Mam mały kłopot... Chodzi o chłopaka mojej najlepszej przyjaciółki. Ona jest z nim dla pocieszenia i tak naprawdę go nie kocha, a on wiele razy pisał mi SMS'y ze ja kocha... Najgorsze jest to że go polubiłam ( ale nie tak bardzo), nie chciałabym stracić takiej przyjaźni przez ich rozstanie. Lubie z nim pisać i w ogóle, przedrzeźnia mnie a ja go. Nie chciałabym żeby to było coś więcej... Co mam zrobić?
Podobne tematy
A kogo ona ma pocieszać ? jego ? , wierzysz w cuda typu "jestem z nim bo mi go żal" i co nie dotykają się nawet końcówkami palców ? seks, pocałunku, pieszczoty też są dla pocieszenia ? - to przyjaciółka jest na prawdę dobra...co do Ciebie, lubisz go ale nie za bardzo - to lubisz czy nie ? , nie chcesz stracić przyjaźni a niby jaki byłby powód ? ze z nim piszesz ? zart. Pewnie powinno brzmieć, ona jest z nim a ja się w nim kocham i nie wiem jak z tego wybrnąć, by nie stracić obojga.