Witam jestem w zwiazku od 2 i pol roku z przerwami. Teraz tez nie mielismy kontaktu przez 2 tyg . Mianowicie chodzi o to ze moj chlopak podczas zwiazku a raczej tych roztan 4 razy zaczynal krecic z inna . Pierwszym razem gdy wyjechal poklocilismy sie a on zaczal pisac do innej stawiac buziaki zapraszac . z nastepa sie umowil i to bylo cos takiego ze nagle przestal mi odp a pisac z nia. Trzecim razem nie minal tydz w tym czasie ciagle mnie zapewnial ze kocha ze nie moze bezemnie zyc ze tylko ze mna chce byc i nagle cisza znow okazalo ze sie z inna umawia chce sie spotykac calowac i wgl takie bajery . Jednak za jakis czas sb przypomnial i wrocilismy do sb . Zaszlam w ciaze pol roku spokoju az tu nagle kolejna klotnia i odrazu w sumie cisza . Znow pisanie do innej zabieganie o nia o mnie wogole nie pamietal . I po 2 tyg wyladowalam w szpitalu dowiedzial sie o tym przez przypadek od osoby 3 . Wtedy przyjechal prosil o powrot i wgl glupie starania . Ale ja juz sama nie wiem co mam myslec o tym pisaniu ciagle wtedy brak kontaktu prosze doradzcie co myslec o tych sytuacjach jak je odbierac . czy on wogole kocha . Prosze pomozcie bo naprawde nie wiem juz co myslec
Podobne tematy
On Toba manipuluje, nie szanuje Cie, traktuje jak zabawke, ktora kiedy potrzebuje bierze, a kiedy nie potrzebuje, rzuca w kat i zajmuje sie inna zabawka. Wykorzystuje fakt, ze jestes od niego uzalezniona emocjonalnie i nie potrafisz od niego odejsc. Nie jest zdolny do stalego zwiazku, moim zdaniem jest pozbawiony wyzszych uczuc (osobowosc o cechach psychopatycznych ?), zachowuje sie wobec Ciebie okrutnie.
Poczytaj sobie blogi:
moje dwie glowy
terapia przez pisanie
tam kobiety pisza z na temat swoich zwiazkow z toksycznymi mezczyznami, o tym, jak uciec z takich zwiazkow, uratowac sama siebie..
tez odnosze czasem wrazenie toksycznosci tej sytytuacji . Niestety nie wiem sama jak postepowac kocham go nad zycie ale i nienawidze... Za to wszystko za to jak postepuje ze zawsze tak jest . Wgl on nawet nie jest zazdrosny . Jak ja mowie ze umieralam na sama mysl jego zwiazku to on stwierdzil ze dla niego bylo normalne ze miala bym juz kogos (bylismy 2 i pol roku a potygondniu bylo by dla niego normalne) to bardzo przykre zabolalo. Tym bardziej ze on do tych dziewczyn tak ladnie a o mnie nie zawalczyl dopiero jak m u sie zawidzi i chce wrocic to jeeden dzien ladne bajki a potem jest strasznie ;(
Hej.
A musiał kiedyś sie o ciebie starać?? Z tego co piszesz wynika, że kiedy on ma widzimisię to przestaje sie odzywać, ty tęsknisz, a kiedy jemu się "odwidzi" wraca do ciebie i Ty go od razu przyjmujesz. Zastanów się, jaki jest sens starania się o coś, co masz podane na tacy i wystarczy po to siegnąć. Piszesz, że nie jest zazdrosny, ale o co miałby być zazdrosny? Jeśli on ciebie w jakiś sposób zdradza ( w sensie, wchodzi w relacje z innymi kobietami, mimo że jestescie w związku), a Ty wyczekujesz na jego powrót, to dajesz mu czytelny sygnał, że jesteś na każde jego skinienie i, że absolutnie nie musi się martwić o innych facetów. Inna sprawa, czy martwiłby się, gdyby miał powód. Moim zdaniem nie. Byc może się mylę, ale uważam, że facet który tak się zachowuje ani nie kocha, ani nie szanuje swojej partnerki (jesli w ogóle można was nazwać partnerami)...
5 2013-05-02 18:15:51 Ostatnio edytowany przez transylwania (2013-05-02 18:17:10)
U mnie było dokładnie to samo, tylko krótsze milczenie i balety, nie kobiety,odeszłam w niedzielę. Dzisiaj mi bardzo źle, ale wiem ze dobrze zrobiłam, wiem ze był na baletach siostra kolo jego przyjaciela ma domek na działce, dzisiaj pojechał na grilla i to pewnie mnie boli. Niech go jasna cholera.....Jak go przestać kochać.Czuję się o wiele lepiej nie czekam,na nic nie liczę, a z drugiej strony tęsknie jak cholera.
Dodam że od niedzieli do wczoraj ani trochę rozklejania.