netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Słowa, które ranią najbardziej

89 odpowiedzi55 048 wyświetleńzałożony przez Olinka, 29.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Słowa, które ranią najbardziej

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 90 ]

1

Temat: Słowa, które ranią najbardziej

Słowa są potężną bronią i stanowią naprawdę silne oręże przeciwko drugiej osobie. Celnie zadane zostają z nami nawet przez całe życie, wywołują ból, cierpienie, rozpacz. Raz wypowiedzianych nie da się cofnąć.

Czy są takie słowa, które ktoś kiedyś wymierzył przeciwko Wam, a które tkwią w Waszej psychice po dziś dzień i w najmniej spodziewanych chwilach dźwięczą w uszach? Czy są takie stwierdzenia, które wywarły silny wpływ jeśli nie na całe życie, to na pewno przynajmniej na jakiś jego fragment? Słowa, o których wciąż pamiętacie, bo nie sposób zapomnieć?

2 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2010-07-29 12:19:13)

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Są takie słowa...
słowa mojego byłego, mimo że jest po nim wilka pustka i ze nadal darzę go żywym uczuciem to powiedział "Ja Cię już nie kocham, a być może tak naprawdę nigdy Cie nie kochałem tylko mi się wydawało" wszystkie słowa które słyszałam w dniu zerwania bolą do dziś, słyszę je w głowie i widzę obrazy gdy były wypowiedziane.
Usłyszałam je od niego w czasie kłótni po zerwaniu "jesteś i byłaś nudna dlatego tak często zasypiałem gdy byłem u Ciebie"
No i słowa jego przyjaciela ni stąd ni  zowąd, uważałam go też za przyjaciela tak zawsze mówił. I powiedział "Nie pisz, nie dzwoń do mnie, mam Cię dość, dość udawanych uśmiechów i bycia miłym dla Ciebie, jesteś nudna nie mam o czym z Tobą gadać. Nie chce z Tobą gadać ani się widywać" Boli nadal... bo przez to posypała się moja paczka... co najśmieszniejsze, większość osób stanęło po mojej stronie, twierdząc ze jemu się coś odkleiło (ale ze on w tej paczce jest dłużej to nikt nie powie mu wypierdzielaj, ale ja teraz czuje sie tam nieswojo)... Cóż, dobrze że były takie osoby które były ze mną, ale to nie cofnie tych słów.
Było jeszcze trochę słów które bolą... między innymi słowa mojej babci na moich rodziców, ale to już inna sprawa.
Słowa mogą ranić jak nóż, a nawet bardziej, bo cios nożem sie zagoi a rana po słowach zostanie na zawsze... bo pamięć ludzka jest wyjątkowo silna.

3

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Całe szczęście nie usłyszałam takich słów od mojego obecnego faceta, ale usłyszałam od byłego. "Marzył mi się seks z tobą, ale nic poza tym. Lubiłem Cię, ale chyba jednak nie kochałem." Gdzie ja wypruwałam flaki z siebie, żeby nasz związek funkcjonował jak najlepiej tym bardziej, że dzieliło nas 80km. Wszystkie moje starania poszły na marne. Czułam się jak naiwna idiotka.
Były też takie słowa od mojego ojca, powiedział mi kiedyś, że zachowuję się jak ladacznica, bo w tym czasie zaczęłam spotykać się z moim pierwszym chłopakiem. Wszystko się wyjaśniło, ale nigdy nie zapomnę mu tego, że mógł mnie tak nazwać.

4

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Ja nigdy nie zapomnę słów wypowiedzianych przez wydawało mi się najbliższą mi osobę, mojego męża.
Cytuję : "nie kocham Cię, nawet Cię nie lubię" oraz "powiedziałem, że Cię kocham bo chciałem Cię bzy....ć"
Do końca życia będę sobie przypominała jak patrzył w oczy i mówił takie słowa po kilku latach małżeństwa matce swoich dzieci...

5 Ostatnio edytowany przez jakWiatr (2010-07-29 15:43:31)

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

-raz mi babcia powiedziała bo nie chcialam zgodzic sie na slub z kimś kogo w ogole nie kochałam cyt."Ty,to masz serce z kamienia"
-niedawno najblizsza ciocia cyt."Ty,nie wiesz czego w ogole od zycia chcesz!"przykro mi sie zrobiło,bo myslalam,ze kazdy sekret moge jej wyjawić,chciałam wsparcia a nie krytyki
-szef mi raz powiedział tak cyt."Ty,gówniaro brak Ci pokory,nie nadajesz sie do niczego,nawet do sprzatania"choc tak bardzo sie starałam w byłej pracy,robiłam ciagle nadgodziny,coz nie doceniono
-przyjaciel mi powiedział raz tak cyt."kochasz krótko lecz namiętnie"
-mama mi kiedyś powiedziała "nie kocham Cię,przez Ciebie nie mozemy sie dogadać z ojcem"czy jakos tak oraz "Ty,nie nadajesz sie do niczego,nie umiesz czegos tam ugotować"albo "wstydzę sie za Ciebie,nie przychodz do mnie do pracy,jakie TY masz grube nogi,patrz jak Ci sie sadło wylewa","nikt Ciebie nie kocha","sama bedziesz wychowywać swoje dzieci,my z ojcem bedziemy podrozowac i odpoczywać"
-kolega raz mi powiedział "Ty,w Twoim wieku powinnaś juz dzieci bawić a nie imprezować","cos z Tobą chyba nie tak jak juz starą panną jestes"wredny ale mu wybaczyłam choc te słowa mnie zabolały

6

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Często słowa bezmyslnie wypowiadane przez rodziców do dzieci pozostaja w świadomości i mają duży wpływ w dorosłym życiu.To co mówią do nas najbliższe nam osoby ma zawsze duże znaczenie.Tyle jest pieknych mądrych słów nie rozumiem dlaczego ludzie krzywdzą innych.Przecież można wszystko ująć tak,zeby nie skrzywdzic i nie ranić.

7 Ostatnio edytowany przez GORKA (2010-07-29 13:00:07)

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Był w moim małżeństwie "okres czarnych chmur",padło wiele zdań,słów, które strasznie bolały. Bolą nadal,choć staram się o już o tym nie myśleć.
Padły z obu stron. O sobie napiszę tyle że żałowałm zaraz po tym jak je wypowiedziałam,ale było już za późno.
Nie były to co prawda przekleństwa (ani ja ani mąż nie przeklinamy) ale pozostają w pamięci.
Minęło trochę czasu-staramy się pracować nad sobą,i jak na razie odpukać-jest dobrze.
Myślmy nad tym co i do kogo powiemy,nerwy są głównym napędzaczem złych słów.
Cytat:
Ktoś kiedyś mi coś wyznał

były to piękne słowa

Bóg mu rację przyznał

że miłość jest perłowa.

Należy o nią walczyć i zawsze ją doceniać

trzeba być cierpliwym

wypowiedzianych słów nie zmieniać.

Utracić ją można tak prędko

trudno ją potem odbudować

Zapomnieć o niej tak ciężko

jednym słowem wszystko zrujnować.

Pomyśl co mówisz, bo czyjeś serce możesz zranić

popełnione błędy naprawia się latami

W jednej małej chwili wszystko można schrzanić

przykre słowa sprawiają, że jesteśmy sami?

8

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Najbardziej smuci mnie to, że po pewnym czasei można już do tego stopnia się uodpornić na przykre słowa, że samemu się je zaczyna wypowiadać, bo nie czuje się ich wagi. Jestem przerażona tym, co czasami mówię. Traktuję to jak pewien kod, którego mnie nauczyli: 'boli Cię więc mówisz raniące słowa" a nie dosłownie. Czasem czuję się zupełnie wypaczonym człowiekiem.
W moim życiu dużo ich było. Część z nich wybaczyłam, bo były wypowiedziane w gniewie, część, bo wiem, że ich wypowiedzenie utrzymuje równowagę psychiczną bliskich mi osób i potrafię zrozumieć mechanizm ich wypowiadania, a część, bo wiem, że (chociaż to dziwne) były szczególnym wyrazem troski o mnie.
Ale pewnego dialogu chyba do końca życia nie zapomnę. własnie dlatego,że wyraża prawdziwe poglądy i nie jest żadnym systemem ataku-obrony, jak te wyżej. Brzmiał on tak (było to jakiś rok temu):
Ja: Mamo, boję się, że mam depresję.
Mama: To grzech, powinnaś to wyspowiadać.

9

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

w moim życiu też trochę tego było słowa rodziców wypowiadane gdy się z nimi mieszkało.Jesteś taka i owaka.takich słów się nie zapomina ino odkłada w nie pamięć.Ostatnio z ust koleżanki która uważa mnie za przyjaciółkę usłyszałam słowa'' bo zapomnę ,że się przyjażnimy ''a nic jej nie zrobiłam brała mnie pod jakiś szantaż .Od męża tez coś przy kłótni nieraz usłyszę ale nie są to drastyczne słowa.Każdy z nas w złości wykrzyczy coś a potem tego żałuję bo tak naprawdę wcale tak nie myśli. T o tylko takie impulsy chociaż takie słowa bolą .

10 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2010-07-29 14:11:40)

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

To ja dodam że od rodziców też usłyszałam parę razy niemiłe słowa typu " z Ciebie to jest leń śmierdzący, nic byś nie robiła tylko siedziała i się nudziła"
albo gdy nie chciałam bądź nie mogłam w danej chwili czegoś zrobić "nie chcesz, nie możesz? ok, ale przyjdź kiedyś do mnie że potrzebujesz pomocy to zobaczysz jak to jest"

A co do słów że mnie mój teraz były nie kocha... to gdy spytałam po co mi mówił jeszcze tego dnia i codziennie okazywał uczucia i mówił że kocha to powiedział "mówiłem Ci i byłem miły żebyś mi już nie narzekała".

No i słowa które nie trafiły do mnie bezpośrednio, ale o których dowiedziałam się wczoraj i zabolało mnie tak samo mocno jak osobę do której były skierowane, słowa mamy, mojej mamy skierowane do niej (podkreślam żyje w normalnej rodzinie, kochającej się) "ja kiedyś wam ją sądownie zabiorę, i nie będziecie mieć do niej już żadnych praw" po tych słowach stwierdziłam że moja babcia to chyba tak naprawdę nie kocha mnie ani mojej mamy i traktowała mnie jak kartę przetargową lub zwykły przedmiot. Do tej pory, mi wtykając szpilki, a przed ludźmi się mną chwaląc.

11

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Na tym forum ogromną uwagę przywiązujemy do zachowania kultury wypowiedzi oraz zasad polskiej ortografii i interpunkcji. Za dostosowanie się do panujących zasad dziękuję w imieniu Redakcji. (Moderatorka Olina)

12

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Od byłego usłyszałam słowa, które nie miały ranić - przynajmniej w jego mniemaniu - ale zraniły bardziej, niż te nieprzyjemne:
- chyba musiałem się przekonać, czy z kimś innym nie jest mi lepiej
- jak już raz zdradziłem, to nie miało znaczenia, czy to powtórzę, przecież to i tak nic nie znaczyło
- trudno mi teraz będzie znaleźć kogoś takiego jak ty, poprzeczka jest wysoko postawiona - żeby była tak mądra i ładna jak ty.
Byłam więc poligonem doświadczalnym? Egzaminem przed kimś "odpowiednim"? Sprawdzianem, na co sobie może pozwolić i kogo nastepnego może dopisać do swej listy?
Najbardziej zraniły mnie właśnie te słowa, które oznaczały brak szacunku do moich uczuć, a świadczyły o jego bezmyślności i egoiźmie.

13

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

ro temu po 13 latach małżeństwa usłyszałam- nie byłem, nie jestem, i nie będę z Tobą szczęśliwy- zabolała i boli do dzisiaj

14 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-07-29 19:35:36)

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Od byłego męża usłyszałam tyle agresywnych i wulagrnych słów i wyzwisk, że żal przytaczać. Natomiast na naszym forum prawie 3 lata temu żaliłam się, że kiedy obcięłam włosy (na krótko - ale wyglądałam naprawdę pięknie i fajnie się czułam), ten "osobnik" powiedział, że już mnie nie kocha, bo kochał Milę w długich włosach. Potem jeszcze usłyszałam, że wyglądam jak stara krowa. I do tego "fuuuj". Półtora roku po ślubie z kolei podczas moich problemów ze zdrowiem dowiedziałam się, że "nie chciał, nie chce i nie będzie chciał mieć dzieci", że na naszym ślubie kłamał, że mam sobie pójść po kościelne unieważnienie małżeństwa i nie będzie mi robił żadnych problemów, że dziecko to potwór który go zabije, że nie będzie (tu nastąpiło wulgarne słowo oznaczające ciężką pracę) na jakiegoś bachora. I że (tu nastąpiło wulgarne słowo oznaczające "nic") go obchodzi, że jestem chora i że to moja ostatnia sznasa na dziecko być może. Kiedy od niego odeszłam już, to podczas jakiegoś przypadkowego spotkania dowiedziałam się, że kiedy braliśmy ślub, to on był zakochany w mojej przyjaciółce, podobno z wzajemnością, ale oboje doszli do wniosku, że nie chcą mnie ranić i dlatego nie zostawił mnie przed ślubem. To raczej była taka rewelacja, w którą nie do końca wierzę, zresztą przyjaciółka się wszystkiego wyparła. Więcej takich słów mam wypisane w pozwie rozwodowym - tak ku pamięci.

Edit:

agapy napisał/a:

Do końca życia będę sobie przypominała jak patrzył w oczy i mówił takie słowa po kilku latach małżeństwa matce swoich dzieci...

Nie rób tego, nie zadręczaj się tym. Nie warto o tym myśleć do końca życia. Ja dzisiaj wspominam słowa byłego męża bez emocji. Kiedyś mnie bolały, mocno raniły a dzisiaj przestały mnie obchodzić. Są jedynie niezbyt miłym wspomnieniem, ale nie myślę o nich, tylko sporadycznie, jak chociaż by je napisać w takim wątku. Dzisiaj też śmieszy mnie ten człowiek, jego niedojrzałość emocjonalna, prymitywne myślenie, egoizm.
Pomyśl raczej o sobie, pomyśl, jaki świat jest piękny, rozkoszuj się życiem smile.

15

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Wydaje mi się, że najbardziej potrafią zranić rodzice. Nieopatrznie rzucone słowo czasem zostaje w psychice dziecka na zawsze, dopisywana jest do niego historia, która w bardzo istotny sposób może zaważyć na całym przyszłym życiu dziecka. Osobiście nie pamiętam żadnych takich słów od rodziców, ale przykładów wokół mam dużo - np moja siostra, która usłyszała kiedyś od mamy, że jak dalej będzie tak tyć to za kilka lat będzie wyglądać jak świnka. Siostra pamięta to do dzisiaj, a kiedy byłyśmy nastolatkami to byłe jej mały prywatny koszmar.

Z kolei mój ex często w dzieciństwie słuchał, że jest głupi, że się do niczego nie nadaje. W dorosłym życiu był tak na te teksty przewrażliwiony, że nawet w trakcie najbardziej zażartej kłótni nigdy ich nie użyłam - wiedziałam, że to go niewyobrażalnie zrani.

Nie należę do osób, które zamartwiają się, przywiązują wagę do usłyszanych słów, więc chyba żadne słowa nie zwichrowały mi skutecznie psychiki. Wszystkie okropności jakie usłyszałam w trakcie 7 lat związku przestały boleć w momencie, kiedy ów związek się zakończył. Najbardziej znamienne konsekwencje chyba miał tekst mojego ex, że do niczego się nie nadaję w łóżku. Mimo, że wiedziałam, że te słowa nie były prawdziwe, że powiedział tak tylko po to, żeby mi dokopać - zabolało wściekle. I skutki miało szerokie: poszłam zasięgnąć innej opinii...

16 Ostatnio edytowany przez GORKA (2010-08-04 08:32:18)

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

vinga ja też uważam że najbardziej bolą slowa rodzica.
Niewiem ale jak przeczytałam wasze posty to pomyślałam sobie że fajnie by było że, żeby zostac rodzicem trzeba by było spełniać pewne kryteria,to śmieszne wiem ale  może dobrze by było gdyby każda kobieta przed urodzeniem dziecka przechodziła taki egzamin. Chodzi mi o to że wiele osób (kobiet i męszczyzn) nie nadaje sie na rodziców.

17

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

To prawda najbardziej bola slowa rodzica . Slowa ktore dotknely mnie najbardziej tkwia we mnie do dzis..

                                                                       ,,Zaluje ze cie urodzilam''-to uslyszalam od mojej matki,gdy mialam 16 lat.
                                                                       ,, Jestes nikim''-to tez uslyszalam od mojej matki.
                                                                       ,,szanuj sie corko ''-to uslyszalam od Ojca.
                                                                       ,,Nie zostawiaj mnie tutaj...'' - to brat powiedzial w pewnych okolicznosciach.

Slow,ktore mi bardzo utkwily w pamieci jest o wiele wiecej,ale nie nadaja sie na publikacje.A te wyzej wymienione dotknely do cna.

Slowa wedlug mnie rania najbardziej.Przynajmniej mnie,raz wypowiedziane nigdy sie nie cofna.Mam do tego dokladnie to samo podejscie co Olina jak widze. smile

18

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Ja usłyszałam też wiele nieprzyjemnych słów od moich rodziców:
- po (wulgaryzm) cie zrobiłem-ojciec
-dla mnie znaczysz tyle co zero-ojciec
-miejsce wnuka jest przy babce, a nie przy k...e, która ma sie za jego matke-moja matka to powiedziała, jak uciekłam za granice. Miałam dość bicia i poniżania przez rodzine. Teraz sie pogodziłyśmy, ale zawsze jak na nią patrze to mi sie przypominają jej słowa.

Jeszcze było wiele innych, ale te oststnie tkwią we mnie dalej jak cierń w sercu sad

19

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

facet ktorego kochałam mój pierwszy facet w życiu, i pierwsza miłość....... tak mnie zapewniał o swej milosci...kazdy juz nam wrózył jak najlepij juz byly prawie zareczyny itp byl raj....jaka glupia byłam, ciagle czuje ból.......a to juz 4 miesiace jak jestem sama sad nie moge zapomniec...cyt: czego ty chcesz odemnie dziewczyno?nie rozumiesz nie ma nas i nie było! odpier...się! a wczesniej przed tym pisal sms ze kocha itp... i zerwal ze mna telefonicznie po 4 latach.......... a najbardziej boli mnie to...ze pisze do moich znajomych jak to on mnie skrzywdzil itp...ze taka cudna bylam itp i by mna sie opiekowali...bo on walczy o mnie a w tym samym czasie ponad 500km ode mnie jest z inna laska w pracy o po pracy i na oczach naszych znajomych...razem sie migdalą.....wybrał stazystke ze swojej pracy...heh najlepsze było to ze w tym czasie gdy byl ze mna....flirtowal ostro z nią.... a dzis nie wytrzymalam i zadzwonilam do niego i zapytalam ten ostatni raz....dlaczego...od kiedy przestales mnie kochac....a ten nawet nie poznal mnie...a ja lamliwym glosem...nie wstyd ci?nie masz sumienia tak w pracy sie migdalic na ich oczach ze stazystka? a ten na to ze nie bedzie ze mna rozmawial jest w pracy....i sie rozlaczyl....a wczoraj pisal mej przyjaciolce sms jak to mnie kochal....i ze walczy o mnie....

20

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Bliźniaczka22 faktycznie to byl cios niezly i to po 4 latach. A opowiada tak waszym znajomym, aby siebie oczyscic i ukazac siebie w jak najlepszym swietle a ciebie w zlym. Pomysl on walczy ty nie chcesz... Troche to dziwne, ale moj eks robil zupelnie to samo, baaa dalej to robi jak wpadnie na ktoregos lub ktoras z naszej paczki. On jest cacy a ty beee okrutne

21

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

mkm254 tak okrutne, najgorsze że nie umiem się jakoś pozbierać tym bardziej że sprawił że przestałam wierzyć w siebie mówił mi jeszcze jak bylismy w zwiazku i było dobrze ( ale znał już tę stazystkę a ona zarywała do niego, co dowiedziałam się po fakcie) cyt. "powinnaś brać przykład z M...(imie tej stazystki) ona nie dość że na stażu i nas to jeszcze po nocach cięzko charuje itp a ty jestes beznadziejna i sie lenisz" a ja szukalam pracy a ciezko jest w malym miescie i tylko na stazu byłam a on juz mi sie konczył ja w tym momencie szukalam wsparcia od byłego a on mi takim tektstem... poza tym powiedział jeszcze że w swej pracy to by zatrudnił własnie tę stażystke a nie mnie...bo ona ma dziecko itp... jest sama... smile i bardziej tego potrzebuje, nawet jego matka sie zdziwiła jak to usłyszała ode mnie...no chyba że też udawała jak on... jedno jest pewne, facet jest beznadziejny bo zamiast powiedzieć ok znudziłas mi sie czy coś...lub że odległośc to za wielka itp, to wolił na mnie się wydzierać wyzwać i rzucić sad a ja kochałam całym sercem i po co takie coś? i to mnie boli nie potrafie już jakoś sie pozbierac po tym wszystkim

22

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Eeh, mi też mówił, że kocha, że jestem jego całym światem, oświadczył się nawet... Było właściwie idealnie i nagle, tak z dnia na dzień usłyszałam:
"wiesz co?fajnie było, ale ja Cię jednak nigdy nie kochałem, tylko mi się wydawało.Wciąż kocham tamtą i tylko na niej mi zależy."

A poza tym usłyszałam w trakcie kłótni przykre słowa od przyjaciółki:
"Nienawidzę ludzi, którzy udają wciąż kogoś innego, nie potrafią być sobą i szmacą się bo myślą, że są fajni"

23

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

ZawszeWinna współczuję Ci...ach faceci sad benadzieja czasem myślę że już naprawdę normalny porządny facet nie istnieje sad nawet kolezanka gada że u niej w robocie facet ktory ma wspaniala żonę (sam ją wychwala) dzieci dom kasę itp a zdradza własną żone sad to jest okropne ja nie wiem czy to jakaś "choroba" u tych samców?

24

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

miałam cięzki i mam okres w swoim zyciu mój probem to jedzenie tzn. nie jedzenie.twierdzą, że jestem za chuda 165 i 44 kg czasem 45. pewnwego dnia usłyszałam od mojego M. że wstyd mu ze mną gdzieś iść i mam nie dziwić się, że rzadko gdzieś chodzimy.... to zabolało i boli do dzis.po czasie powiedział mi tak, że chce mnie zmotywować tylko szkoda, że wcześniej nie pomyślał nad słowami. odebrałam to tak gdyby się mnie brzydził do dzis pozostał żal, smutek jak można coś takiego powiedzieć

25 Ostatnio edytowany przez Onorina (2010-08-09 09:50:26)

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Wczoraj miałam okropny dialog ze swoim rodzicem płci męskiej. Wybaczcie, ale muszę się wygadać.
Wrócił koło 22 po 2tygodniowej nieobecności z wakacji, jeszcze dobrze nie zdjął butów, po moim "cześć, tatp" i do mnie:
On: Muszę ci podziękować za wspaniałe wakacje. W imieniu swoim, i mamy, i cioci, babci, dziadka, wszystkich.
Ja: ale o co chodzi?
On: Nie udawaj głupiej! Telefony się urywały, by wszyscy się o ciebie obawiali! Mnóstwo pieniędzy wydaliśm y na wydzwanianie do Ciebie, do Kijowa, wszędzie!
Ja: Przecież to nie moja wina że zachorowałam!
On: Twoja, twoja! Pokazałaś, jaka jesteś dorosła!
Wyłaczyłam kpmuter i wyszłam z pokoju.
Dla wyjaśnienia: członkowie rodziny ww dzwonili do mnie, ciocia codziennie na skypa, i słowa wyrzutu nie usłyszałam, jedynie troskę o to, co tam i jak się czuję.
Uznałam ten tekst za podły. Nie dosć, że nie wiadomo na pewno co mi jest, nie dość, że mam te wszystkie objawy, nie dosć, że boję się o przyszłosć swojego macierzyństwa plus o włosy, których jest zauważalnie mniej, to jeszcze taki tekst...
Różne się zdarzały, w tym i taki parę razy, że nie może się doczekać, kiedy się wyprowadzę się z domu. No ale ten był niesamowity.

Te przeklęte zaburzenia hormonalne. Zazwyczaj po czymś takim ograniała mnie ślepa furia. Wczoraj, z powodu mojej ostatnio nabytej skłonności do łez przepłakałam 5 godzin. No i się trzęsłam. W efekcie znowu się nie wyspałam sad

Dziękuję za uwagę tym wszystkim, którzy zechcieli przeczytać te wynurzenia. Przepraszam za ich długość, ale... no.

26

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

oj są takie słowa kiedyś babcia mi powiedziała: ,, jesteś beznadziejna ,do niczego się nie nadajesz śmieciu''  i teściowa w dniu ślubu nie mnie ,ale wujkowi; ,, myślałam,że do tego ślubu nie dojdzie ,ale się myliłam i jestem bardzo niezadowolona'' przykre:(

27

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Tak najbardziej ranią rodzice
13 lat temu po brutalnym gwałcie usłyszałam od rodziców ,, Sama tego chciałaś , sama rozłozyłaś nogi,,
te slowa tkwia we mnie do dzis

Sa tez slowa oskarzajace
Moja tesciowa po tym jak jej syn a moj juz byly maz zabil po pijanemu czlowieka ,,to twoja wina to przez ciebie,,

Moj obecny facet
I to boli teraz najbardziej nie wiem co dalej Juz przeprosil tlumaczyl ze mnie kocha i byl zdenerwowany
powod tych slow to to ze napisalam email do swojego bylego zawsze pisalismy ja nie widzialam problemu ,,ty s..o ,k...o , szmato ,, oczywiscie bylo tego wiecej
 
TAK SLOWA RANIA

28

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Nie uwazam tak to nie prawda boli tylko falszywe oskarzenia i stwierdzenia


Nie jestem winna temu co zdarzylo sie 13 lat temu
Zaden facet nie ma prawa skrzywdzic kobiety nawet jesli szla by prawie nago
ja bylam dziewica i raczej nie ubieralam sie wyzywajaco (dzinsy i sweter z golfem to malo wyzywajacy stroj )
Wiec to nie prawda zabolala

Tesciowa tez nie miala prawa mnie oskarzac to nie moja wina ze jej syn byl pijakiem i to na dlugo przed tym jak zaczal spotykac sie ze mna , przed slubem bylo to doskonale ukrywane
Nie moja wina jest ze zabil po pijaku


Co do faceta to typowy macho a z drugiej strony rozpieszczone dziecko ktore czesto najpierw mowi potem mysli


PRAWDA NIE BOLI PRAWDA DAJE DO MYSLENIA

JEZELI USLYSZYMY OD KOGOS PRAWDE TO NAWET JAK W PIERWSZYM MOMENCIE ZABOLI TO PO GLEBSZYM PRZEMYSLENIU PRZYZNAJEMY RACJE

29

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

A mnie najbardziej ostatnio zabolało:

Kocham Cię ale nie moge być z Toba.

30

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Czemu niby nie może dziwne tłumaczenie
takie płytkie zabrakło mu argumentów
Najgorsze to to ze nic nie wyjasniaja takie slowa
nie wiadomo co myslec

31

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

W sylwestra ( dzień po tym jak się dowiedziałam ,że w życiu mojego męża jest inna kobieta) usłyszałam od niego: " Przez wszystkie lata naszego małżeństwa ( 17 lat) nigdy nie było mi tak dobrze jak jest mi z nią...."

32

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Ja w swoim zyciu usłyszałam wiele przykrych słów..i choc wybaczyłam to gdzies tam w podswiadomosci one we mnie tkwią i bolą...
Nie tak dawno usłyszałam od swojego faceta który był pod wpływem alkoholu ze jestem płytka,,pusta,,,a jak zapytałam go czy mnie jeszcze kocha odpowiedział ze NIE WIE,,,,zabolało mnie to bo nie wiedziałam czemu tak mówi skoro nie ma do tego powodów...
Fakt ze na drugi dzien przepraszał sugerując sie tym ze za duzo wypił i nie wiedział co mówi nawet nie pamieta ze tak mówił...
To tak sie wbiły mi w pamięc ze nadal bolą...Mówią ze to co sie mysli po trzezwemu to sie powie po pijanemu,,Ja wiem ze prawda nie powinna bolec ale on nie miał podstaw do tego aby stwierdzic ze jestem pusta i płytka....Mimo wszystko mam do niego w głębi serca zal o to co powiedział..

33

Odp: Słowa, które ranią najbardziej
Lidzia napisał/a:

...Mówią ze to co sie mysli po trzezwemu to sie powie po pijanemu...

Są ponoć dwie szkoły, jedna taka która mówi, że faktycznie pod wpływem alkoholu mówi się to co myśli, a druga, że mówi się to co się ubzdurało bo mózg nie pracuje poprawnie...sama się często zastanawiałam nad tym, zwłaszcza po słowach najbliższej osoby, która ma problem z alkoholem i jak tylko wytrzeźwieje twierdzi, że wcale tak nie myśli lub co gorsza nawet nie pamięta co mówiła. A w mojej głowie te słowa zostają i nie sądzę, że kiedyś o nich będę w stanie zapomnieć...

34

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Są ponoć dwie szkoły, jedna taka która mówi, że faktycznie pod wpływem alkoholu mówi się to co myśli, a druga, że mówi się to co się ubzdurało bo mózg nie pracuje poprawnie...

No własnie sama sie nad tym zastanawiam jak to naprawde jest z tym ze osoby pijani ublizają nam i ranią słowami..
Po czym twierdza po wytrzezwieniu ze oni nic nie pamiętaja aby cos takiego nam mówili..
Moim zdaniem moze to jest tak ze jesli cos ich męczy i nie mają odwagi nam powiedziec prawdy po trzezwemu to wtedy wolą sie napic aby miec większą odwagę do tego co chcą nam powiedziec..Po czym na drugi dzien jest im głupio i wstydzą sie  swojego zachowania więc wolą udawac ze nic nie pamiętają..Albo poprostu pijąc nie są swiadomi swoich słów i mówią cos co im język na usta nasunie,,byle co aby sie wyładowac..

35

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Dokładnie tak samo myślę i też często się nad tym zastanawiam. Dobrze, że ja sama nie mam takiego problemu. Umiem powiedzieć to co myślę prosto w oczy i nie potrzebuje alkoholu dla odwagi smile a tłumaczenie, że się nic nie pamięta jest chyba najlepszą na świecie wymówką. Można kogoś ranić po czym rano stwierdzić, że się nic nie pamięta...ja osobiście nie przyjmuję do wiadomości takiego tłumaczenia!

36

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

agapy-Kochana uwierz ze takich jak my z tym samym podejsciem jest wiele...
Ja tez jesli cos mi nie pasuje to wale prosto z mostu.:)-ewentualnie potem mogę wyjsc gdzies do znajomej na koniaczka:)
aby sie odstresowac:)
Dla mnie takie tłumacznie ze nic nie pamiętam równa się z pustą i beznadziejna sprawą...;)

37

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Mnie nie zraniły nigdy żadne słowa tak bardzo jak słowa mojego pierwszego faceta ( już byłego ) "pamiętaj. Ty jeszcze nie odrobiłaś mi wszystkich prezentów jakie ode mnie dostałaś"

38 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-09-12 15:40:14)

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Oj, napewno każdy z nas usłyszał wiele przykrych słów, szczególnie od najbliższych. Przykro czyta się Wasze posty, szczególnie te, o nieprzychylnych słowach rodziny. Ja też wiele usłyszałam niemiłych rzeczy. Wybaczyłam, jednak napewno nigdy ich nie zapomnę.
Od mamy usłyszałam:
"Po Tobie to się wszystkiego spodziewam, nie zdziwiłabym się gdybyś przyszła i powiedziała mi, że jesteś w ciąży". Niby nic takiego,ale te słowa bardzo mnie zabolały. Dała mi do zrozumienia, że uważa iż jestem bezmyślna, głupia. A ja naprawdę nie jestem taką osobą. Zarzuciła mi też, że nie jestem ambitna. Najbardziej zabolało mnie jak zawsze porównywała mnie do mojej siostry. Np. dostałam jedynkę w szkole a ona do mnie z tekstem " No super, następna jedynka. Ewelina to zawsze przynosiła same 5. Jak dostała jedynkę to płakała cały dzień, a Ty to wszystko olewasz". Wszystko co nie zrobiłam to było " A Ewelinka to, Ewelina tamto.. " Chyba nie muszę dodawać, że Ewelinka zawsze była na pierwszym miejscu,a ja... niezauważana. Tak jest do teraz. Przyzwyczaiłam się.
Zawsze pilnowałam moją młodszą siostrę, byłam dla niej prawie jak matka. A jednym razem  nie chciałam jej pilnować. Chciałam mieć trochę czasu dla siebie, a ona do mnie: "Zobaczymy. Jak będziesz miała dziecko to też Ci nie będę pilnować. Nie licz na moją pomoc". Jak wspomniałam aby trochę czasu poświęciła mojej młodszej siostrze, bo przecież dziecko chce mieć normalną matkę to ona odpowiadała " Czego Ty ode mnie wymagasz?!" Od razu kończyłam temat. Usłyszałam też od niej, że jestem tak beznadziejna, nie zdam matury i będę do końca życia sprzątała ludziom domy. Taa, to się nazywa "wsparcie rodziny".  Pocieszam się tym, że teraz jestem w klasie maturalnej, za kilka miesięcy kończę szkołę, wyprowadzam się z domu. I nie mam zamiaru utrzymywać z nią kontaktu. smile
A od chłopaka, na którym mi zależało (mówił że jemu na mnie też) usłyszałam : " Wy kobiety to się tylko do jednego nadajecie" Oczywiście zaczął przepraszać zanim zdążyłam cokolwiek odpowiedzieć. Spodziewał się kłotni,ale ja powiedziałam, że przynajmniej wiem jakie ma zdanie o kobietach. Bardzo przepraszał. Wybaczyłam mu. Jednak tych słów także nigdy nie zapomnę. Takich rzeczy po prostu się nie da zapomnieć.

39 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-09-15 21:19:28)

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Na spam  są kobiety, które usłyszały przy rozstaniu mniej więcej to samo: nigdy Cię nie kochałem, byłaś nudna,straciłem czas itd.    Życie jest nudne i powtarzalne. Pomyślcie o tym i nie bierzcie wszystkiego do siebie. smile

40

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

ja wiele lat temu uslyszalam od ojca : " ja nie chcialem corki tylko syna " ... teraz jak jakas jest klotnia to przypominaja mi sie te slowa. w sumie to jak patrze na niego to pamietam o tym zdaniu....
z posrod wielu osob ktore mnie otaczaja to najbardziej ojciec mnie skrzywdzil slowami. mam do niego straszny zal ze tak mnie traktuje.  JA BEDE INNA DLA SWOICH DZIECI

41

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Faktem jest, że najbardziej bolą ostre słowa od najbliższej rodziny.
Przed maturą, której bardzo się bałam i stresowałam, usłyszałam od ojca: "Przecież i tak nie zdasz..."
Z natury jestem szczupła osobą i któregoś razu ubzdurałam sobie, że mam kilka kilogramów za dużo. Będąc u rodziców usłyszałam od ojca: "Normalnie tyjesz w oczach..." Nie muszę mówić, ile wtedy płakałam...???
Miałam problem, żeby zrobić prawo jazdy. Po prostu mi nie szło. Matka wtedy do mnie powiedziała: "Co to za problem zdać na prawo jazdy...???"
Kiedyś mi powiedziała, że jestem ograniczona, że ze swoim charakterem zostanę starą panną, że wychowała mnie na potwora. I że jestem złym dzieckiem.
Kiedy chciałam się wyprowadzić od babci, usłyszałam od niej: "Kiedy w wieku 13 lat wyprowadziłaś się z domu, przyjęłam Cię pod swój dach. A teraz kiedy ja potrzebuję Twojej pomocy oświadczasz, że się wyprowadzasz??? Jesteś niewdzięczna! Możesz pomarzyć o tym, że zostawię Ci to mieszkanie. A jesli się wyprowadzisz, powrotu nie będzie"
To są oczywiście wypowiedzi jedne z lajtowych. Zapewniam Was, że były również bardziej hardcorowe.
Usłyszałam również od swojego partnera, z którym stworzyliśmy raczej wolny związek, po 2,5 roku takiego układu: "Nigdy tak naprawdę z Tobą nie będę. Niczego Ci nie obiecywałem, więc nie naciskaj na deklaracje" Teraz znów się spotykamy, ale te słowa wracają do mnie, za każdym razem, kiedy się widzimy.
Ach, sąsiad kiedyś powiedział trochę za głośno: "A, to ta brzydka szła..." Heh, teraz to się z tego śmieję, ale wtedy do końca wieczora było mi smutno...

42 Ostatnio edytowany przez sunset (2010-09-16 21:43:24)

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

....proste że XXXX była lepsza niż Ty, zostawie Cię i wrócę do niej, bo Ty się do niczego nie nadajesz....
to było dawno i nie raz usłyszałam że jego była lepsza niż ja nie mogłam pojąć to po co do cholery jest ze Mną?!
Zawsze przepraszał, że on to powiedział mi na złośc żeby Mnie wkurzyć itd.
nigdy Mnie nie wkurzał tym tylko tak strasznie ranił ze nawet pojęcia nie miał jak bardzo to boli ;(
na szczęście ogarnął swoje idiotyczne robienie mi na złość... już takich rzeczy Mi nie mówi. Ale faktycznie nikt nas tak nie potrafi zranić jak Ci najbliżsi naszemu sercu sad a ileż to razy usłyszałam - nie, już Cię nie kocham! potem przepraszam.... Kurcze a ja tak strasznie Kocham tego głąba mimo że teraz już tak nie mówi to ja mam to wszystko w pamięci poprostu nie potrafię zapomnieć niektórych słów sad a chciałabym bardzo, normalnie aż mi się teraz tak jakoś smutno zrobiło na myśl o tym sad

43

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Ostatnio znalazłam sms-y w telefonie mojego ex narzeczonego do koleżanek z pracy: cyt." Za buziaka zawiozę Cię nawet do domku... ",    "jeżeli nie chcesz się spotkać pod B. to możemy spotkać się gdzie indziej...".
Po trzech latach bycia razem i planowanej wspólnej przyszłości. Boli coraz bardziej, chociaż powinno coraz mniej;/ a najgorsze jest to, że On wcale się nie czuje winny. Uważa, że to tylko głupie zgrywki.
Tak jeszcze mnie nigdy nikt nie zranił sad

44

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Takie RAZY slowne ktore slyszymy od bliskich i nie tylko  zapadaja bardzo gleboko w nasza psychike. Czesto sa to slowa wypowiadane w atmosferze spokoju, cynizmu  czy wscieklosci.Rzucane gdzie popadnie , bez baczenia na konsekwencje  dla obu stron.Bola i drecza nas niemilosiernie.Pala do zywego. Cierpimy meki z powodu tych dzgajacych jak sztylety slow.Zdarza sie , ze wybaczamy , ale pamietamy.Bywa , ze i na ZAWSZE.   Najbardziej raniace slowa to ;gorsza niz kapo w obozie koncetracyjnym i tylko do tego sie nadajesz; Nic dodac i nic ujac, tylko sie gleboko nad tym ZASTANOWIC. Slowa dzialaja CUDA , ale tez RANIA i maja niezwykla moc niszczycielska.  Czy potrafimy poradzic sobie  z ranami powstalymi w wyniku rzucanych obelg ?

45

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Ja  mam  bardzo  "dziwną"  rodzinę.  Jako dziecko, musiałam  być  zawsze  cicho..najlepiej,  żebym  siedziała i  rączki  trzymała  za  plecami. Za  głośniejsze  zabawy,  otrzymywałam  klapsy  i  zamykano  mnie  samotnie  w  oddzielnym  pokoju  i  straszono,  że  gdy  będę  się  buntować,  to  oddadzą  mnie  do  zakładu  poprawczego. Oceny  w  szkole  musiałam  mieć  tylko  pozytywne,  bo  w  przeciwnym  razie  poprawczak  był  mi  pisany. Dziś  jako  starsza  osoba,  zastanawiam  się,  jak  ja  to  zniosłam,  że  nie  stoczyłam  się,  nie  uciekłam  z  domu,  nie  wpadłam  w  tzw  złe  towarzystwo?
Teraz  opiszę  wizytę  mojej  wiekowej  ciotki:  Po  wejściu  do  mieszkania,  jeszcze  się  nie  przywitała,  nie  rozebrała,  a  już  udzieliła  "dobrych  rad": w/g  jej  opinii,  obraz  muszę  powiesić  w  innym  miejscu,  stół  z  krzesłami,  to  zły  pomysł,  bo  kto  dziś  stawia  takie  meble  i  dlaczego  robię  taki  wystawny  obiad  na  jej  cześć.  W  sypialni łóżka  również  powinnam przestawić  i  zmienić  kolorystykę  ścian.  Było  tego  jeszcze  wiele  i  wypowiadane  w  bardzo  stanowczym  tonie,  że  ja  w  pewnym  momencie  straciłam  panowanie [ a  jestem  osobą  bardzo  spokojną, zrównoważoną, tolerancyjną] i  ku  zdziwieniu  moich  bliskich powiedziałam: ciociu,  ja  zaprosiłam  ciebie,  a  nie  dekoratora  wnętrz  i  pozwól,  że  pomogę  ci  się  rozebrać  oraz  zapraszam  do  stołu,  a  może  najpierw  się  przywitamy,  bo  przecież  nie  widziałyśmy  się  tyle  lat.  Dodam,  że  mam  bardzo  ładnie,  nowocześnie  urządzone  mieszkanie,  które  podoba  się  wszystkim,  którzy  nas  odwiedzają.
A  teraz,  największa  bomba.  Ciocia  w  pewnym  momencie  zapragnęła  powróżyć  mojemu  mężowi  z  dłoni,  oto  jej  przepowiednia: Rodziców  już  nie  masz,  będziesz  żył  długo i  [uwaga] żona  cię  zdradza....mąż  zaczerwieniny,  popatrzył  na  mnie,  a  ja  myślałam,  że  zemdleję.  Obróciłam  wszystko  w  żart  i  poprosiłam  o  wróżbę  dla  mnie,  podstawiając  jej  pod  nos  swoją  dłoń  i  zapytałam: jak  długo  będę  żyła? 
Odpowiedź  ciotki  długo  wpatrującej  się  w  moją  dłoń: Dziecko,  lepiej  żyć  krótko,  a  dobrze.
I  co  Wy  na  to  Miłe  Panie?  To  są  tylko  fragmenty  z  mojego  życia. 
Taką  mam  porąbaną  rodzinę,  a  przecież  są  to  ludzie  wykształceni  i  uchodzący  w  środowisku  za  kulturalnych  i  z  zasadami.
Moja  przyjaciółka,  do  dziś  nie  może  zrozumieć,  że  moja  ciotka  jeszcze  żyje,  bo  jak  twierdzi,  gdyby  to  jej  taki  numer  wywinęła,  to  zamordowałaby  ją  z  zimną  krwią.  Podziwia  też  spokój  i  opanowanie  mojego  męża,  który  nawet  nie  zrobił  mi  awantury za  tą  wywróżoną  zdradę,  bo  jej  mąż,  który  jest  zazdrośnikiem  i  furiatem  na pewno  doprowadziłby  do  tragedii.

46

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

W moim przypadku, kiedy zrobiłam prawo jazdy i mój narzeczony załatwiał sprawy związane z kupnem samochodu...jak po 2 miesiącach wsiadłam do auta..zaczął się strasznie denerwować na byle malutkie błędy i jak sie zdenerwowałam, zostawił mnie na ulicy z zaciągniętym mocno ręcznym i powiedział : "Ty debilko, kto ci dał to prawo jazdy..weź je potnij!"..zdałam za pierwszym razem, a przyczepił się, że ścinałam jakiś zakręt czy coś....Ważne jest też w jakiej sytuacji coś się powie..wyobrażacie sobie, stać na awaryjnych z ręcznym, którego nie możecie opuścić, bo jest tak mocno zaciągnięty, ze łzami w oczach...po takich słowach...?

47

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Czasem piękne słowa...ranią o wiele bardziej niż informacja, że ktoś Cię nie kocha.
" I nieważne co będzie, nakazuję Ci być szczęśliwą, za wszelką cenę. A jak kiedyś spotkam Cię w parku i uśmiechniesz się do mnie - porwę Cię z rąk tego mężczyzny do naszej bajki i już nigdy nie będziesz płakać!" - żonaty przyjaciel.

48

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

"żebyś zdechła" życzenia od męża kiedy szłam na operację przykre słowa,dały mi kopa do działania zasypiałam na sali operacyjnej i przyrzekłam sobie : nie zdechne wyjdę wyzdrowieję,nabiorę sił a potem rozwiodę się z tobą i dotrzymałam danej sobie obietnicy

49

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Jezu, oponko, strasznie mną tąpnęło to co napisałaś. Fajny facet z tego twojego byłego męża - na pewno ma dużą klasę, skoro umiał się zachować w tak trudnej dla ciebie sytuacji. Życzę ci, żebyś spotykała na swojej drodze samych życzliwych ludzi od tej pory i żadnych takich marnych palantów.
Ja na szczęście nie mam tak bolesnych doświadczeń ze swoim mężem, ale moja przyjaciółka ostatnio usłyszała "jeśli chcesz wiedzieć, to jeszcze cię nie zdradziłem" - dla mnie to straszne, bo to oznacza, że ona teraz miota się jeszcze bardziej i czuje, że ta zdrada to jest tylko kwestia czasu. Smutne, że ludzie tak łatwo ranią się słowami. sad

50

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

mój były mąż który nie poczuwał się do żadnych obowiązków rodzinnych na moje pytanie po co się żenił odpowiedział ,bo mi się ruch...ć chciało ,myslałem że będzie taniej.A jak wyszłam ze szpitala gdzie stwierdzono u mnie poważną chorobe stwierdzil wprost ,mnie to chora baba nie jest potrzebna,bolalo tym bardziej że kilka lat wcześniej uległ wypadkowi i ja musiałam przy nim wszystko robić ,karmiłam, myłam go podcierałam tyłek  ,podziekował mi po kilku latach wypinając się na mnie w najgorszym momencie,a żeby było fajniej dalej mieszka ze mną pod jednym dachem i z wielką przyjemnością zatruwa mi życie.

51

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Nie przypominam sobie bym od narzeczonego usłyszała tak bolesne i raniące słowa. Ale od rodziców.. niestety często.... Na porządku dziennym są słowa, że nic nie robię w tym domu, że zmuszam narzeczonego do ślubu, bo on na pewno w tym  wieku jeszcze ani myśli się żenić. Okropnie bolesne było, gdy usłyszałam, że jestem do niczego, bo zdałam maturę rozszerzoną "tylko" na 98% i przez to nie dostanę się na studia. Albo, że mogłam od razu powiedzieć, że nie chcę studiować, bo wtedy nie wydaliby na mnie tyle kasy przez te lata, a przecież logiczne jest, że gdybym chciała i umiała się uczyć, to w pierwszych terminach bym zdawała. Do tej pory dźwięczą mi w uszach słowa "zapieprzyłaś na całej linii". W dodatku padły przy narzeczonym.....

52

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Witam forumowiczki. ja tez miałam ciezkie dziecinstwo jesli chodzi o rodziców,a konkretniej o matke-alkoholiczke,jednak nigdy nie slyszalam chyba tak strasznych słów od nich jak czytam u was.

Mimo to  moja psychika ulegla szfankowi,natomiast bylam juz mezatka przez jakies prawie 4lata+przed slubem 3 lata= 7lat koszmaru. moj maz byl i jest niezrownowazony psychicznie,robil i mowił wszystko zebym sie czula jak...szmata,niepotrzebne scier...itp.
wyzywal mnie od najgorszych co mozna se tylko wyobrazic,grozil ,szantarzowal,ponizal,bil...wiele mozna wymieniac,
ale jesli chodzi o slowa to najbardziej mnie zabolalo gdy wmawial mi ze jest nikim-poprostu,mam uraz do tej pory,a minely juz 3 lata od odejscia,niepotrafie sobie poukladac w glowie zeby normalnie zyc bo....sama juz uwazam ze jestem zerem.

53

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Podobnie jak większość najmniej przyjemne słowa usłyszałam od mojej matki i do dzisiaj mi siedzą w głowie:
- żałuję, że Cię urodziłam,
- powinnaś mi być wdzięczna, że Cię nie usunęłam,
- zniszczyłaś mi całe życie,
- i tak skończysz jako prostytutka,
- po co Ci te studia, skoro dalej jesteś tak samo głupia, jak byłaś przed => Te słowa niestety bardzo na mnie wpłynęły i uwierzyłam w nie. Chcę skończyć licencjat i na tym zakończyć moją edukację. Po co mi magisterka, tylko się ośmieszę, że z taką inteligencją jakimś cudem posiadłam ten tytuł sad

I jeszcze brat powiedział kiedyś słowa, które mnie strasznie zraniły i zawsze jak go widzę słyszę je w mojej głowie:
Jego ówczesna dziewczyna była fryzjerką i ścinała mi włosy, mój brat wpadł do kuchni i powiedział:
- weź ją jakoś porządnie zetnij, bo ma tę mordę taką, że wstyd się z nią na ulicy pokazać sad
Oczywiście dostał ochrzan od dziewczyny, ale za późno sad

54

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

witam:)
oczywiście że są,największym ciosem na koniec rozstania z moim byłym facetem były słowa " kórwa byłas i jestes nadal moim uciążeniem! " to zabolało,a tym bardziej że przed momentem mówił jak to mnie kocha.... no ale cóż,trzeba jakoś się z tym pgodzić. Później sie tłumaczył że nie chciał lecz słowo się rzekło a czasu nie da się cofnąć...

na moje życie także wpłyneły słowa mojej matki,chodź może nie takie ostre lecz zabolały:
"jestes młoda głupia i naiwna,nic nie wiesz o uczuciach,nic nie wiesz o życiu,nic!":(
niestety..

55

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

slowa czasem  bardziej bola niz plask w pysk ... Wspolczuje kate1234 nie wyobrazam sobie zeby matka do mnie takie teksty mowila . Ale za to matka mojego  narzeczonego potrafi pokazac swoje poprostu jak slyszalam co wygaduje  to zastanawialam sie jak on  na drugi dzien moze z nia  normalnie rozmawiac .... Czasem ludzie nie maja zadnych zahamowań, slowa jak siądą  na psychikę to ciezko je wymazac wiem to po sobie obrazy ktore polecialy w moja strone i to od  osoby , ktorej bym sie niegdy nie spodziewala , ze  az tak nisko zajdzie ( tesciowa)no poprostu masakra przez te ponizanie jestem  jednym slowem zakodowana ....

56

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

od swoich rodziców nigdy nie usłyszałam słowa 'kocham Cię', czy te niewypowiedziane tak ważne dla osoby, która jest dzieckiem są tak samo bolesne jak złe slowo?
od rodziców usłyszałam wiele przykrych słów najgorsze to, gdy stwierdzili, że kochaliby mnie gdybym była chłopcem.

57

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Kate, masakra. Strasznie współczuję, że słyszałaś takie słowa od rodziców. Co jak co, ale nie powinni tak mówić. W ogóle ja nie rozumiem ludzi, ktorzy mówią swoim dzieciom, że sa beznadziejne, że żałują że je urodzili. Jak oni potem mogą spojrzeć swoim dzieciom w oczy, po wypowiedzieniu takich słów? Nie, tego akurat nie jestem w stanie pojąć.

Zwracam się akurat do Ciebie, gdyż zainteresowałaś mnie sobą, bo już chyba w kilku wątkach pisałyśmy. wink
Nie przejmuj się nieprzychylnymi komentarzami rodziny. Wiem, ze takie słowa cięzko zapomnieć. Ale przypominanie sobie o takich sytuacjach,niszczy nas. A Ty się nie daj, bo wiesz, ze jesteś super dziewczyną. I nie daj sobie wmówić, że jest inaczej smile smile

58

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Wulgarne słowa i agresja tyle usłyszałam od męża i od mamy, że " zabierze mi prawa do dziecka", czego nie spodziewałabym się po niej. Ja tylko chciałam trochę zrozumienia, a wyszło tak jak wyszło.

59

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

A ja uslyszalam od chlopaka: JAK MASZ PROBLEMY TO IDZ SIE POWIEŚ...

60

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

A ja uslyszalam od chlopaka: JAK MASZ PROBLEMY TO IDZ SIE POWIEŚ...

61

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

Pierwsze słowa, jakie przychodzą mi na myśl odnośnie tego wątku, to słowa mojego byłego, który po pół roku bycia razem (wiem, to nie długo, ale fajnie nam razem było, wspólne wyjazdy, weekendy, dogadywaliśmy się- przynajmniej tak mi się zdawało), gdy spytałam "po co się ze mną spotykasz, skoro mecze są ważniejsze?" odpowiedział "z nudów... a co mam innego do roboty? zresztą to i tak tylko do wakacji. A co myślałaś, że w wakacje będę do Ciebie jeździł? Nie ma mowy. No chyba lepiej, że teraz Ci to mówie, niż jakbyś się już zakochała???"
Chyba nigdy tego nie zapomne... Chociaż już się pogodziłam z tym, że tak postąpił, spotykam się z innym chłopakiem, ale mimo wszystko ciągle pozostaje to pytanie... Czy ten nie okaże się taki sam? No cóż, pożyjemy zobaczymy;)

A przykrych słów w moim życiu było wiele... między innymi usłyszanych od ojca alkoholika. Te też bolą, ale jakoś już się przyzwyczaiłam... bo ile można płakać? Kiedyś trzeba powiedzieć DOŚĆ i po prostu nie przejmować się tak bardzo:)

62

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

ja opowiem o raniących słowach, które padły z MOICH ust w stronę Mamy.

miałam wtedy 14 lat. czas buntu. od kiedy pamiętam rodzice ciężko pracowali, abym miała szczęśliwe dzieciństwo, niczego mi nie brakowało. w końcu moja Mama zrezygnowała z pracy z powodów zdrowotnych. ja wtedy byłam zbuntowaną nastolatką, która zawsze wszystko wiedziała najlepiej. kiedyś w kłótni powiedziałam Mamie: "nie ty mnie wychowałaś, tylko babcia!". Mama się popłakała. wtedy nie rozumiałam jaki cios jej zadałam. byłam pierwszym dzieckiem rodziców. na mnie uczyli się co to znaczy być odpowiedzialnym za drugą istotę. wypruwali sobie falki, abym miała szczęśliwe dzieciństwo. a ja nie doceniałam tego.
na szczęście dojrzałam. dzięki rodzicom wyrosłam na rozsądną kobietę. ale tak czy siak jest mi WSTYD. co roku w Dniu Matki przy składaniu życzeń przepraszam Mamę za te słowa, zawsze kończy się wspólnym płaczem i buziakami. Mama już dawno mi to wybaczyła, ale ja do końca życia tego nie zapomnę.

63

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

NIGDY NIE BYŁEM Z TOBĄ SZCZĘŚLIWY - po 13 latach związku z którego mamy razem dziecko sad

64

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

''Nic mnie nie obchodzą Twoje łzy..''
z ust kogoś kto podobno mówi że Kocha...

65

Odp: Słowa, które ranią najbardziej

chyba najgorsze słowa to "nie kocham cię", "jesteś fajna, ale tamta mnie zauroczyła"
Mnie najbardziej dobiły słowa byłego, ok. 4 dni po zerwaniu gdy pisał mi że szuka ideału... wcześniej ja byłam taka, a on mi potem zaczął mówić o jakiej to on nie marzy.. że ja fajna byłam tylko na początku... to mnie chyba boli najbardziej... zawsze miałam niską samoocenę, ale po tym jak on mnie potraktował sięgnęła dna, nie ufam facetom, nie wierze w szczerość ich wyznań gdy mówią że lubią, kochają. Mam gdzieś z tyłu głowy poczucie, że odwrócą sie odemnie gdy tylko ja sie przed nimi otworzę, wiec sie nie otwieram, totalnie się zamknęłam uczuciowo w sobie. A to wszystko przez pare słów rzuconych przez byłego :]

Posty [ 1 do 65 z 90 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Słowa, które ranią najbardziej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026