netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Zazdrosna Teściowa

34 odpowiedzi6 612 wyświetleńzałożony przez Majka_s, 24.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1

Temat: Zazdrosna Teściowa

Mam problem z niedoszłą teściową. Sytuacja wygląda tak:
Mój partner mieszka w domu z owdowiałą 73-letnia matką, która wymaga pomocy. Ma w domu również biuro i warsztat swojej firmy, więc trudno mu byłoby się wyprowadzić.
Teść nie żyje od 17 lat, mój partner ma obecnie 45 lat i całe życie mieszkał w rodzinnym domu. Miał kilka związków, ale nie traktował ich na tyle poważnie żeby zdecydować się na wspólne zamieszkanie. Matka jest strasznie wrogo do mnie nastawiona. Wszystkie rzeczy które mają związek ze mną są be (za słone, za mało słone, za słodkie, niezbyt słodkie, krem zbyt klejące się, lody za zimne itp.). To może śmieszne, ale moja teściowa nie chciała z nami pojechać do rodziny bo siedziałam na przednim siedzeniu, dopiero kiedy ustąpiłam, łaskawie z nami pojechała.
Właśnie straciłam pracę (bankructwo firmy...) i mogłabym pracować u mojego partnera w biurze,  tym bardziej że on już czasowo nie wyrabia, a matka z racji wieku i choroby nie daje już rady. Chciałabym spróbować, tym bardziej, że mój syn jest już prawie dorosły (ma 18 lat) i mieszka w szkole z internatem, ale obawiam się co będzie jak tam zamieszkam (byłabym w moim domu raz w miesiącu na przeszło tydz z 2 weekendami ? by mieć kontakt z synem). Mam trochę nóż na gardle bo spłacam kredyt i nie mogę sobie pozwolić na bycie bezrobotną.
Póki co mielibyśmy wspólną kuchnię, ona mieszka na 1 piętrze, my na 2, na parterze jest wolne mieszkanie do generalnego remontu, które można by wyremontować i oddzielić się od teściowej.
Jest nam razem naprawdę dobrze znamy się już 2 lata i chcielibyśmy pójść krok dalej ale...
Co o tym myślicie? Jak powinnam postępować z teściową, która przez wiele lat miała partnera w swoim synu ? wpólne wyjazdy, wakacje itp.? Co robić?

2

Odp: Zazdrosna Teściowa
Majka_s napisał/a:

Mam problem z niedoszłą teściową. Sytuacja wygląda tak:
Mój partner mieszka w domu z owdowiałą 73-letnia matką, która wymaga pomocy. Ma w domu również biuro i warsztat swojej firmy, więc trudno mu byłoby się wyprowadzić.
Teść nie żyje od 17 lat, mój partner ma obecnie 45 lat i całe życie mieszkał w rodzinnym domu. Miał kilka związków, ale nie traktował ich na tyle poważnie żeby zdecydować się na wspólne zamieszkanie. Matka jest strasznie wrogo do mnie nastawiona. Wszystkie rzeczy które mają związek ze mną są be
(...)
Póki co mielibyśmy wspólną kuchnię, ona mieszka na 1 piętrze, my na 2, na parterze jest wolne mieszkanie do generalnego remontu, które można by wyremontować i oddzielić się od teściowej.
Jest nam razem naprawdę dobrze znamy się już 2 lata i chcielibyśmy pójść krok dalej ale...
Co o tym myślicie? Jak powinnam postępować z teściową, która przez wiele lat miała partnera w swoim synu ? wpólne wyjazdy, wakacje itp.? Co robić?

Primo - to TY wchodzisz  w zastany od BARDZO WIELU LAT układ - nie dziwota, ze stara kobieta się broni jak umie.
Jeśli dotąd z synem jeździła na przednim siedzeniu, to dziwisz się, że się broni przed "zdetronizowaniem" i WYPCHNIĘCIEM?
Też byś tak ustępowała każdej dziewczynie swego syna, którą on by sprowadził do TWEGO domu?
A jakby tak spróbować inaczej... NIE JAKO RYWALIZACJA do serca/ręki "króla i władcy" tudzież do posiadania "ostatniego słowa" a JAKO JEDNA DRUŻYNA?
Może warto tak delikatnie po pertraktować przy kawusi, ciastkach, kieliszku dobrego likierku? ZAOFEROWAĆ swą pomoc i wsparcie - "GRĘ do jednej bramki" dla dobra rodziny i firmy?
(A jak powie, że ciastka nie takie - powiedzieć sorry, to pewnie dlatego, że kupne... wink )

3

Odp: Zazdrosna Teściowa

Problem w tym, że ja nie jestem już nastolatką tylko dorosłą kobietą z prawie dorosłym synem. Tym bardziej nie rozumiem postawy mojej teściowej bo ja mojemu synowi życzę jak najlepiej i na pewno nie będę się wtrącać.
Próby oswojenia tematu już były - rezultaty za słodki/ za słony... Żadna dobra kawa, czekoladki, domowa tarta nie pomogły.
Nie walczę z całym światem, chcę mieć święty spokój, ale deptać po sobie nie pozwolę.
Chciałabym normalnych przyjaznych stosunków, ale czy moje ustępowanie dla świętego spokoju nie zostanie odczytane jako słabość?

4 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-04-24 15:06:49)

Odp: Zazdrosna Teściowa

Na Twoim miejscu absolutnie nie pchałabym się do wspólnego zamieszkania z teściowa, skoro ona Cie NIE AKCEPTUJE.
Z tego może być tylko afera. Może warto poszukać innego rozwiązania?

5

Odp: Zazdrosna Teściowa

Nie zastanawiałaś się nigdy nad tym, dlaczego 45-letni mężczyzna od zawsze mieszka z matką ? Dlaczego nigdy nie podjął próby usamodzielnienia się ? Nie chodzi mi tutaj koniecznie o mieszkanie z kobietą, choć przyznam że to dość dziwne, że mając tyle lat ile ma Twój partner, i będąc w kilku związkach, nie trafił się żaden, który traktowałby na tyle poważnie, żeby wskoczyć na wyższy poziom. Nie podchodzi Ci to pod maminsynka? Jak w ogóle zapatruje się na Twój konflikt z jego mamą ? Stara się w tym nie uczestniczyć, staje po stronie swojej matki, czy wspiera Ciebie?

6

Odp: Zazdrosna Teściowa

Wyraziłam się trochę nieprecyzyjnie - do czasu śmierci ojca mój partner pracował i mieszkał poza domem. Gdy ojciec zmarł trzeba było przejąć firmę i wszystko poukładać. Później teściowa zachorowała, była kilka miesięcy w szpitalu,miała parę operacji i w rezultacie trudno było mu się całkiem odciąć tym bardziej, że podejrzewam było to najbardziej wygodne. Teraz też nie chce matki oddać do domu opieki (ja też uważam, że człowiek ma prawo zestarzeć się i umrzeć we własnym domu) a sama sobie na pewno nie poradzi. Mój partner jest w 100% po mojej stronie, nie mogę mu nic zarzucić, rozmawia z nią, 1 dzień jest milsza a następnego dnia znowu coś jest nie tak. Do tej pory robiłam dobrą minę do złej gry bo nie lubię mieć wojny  w swoim otoczeniu, ale może powinnam coś zrobić bo może ona uważa że jestem słaba?

7

Odp: Zazdrosna Teściowa

Nie zazdroszczę. Sytuacja nie jest łatwa. I dla Ciebie i dla teściowej. Nic dziwnego że traktuje Cię jak wroga. Owdowiała samotna kobieta, która mogła na swojego syna liczyć na każdym kroku w każdej sytuacji.... Czuje się totalnie zagrożona i dlatego Cię atakuje. Z pewnością nie możesz pozwolić jej wejść sobie na głowę. Bo będzie jeszcze gorzej. Musisz się z nią dogadać. Jeżeli nie będzie między Tobą a nią porozumienia związek prędzej czy później bedzie przechodził kryzysy. A biedny facet będzie między młotem a kowadłem. A matka to zawsze matka.

8

Odp: Zazdrosna Teściowa

To zmienia postać rzeczy. Dobrze, że masz oparcie w swoim partnerze, że nie zamyka się na problem, a wręcz pomaga Ci w rozwiązaniu go. Dobrze o nim świadczy, że chce pomóc mamie, zaopiekować się nią. Niemniej ciężko widzę wasze wspólne mieszkanie pod jednym dachem... Nawet gdy wyremontujecie to wolne mieszkanie, to nie oddzielicie się od niej, bo to nadal będzie jej posesja.

Niektórzy ludzie na starość robią się bardzo uparci, wredni, i zgryźliwi. Wszystko wiedzą najlepiej, mają swoje przyzwyczajenia, które bronią jak niepodległości, a przede wszystkim jak sobie coś ubzdurają, to młotem pneumatycznym tego nie wyeliminujesz. Tak jak napisała anhedonia, wchodzisz w zastały układ od wielu lat. Mama Twojego partnera widzi w Tobie tak naprawdę intruza, który chce zająć jej miejsce na przednim siedzeniu, chce odgrodzić ją od rodzinnej firmy, a przede wszystkim zabrać syna do jakiegoś oddzielnego mieszkania. Zauważyła, że syn stoi bardziej po Twojej stronie, że poświęca jej mniej czasu, co tak naprawdę jest zrozumiałe, ale równie dobrze jest zrozumiała jej zazdrość. Na pewno nie powinnaś pozwalać na wchodzenie sobie na głowę. Na pewno powinnaś stopniowo dążyć do poprawienia relacji, aby w końcu zrozumiała, że jesteście jedną drużyną. Jednak ja preferuje pokazanie jej tego poprzez taką zwykłą, codzienną pomoc. Nie organizuj na siłę posiadówek przy kawce, skoro za słodkie, za kwaśne, za słone. Nic na siłę.

9

Odp: Zazdrosna Teściowa

Beznadziejna sytuacja. O jezu.
wpisz w wyszukiwarkę temat: mama i ja.
miłej lektury:(

10

Odp: Zazdrosna Teściowa

Skoro chcesz być  w tym związku, nie masz wyboru. Możesz tylko liczyć na to, że w miarę upływu czasu teściowa się do Ciebie przekona. Choc marne na to widoki ;-) Ale będziesz sie musiała starać. Konflikt z teściową, żeby pokazać jej, że nie dasz sobie wchodzić na głowę, tak naprawde skończy się źle dla Ciebie. Bo syn najczęściej staje po stronie matki, choć długo robi wszystko, zeby zachowac pozory, ze tak nie jest. Gdyby chciał ustawić te relacje, już by to zrobił.  A nie zrobił. Więc ratuje Cię tylko cierpliwość, poczucie humoru i dążenie do tego, żeby ją po prostu polubić. Potraktuj trochę jak dziecko, uparte, nieznośne, ale przecież dziecko ;-)) Acha, "honorowe" miejsce w samochodzie to bynajmniej nie to przy kierowcy / tu najwieksze narażenie na wypadek /, ale na tylnim siedzeniu. Więc nie ma o co walczyć ;-)

11

Odp: Zazdrosna Teściowa

za długo był z matką i tyle. pewnie do sąsiadek nazywa cię kochanicą:(

12

Odp: Zazdrosna Teściowa
Majka_s napisał/a:

...
Chciałabym normalnych przyjaznych stosunków, ale czy moje ustępowanie dla świętego spokoju nie zostanie odczytane jako słabość?

Tiaaa - normalne to na TWOICH warunkach?
a jak ustępstwa zostaną odczytane jako słabość to niby co się stanie? Korona Ci z głowy spadnie? Wiesz - cwane/mądre kobietki to odwracają kota ogonem. "Bo to tak biedna, schorowana staruszka, co jej tam życia zostało..." itd. Nigdy nie słyszałaś? - niech sobie ma swoje przekonania... zdaje się, że CI od tego niczego n9e ubędzie?
Stawiane partnera w sytuacji między młotem a kowadłem NA PEWNO Waszych stosunków nie ułatwi - wdzięczny Ci facet nie będzie. Bo tak w zasadzie czego oczekujesz? przecież jej do domu opieki nie odda - TO CO ma zrobić by Cię zadowolić?

13

Odp: Zazdrosna Teściowa

Też mam wrażenie, że to taka dziecięca gra. Wolałabym jednak dorosłe relacje i nie chciałabym dać się sprowokować. Po prostu nie rozumiem, dlaczego dorosła kobieta coś takiego robi własnemu synowi.
Jesteśmy zaproszeni do jego rodziny (zresztą bardzo serdecznej i otwartej) na urodziny za ok. 2 tygodnie.
Pomijając fakt, że mam chorobę lokomocyjną i nie lubię siedzieć z tyłu bo to się często źle dla mnie kończy, nie wiem czy w ogóle powinnam ustąpić, bo to tak jak spełniać wszystkie zachcianki rozkapryszonego dziecka.
Z tyłu jest dużo miejsca i nie jest to kwestia wygody starszej osoby, ale próba dominacji. Ostatnio ustąpiłam, teraz nie jestem pewna...
Aż głupio mi o tym pisać. Jak przerwać to błędne koło? W końcu wszyscy jesteśmy dorośli.

14

Odp: Zazdrosna Teściowa

Już od 20 paru lat jestem samodzielna. I trudno mi jest przystosować się do sytuacji, że "biedna, schorowana staruszka" będzie dyktować mi jak mam żyć, krytykować każdy mój krok. Chciałabym normalnych stosunków, korona z głowy mi nie spada jak mam coś zrobić,okazuję innym szacunek i wymagam go dla siebie.
Co ma zrobić mój facet?
Na razie próbujemy tłumaczyć i rozmawiać, a właściwie on to robi, ja udaję, że wszystko jest ok, choć zaczyna brakować mi cierpliwości.
Moglibyśmy być rodziną, ale jeżeli dale tak będzie  "biedna, schorowana staruszka" zostanie sama.

15

Odp: Zazdrosna Teściowa

ty zostaniesz sama, przykre to.

16

Odp: Zazdrosna Teściowa

w temacie : mama i ja
a także: zostawil mnie dla....swojej mamy!
bohaterkami są atrakcyjne 40stolatki walczące o miłość z rodzicami, wpierw córka walczy z matką o prawo do wyprowadzki, a w drugim fajna laska walczy z 73latką o mamisynka.
obie walki przegrane.
nie zostawi matki.
oba założone w 2011 roku o ile pamiętam. eh jak długo jestem już na net kobietach.
i na początku tematu te same, zakochane, naiwne 40latki. mimo wieku, ktoremu przysługiwałaby jakaś mądrość życiowa. a może wszyscy dajemy sie oszukać miłości?
wroć tu za 2 lata i powiedz ze jesteś z nim szczęsliwa, to uwierzę!

17

Odp: Zazdrosna Teściowa

http://www.netkobiety.pl/t35122.html

http://www.netkobiety.pl/t30490.html

polecam

18

Odp: Zazdrosna Teściowa
Majka_s napisał/a:

Mam problem z niedoszłą teściową. Sytuacja wygląda tak:
Mój partner mieszka w domu z owdowiałą 73-letnia matką, która wymaga pomocy. Ma w domu również biuro i warsztat swojej firmy, więc trudno mu byłoby się wyprowadzić.
Teść nie żyje od 17 lat, mój partner ma obecnie 45 lat i całe życie mieszkał w rodzinnym domu. Miał kilka związków, ale nie traktował ich na tyle poważnie żeby zdecydować się na wspólne zamieszkanie. Matka jest strasznie wrogo do mnie nastawiona. Wszystkie rzeczy które mają związek ze mną są be (za słone, za mało słone, za słodkie, niezbyt słodkie, krem zbyt klejące się, lody za zimne itp.). To może śmieszne, ale moja teściowa nie chciała z nami pojechać do rodziny bo siedziałam na przednim siedzeniu, dopiero kiedy ustąpiłam, łaskawie z nami pojechała.
Właśnie straciłam pracę (bankructwo firmy...) i mogłabym pracować u mojego partnera w biurze,  tym bardziej że on już czasowo nie wyrabia, a matka z racji wieku i choroby nie daje już rady. Chciałabym spróbować, tym bardziej, że mój syn jest już prawie dorosły (ma 18 lat) i mieszka w szkole z internatem, ale obawiam się co będzie jak tam zamieszkam (byłabym w moim domu raz w miesiącu na przeszło tydz z 2 weekendami ? by mieć kontakt z synem). Mam trochę nóż na gardle bo spłacam kredyt i nie mogę sobie pozwolić na bycie bezrobotną.
Póki co mielibyśmy wspólną kuchnię, ona mieszka na 1 piętrze, my na 2, na parterze jest wolne mieszkanie do generalnego remontu, które można by wyremontować i oddzielić się od teściowej.
Jest nam razem naprawdę dobrze znamy się już 2 lata i chcielibyśmy pójść krok dalej ale...
Co o tym myślicie? Jak powinnam postępować z teściową, która przez wiele lat miała partnera w swoim synu ? wpólne wyjazdy, wakacje itp.? Co robić?

Zadam takie pytanie: Co 45 letni syn na to? Nic nie powie na fochy mamy?

19

Odp: Zazdrosna Teściowa

Tak jak już pisałam, rozmawia... tłumaczy... co można więcej? Macie jakiś pomysł?

20

Odp: Zazdrosna Teściowa

Gdybyś była facetem, to radziłabym kwiatki, bombonierka i muzykę typu:Ostatnia niedziela:)
JOKE.

21 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-04-26 06:38:12)

Odp: Zazdrosna Teściowa
Majka_s napisał/a:

Już od 20 paru lat jestem samodzielna. I trudno mi jest przystosować się do sytuacji, że "biedna, schorowana staruszka" będzie dyktować mi jak mam żyć, krytykować każdy mój krok. Chciałabym normalnych stosunków...

A teraz wyobraź sobie, że słowa te wychodzą z ust TAMTEJ... Tylko w miejsce "biednej, schorowanej staruszki" wpisz "przemądrzałe, OBCE babsko"
Coraz bardziej przypomina mi to 2 dzieciaków w piaskownicy - która postawi na swoim- ta górą.
Faktycznie, bardzo jesteś ustępliwa, jeżeli jesteś gotowa tak gorliwie walczyć o głupie miejsce koło kierowcy. TY nie chcesz "normalnych" stosunków - TY chcesz - "po mojemu". INACZEJ miejsce w samochodzie byłoby nieistotnym drobiazgiem tongue
Z BOKU to wręcz śmieszne. ONA też na pewno ma argumenty, tak jak i ty. JEJ NOGI wymagają większego komfortu (na przykład).

Majka_s napisał/a:

...
Moglibyśmy być rodziną, ale jeżeli dale tak będzie  "biedna, schorowana staruszka" zostanie sama.

nokiaaa napisał/a:

ty zostaniesz sama, przykre to.

TEŻ tak uważam - w swoich oczach jesteś ustępliwa - a tak naprawdę stawiasz wszystko na 1 kartę - albo moje górą, albo...
A chłopina między młotem a kowadłem. Matkę kocha ewidentnie, bo życie z nią związał nawet zawodowo, co częste nie jest.
A TY? Sama pisałaś, żeś nie pierwsza...
Ciekawe Jak TY byś się poczuła gdyby on Ci kazał wybierać: albo ja albo twój syn?
Współczuję twemu partnerowi - gotowe jesteście we dwie obrzydzić mu babski ród do imentu smile

PS. Jak wchodziliście w związek to "widziały gały" co brały... On twego syna, Ty jego matkę.
Zawsze może zostać tak jak było dotychczas.

22

Odp: Zazdrosna Teściowa

Czy to znaczy że miłość po40stce jest za późna? Czy rodzice wzajemnie unieszczęsliwiają swoje dzieci? Czy to dzieci są pod zbytnim przywiązaniem do mamusi i tatusia?Czemu 73latka nie mialaby zostać teściową?
Widząc 40latka z mamą widzę pierdolę, której wypada koszula z gaci. Który w tajemnicy pije piwka w garażu, a mama goni go z laską.

23

Odp: Zazdrosna Teściowa
Majka_s napisał/a:

Mam problem z niedoszłą teściową. Sytuacja wygląda tak:
Mój partner mieszka w domu z owdowiałą 73-letnia matką, która wymaga pomocy. Ma w domu również biuro i warsztat swojej firmy, więc trudno mu byłoby się wyprowadzić.
Teść nie żyje od 17 lat, mój partner ma obecnie 45 lat i całe życie mieszkał w rodzinnym domu. Miał kilka związków, ale nie traktował ich na tyle poważnie żeby zdecydować się na wspólne zamieszkanie. Matka jest strasznie wrogo do mnie nastawiona. Wszystkie rzeczy które mają związek ze mną są be (za słone, za mało słone, za słodkie, niezbyt słodkie, krem zbyt klejące się, lody za zimne itp.). To może śmieszne, ale moja teściowa nie chciała z nami pojechać do rodziny bo siedziałam na przednim siedzeniu, dopiero kiedy ustąpiłam, łaskawie z nami pojechała.
Właśnie straciłam pracę (bankructwo firmy...) i mogłabym pracować u mojego partnera w biurze,  tym bardziej że on już czasowo nie wyrabia, a matka z racji wieku i choroby nie daje już rady. Chciałabym spróbować, tym bardziej, że mój syn jest już prawie dorosły (ma 18 lat) i mieszka w szkole z internatem, ale obawiam się co będzie jak tam zamieszkam (byłabym w moim domu raz w miesiącu na przeszło tydz z 2 weekendami ? by mieć kontakt z synem). Mam trochę nóż na gardle bo spłacam kredyt i nie mogę sobie pozwolić na bycie bezrobotną.
Póki co mielibyśmy wspólną kuchnię, ona mieszka na 1 piętrze, my na 2, na parterze jest wolne mieszkanie do generalnego remontu, które można by wyremontować i oddzielić się od teściowej.
Jest nam razem naprawdę dobrze znamy się już 2 lata i chcielibyśmy pójść krok dalej ale...
Co o tym myślicie? Jak powinnam postępować z teściową, która przez wiele lat miała partnera w swoim synu ? wpólne wyjazdy, wakacje itp.? Co robić?

Chcesz zyc wg wlasnego przepisu zyj u siebie smile Klasyczny uklad mamusia-synek-maminsynek. Nie wierze w jego niezaleznosc w to, ze wszystkie inne byly "be" a Ty jestes cacy i nie wierze wpowodzenie waszego bycia razem. Przepraszam ale to tak szczerze do bolu. Mialam podobnie, tez wszystkie przede mna byly "nie takie, nie traktowal ich powaznie" ja bylam ta jedyna idelana. Nawet nie mieszkalismy z mamusia ale oddzielnie.Mamusia byla krolowa ja nikim. Dorosly facet mieszkajacy z matka to wg mnie jedna wielka dupa big_smile uciekaj, szkoda marnowac czas.

24 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2013-04-26 11:36:25)

Odp: Zazdrosna Teściowa

Teściowie oraz moja matka zawsze siedzą z przodu, nie dlatego, że chcą pokazac kto ważniejszy, ale z racji wieku i wygody. Starszy człowiek musi miec wygodniejsze miejsce. Też nie lubię jeździc jako pasażer z tyłu, ale staram się siadac po srodku, by widziec drogę i załatwione. Tutaj się autorko czepiasz.

Twoje bezrobocie i poznaniem tego pana, zbieg okoliczności? Co sama byś powiedziała i pomyślała gdyby taka pannica przyplątała się do syna, który dziedziczy firmę w sumie po Tobie? Przecież ta firma jest tak samo teściowej, jak tego syna, a Ty nagle się pojawiasz, więc nieteściowa jeszcze myśli: niech sobie poszuka takiego jak ona, a nie leci na gotowe.

25

Odp: Zazdrosna Teściowa

Najgorszy uklad z mozliwych - stary synio mamuni. Joga ma racje - nigdy nie zadowolisz mamuski. Zasze cos bedzie slonawe,slodkawe badz gorzkie.
Twoj swiat moze zaczac funkcjowac  w walce o duperele - kto gdzie siadzie, co ugotowane, co gdzie postawione.
Facet poki co broni jak lew , z czsem moze sie zmeczyc ta wojna podjazdowa.
Mocno bym sie zastanawiala. Po co Ci kogos nienawidziec?
Zadnej innej opcji Waszego bycia razem nie ma?

26

Odp: Zazdrosna Teściowa
Anhedonia napisał/a:

Faktycznie, bardzo jesteś ustępliwa, jeżeli jesteś gotowa tak gorliwie walczyć o głupie miejsce koło kierowcy. TY nie chcesz "normalnych" stosunków - TY chcesz - "po mojemu". INACZEJ miejsce w samochodzie byłoby nieistotnym drobiazgiem tongue
Z BOKU to wręcz śmieszne. ONA też na pewno ma argumenty, tak jak i ty. JEJ NOGI wymagają większego komfortu (na przykład).
TEŻ tak uważam - w swoich oczach jesteś ustępliwa - a tak naprawdę stawiasz wszystko na 1 kartę - albo moje górą, albo...
A chłopina między młotem a kowadłem. Matkę kocha ewidentnie, bo życie z nią związał nawet zawodowo, co częste nie jest.
A TY? Sama pisałaś, żeś nie pierwsza...
Ciekawe Jak TY byś się poczuła gdyby on Ci kazał wybierać: albo ja albo twój syn?
Współczuję twemu partnerowi - gotowe jesteście we dwie obrzydzić mu babski ród do imentu smile

PS. Jak wchodziliście w związek to "widziały gały" co brały... On twego syna, Ty jego matkę.
Zawsze może zostać tak jak było dotychczas.

Jesteśmy razem od dwóch lat. Matkę poznałam rok temu, nie chciałam wcześniej - bałam się - no i słusznie. Nie stawiam wszystkiego na jedną kartę, do tej pory ustępowałam, rzecz w tym, że moja cierpliwość się kończy, tym większy stres bo muszę szybko podjąć decyzję co dalej. Wkurza mnie to, że nie potrafię się zdystansować i kolejne niemiłe zachowania matki mojego partnera mnie dotykają. Wolałabym umieć wyluzować i przyjmować wszystko lekko. Pracuję nad swoją postawą, bo obawiam się że ona zdania nie zmieni. Nie każę mojemu partnerowi wybierać, wręcz hamuję go bo i jego sytuacja denerwuje. Dzięki za konstruktywne rady...

27

Odp: Zazdrosna Teściowa
betina2 napisał/a:

Najgorszy uklad z mozliwych - stary synio mamuni. Joga ma racje - nigdy nie zadowolisz mamuski. Zasze cos bedzie slonawe,slodkawe badz gorzkie.
Twoj swiat moze zaczac funkcjowac  w walce o duperele - kto gdzie siadzie, co ugotowane, co gdzie postawione.
Facet poki co broni jak lew , z czsem moze sie zmeczyc ta wojna podjazdowa.
Mocno bym sie zastanawiala. Po co Ci kogos nienawidziec?
Zadnej innej opcji Waszego bycia razem nie ma?

No cóż raczej będziemy musieli się pospieszyć z remontem oddzielnego mieszkania na parterze, ja też wolę spokój od wojny podjazdowej. A nienawiść we własnym domu to w ogóle tragedia. Muszę tylko nauczyć się tylko większego dystansu i luzu...

28

Odp: Zazdrosna Teściowa
chaber05 napisał/a:

Teściowie oraz moja matka zawsze siedzą z przodu, nie dlatego, że chcą pokazac kto ważniejszy, ale z racji wieku i wygody. Starszy człowiek musi miec wygodniejsze miejsce. Też nie lubię jeździc jako pasażer z tyłu, ale staram się siadac po srodku, by widziec drogę i załatwione. Tutaj się autorko czepiasz.

Twoje bezrobocie i poznaniem tego pana, zbieg okoliczności? Co sama byś powiedziała i pomyślała gdyby taka pannica przyplątała się do syna, który dziedziczy firmę w sumie po Tobie? Przecież ta firma jest tak samo teściowej, jak tego syna, a Ty nagle się pojawiasz, więc nieteściowa jeszcze myśli: niech sobie poszuka takiego jak ona, a nie leci na gotowe.

Być może masz trzydrzwiowy samochód, albo taki, do którego trudno się wsiada lub wysiada. W naszym przypadku tak nie jest, a gdy przesunie się fotel do przodu, z tyłu jest więcej miejsca. Nie jest to kwestia wygody. Gdy razem podróżujemy trzymamy się za ręce, rozmawiamy - nie chodzi tylko o miejsce.

Moje bezrobocie - i poznanie tego pana są oddzielone w czasie o ponad dwa lata.
Skąd wnioski, że firma jest tak samo teściowej jak i syna. Wcześniej firmą zajmował się ojciec, później rozwinął ją mój partner. "Nieteściowa" nigdy nie była osobą specjalnie aktywną, pracowała w firmie owszem, ale mózgiem był najpierw ojciec, a później mój partner. Ja nigdy w życiu nie byłam bezrobotna dłużej niż kilka tygodni, więc określenie "takiego jak ona" jest nieco dla mnie krzywdzące. Mam swój własny dom, do wszystkiego co mam i umiem doszłam sama, nie szukam frajera, sama też mam wiele do zaoferowania. Nie wyciągaj zbyt pochopnych wniosków, nie mając pełnej informacji.

29

Odp: Zazdrosna Teściowa

Majka nie obraź się, ale to wygląda tak jakbyś leciała na forsę tego pana, Jak to nie firma matki? Ależ zakładał ją jej mąż! Już Twój wywód sugeruje, że wszystko dzięki Twojemu partnerowi i to podkreślanie, że on rozwinął.

Moja rada: zależy Ci na tym mężczyźnie i faktycznie pracy, podpisz intercyzę. Matka niech zobaczy, że na syna nie poluje pazerna baba, a kobieta, którą on sam interesuje.

Eeee, no ten opis z trzymaniem się podczas jazdy za rączki, to mnie rozłożył.

30 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-04-27 08:06:25)

Odp: Zazdrosna Teściowa

sluchajcie poruszono ciekawy temat późnej miłości. gdyby to dzieci byly zazdrosne i nie daly sie tacie zwiazac z nowa kobieta, ale matka?
czy to sygnal od mamusi:on zostaje ze mną, ty sobie idź?czegoś chciala?
maja zapytaj wprost;czy pani by chciala, zeby krzys/wies/mirek związał się z jakąś kobietą i miał rodzinę?a czy gdybym to byla ja, czy by pani byla zadowolona? co we mne jest nie tak, ze ja pani nie pasuję?chce, aby syn pani był szczesliwy.zeby mial przyjaciółkę, bo łatwiej jest życ we dwoje na starosc.
mozesz tez dodac, ze doceniasz jej obecnosc i bedziesz jej towarzyszyc jako partnerka jej syna.



a gdzie miejsce twojego dziecka w tym calym ukladzie?  wakacje tez w internacie?

31 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-04-27 12:58:42)

Odp: Zazdrosna Teściowa

Mieszkanie na parterze tego samego domu to nie jest oddzielne mieszkanie no chyba, że mieszkacie w bloku. Nie wygrasz z mamusią a jego po pewnym czasie zmęczy taka wojna pomiędzy Wami i będzie musiał się jakoś określić bo obie tego będziecie oczekiwały. Wybierze matkę.
Oczywiście że kobieta jest zaborcza ale skoro do tej pory żadna kobieta nie była wystarczająco dobra big_smile i synek mieszkał z nią  to zgadnij, kto jest najlepszą partia dla synusia??:D

Moja rada wciąż taka sama uciekaj gdzie pierz rośnie, zmarnujesz czas i energię a efekt będzie zerowy, no chyba że mamusia w tzw "międzyczasie" zejdzie z tego świata ale tego oczywiście jej nie życzymy big_smile

nokia taka rozmowa nie przyniesie dobrego efektu, ja zapytałam wprost moją niedoszłą teściową - tak w podobnym stylu, który proponujesz i wiesz jak się skończyło? Rozmowa była prowadzona przez telefon, mamusia zaraz pożaliła się synusiowi że ją zaatakowałam, że sprawiłam przykrość itd, itp............synuś mnie opieprzył i wyszło, że jestem bezczelna i źle wychowana big_smile drugi raz bym nie próbowała. Rozmawiać można z ludźmi przyjmującymi argumenty innych tutaj raczej to nie przejdzie.

32

Odp: Zazdrosna Teściowa

Człowiek uczy się na własnych błędach. Być może popełnię błąd, ale spróbuję, jestem wolnym człowiekiem i zawsze mogę wyprowadzić się do siebie. Mam nadzieję, że szczęście  mimo wszystko mi dopisze...
Wygląda tak jak wygląda, nie lecę na kasę, choć ona też ważna, to są ważniejsze rzeczy.

Nie piszę tu a moim synu, bo nie z nim mam problem (wręcz przeciwnie jestem z niego bardzo dumna, wygrywa konkursy, jest w bardzo dobrej szkole i świetnie sobie radzi). Ma już 18 lat, a ja, w odróżnieniu od mojej nieteściowej, rozumiem że musi pójść swoją drogą, choć czasem mi smutno i żal, że nie jest już moim małym synkiem. Nie mam zamiaru stracić z nim kontaktu, spędzam z nim tyle czasu ile mogę, choć często to on jest zajęty - obozy naukowe, konkursy, turnieje... Wakacje? - zobaczymy ile będzie miał dla mnie czasu i dostosuję się.

Tak czy owak próbuję sobie poukładać w głowie, pogodzić się z sytuacją, że nieteściowa mnie nie akceptuje, i pewnie nigdy tego nie uczyni.
Chodzi mi tylko o taki luz, że różne złośliwostki przyjmuję ze spokojem, bez szczególnych emocji, raczej z pobłażaniem lub humorem.

33

Odp: Zazdrosna Teściowa

Skoro ja obca odczytałam Twoje zachowanie jako czyhanie na majątek, to naprawdę przemyśl jakie sygnały wysyłasz.

Taka mała dygresja nie skierowana do autorki, ale do ogółu. Aż bije w wątkach chęc jechania na cudzych plecach. Począwszy od posiadania dzieci, skończywszy na szarogęszeniu się u teściowej. Co myślą sobie o nas mężczyźni. Pazerne babska i tyle.

34

Odp: Zazdrosna Teściowa

no i chyba zmienie zdanie, ze lepsi alimenciarze ale bez mamusi, niz bezdzietni ale z mamusią...

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026