netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

20 odpowiedzi4 551 wyświetleńzałożony przez Eileen, 25.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Czy starsi ludzie na ogół żyją aktywnie? Chodzi mi o wszelaką aktywność sportową, zawodową, generalnie - życiową wink. Jakie postawy prezentują starsze osoby w waszym otoczeniu lub, jeżeli już za taką starszą osobę ktoś się uważa, jaki sam prowadzi tryb życia? Czy emerytura i związana z nią ilość wolnego czasu daje pole do popisu czy już tylko fotel, kapcie i seriale w TV?

Do tematu zainspirowała mnie ostatnio podsłuchana rozmowa dziadka i jego kolegi ze studiów, który go po latach odwiedził. Kolega narzekał, że już na starość to się nic nie chce i można tylko wspominać. Odpowiedzią był radosno-złośliwy chichot mojego dziadka.

No i właśnie. Co prawda, nie wiem, co ten kolega robi w życiu, ale na przykładach napiszę mniej więcej, o co mi chodzi.

Mój dziadek skończy w tym roku 78 lat. Wiosną, latem, jesienią jest codziennie na stadionie. 2-3 razy w tygodniu gra w tenisa, w pozostałe dni biega po kilka kilometrów. Zimą na weekendy często jeździ z nami na narty, a praktycznie codziennie biega na biegówkach, wyznaczając sobie samemu trasy. Jeżeli jedziemy na łyżwy, zawsze jedziemy najpierw po dziadka, który jeździł dużo w młodości i cieszy się, że bije nas wszystkich na głowę. Do tego kilka razy w miesiącu chodzi na basen i pływa po 1-1,5km. Kilka lat temu "skonfiskował" mój rower i jak jest pogoda, to potrafi wyjechać na nim na pół dnia. Nawet na drugi koniec miasta nie pojedzie samochodem, zawsze chodzi. Jeżeli jest są święta czy inna impreza rodzinna, młodzi idą pograć w siatkówkę czy w kosza, dziadek zawsze zabiera się z nami. Mimo że wszyscy jesteśmy wysportowani poza moją babcią big_smile, ale ona nigdy udziału w tym nie bierze, to dziadek zazwyczaj jest najbardziej pożądanym zawodnikiem i po 2h ma tyle energii co na początku. No i najważniejsze są osiągnięcia - od kilkudziesięciu lat spisuje wszystkie wyniki meczów w tenisa, każda przebiegnięta/przepłynięta odległość jest również zapisana z datą, są podliczenia roczne, miesięczne, żeby przypadkiem nie wyszło kiedyś za mało, bo tragedia. Do tego pracuje, ale że ma nienormowane godziny pracy, bo często jest dużo wolnego, a później 2-3 dni w wyjazdach po całej Polsce, to ma czas na to wszystko.

Z drugiej strony jest mój dziadek numer dwa, w młodości bardzo sprawny, były wojskowy, teraz jedyną jego aktywnością jest spacer z psem, chociaż i tak najwygodniej wypuścić go do ogródka, a samemu siedzieć przed TV. Do sklepu wygodniej jest podjechać samochodem, chociaż więcej czasu zajmuje wyprowadzenie auta z garażu niż pójście po zakupy na piechotę. A później można siąść w fotelu i pomarudzić, że starość nie radość, a kiedyś to... I od razu powiem, że nie jest schorowany, miałby możliwość i warunki na jakąkolwiek aktywność, ale no właśnie - chyba po prostu się nie chce.

Co lepsze dla zdrowia - chyba wiadomo. Co ciekawsze? Pewnie zależy dla kogo. Jednak nie mówię tylko o sporcie, po prostu na tym najbardziej widać, bo np. mój dziadek nr 1 jest zaciekawiony praktycznie wszystkim od "Naucz mnie korzystać z laptopa, kupię sobie taki, o ale fajne" przez "Myślałem, żeby się zapisać na kurs językowy dla seniorów, są takie" po "Wybierzecie mi jakieś rolki? Chciałbym kiedyś pojeździć", a babcia to już nie bardzo.

Dlaczego dla tak wielu ludzi starość = koniec wszelkich rozrywek poza tymi bezpiecznymi w zaciszu domowym, typu TV?

2

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Twój dziadek faktycznie usportowiony, dużo bardziej niż wielu, naprawdę wielu młodych ludzi, muszę przyznać, że ja nie mam się czym chwalić, jestem daleko za Twoim dziadkiem, bo prowadzę siedzący tryb życia i często moim największym wysiłkiem jest spacer, a potem jak po długim czasie próbuje np pływać to zadyszka często łapie big_smile Jakoś do tej pory sporty mało mnie wciągnęły, chyba muszę znaleźć coś ze sportu dla siebie, bo wiem, że sport to zdrowie smile

Ja mam dwie babcie, jedna mieszka na wsi i ma tyle ruchu co obrządek, ale raczej więcej robi jej mąż. Moja druga babcia mieszka w naszym mieście, nie ma wiele ruchu, ale też nie najmniej, chodzi rano na zakupy, trochę pochodzi, jest porządkową osobą, więc też sporo sprząta, także ruch jest, choć niekoniecznie sport typu pływanie, rower.

3

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Nawet na drugi koniec miasta nie pojedzie samochodem, zawsze chodzi.

A że się tak zapytam - w jakim mieście mieszka dziadek? ^^ Bo np. przejść z jednego końca Warszawy na drugi to większa część dnia plus średnia przyjemność ze spaceru w wiecznym towarzystwie samochodów.

Dlaczego dla tak wielu ludzi starość = koniec wszelkich rozrywek poza tymi bezpiecznymi w zaciszu domowym, typu TV?

Bo większość jest zdecydowanie w gorszej kondycji niż dziadek. Ba - ja jestem w gorszej. tongue To żadna przyjemność iść sobie na rower, kiedy np. boli kolano. Albo dwa. Albo wszystko. Boją się kontuzji. Ja upadnę na rolkach i złamię nogę, to mi się na 99% spokojnie zrośnie, ale jak moja babcia w wieku 84 lat upadła i złamała nogę, to już do końca życia nie chodziła swobodnie, bez balkonika.

Tyle w kwestii fizycznej aktywności, a psychiczna? Myślę, że jak ktoś wolał czytać książki niż oglądać seriale to po 70-tce mu się to nie zmieni, chyba, że oczy odmówią posłuszeństwa. Albo grać w szachy czy rozwiązywać krzyżówki.

4

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Odbieram ten temat szerzej niż tylko jako aktywność fizyczną, bo z tym w starszym wieku, z dość naturalnych powodów, bywa różnie.
Tak więc, w szerszym kontekście, uważam, że starsi ludzie są mało aktywni. Fizycznie, umysłowo, towarzysko - pod każdym względem. Zbyt często zamykają się w czterech ścianach, rezygnują z życia towarzyskiego bądź ograniczają je tylko do rodziny.
Są chlubne wyjątki.
Kilka lat temu byłam w szpitalu (dla reumatyków tongue ). Przybyła pewna starsza pacjentka, lat 76. Przyszła z karimatą. Zastanawialiśmy się po co jej ona. Szybko się wyjaśniło. Owa starsza pani, z endoprotezami w biodrach i barkach 2 razy dziennie rozkładała tę karimatę i przez godzinę na niej ćwiczyła... Poza tymi ćwiczeniami prawie nie było jej w sali, bo ciągle gdzieś chodziła nawiązując nowe znajomości lub siedziała w szpitalnym barku ze stadem znajomych, którzy każdego dnia do niej przychodzili...
Właścicielka mieszkania, które wynajmuję, jest na emeryturze. Rzadko można ją złapać w Warszawie. Zwykle, kiedy do niej dzwonię z jakąś sprawą, informuje, że ona wraca za 3 tygodnie, bo jest w Zakopanem/we Francji/w Gdańsku/u córki/u koleżanki. Jej wiek zdradza tylko fakt bycia na emeryturze. Wygląda na lat 40.
Mój dziadek do ostatnich miesięcy życia pracował. Mieszkał na wsi, obrabiał pole. Ale on nie umiał siedzieć nawet przez minutę. Ciągle coś orał, rąbał, kosił, zamiatał, naprawiał. Dosłownie - ciągle. Babcia, jego żona, jest jego zupełnym przeciwieństwem. Faktycznie ma problemy z poruszaniem, ale laski nie weźmie, bo to wstyd. Więc siedzi całymi dniami w domu, śpi lub ogląda telewizję. Marudzi, że jej nikt nie odwiedza, ale jak już jakaś znajoma się zabłąka (baaardzo rzadko) to babcia potem marudzi, że ona za długo siedziała... Sama nigdzie i do nikogo nie chodzi.
Inny znany mi starszy pan jest pilotem wycieczek. Pan koło 70-tki, z niezniszczalną kondycją. Zawsze w drodze, zawsze ciekawy świata. Kilka lat temu namawiał mnie na wyprawę w Himalaje. Odmówiłam, bo...bałam się, że fizycznie nie dam rady. On pojechał... Wrócił jako buddysta...

5

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

U mojej babci ciężko akurat z ruchem, ona się skupia na życiu rodzinnym. Była bardzo aktywna kiedyś, ale po dwóch wylewach i trzech zawałach ostatnio musiała nauczyć się połykać od nowa i musiała nauczyć się chodzić (co się udało mimo wieku).
Znam kilka starszych kobiet na emeryturze które są wspaniale młode duchem i zachowaniem, pełne życia, podróżują np dookoła świata.

Zastanawiam się  jak wy widzicie swoją starość? Myślicie, że będziecie w papciach przed telewizorem czy duszami towarzystwa? Macie jakieś plany czy wyobrażenia?

6

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Vian, no Warszawa to to nie jest, miasto nieduże, ale też nie malutkie, powiat - powiedzmy, że z jednego końca na drugi, to 2-3h drogi. W wykonaniu dziadka to z 1,5h max, bo chodzi takim tempem, że nikt nie nadąża. Ma kolegę ok. 20 lat młodszego, może niecałe - mieszkają od siebie ok. godzinę drogi piechotą - dziadek zawsze chodzi, kolega zawsze jeździ. Kolega większość życia spędza z ćwiarteczką przed TV bądź w garażu, grzebiąc w samochodzie.


I właśnie - nie chodzi mi tylko o sport, bo wiadomo, że wiele osób nawet młodych za tym nie przepada, więc ciężko, żeby się za to brali na starość, ale bardziej o jakieś no... zainteresowania.

Moja babcia jest kompletną nogą w sporcie, na rowerze nigdy nawet nie umiała jeździć, jedyne co, to słabo pływa, ale też cały dzień coś robi. Kiedy mieszkałam u nich przez 3 lata, to po prostu zawsze musiała znaleźć sobie jakąś pracę domową, gdzie przy 2 pozostałych osobach, sprawnych i potrafiących się zająć sami sobą, to też było mistrzostwo. No ale zawsze można przesadzić kwiatki, posprzątać, skoczyć po raz setny do miasta, bo może coś się kupi... A jak nie, to koleżanka do niej, ona do koleżanki, do kawiarni, do kina, o, festiwal teatralny, to na spektakle, to na jakieś spotkanie w szkole, w której uczyła, tu może jeszcze jakieś korepetycje by dała, a wgl to czy ja odrobiłam lekcje (miałam 18 lat...) i dlaczego w tamtym zdaniu nie napisałam o epiforach, a o anaforach tak, bo ona sobie podczytała, jak mi robiła śniadanie do szkoły, co z tego, że ja nie chcę, przecież muszę jeść i czy poszłabym z nią na noc w muzeum (były takie akcje u nas z muzeum, że w nocy coś się działo), bo ona nie chce sama po nocach chodzić, a dziadek to by tylko siedział na tym głupim stadionie...

Moja mama kiedyś pracowała jako rehabilitantka w pewnym zespole uzdrowisk i miała często ćwiczenia w grupach. To też był fajny przekrój, jak przychodziłam do niej do pracy jako dziecko popatrzeć czy się pobawić na sali gimnastycznej, bo część panów to nie wiedziała chyba, po co przyjechała i migała się od ćwiczeń jak dzieci w szkole na wf, mało co nie poprzysięgaliby, że są niedysponowani, a znowu część rozpoczynała popisy we wspinaniu się na linie zawieszonej na suficie czy przy ciężarkach.
Kiedyś też była pani, która miała jakąś kategorię w akrobatyce sportowej, pani już po 70-tce, zaraz się dogadały z moją mamą, wyszło, że mama miała tam o stopień niżej chyba i tu fajna sytuacja, bo pani drobniutka, malutka, taka wydawałaby się delikatna staruszka,a większość panów tam pozuje zawsze na don juanów i co to nie oni, więc prężyli się przed wszystkimi "babciami", kiedy właśnie ta "babcia" myk - zrobiła szpagat i jeszcze kilka innych figur, tyle że statycznych, a panom się głupio zrobiło, za to pani zyskała wieczny szacunek, a grupa spokój od popisujących się jak dzieci facetów.

Nina, wyobrażeń nie mam specjalnych, pewnie, że w tym momencie wydaje mi się, że nigdy nie dam się zamknąć z herbatką przed TV, ale... czy to nie tak, że każdy tak w młodości myśli, a dopiero starość weryfikuje, czy się coś jeszcze będzie od życia chciało wyciągnąć?

7

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Masz racje, chociaż ja mam plan na całe życie, który pokrzyżować mi może tylko moja śmierć czy choroba.
Ja chciałabym wykładać na stare lata, i widzę siebie jako starą elegancką i zdziwaczałą babcię w swoim nie do końca urządzonym domu, z moimi kotami i książkami wszędzie. smile
No chyba, że wcześniej umrę albo zdarzy mi się jakaś potworna choroba.

8

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Ja zawsze też marzyłam o pracy, którą mogłabym wykonywać do śmierci. Teatr, pisanie książek, wykładanie na uczelni... marzenie. Z tym że znam siebie na tyle i wiem, że miewam "zachwiania" w tej aktywności, tzn. np. przez 3 lata liceum miałam tyle zajęć dodatkowych, że do domu wracałam po nocy, brałam udział we wszystkim, na co miałam czas, lekcje i nauka nad ranem, przed szkołą i jak poszłam na studia i zanim się "ogarnęłam" w nowym mieście, to w sumie się naodpoczywałam za wszystkie czasy, taki luksus, móc wrócić prosto po zajęciach do domu, ale szybko mi się to znudziło - jednak było, więc nie powiem w tym momencie z całą pewnością, że będę na starość super aktywną babcią, mimo że teraz nie wyobrażam sobie innego życia, bo tak naprawdę nie wiem, czego wtedy będę chciała.

9

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Ja mogłabym wykonywać swój zawód do śmierci, ale myślę, że zaczne uczyć. Mam talent do nauczania. Ważne jest żeby teraz o siebie dbać, by w przyszłości być w stanie robić cokolwiek

10

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Temat świetny.

Moi dziadkowie to dwa różne światy. Co prawda moja ukochana babcia od kilku lat cierpi na demencję, ale napiszę, jak było, zanim zachorowała, bo z pewnością nie była osobą mało aktywną. Wręcz przeciwnie- kipiała energią, humorem (co jej się dalej zdarza), czym zarażała. Ma teraz 79 lat, a niestety umysł ma na poziomie dziecka, a nic na to nie wskazywało, ponieważ i umysł ćwiczyła zawsze.
Babcia i dziadek- a mieszkam z nimi od urodzenia to osoby, które zawsze mieli ręce pełne roboty- ogród, dziadek zawsze coś przy domu robił, babci pasją była kuchnia,ale też ogród- kwiaty. Babcia nigdy nie siedziała, dziadek do tej pory jest osobą niezwykle aktywną, nieraz go strofujemy, żeby odpuścił sobie wchodzenie na drzewo, żeby ściąć gałęzie, bo i my to potrafimy. Jego pasją jest muzyka, prowadził moja edukację muzyczną i przez to teraz namiętnie wypożycza płyty winylowe z muzyką poważną ze szkoły muzycznej. A że płyt już mu się nazbierało sporo, więc rzeźbi sobie szafę na płyty. Zrobił już sobie regał, a teraz czas na szafę. A wykonuje projekt na regał do mojego pokoju.

Może napiszę, jakimi ludźmi są moi dziadkowie poprzez anegdotę z Sylwestra, którego urządziłam, będąc w liceum. Wiadomo, domówka, impreza powoli się rozkręcała, było fajnie, ale najpierw przyszedł mój dziadek z pytaniem, czy mamy coś mocniejszego, wypił z nami kieliszek, po czym po kilku minutach przyszła babcia...i tak zostali z nami. Babcia rozkręcała imprezę swoimi powiedzonkami, dziadek po pewnym czasie przyniósł gitarę. Jeżeli dziadek bierze gitarę, impreza jest świetna, ponieważ grać za bardzo nie potrafi, a myśli, że gra świetnie, a babcia co chwila się z nim kłóciła, że fałszuje. Śmiechu było co niemiara.

Znajomi stwierdzili, że nigdy na takiej imprezie nie byli.
Tacy są moi dziadkowie- osoby, które są rozrywkowe, ale i mające pasję.
Na pewno nie siedzieli w fotelu, oglądając seriale.

11

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Mam przyjaciółkę kilkadziesiąt lat starszą ode mnie - w tym roku kończy 80 lat.
Wigoru mogłaby jej pozazdrościć niejedna nastolatka. Nie odpuści żadnej premiery kinowej i teatralnej, wernisażu. Pisze opowiadania i wiersze. Jeszcze 3 lata temu jeździła w babskich rajdach samochodowych. Za kołnierz nie wylewa.
Przy okazji jest bardzo schorowana, ale nigdy o swoich choróbskach nie opowiada i nie użala się nad sobą.

12

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Mieszkam w Niemczech, pracuje w "sportklubie" tylko dla kobiet. 70% moich klientek to panie w wieku 60-80. Uwielbiam je. Niemieckie Babcie sa tak cieple, wesole i AKTYWNE.. ze czesto wytrzymaja wiecej cwiczen, niz niejedna 20latka. Ciagle jezdza na rowerze, chodza na sporty.. ale tez (co uwazam za b. wazne) regularnie jezdza na wczasy, opalaja sie.. i chodza zadbane, w normalnych ubraniach, a nie opatulone w 10 kurtek i 2 szaliki, nawet jesli jest maj (tak jak to robi np. moja osobista Babcia w Polsce)..

13

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Loveaellie, tak, ale niemieckie babcie na to stać, a polskie... cóż...
Niemiecka babcia ma emeryturę - i to całkiem porządną emeryturę - z reguły tylko dla siebie, w Polsce nawet jeśli babcia ma dobrą emeryturę, to i tak z reguły połowę wydaje na dzieci, wnuki, etc etc. W Niemczech jest standard, że fajna babcia to taka zadbana, w Polsce ciągle, fajna jest taka, która da 50 czy 100 zł wnusiom do kieszonki jak wpadną odwiedzić. Ale przede wszystkim standard życia jest kompletnie inny. Mieć 2000? emerytury, a 800zł to drastyczna przepaść, nawet przy niemieckich przelicznikach.

14

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

No tak.. ale przeciez rower/jezdzenie na rowerze albo np. nordic walking to nie jest taki wydatek. A utrzymuje w formie wink
Ale wiem o co Ci chodzi.

15

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Vian, myślę, że finanse mają tu drugorzędne znaczenie. Większe ma właśnie światopogląd. W Polsce nadal rzesze wyznawców ma pogląd, że starszy człowiek powinien siedzieć w domu i poświęcać się dla dzieci i wnuków. Od niektórych wprost oczekuje się, że będą opiekować się dziećmi swoich dzieci, żeby umożliwić młodym pracę i dobry start w życie. W pewnych środowiskach starszym ludziom po prostu nie wypada żyć aktywnie. Nie wyobrażam sobie np. na wsi babci z kijkami spacerującej po polach. Ani jeżdżącej rowerem bez wyraźnego celu. Nie wspominając o tym, że owe babcie przez całe życie nie wyściubiły nosa poza swoją wieś, więc jakim cudem miałyby zacząć gdziekolwiek wyjeżdżać na emeryturze?
Troszkę inaczej wygląda to w mieście. Starsi ludzie w mieście nie są już ograniczeni "nie wypada". Ale często są ograniczeniami, że "nie można". Taka narzekająca mentalność, która sprawia, że człowiek sprzed TV wychodzi tylko do przychodni poubolewać nad okropnym państwem, które gnębi emerytów. Czasem mam niemal wrażenie, że ci starsi ludzie w przychodniach uważają, że w pewnym wieku należy tylko chorować i siedzieć w kolejce do lekarza...

16

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Ehh, no właśnie, ja mam 2 zupełnie skrajne przypadki: dziadka i babcię, oboje niedługo dobiją do 80tki. Wiadomo, że starość nie radość, mają każde swoje schorzenia, ale podejście zupełnie inne. Dziadek jest towarzyski, non stop gdzieś wychodzi, jeździ do sanatorium na różne terapie, chodzi do filharmonii i teatru, na dodatek nadal pracuje. Za to babcia nie robi niczego szczególnego i czuje się samotna, bo wszystkie wnuki wyjechały daleko, a jej własne dzieci nie mają dla niej czasu. O tyle dobrze, że na spacery chodzi, ale żal mi jej tak czy inaczej. Tak naprawdę jedyną osobą, z którą regularnie spędza czas jest jej brat, bo większość przyjaciółek już nie żyje, a z sąsiadkami poza standardowym "dzień dobry" nie ma większego kontaktu. Zapytałam kiedyś czemu sąsiadki na kawę nie zaprosi, na co babcia stwierdziła, że nie lubi o byle czym gadać, zresztą praktycznie wszystkie to tzw "mohery", a babcia stanowczo nie jest religijna i nie lubi tego typu ludzi. Naprawdę szkoda, bo babcia jest super osobą, a widzę, że nie ma co z czasem zrobić.

17

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Vian, myślę, że finanse mają tu drugorzędne znaczenie.

Może masz rację, ale sama po sobie widzę, że ja jakoś chętniej uprawiam jakąś aktywność, kiedy mam spokój z finansami i nie muszę się szczypać, czy iść na basen czy do kina. Pamiętaj, że nie każdemu pasuje łażenie z kijami nie tylko po wsi, ale i po zasmrodzonym mieście. Albo targanie roweru na piętro jak się ma 70-tkę. Mnie samej by się nie chciało, a co dopiero jakbym była babcią i tu mnie boli, tam mnie strzyka. A jak mam więcej kasy, to a to pojadę w góry i tam podłapię kondycję, a to może na rower nie mam ochoty, ale zapiszę się na tai chi, a to kupię sobie coś stacjonarnego...

Pewnie, można zamiast hantli machać butelkami z wodą, można zamiast na zajęciach ćwiczyć przed TV, można spacerować do sklepu zamiast jechać busem, ale do tego wszystkiego trzeba motywacji. Jak się całe życie spędziło aktywnie, to ona jest niejako z automatu, ale jak nie, to ciężko jej wymagać i mówię "oo, a babcia Marcina to potrafi!". ;-)

18

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Witam! Robię projekt urządzenia/zestawu elementów do wykonywania ćwiczeń fizycznych w domu,
mam do wypełnienia mała ankietę, która bardzo by mi pomogła i interesuje mnie opinia właśnie ludzi starszych,
którzy lubią aktywnie spędzać czas, jeśli któraś z Was zna takie osoby i mogłaby im przekazać ankietę do wypełnienia
byłabym suuuuuper wdzięczna! smile oczywiście, jeśli któraś z Was ma ochotę ją wypełnić, to również zachęcam, każda
opinia, wskazówka jest przydatna!

interankiety.pl/interankieta/44f99f7fce9d18cfd684148d5ac48374.xml

19

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

A ja wlasnie uwazam ze finanse maja tu duze znaczenie.

W Polsce emeryt 90% emerytury wyda na leki i leczenie, skapa resztke ktora mu zostanie ma wystarczyc na zycie. Czasami ciezko mowic o tym zeby o siebie zadbac, pojsc na silownie czy do fryzjera. Jedno i drugie kosztuje i nie kazdy robi znizki dla seniorow.

W UK z kolei mam sasiadki w wiekszosci po 70tce. Matko, gdzie one nie byly i gdzie ich nie nosi!!
Wyjazdy a to na wybrzeze a to trekking na skalkach a to w lokalnym kosciele przygotowuja sobie podwieczorki z herbata, ciastem i ploteczkami a to  do Hiszpani na tydzien a to oblaza wszystkie lokalne zameczki i wzniesienia mimo deszczu i porywistego wiatru. Normalnie jakby silniczki mialy smile

Ale one nie maja zmartwien pt ze ich emerytura starcza im tylko na biezace potrzeby. One miesiecznie maja tyle ze im na te wszystkie przyjemnosci wystarcza spokojnie.
No i tutaj jakos potrzeby seniorow sa rozpoznawane. Sa grupy taneczne, cwiczenia dla seniorow, rozne grupy gotujace, spacerujace, chory. Niekoniecznie zwiazane z zadnym kosciolem.
W Pl malo jest takich rzeczy, np grup fotograficznych czy kulinarnych ktore nie dzialaly by przy kosciele czy innej organizacji religijnej.
Wydaje mi sie ze wlasnie dlatego starsi ludzie zwracaja sie ku kosciolowi....bo oni chca cos robic ale jedyne mozliwosci stwarzaja im kaplice wiec chcac nie chcac sie w to angazuja. Seniorzy tez chca byc obecni z naszym zyciu a nie byc zepchnieci na boczny tor.

Moja polska babcia nadal jest aktywna i samodzielna...ale niestety juz nie widzi wiec jest ograniczona co ja bardzo boli. ZAwsze byla aktywna, lubila jezdzic, czytac, ogladac filmy....ale juz nie moze. Zawsze byla niezalezna i boli ja ze coraz bardziej musi na innych polegac. Na szczescie finansowo ja wszyscy wspieramy wiec nie narzeka.

20

Odp: Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

A tam, finanse maja znaczenie. Przy podniesieniu tylka z kanapy? Bo przeciez o to sie rozchodzi a nie o silownie, wczasy w SPA czy zabiegi odmladzajace. Ja tez mam pole do obserwacji, Finow i Finki. Im starsi tym chetniej sie ruszaja (ciekawe dlaczego?;). To mlode pokolenie rozleniwilo sie na tyle, ze wszedzie autem, zakupy najlepiej takie, zeby do mikrofali wrzucic, zmywarki, pralko-suszarki, prasowanie jest passe, zamiast rowerem to mopedem podjada, gry zespolowe czy inne przeniosly sie do pubow badz przed komputery itp. itd. A potem widzi sie takie panie i panow 20+ - 30+ z nadwaga jak u slonia. I zadne suplementy diety nic nie daja.

Starsi Finowie to wzor dla naszych babc i dziadkow, nie straszne im chlody, trudne trasy czy w ogole utrudnienia komunikacyjne. Nie stroja sie tylko ubieraja adekwatnie do pogody i "terenu" i chodza, pedaluja, jezdza na biegowkach, zbieraja w lasach, lowia w jeziorach, kapia sie nawet zima w przereblach i chetnie chodza na potancowki, tzw. wieczorki tango. Ciesza sie z tego co maja, a wcale nie maja az tak bogatego zycia jak niektorym sie wydaje. To nie bogaci Niemcy ani rozkrzyczani Amerykanie na emerytalnych wyjazdach, Finowie lubia sie ruszac dla samego ruchu i zdrowia. Dlatego tez mniej wydaja w aptekach.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Aktywność wśród starszych ludzi. Jakie są wasze doświadczenia?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026