netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czy to w ogóle milość? Co o tym sądzić?

5 odpowiedzi2 531 wyświetleńzałożony przez niuuska123, 25.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy to w ogóle milość? Co o tym sądzić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Czy to w ogóle milość? Co o tym sądzić?

Witam jestem w zwiazku od 2 i pol roku z przerwami. Teraz tez nie mielismy kontaktu przez 2 tyg . Mianowicie chodzi o to ze moj chlopak podczas zwiazku a raczej tych roztan 4 razy zaczynal krecic z inna . Pierwszym razem gdy wyjechal poklocilismy sie a on zaczal pisac do innej stawiac buziaki zapraszac . z nastepa sie umowil i to bylo cos takiego ze nagle przestal mi odp a pisac z nia. Trzecim razem nie minal tydz w tym czasie ciagle mnie zapewnial ze kocha ze nie moze bezemnie zyc ze tylko ze mna chce byc i nagle cisza znow okazalo ze sie z inna umawia chce sie spotykac calowac i wgl takie bajery . Jednak za jakis czas sb przypomnial i wrocilismy do sb . Zaszlam w ciaze pol roku spokoju az tu nagle kolejna klotnia i odrazu w sumie cisza . Znow pisanie do innej zabieganie o nia o mnie wogole nie pamietal . I po 2 tyg wyladowalam w szpitalu dowiedzial sie o tym przez przypadek od osoby 3 . Wtedy przyjechal prosil o powrot i wgl glupie starania . Ale ja juz sama nie wiem co mam myslec o tym pisaniu ciagle wtedy brak kontaktu prosze doradzcie co myslec o tych sytuacjach jak je odbierac . czy on wogole kocha . Prosze pomozcie bo naprawde nie wiem juz co myslec

2

Odp: Czy to w ogóle milość? Co o tym sądzić?

On Toba manipuluje, nie szanuje Cie, traktuje jak zabawke, ktora kiedy potrzebuje bierze, a kiedy nie potrzebuje, rzuca w kat i zajmuje sie inna zabawka. Wykorzystuje fakt, ze jestes od niego uzalezniona emocjonalnie i nie potrafisz od niego odejsc. Nie jest zdolny do stalego zwiazku, moim zdaniem jest pozbawiony wyzszych uczuc (osobowosc o cechach psychopatycznych ?), zachowuje sie wobec Ciebie okrutnie.

Poczytaj sobie blogi:

moje dwie glowy

terapia przez pisanie

tam kobiety pisza z na temat swoich zwiazkow z toksycznymi mezczyznami, o tym, jak uciec z takich zwiazkow, uratowac sama siebie..

3

Odp: Czy to w ogóle milość? Co o tym sądzić?

tez odnosze czasem wrazenie toksycznosci tej sytytuacji . Niestety nie wiem sama jak postepowac kocham go nad zycie ale i nienawidze... Za to wszystko za to jak postepuje ze zawsze tak jest . Wgl on nawet nie jest zazdrosny . Jak ja mowie ze umieralam na sama mysl jego zwiazku to on stwierdzil ze dla niego  bylo normalne ze miala bym juz kogos (bylismy 2 i pol roku a potygondniu bylo by dla niego normalne) to bardzo przykre zabolalo. Tym bardziej ze on do tych dziewczyn tak ladnie a o mnie nie zawalczyl dopiero jak m u sie zawidzi i chce wrocic to jeeden dzien ladne bajki a potem jest strasznie ;(

4

Odp: Czy to w ogóle milość? Co o tym sądzić?

Hej.
A musiał kiedyś sie o ciebie starać?? Z tego co piszesz wynika, że kiedy on ma widzimisię to przestaje sie odzywać, ty tęsknisz, a kiedy jemu się "odwidzi" wraca do ciebie i Ty go od razu przyjmujesz. Zastanów się, jaki jest sens starania się o coś, co masz podane na tacy i wystarczy po to siegnąć. Piszesz, że nie jest zazdrosny, ale o co miałby być zazdrosny? Jeśli on ciebie w jakiś sposób zdradza ( w sensie, wchodzi w relacje z innymi kobietami, mimo że jestescie w związku), a Ty wyczekujesz na jego powrót, to dajesz mu czytelny sygnał, że jesteś na każde jego skinienie i, że absolutnie nie musi się martwić o innych facetów. Inna sprawa, czy martwiłby się, gdyby miał powód. Moim zdaniem nie. Byc może się mylę, ale uważam, że facet który tak się zachowuje ani nie kocha, ani nie szanuje swojej partnerki (jesli w ogóle można was nazwać partnerami)...

5 Ostatnio edytowany przez transylwania (2013-05-02 18:17:10)

Odp: Czy to w ogóle milość? Co o tym sądzić?

U mnie było dokładnie to samo, tylko krótsze milczenie i balety, nie kobiety,odeszłam w niedzielę. Dzisiaj mi bardzo źle, ale wiem ze dobrze zrobiłam, wiem ze był na baletach siostra kolo jego przyjaciela ma domek na działce, dzisiaj pojechał na grilla i to pewnie mnie boli. Niech go jasna cholera.....Jak go przestać kochać.Czuję się o wiele lepiej nie czekam,na nic nie liczę, a z drugiej strony tęsknie jak cholera.

Dodam że od niedzieli do wczoraj ani trochę rozklejania.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy to w ogóle milość? Co o tym sądzić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026