Hej!
Mam chłopaka, jesteśmy razem już z dobre dwa lata.Nie jest to najszczęśliwszy okres mojego życia,mój chłopak jest strasznie nerwową osobą, często traci nad sobą panowanie,wyzywa mnie,czasami nawet szarpie.Przeżyliśmy już jedno rozstanie,po kilku tygodniach wróciliśmy do siebie.
Niedawno poznałam B,jest trochę starszy ode mnie. Świetnie się dogadujemy, miło nam się rozmawia i wiem że bardzo mu się podobam. Bardzo go lubię go, czuje się przy nim lepiej niż przy moim obecnym partnerze. Problem w tym że średnio mnie pociąga, czego nie można powiedzieć o moim "kochanym" chłopaku.
Mam więc problem,co zrobić?
Ps.Dowiedzialam się od kolegi B. że on jest jeszcze prawiczkiem,a ma 28 lat.Trochę mnie to zastanawia,tym bardziej że B. wydaję się być normalnym,towarzyskim,wesołym facetem.A wy co o tym myślicie?
Podobne tematy
Taki szybki wniosek, ja to zrozumiałem tak że ani jeden ani drugi ci do końca nie pasuje.
A ja myślę, że jeszcze nie dojrzałaś do decyzji o poważnym związku. Nie znajdziesz faceta bez wad. Mówisz o nich jak o wyborze koloru farby w Rosmanie... ten.. nieee.. a może ten?... Pamiętaj, że w brew pozorów, mężczyźni także mają uczucia i nim cokolwiek postąpisz, przemyśl to dobrze.
Nie sądzisz, że opinia kolegi o tym czy miał kobietę, może być wyssana z palca? Najlepiej u źródła się dowiedzieć, zresztą... czy to aż tak dużo zmienia nawet jeśli rzeczywiście jeszcze jest prawiczkiem?
Najlepiej pobadz troche sama, moze bedzie Ci latwiej zdecydowac sie czego chcesz ![]()
odpuść sobie
Wiesz co zrobić? Skoro będąc z A myślisz o B to zostaw A w spokoju, to po pierwsze.
Następnie możesz poumawiać się z B żeby obczaić czy będzie dla Ciebie dobrym partnerem. Jeśli tak- bierz go, jeśli nie- jemu też daj spokój.
I nie inaczej. Jak chcesz się nastawiać na innego to najpierw skończ z obecnym. Ryzykujesz- bo przyszły może się okazać gorszy, ale do ku**y nędzy, trochę klasy trzeba mieć.