Witam wszystkich .
Moja historia zaczęła się cztery miesiące temu .
Od ponad 2 lat byłam sama i wychowywałam 3 dzieci sama w wieku 17.11 i 6 lat.
Cztery miesiące temu pojawił się ktoś .
Facet inteligentny po studiach o szerokiej wiedzy.
Takiego faceta mogła pozazdrościć mi każda kobieta.
Mijają miesiące a ja zastanawiam się co dalej będzie ,zacznę może od początku .
Moje córki nie zawsze wiedziały co to obowiązki i dyscyplina ,sama sobie zdaję sprawę z tego że byłam mało konsekwentna . Lecz pojawienie się faceta w domu sprawiło ze wszystko się zmieniło wraz z moją konsekwencją . Córki się zmieniły co prawda za mocnym naciskiem partnera ale to czego wcześniej ja nie mogłam wyegzekwować od córek ,teraz uległo znacznej poprawie. Lecz mój partner nadal uważa ze moje córki są leniami debilami itd. Tłumaczę mu że to są tylko dzieci i to że od jakiegoś czasu powiem im co mają zrobić to nic złego bo to są tylko dzieci ,ale on tego nie rozumie denerwuje się ,przez to są ciągłe kłótnie w domu .Wiecznie mu coś nie pasuje czasami mam wrażenie że dzieci mu przeszkadzają mówiąc mu to zaprzecza .Ale jak mam to rozumieć jak przeszkadza mu to że 6 letnia córka przychodzi do naszego pokoju i o coś pyta? to jemu już to nie pasuje i twierdzi że wiecznie cos chce . Dzisiejsza sytuacja ; Ruszają się jej zęby, je wolniej bo bolą ją dziąsła a on twierdzi ze słodycze wpier.... normalnie a kanapki wolno więc jego zdaniem udaje i jest nienormalna i zachowuje się jak debil . Chciał zobaczyć jej zęby i prosił o otwarcie jej buzi nie zrobiła tego bo bała się że jej wyrwie bo zawsze tak mówił i oczywiście skończyło się to aferą ,wyszedł z domu z wielkim trzaśnięciem drzwiami . I oczywiście sms że nie chce mu się wracac do domu bo moje dzieci to debile i że doprowadzą do tego ze się rozejdziemy bo on w takim chorym domu jak mój nie chce życ itd. No i że wiecznie się przez nie kłócimy ,jest bardzo arogancki i nerwowy wszystko go denerwuje . Załagadzam sytuacje ale czasem ręce mi opadają bo mam wrażenie ze jeśli nie szanuje moich dzieci to nie szanuje mnie ,w takim razie dlaczego nadal z nami jest? Kocham go ale moje dzieci są dla mnie najważniejsze a jego nie mogę przekonać do tego że nie ma racji i żeby patrzał na nie przez pryzmat tego co jest a nie było , i żeby nie był taki arogancki i nerwowy bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Ale on uważa ze jego postępowanie jest adekwatne do ich postepowania i on nie widzi w tym nic złego ,a wręcz powiedział ze każdy normalny facet tak by reagował jak on. Usłyszałam nawet od niego to że gdybym przeczytała tyle samo książek co on to rozumielibyśmy się i nie było by tych kłótni nie wiem co mam myśleć , bo córki naprawdę się zmieniły i nie są te same dzieci co wcześniej . Jestem naprawdę zadowolona z nich. Odpowiedz jest oczywista ale chętnie przeczytam wasze opinie .Pozdrawiam.
Podobne tematy
Jestem w szoku!
Co prawda nie mam dzieci, ale... ale gdyby ktoś o najbliższej mi osobie powiedział "debil" wyleciałby od razu za drzwi i nigdy więcej bym nie chciała mieć z nim nic wspólnego. Dla mnie to co opisałaś to czyste chamstwo i brak szacunku wobec człowieka.
Jedyne pytania które mi się nasuwają, to kiedy zacznie i do Ciebie tak mówić, i co Ty wtedy zrobisz?
Wybacz, ale przebywanie z takim człowiekiem, do dla mnie brak szacunku wobec siebie.
Sama pozwalasz sobie na takie zachowanie wobec swoich dzieci.
3 2013-05-13 22:27:00 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2013-05-13 22:29:07)
Jest nadal z Wami, ponieważ to psychol, któremu sprawia przyjemność, jak się nad kimś znęca. Wyczuł, że Tobie imponuje "bycie po studiach" (też mi osiągnięcie!), że czujesz się od niego gorsza i to go dodatkowo nakręca.
Ty masz WRAŻENIE, że jeśli on nie szanuje dzieci, to nie szanuje Ciebie? Wrażenie tylko? Ręce czasem opadają, jak się czyta takie posty. Wpuściłaś do domu obcego faceta i pozwalasz mu tresować Twoje dzieci? Co się dzieje z tymi matkami teraz, że byle chłystek może wyzywać ich pociechy od debili, grozić im powyrywaniem zębów (!!!), a one, zamiast wywalić gościa na zbity ryj, pytają na forum "co robię źle?"?
gdyby ktoś o najbliższej mi osobie powiedział "debil" wyleciałby od razu za drzwi
O właśnie. Prosto na oddział chirurgii szczękowej.
Gdyby ktoś na któreś z moich dzieci powiedział "debil", wyleciał by za drzwi z wielkim hukiem. Ten facet obniża zarówno twoją samoocenę jak i twoich dzieci. To się może na nich bardzo źle odbić w przyszłości. Robisz im krzywdę pozwalając, żeby ktoś tak się do nich odnosił i tak je traktował. Jesteś ich matką, powinnaś stać przede wszystkim po ich stronie.
Moim zdaniem,facet stosuje zwykłą manipulację.Normalny inteligentny człowiek nie musi się chwalić ilością przeczytanych książek,nie daj sobie wmówić że jesteś gorsza
6 2013-05-14 09:53:29 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-05-14 10:26:02)
Czy ten człowiek ma dzieci?
Odnoszę wrażenie,że nie ma pojęcia o wychowywaniu ich,mało tego sam- dorosły człowiek ma poważne braki w swoim wychowaniu.
Dzieci zawsze będą Twoje.Ty będziesz dla nich matką one- dziećmi dla Ciebie.Faceta można kopnąć w tyłek.Na jego psychice to nie zaważy jak na psychice dzieci fakt,że Ty jesteś z facetem,który tak je traktuje.
Nie warto układać sobie życia z typem,który nie wiadomo kiedy,czy nie za chwilę zniknie z Twego życia- bo widać,że niewiele go z Tobą łączy- i tracić kontakt z córkami.
Ty masz WRAŻENIE, że jeśli on nie szanuje dzieci, to nie szanuje Ciebie? Wrażenie tylko? Ręce czasem opadają, jak się czyta takie posty. Wpuściłaś do domu obcego faceta i pozwalasz mu tresować Twoje dzieci? Co się dzieje z tymi matkami teraz, że byle chłystek może wyzywać ich pociechy od debili, grozić im powyrywaniem zębów (!!!), a one, zamiast wywalić gościa na zbity ryj, pytają na forum "co robię źle?"?
Dokładnie to samo pomyślałam po przeczytaniu tego posta.
Wpuściłaś do swojego domu psychopatę, który znęca się nad Twoimi dziećmi i zamiast wykopać go po pierwszym takim wyskoku to piszesz na forum?
Pamiętaj że jeśli ich teraz nie obronisz (bo takie jest też zadanie matki !) to Twoje dzieci jak dorosną będą do Ciebie miały wielki żal i pretensje, za to ze zmarnowałaś im dzieciństwo a przede wszystkim że ich nie obroniłaś przed obcym mężczyzną. Bo co jak co ale to obcy facet. Autorka widocznie boi sie być sama że dalej jest z takim ścierwem! Pomyśl co jest dla Ciebie najważniejsze: dobro dzieci czy Twoje?!
.....
Takiego faceta mogła pozazdrościć mi każda kobieta.
.
Jestes tego pewna? to sie obudz kobieto, i zejdz na ziemie,bo bujasz w oblokach, pierniczysz farmazony az oczy bolą jaki ty masz obludny tok myślenia
![]()
Jesli ktores z dzieci w szkole/zerówce nie wytrzyma opowie to wychowawcy, skarżąc sie o czym piszesz, to mozesz sie spodziewac kuratora rodzinne i wizyty pracownikow socjalnych. To jest terroryzowanie twoich dzieci,(wyzwiska, grozby,zastraszanie.znecanie sie) a ty nie potrafisz ich ochornic przed tyranią ze strony nowo poznanego fagasa, wiec pozniej nie placz jak to sie stanie o czym pisze
Dzieci nie zawsze muszą milczec, nie zdziw sie ,jesli komus doroslemu poza domem opowiedzą to co tutaj mozemy wyczytać.Jeszcze mozesz plakać przez brak konkretnych dzialan w tym kierunku.To co dzieje sie w twoim domu jest karalne i karygodne, ty jako matka jestes nieudolna,aby zaprzestac wyzżwania sie na twoich dzieciach przez agresora i despote
Aż mi sie wierzyc nie chce ,ze jestes dumna z poprawy zachowania corek ,co bylo spowodowane zastarszaniem,wyzywanie, grozbami,urzadzaniem awantur.No cuudowny powod do umy.Przykro mi ,ze twoim zdaniem nie liczy sie jakimi sposobami corki zmienily sie weldug ciebie na lepsze,ale dla ciebie liczy sie efekt że zaczely pomagac.To ze robią to poprzez strach, slysząc grozby ,wyzwiska,mając pieko,ublizenia to już nie przyjmujesz do wiadomosci, ale zadowolona jestes i tak ze zmiany
Kobieto Ciebie i Twojego konkubenta naprawde wypadaloby wziąc pod lupe, co ty wypisujesz ,i z czego ty sie cieszysz,z efektu widniejącej dyscypliny,jakiej wczesniej brakowalo ? to nazywasz dyscypliną co twoj konkubent w domu odstawia?
Nowo poznany facet ledwie 4 msc temu ryje psychike twoim dzieciom uwlaczając,wyzywając, wykazując agresje,one widzą, ze nie ejstes wstanie go przystopowac,bo ciebie tez nie szanuje,a ty sie cieszysz ,ze dzieci sie zmienily( szkoda,ze nie zajrzysz do ich glowek ,co sobie myslą, jaki im koszmar zafundowalas)
On mieszka u was, czy wy u niego??
tess, nie znam Cie, ale mysle, ze napisalas wystarczajaco, by wyrobic sobie poglad
Ewakuuj sie z tego zwiazku, poki szkody beda w miare niewielkie
..a potem zastanow sie, co podoba Ci sie w facecie, ktory czerpie przyjemnosc z ponizania Ciebie i Twoich bliskich ![]()