netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Wykorzystywana do wożena znajomych :/

13 odpowiedzi4 438 wyświetleńzałożony przez sandra9011, 17.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Wykorzystywana do wożena znajomych :/

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

Hej.
Mam nadzieję, że w dobrym dziale zamieściłam ten temat... w sumie chodzi tu o relacje z przyjaciółmi i rodziną.
Więc tak, od dwóch lat mieszkam z narzeczonym w Niemczech, niestety nie mam tu żadnej rodziny ani znajomych z moje strony.
Natomiast mój narzeczony ma tu sporą rodzinę i znajomych, no i jak to bywa często w weekendy spotykamy się to u jednych, to u drugich.
Ja jestem osobą niepijącą, po prostu nie przepadam z alkoholem i zauważyłam, że większość z w/w osób wykorzystuje to.
Zawsze kiedy jedziemy do rodziny to wiadomo, jedziemy autem. A Nasi znajomi albo autobusem albo autem...tyle że potem zawsze narzucają się, że wracają z Nami ( ze mną i moim menem). Jako że ja nie piję to w ich rozumieniu mogę robić za kierowcę i odwozić ich do domu bo oni zawsze piją...Niby to w tą samą stronę, ale boli mnie to ,że NIGDY nie zadzwonili do mnie wcześniej i nie zapytali czy będę mogła ich odwieźć, czy może mam chęć dziś wypić coś i że tym razem to ONI Nas odwiozą. Zawsze w połowie imprezy pada teks " to co Sandra, odwieziesz nas nie".
Nie raz było, że na początku specjalnie mówiłam, że dziś to ja piję... i wyobraźcie sobie, że wtedy ( no trochę bezczelnie) nikt nie zaproponował mi nawet piwa. I siedziałam przez całą imprezę z herbatą...
A raz na grillu ( ta sama rodzina, Ci sami znajomi) był smaczny likier truskawkowy i dziewczyny mieszały go z truskawkowym szampanem, i jako alkohol odpowiadała mi taka ( kobieca) mieszanka, więc wypiłam z 2 lampki, a potem co? Ta która rozlewała owe drinki, przestała mi nalewać, chyba w obawie, że jej znajomi autobusem będą musieli wracać. I oczywiście ja znów szoferem byłam.
Opiszę jeszcze jedną sytuację, rok temu na urodzinach ( cała familia+ znajomi) powiedziałam, że nie będę nikogo odwozić, to słyszałam kawałek rozmowy " Powiem M ( mój chłopak) to nie będzie miała nic do gadania).
Oczywiście po tym tekście byłam tak wkurwiona, że postanowiłam zostawić całe towarzystwo i iść z buta smile
Dodam, że NIGDY nie zapytali się czy dorzucić się do paliwa, nawet żadnego cukierka nie dostałam za te "taxi usługi" o czekoladkach nie wspomnę lub o czymś innym.

Wczoraj dostaliśmy zaproszenie na urodziny na 25 maja, będą też Ci znajomi, którzy mają mnie za taryfę. Co mam z tym fantem zrobić?
Pojechać no muszę bo to kolega z pracy mojego narzeczonego, ( ja go tylko raz widziałam, więc i On i Jego rodzina za bardzo mnie nie znają) nie chce przy wszystkich ludziach wyjść na gbura, dlatego muszę coś wymyślić... ale co?
Co byście zrobili na moim miejscu?

2

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

biore tabletki po ktorych jezdzic nie wolno, na tarczyce/hormony/sterydy/czy na bóle kregosłupa z duza dawka czegos tam(lacinska nazwa) po ktorym nie mozna jezdzic :>
albo napij sie lyk piwa od chlopaka i panikuj ze nie mozesz jechac
a co do tabletek wspomnij ze to stale tabletki i bierzesz je wieczorem, dlatego rano mozesz jezdzic do pracy.

3

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

smile ja zaczęłabym od zmiany podejścia do tematu smile
też jestem osobą nie pijącą.. bo nie lubię alkoholu i po imprezie wolę wrócić własnym samochodem do swojego ciepłego łóżeczka niż się komunikacją miejską ciągnąć, albo spać gdzieś po podłogach.. ale to jest mój wybór, że jadę samochodem, prowadzę i tak jeżeli później wracam do domu to zawsze kogoś podrzucam i nie mam z tym problemu, czasem nawet sama proponuje..
wcześniej jak byłam ze swoim chłopakiem to jeżeli miałam ochotę się napić to ustalaliśmy to w domu, dzisiaj ja piję ty jesteś kierowcą i na imprezie ten temat był zamknięty smile
mój były facet miał podejście dlaczego zawsze my.. my wieziemy prezent, my robimy zakupy.. ale w jakiś tam sposób jest to dla mnie oczywiste, że skoro jadę samochodem jako jedyna z towarzystwa to nie oczekuje, że ktoś będzie wiózł np prezent autobusem, skoro ja go po prostu wrzucę do bagażnika.. podobnie nie mam problemu z tym, że kogoś podrzucę do domu jeśli jest to w tym samym kierunku..
ale u mnie znajomi zazwyczaj są przygotowani na samodzielny powrót do domu i jeśli odmowie to nikt się nie obraża, a i taka postawa zaczyna owocować, bo coraz częściej ktoś inny jedzie samochodem, i przed imprezą proponuje, że po mnie przyjedzie i później mnie odwiezie, a dodajmy, że mieszkam dość daleko i zawsze jest to dla kogoś nadkładanie kilometrów smile
proponuje po prostu przyjąć, że wszystko do ciebie kiedyś wróci smile
a jeśli masz ochotę się napić to ustal to wcześniej ze swoim facetem, powiedz, że czujesz się wyalienowana jak nie pijesz i tym razem jest jego kolej kierowania..

4

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

zalezy od wielkosci miasta/odleglosci/moich zarobków/ceny paliwa.
jezeli zarabiam 1200 i mam 40km we dwie strony to sory ale za przejazd mozna zażądać 15zl w Polsce Lokalnej(np Podlasie).
jeżeli to nie jest problem to urywaj sie wczesniej.
jezeli masz przyjaciol to sie tez ciesz, bo tu na forum narzekają na samotnośc.

5

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

a ja bym na Twoim miejscu powiedziala partnerowi, ze jedziecie miejskim, pociagiem czy czyms innym, bo tez masz ochote sie napic i nie bedziesz tym razem kierowca;)

6

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

Dzieliłaś się swoimi odczuciami z narzeczonym?

7

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/
nokiaaa napisał/a:

biore tabletki po ktorych jezdzic nie wolno, na tarczyce/hormony/sterydy/czy na bóle kregosłupa z duza dawka czegos tam(lacinska nazwa) po ktorym nie mozna jezdzic :>
albo napij sie lyk piwa od chlopaka i panikuj ze nie mozesz jechac
a co do tabletek wspomnij ze to stale tabletki i bierzesz je wieczorem, dlatego rano mozesz jezdzic do pracy.

Już kiedyś próbowałam takiej wymówki, to potem mieli za moimi plecami temat do rozmowy i głupie hihihi hehehe...
Chyba znają mnie na tyle dobrze, że wiedzą, że nic mi nie dolega.


A tak na marginesie w Niemczech po ok 2 piwach można normalnie prowadzić autko, nie ma za to mandatu, dopóki się nie spowoduje wypadku.

nyszka
Oczywiście cieszę się, że mamy znajomych itp. ale chciałabym aby zaczęli traktować mnie też jako " gościa, towarzyszkę do rozmów itp" a nie tylko jako kierowcę.
Wyobraź sobie, że raz powiedziałam, że ja dziś nikogo nie odwożę bo mamy sprzęgło niesprawne aucie i zwyczajnie się boję, to była obraza majestatu. Przez jakieś 3 miesiące nikt Nas nie zapraszał i nie odzywali się do Nas.
Czy tak ciężko przedzwonić czy napisać głupiego sms'a przed imprezą, i kulturalnie zapytać " słuchaj Sandra czy moglibyśmy z Wami wracać? Czy może Ty dziś chcesz pić?" Nie...dla nich to jasne, że JA NIE PIJĘ TO JA WOŻĘ.I informują mnie o tym bezczelnie w środku imprezy.

nokiaaa
Nawet nie mam po drodze. Nawet nigdy nie zaproponowali dorzucić się do paliwa nawet 0,50centów nie dostałam. A jak kokosów nie zarabiam i dobrze o tym wiedzą.
Co to za znajomi, którzy obrażają się jak ja nie chcę ich wozić, to chyba świadczy o nich nie najlepiej.

mery90
Przy najbliższej imprezie, albo raczej PRZED tak zrobię. Ale założę się, że będę znajdowała się w niemiłej atmosferze, bo znajomi będą musieli przeze mnie tłuc się autobusem.

agnik
Wspominałam kilka razy o tym narzeczonemu, ale On nie widzi tego tak jak ja. Zawsze mówi " powiemy im, że wracamy wszyscy autobusem" a i tak kończy się tak samo, albo mi nie " polewają" albo w ogóle szklankę z drinkiem zabierają. Przecież to jest chamskie.A potem oznajmiają, że i tak nic nie piłam to mogę ich odwieźć.
Mieszkam tu dwa lata i NIKT NIGDY Nas nie odwiózł po jakiejś imprezie.NEVER.

8

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

Nie bawiłabym się w jakieś ściemy. Powiedz jak się z tym czujesz wszystkim w koło. Z narzeczonym włącznie on nie widzi tego w ten sposób ale nie może zabronić Ci czuć złości z tego powodu.

Dodatkowo na następną imprezę pojechałabym autobusem i ze swoim alkoholem big_smile

A tak a propos to piszesz, że Ty nie zarabiasz kokosów a do paliwa się nikt nie dokłada, a narzeczony nie partycypuje w kosztach.

9

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

tak jest kup wlasny alkohol, jaki ty bedziesz pila i jedzcie autobusem, czy ich wszystkich poj...ło ze masz ZAWSZE prowadzic??
owszem jak nie pijesz to nie widze nic zlego w tym ze odwieziesz ale jesli chcesz pic to nie rozumiem,
juz dawno powiannas wpasc na to ze jedziesz autobusem i tyle a jesli jedziesz autem to sama kusisz los ze uwazaja cie za kierowce, co nie zmienia faktu ze nie polewanie to szczyt chamstwa

10

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

Ja bym po prostu powiedziała co o tym sądzę - nie chcę, nie jadę. Jak się obrażą to co Ci po nich? I tak traktują Cię jak darmowy dowóz, a ty sobie dajesz wszystko spodobać. Przyjedź ze swoim alkoholem, napij się porządnie, niech robią co chcą, nie jesteś ich niańką. I faceta też bym uświadomiła co o tym sądzę na Twoim miejscu.

11 Ostatnio edytowany przez ogień (2013-05-20 20:17:15)

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

dziwię się że tak "się dajesz".
jesli ktoś w trakcie imprezy narzuci że wraca z Tobą, grzecznie powiedz , że "przykro mi, takie rzeczy trzeba wcześniej ze mną ustalać"
ludzie Cię wcale nie szanują i serio zależy Ci aby Cię lubili? aż tak?
czasem trzeba się postawić, owszem bunt będzie, bo jak to ona zawsze NIC NIE MÓWI A TU NAGLE JEJ ODBIJA!
hehe
niech spadają.
a narzeczonemu też postaw sprawę jasno.
nie dolała Ci drinka?
trzeba było powiedzieć "ja też poproszę " i nastawić lampeczkę.
co za "cioty" przepraszam za wyrażenie ale się lekko zbulwersowałam.

12

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

ogień
nie dziwię się, że się zbulwersowałaś.
Dziś miała być ta impreza urodzinowa... i kilka dni temu dzwonił znajomy do mojego narzeczonego i głupka udawał.. pytał czym jedziemy. Że możemy Jego autem jechać a jak nie to kierowce weźmie... ale znów problem bo wtedy wszyscy się nie zmieścimy bo Nas 5 i kierowca to razem 6.. itp itd.
I tak przez kilka minut,wiadomo było, że tylko czekał aż mój narzeczony powie " dobra to Sandra Nas będzie wozić".
Ale nie doczekał się.
Aż imprezę odwołali tongue

13

Odp: Wykorzystywana do wożena znajomych :/

big_smile big_smile big_smile big_smile Czyli narzeczony dobrze zrozumiał co cię dręczy,skoro nie zaproponował "taksówkarza" big_smile Może i jemu dopiekło to wygodnictwo znajomych. Moja rada, olej takich znajomych, lepiej nie mieć żądnych, niż mieć egoistów i wyzyskiwaczy, to nie są przyjaciele, jestem w stanie zrozumieć że mieszkając dwa lata dopiero w obcym mieście..ba i państwie, czujesz się samotna, ale czy warto tracić czas na takich "przyjaciół"? Ja sama mieszkam poza krajem już 7 lat, a znajomych tutaj mogę policzyć na palcach jednej ręki, a to jeszcze sami "tubylcy" tylko jedna para to Polacy,  Przekonałam się że za granicą, Polak Polakowi wilkiem, przynajmniej ta tzw"młoda emigracja"

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Wykorzystywana do wożena znajomych :/

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026