Witam
Nazywam się Karolina i mam 22 lata, 20 sierpnia 2012 roku uległam wypadkowi samochodowemu, przebywałam 3 tygodnie w śpiączce i 2 miesiące w szpitalu w Poznaniu. Od tej pory tułam się po klinikach i nie chodzę samodzielnie. Ostatnio przebywałam miesiąc w chełmskim szpitalu, z którego wyszłam już o kulach. Poruszam się właśnie o nich, natomiast w późniejsze wyprawy zabieram wózek inwalidzki. Czekam teraz na rehabilitację w Poznaniu i mam nadzieję, że po tych pięciu miesiącach wrócę w pełni sprawna i wrócę na studia. Gdyby nie wypadek w tym roku zdobyłabym licencjat z resocjalizacji na UMCSie w Lublinie. Staram się jakoś znaleźć w tym coś pozytywnego, ale naprawdę jest mi ciężko. Przez ten wypadek straciłam tak bardzo dużo, że nie jestem w stanie sobie z tym poradzić. Jak mam się zachować..?
Podobne tematy
Witaj.wiem co czujesz.ja też miałam wypadek w sierpniu 2009 roku.też byłam w śpiączce 2 tygodnie,a miesiąc w szpitalu.i też straciłam sprawność,tyle,że u mnie ucierpiał wzrok.minęło już tyle czasu,a ja mimo 3 operacji nie odzyskałam dobrego wzroku,jestem na rencie i mam zakaz pracy.a wtedy właśnie byłam w trakcie robienia prawa jazdy,byłam kosmetyczką gdzie wzrok to podstawa.straciłam tak wiele..do tej pory nie mogę pogodzić się z tym,co się stało .byłam u psychologa,ale niewiele to pomogło.trzymaj się proszę i nie jesteś sama.
Dziękuję za dobre słowa. U mnie ucierpiała cała, dosłownie cała prawa strona (połamałam obojczyk, biodro, miednicę, kości łonowe, żebra, nogę-udo, stłukłam wszystkie płaty w mózgu, uszkodziłam wzrok), w lewej połamałam nogę. Czuję się taka ograniczona.. Męczę już swoich bliskich tym, że wymagam ciągle pomocy.. Ale taka prawda. Czekam na czas, kiedy mój organizm wróci do normy.. Jeździłam całymi dniami na rowerze, a teraz jak już się zaczął sezon rowerowy to aż mi się łezka w oku zakręciła..
Ja też miałam prawostronny paraliż,ale to dość szybko minęło.każda czynność wymaga teraz ode mnie dużo więcej wysiłku niż kiedyś.wiem jak to jest być zdaną na pomoc innych.napisz co to był za wypadek,byłaś pasażerką?
Tak byłam pasażerką, siedziałam z tyłu od strony pasażera. Całe uderzenie samochodu w drzewo było przyjęte na prawą stronę, stąd te liczne obrażenia.
Jesteś jeszcze bardzo młoda,pewnie tym bardziej ciężko ci rezygnować z normalnych tak niedawno rzeczy,np.jazda na rowerze.mam nadzieję,że po rehabilitacji odzyskasz dawną sprawność.może to trwać dłużej niż zakładasz.bądź cierpliwa.ja na rower nigdy już nie wsiądę ze względu na wzrok,a też wcześniej lubiłam.tym bardziej teraz,kiedy mogłabym jeździć z dziećmi nastolatkami.tyle mnie ominęło w ich wychowaniu..
Nie mogę powiedzieć, że rozumiem, co mówisz i czujesz, ale mogę starać się zrozumieć. Może postaraj się spędzać czas z dziećmi w jakiś inny sposób, niewymagający głębszego użycia wzroku? Bądźmy dobrej myśli!