Tak jak w tytule - czy zdarza Wam się doświadczać ze strony innych osób bezinteresowności? Bywa, że nawet jeśli na co dzień radzimy sobie dobrze, to zdarzają się sytuacje kiedy w ich obliczu stajemy się bezradni. To wtedy potrzebujemy, aby tuż obok znalazł się ktoś, kto wyciągnie rękę, zadeklaruje szczerą i bezinteresowną pomoc. Często nawet z niej nie skorzystamy, ale sam fakt, że mamy świadomość, że możemy na kogoś liczyć jest budujący.
Czy znalazłyście się w takiej sytuacji? Czy było coś (lub ktoś), co Was mile zaskoczyło lub niemile rozczarowało?