Witam. Mam problem z moim facetem. Jesteśmy razem już jakiś czas. Jest nam ze sobą dobrze, dobrze się dogadujemy... uwielbiamy spędzać ze sobą czas. Jednak kiedy się kłócimy ON zaczyna panikować. Nie są to jakieś ostre kłótnie, raczej małe sprzeczki. On od razu się załamuję, wystarczy że powiem tylko coś nie tak od razu jest przygnębiony i od razu bierze sobie wszystko do siebie, strasznie boi się że go zostawię, mówi że się zabije.
Boję się o niego ponieważ mamy za sobą już jedno rozstanie. Po którym trafił na 3tyg do szpitala na oddział psychiatryczny po nie udanej próbie samobójczej.
To nie jest tak, że jest z niego zły człowiek. On boi się odrzucenia.
Każdą chwilę chcę spędzać ze mną, a kiedy ja nie mogę zajęta swoimi obowiązkami już jest panika że się rozstajemy, że już go nie chce.
Właśnie dziś jest taka sytuacja
. Napisał mi, że idzie spać bo wziął proszki i napisał ''Kocham Cię, pamiętaj o tym kiedy mnie zabraknie''...
Zależy mi na nim, kocham go, ale przeraża mnie jego podeście do życia.
Pomóżcie!!