Dziewczyny, mam taki problem.
Jestem z chłopakiem już prawie 5 lat, mieszkamy razem. Jest nam razem bardzo dobrze, rozumiemy się w wielu sprawach, staramy się rozumiec siebie nawzajem, pomagamy sobie. Ogólnie wiem że mogę na nim polegac.
Ale od długiego czasu w ogóle nie całujemy się "z języczkiem".
Widzę że on bardzo od tego stroni. Jeśli chodzi o seks to czasem jest lepiej, czasem gorzej. Ale nigdy "przed" nie całujemy się namiętnie, nie ma "gry wstępnej", nie ma też takich sytuacji abyśmy po prostu się ze sobą namiętnie całowali, jak to bywa w związku.
Kiedyś było więcej takich sytuacji, całowaliśmy się długo, było przyjemnie. Przynajmniej mnie się tak wydawało... A teraz?? Nie całowaliśmy się tak chyba od dwóch lat... Może raz się zdarzyło przez te 2 lata przy seksie, przez chwilę...
Czasem on nawet jak chcę go pocałowac zwyczajnie w usta tyo robi dziwne miny jakby nie chciał albo się brzydził...
Zaczynam się zastanawiac co jest nie tak... Mój oddech? Jest chyba ok, regularnie chodzę do dentysty i mam zdrowe zęby, bardzo o nie dbam. A co innego może jeszcze byc to nie mam pojęcia...
Rozmawiałam z nim na ten temat, to jak mówię mu że nie chcę się ze mną całowac to on mówi że dlatego że ja nie jestem dla niego czuła, nie tulę się itp. ale to nieprawda...
Kiedyś leczyłam zęba kanałowo, miałam go przez tydzień otwartego, wiadomo w środku ropa, ząb zniszczony, mój oddech nie był najlepszy ale już dawno go wyleczyłam! Ale w tamtym czasie mówił coś ze mam żeba zepsutego. Może brzydzi się moich zębów??
Sama już nie wiem ![]()