netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

jest ich dwóch

7 odpowiedzi1 779 wyświetleńzałożony przez Katarzynka12345, 24.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: jest ich dwóch

Drogie NetKobietki,
piszę bo mam nadzieję na "radę" z Waszej strony. Napisałam "radę" bo wiem,ze tak naprawdę to ja muszę podjąc decyzję, ale chciałabym poznać Waszą opinię, jakis niezależy osąd...

Dwa miesiące temu zaczęłam się spotykać z pewnym chlopakiem (poznaliśmy sie przez internet), chlopak jest naprawdę fajny, świetnie nam się rozmawia, jest pracowity (dla mnie to wazne bo ja tez jestem), mamy dużo współnych poglądów na świat, mieszka 50 km ode mnie ale to akurat nie jest żadnym problemem, generalnie jest super, nie ma na co narzekać, rozmawiamy ze sobą codziennie, non stop, spotykamy sie jak tylko jest na to chwila, mamy podobne poczucie humoru,szanujemy swoje zdanie z tego co widzę i to,że np. zainteresowania mamy zupelnie inne nikt nikomu niczego nie probuje narzucac...

natomiast pojawil sie "problem"....przypadkiem poznałam drugiego chłopaka, w swoim mieście, poznała nas koleżanka, od ktorej on pozniej wyciagnal numer telefonu (ona zapytala mnie czy moze go podać, ja sie zgodziłam, nie wiedząc tak naprawde po co to zrobilam, może dlatego,ze uczuciowo nie zaangazowalam sie jeszcze w zwiazek z tym pierwszym pomyslalam,ze z tym mogę porozmawiać, gdybym z tamtym byla dlugo i bylby to powazny zwiazek to nie zrobilabym czegoś takiego,a tak jakos samo wyszło)...no i ten nowo poznany kolega zaczal do mnie pisac, okazuje sie,ze z tym równie dobrze mi sie rozmawia, ze jestesmy do siebie podobni, ze rowniez moglibysmy stworzyc dojrzaly normalny związek (takie rzeczy sie po prostu wie). ten jest starszy, tamten mlodszy ode mnie, ale jestem prawie pewna,ze z każdym z nich byłoby mi dobrze...i ze ja każdego z nich byłabym w stanie obdarzyć uczuciem i wejść w taki związek całą sobą...

z tym drugiem spotkałam sie dwa razy...chciałam go "wybadać", widzę,ze mu zależny,żeby te znajomość kontynuować...

ale wiem,ze nie mogę tak na dwa fronty jechać, bo to nie fair wobec nich i wobec mnie...nigdy nie przypuszczałam,ze znajde sie w takiej sytuacji, prosze o niewydawanie opinii nt.tego,ze podalam temu drugiemu nr telefonu, bo obie tez znajomosci trwaja tak krotko, zaczely sie prawie jednoczesnie, zycie samo pisze takie scenariusze...

nie wiem co mam zrobić, wiem,ze muszę postanowić, z jednym z nich zerwać kontakt i zaangażować się tylko w jeden związek, ale to jest takie cholernie trudne.... obaj są tacy dobrzy i jest mi z każdym z nich naprawdę super...
ciężko jest mi kierować się "głosem serca" bo z żadnym z nich nie związałam się jeszcze na super poważnie (gdyby tak bylo to zapewne cala sytuacja nie miałaby miejsca)

Czy ktoś z Was był w takiej sytuacji?

2

Odp: jest ich dwóch

jak dla mnie to z tym pierwszym powinnas być

3

Odp: jest ich dwóch

U mnie podobne sytuacje zawsze sie konczyly strata obu kobiet smile Jakos tak sie dzieje smile

4

Odp: jest ich dwóch

No zdecyduj się na jednego, drugiemu powiedz cześć jak czapka i tyle. Kto Ci dodadzi "bierz pierwszego", "bierz drugiego" skoro ani Ciebie ani ich nie znamy?

5

Odp: jest ich dwóch

Napisałam wyraźnie,ze nie oczekuję porady "weź tego" albo "weź tamtego" tylko pytam czy ktoś był w takiej sytuacji, jak sobie z nią radzić, jakie mieliście uczucia...decyzję podejmę sama, nie jestem na tyle niedojrzała by podejmować decyzje tak ważne w oparciu o zadanie kogoś obcego z forum...z całym szacunkiem oczywiście:)

6

Odp: jest ich dwóch

A musisz wybrać między jednym a drugim? Musisz mieć teraz chłopaka? Gdyby naprawdę do któregoś coś poczuła, gdyby to miał być jakiś poważny związek, to nie miałabyś wątpliwości, którego wybrać, bo czułabyś i wiedziała o tym od razu. Być z kimś, bo jest dobry, bo się dobrze rozmawia?
Czas Cię nie goni, nie musisz wybrać TERAZ. Możesz poczekać na rozwój sytuacji, może okaże się, że do któregoś z nich poczujesz coś poważniejszego, może na jednym się zawiedziesz, drugi będzie przy Tobie... A najlepiej nie wybierać między nimi, tylko poczekać na takiego, przy którym sama będziesz czuła "tak, to ten!" smile

7

Odp: jest ich dwóch

Znam ich za krótko,żeby móc to stwierdzić, a żeby ta sytuacja nie stała się chora chciałabym już teraz podjąć decyzję zamiast ciągnąc takie podwójne życie "aż ich poznam obu" .... niby z tym pierwszym jest super, ale tak sobie myslę,że z jakiegoś powodu temu drugiemu też dałam numer... czuję się jak 16tka z problemami miłosnymi...omg

nie jest tak,że koniecznie muszę być teraz z kimś ale w sumie czemu miałabym rezygnować... myślę,że należy po prostu któregoś wybrać...

nikt nie był w takiej sytuacji?

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026