Witam wszystkie forumowiczki,
Nie potrafie poradzić sobie z problemem, dotyczy mojego związku na odległość.
Mam 19 lat, jestem z facetem o 15 lat starszym już 1,5 roku.
Bardzo cenie sobie zaufanie i wierność ponad wszystko, zwłaszcza w naszym przypadku kiedy mamy do siebie 200 km i spotykamy sie tylko w weekendy. Czasem wątpiłam w to , że taki zwiazek moglby przetrwać, ale zawsze dawał mi pewnosc i mowil,że kocha tylko mnie i ze ze mna wiąze przyszlosc. Podobam się wielu mezczyznom, ale zawsze unikam zaczepek i dbam o niego, bo chce tylko jego. On też podoba się wielu kobietom - widac to na kazdy kroku. Mamy razem status na fb " w zwiazku" , obiecalismy sobie bedzię publiczny, ale nie dotrzymał słowa, czasem go zmienia i ogranicza żeby nie widzieli go obcy. A jak pytam czemu tak robi ciagle zmienia temat i probuje całą winę o wszystko zrzucic na mnie. Kiedyś zaczał pisać do mojej przyjaciolki, wiadomosci typu " slicznotka z Ciebie ", " piękna masz chlopaka ?" powiedziała mi o tym odrazu. Porozmawiałam z nim o tym , powiedział , że nie chcial żeby to tak odebrała. Tydzien po tej rozmowie usunął ją ze znajomych na facebooku.
3 miesiące temu będąc u niego cos mnie tkneło i weszlam na jego facebooka pod jego nieobecnosc. To była niezreczna sytuacja , ponieważ nigdy nie chcialam mu wchodzic w wiadomosci prywatne, a poza tym zawsze widziałam że uwaza żeby nie zostawic dostepnego facebooka przy mnie. Wtedy była moja szansa żeby przejrzeć mu wiadomosci.. Wiekszość wiadomosci usuwa odrazu po zakonczeniu konwersacji ze znajomymi (zwłaszcza z kobietami) i nawet po rozmowie ze mną.
Wysłał wiadomosci BARDZO atrakcyjnych kobiet, ktore są w pewnym sensie znane ze swojej urody i wdzieku. np. "hej bardzo ładne zdjecie porofilowe
", " mm.. Porozmawiamy?" Zaczepek tez pare było. Na komputerze znalazłam dużo zdjęc z jego wypadu do rodziny nad morze. obejrzałam cały folder i zdziwila mnie kobieta na zdjęciach z którą moj facet się przytulal. wygladali jak para.. az dreszcze mnie przeszly jak pomyslalam , ze piszac do mnie jak sie dobrze bawi z rodziną, on przebywal wiekszosc czasu z kobieta i obsciskiwal sie z nią do zdjec, widać było miedzy nimi chemie..
Zechcialam z nim o tym porozmawiac , powiedziałam mu szczerze, ze wchodzilam na jego facebooka i w jego zdjęcia ,że dla mnie jest tylko on, a jezeli szuka innej kobiety zeby mi o tym powiedzial i po prostu rozwiazał problem. Zarzekał się,że nie ma nikogo, że jestem tylko ja, a kobieta ze zdjęć do stara znajoma w której sie kiedys podkochiwał - to wszystko. Dodał jeszcze ,że może gdyby nie ja byliby razem jakis czas, ale jestem dla niego najwazniejsza.
Osttanio znow weszlam na jego fb - znow pisał takie same teksty. Az zdziwilo mnie , ze ich nie usunał..to było pare wiadomosci .. Reszta usunięta..
Jak pytałam czemu usuwa wszystko z fb , powiedział że uznaje wiadomosci na fb za spam , czyli cos czego nie potrzebuje, że nie chce zapchanych niewaznych wiadomosci.
Sprawy dotyczacej tych kobiet do ktorych pisał , nadal mi nie wyjasnił. Jakby nie istniała..
Osttanio dowiedziałam się przez przypadek podsluchujac rozmowe telefoniczną, że odwozi i zawozi swoje znajome po pracy, a czasem nawet 16-17 letnie dziewczyny.
Czuje, że mnostwo przede mna ukrywa.
Tydzien temu wspominał , że w ostatecznosci może mi podac haslo do facebooka (powiedział między słowami , myslal ze zapomne.. ).
Dałam mu wczoraj ultimatum powiedziałam , że albo bedziemy mieli luźny dostęp do swoich facebooków, albo sie rozstaniemy. Wczoraj 3 godziny czekałam na jego hasło. Mówił , że zalezy mu na zaufaniu, a nie na sprawdzaniu czyjegos facebooka. Podkreslał , że to jego prywatnosc i że nie chciałby zebym czytala jakies glupie wiadomosci od "matron" ktore go podrywają. W końcu wczoraj wieczorem dał hasło, ja dałam swoje. Zostawił wiadomosci ktore były jedynie jawne, wszedzie czysto..
Dzis rano jak chciałam sprawdzić jego konto dostałam informacje, że hasło zostało zmienione.
Usunełam nasz status i usunełam go ze znajomych i zmienilam swoje haslo. Teraz pisze mi jaka to jestem nieuczciwa i ze juz wie jak niewiele dla mnie znaczy.. ze szukam sobie kogo innego..zegna się i mowi , że to ja ukrywam przed nim wszystko, ze byłam jego marzeniem, ale to już koniec nas.. Czuje się wypalona... To boli..nie wiem co zrobic..