Witam
Nie wiem jak to zaczać wiec opowiem od początku... Poznałem pewna dziewczyne na czacie , zaczeliśmy pisac i układało sie dobrze. Wymieniliśmy sie numerami telefonu i zaczelismy rozmawiac przez fona . Staliśmy sie dobrymi przyjacielami az nagle zakochaliśmy sie . Ciagle rozmawiamy przez telefon i piszemy cały czas. Niby nam sie układa , mówi ze jestem ta prawdziwa miłoscia itp itd, Trwa ten "zwiazek" jakieś 5 miesi .Ale jest pewnien problem. Odległosc 300km ... Wiec nie wiem co mam robić.. Chce sie z nia spotkac ale ona szkoła a ja tez tylko ze wekendy mam, wiec nie mamy kiedy za bardzo. Co mam robic?
Podobne tematy
Poznałem pewna dziewczyne na czacie , zaczeliśmy pisac i układało sie dobrze. Wymieniliśmy sie numerami telefonu i zaczelismy rozmawiac przez fona . Staliśmy sie dobrymi przyjacielami az nagle zakochaliśmy sie . Ciagle rozmawiamy przez telefon i piszemy cały czas. Niby nam sie układa , mówi ze jestem ta prawdziwa miłoscia itp itd, Trwa ten "zwiazek" jakieś 5 miesi .Ale jest pewnien problem. Odległosc 300km ... Wiec nie wiem co mam robić.. Chce sie z nia spotkac ale ona szkoła a ja tez tylko ze wekendy mam, wiec nie mamy kiedy za bardzo. Co mam robic?
Wziąć zimny prysznic, albo wreszcie wytrzeźwieć.
Związek z kobietą, której nie widziało się nigdy na oczy?
![]()
Prawdziwa miłość do faceta, którego zapachu nigdy nie poznała?
![]()
To wzorcowy przykład totalnej desperacji z obu stron.
Chyba, że nikt z Was nie ma pojęcia na czym polega związek, albo prawdziwa miłość
.
YOGI bear masz trochę racji bo faktycznie zakochać się w osobie której się nigdy nie widziało to trochę dziwne, ale z drugiej strony skoro już tyle czasu się dogadują.
bubu34 teraz zbliżają się wakacje, więc będziecie mieli więcej wolnego czasu. Więc to będzie najlepsza pora na spotkanie się i "poznanie" i wtedy zobaczycie czy to prawdziwa miłość czy tylko faktycznie desperacja z obu stron.
YOGI bear masz trochę racji bo faktycznie zakochać się w osobie której się nigdy nie widziało to trochę dziwne, ale z drugiej strony skoro już tyle czasu się dogadują.
Bycie w związku i prawdziwa miłość, to dużo więcej niż tylko dogadywanie się.
Oboje szukają czegoś, czego im brakuje. Nie mając fizycznego kontaktu budują sztuczne wyobrażenie tej osoby. To wyobrażenie jest w bardzo małym stopniu związane z rzeczywistością. Po spotkaniu face to face może być ogromne rozczarowanie. Mogą też nadal idealizować "partnera". Tyle, że do niczego dobrego takie nierzeczywiste postrzeganie najbliższej osoby nie doprowadzi.
Dlatego nie neguję, że można poznać kogoś w sieci i przechodząc kolejne etapy normalnej znajomości (pisanie, rozmowy telefoniczne, SKAPE, pierwsze spotkanie, pierwszy dotyk, pierwszy pocałunek itd.
) pokochać go i stworzyć związek.
Uważam jednak za kompletną głupotę i niedojrzałość wspominanie o głębokim uczuciu do osoby, której się praktycznie nie zna (we własnym opisie wszyscy jesteśmy doskonali).
niebieska16 napisał/a:YOGI bear masz trochę racji bo faktycznie zakochać się w osobie której się nigdy nie widziało to trochę dziwne, ale z drugiej strony skoro już tyle czasu się dogadują.
Bycie w związku i prawdziwa miłość, to dużo więcej niż tylko dogadywanie się.
Oboje szukają czegoś, czego im brakuje. Nie mając fizycznego kontaktu budują sztuczne wyobrażenie tej osoby. To wyobrażenie jest w bardzo małym stopniu związane z rzeczywistością. Po spotkaniu face to face może być ogromne rozczarowanie. Mogą też nadal idealizować "partnera". Tyle, że do niczego dobrego takie nierzeczywiste postrzeganie najbliższej osoby nie doprowadzi.
Dlatego nie neguję, że można poznać kogoś w sieci i przechodząc kolejne etapy normalnej znajomości (pisanie, rozmowy telefoniczne, SKAPE, pierwsze spotkanie, pierwszy dotyk, pierwszy pocałunek itd.) pokochać go i stworzyć związek.
Uważam jednak za kompletną głupotę i niedojrzałość wspominanie o głębokim uczuciu do osoby, której się praktycznie nie zna (we własnym opisie wszyscy jesteśmy doskonali).
Owszem jeśli chodzi o poznawanie kogoś w sieci i przechodzenie kolejnych etapów normalniej znajomości jestem najlepszym przykładem, bo mojego faceta poznałam właśnie w ten sposób i jesteśmy już trochę razem ![]()
a ze związkiem "przez telefon" masz rację ![]()
Yogi-od czegoś trzeba zacząć
Jedni zaczynają od...Bacha/jak śpiewa kasyk/
Ja nie wierzę w związki zawarte przez internet. Ale jeśli faktycznie coś was łączy to wykorzystaj weekend, poświęć się na tyle by ją zobaczyć. Pewnie nie jest łatwo, ale ja będąc zakochaną zrobiłabym wszystko by spotkać tą osobę.
Ja nie wierzę w związki zawarte przez internet.
A ja wierzę
Znam dobrze 4 małżeństwa w których partnerzy poznali się przez internet i małżeństwa te trwają już dość długo i są bardzo szczęśliwe, oraz dziesiątki małżeństw, gdzie poznali się w innych okolicznościach i teraz próbują układać sobie życie z kimś innym lub samotnie.