Na początku chciałam poprosić o niekrytykowanie mnie i ocenianie, ponieważ nie jestem wstanie wyjaśnić i pokazać tutaj wszystkiego, a drugiej strony wiem jaką egoistką jestem, nie trzeba mnie dodatkowo dołować?
Zdecydowałam się napisać tego posta, ponieważ naprawdę nie wiem co mam robić? Chcę to z siebie wyrzucić?
Jestem osobą która od dłuższego czasu ?siedzi? w kontaktach internetowych, korzystam z różnych stron na których można poznać ludzi z całego świata, a moją pasją są obce kultury, zwłaszcza Azjatyckie. W ten sposób poznałam naprawdę wiele ludzi, przeżyłam kilka fascynacji internetowych . Ale, w styczniu pojawił się ON. Szybko uzależniliśmy się od siebie, kilkugodzinne rozmowy na skype?ie, całe dnie na telefonie? Jest Chińczykiem, ale mieszka we Francji obecnie. I przyleciał. W okresie moich ferii zimowych przyleciał do mnie.. To były najwspanialsze dni mojego życia? No i jesteśmy razem. Wiedziałam, że to ten jedyny, że chcę iść przez życie obok niego. Daje mi niesamowite poczucie bezpieczeństwa, szczęścia? Mamy tyle wspólnych planów, wszystko jest takie realne, mimo że na razie mieszkamy daleko od siebie?
Wszystko było idealnie, tak miało być, ale oczywiście ja to spieprzyłam? Nie umiałam zmienić nawyków, wciąż rozmawiałam z różnymi ludźmi, tak po prostu, chciałam poznawać nowych ludzi, czasem z nudów. No i trafiłam na JEGO? Zawrócił mi w głowie jeszcze pierwszego dnia rozmowy? Miałam nadzieję że to tylko takie bardzo chwilowe, jednak nie? Czas mija, a zaplątuje się w to uczucie bardziej i bardziej? Co gorsza, zrobiłam coś niewybaczalnego? W pewien sposób zdradziłam swojego chłopaka? Nie poszłam oczywiście do łóżka (ten chłopak mieszka obecnie w US), ale miałam wieczór ?brudnych rozmów? z nim, włączając w to wysyłanie jakiś zdjęć itp? Ten chłopak wyznał mi miłość? Zaczął przekonywać że on będzie dla mnie o wiele lepszy niż mój chłopak? Kiedy postanowiłam mu powiedzieć że nie mam zamiaru zostawić mojego chłopaka, on stwierdził że jeśli on mnie nie może dostać, to nikt nie będzie mógł, i że zniszczy mój związek? Jednak, wyznał że za bardzo mnie kocha, i że mógłby to zrobić, ale nie chce mnie skrzywdzić. Ale, co gorsze, mimo tego wszystkiego, moje uczucie do niego stało się jeszcze głębsze i mocniejsze? Ten upór, stanowczość i pewność siebie w dążeniu do bycia ze mną chyba mi zainponowały? Zawsze byłam głupią i naiwną romantyczką, i pragnęłam żeby ktoś starał się o mnie tak jak on? Jednak, ostatecznie, powiedziałam mu że nie zostawię mojego chłopaka, nie mogę? Wiem, jestem pieprzoną egoistką. Jednak on stwierdził że w takim razie on będzie przy mnie cały czas, że zrobi wszystko by być ze mną? Powiedziałam mu że potrzebuję czasu, że wszystko dzieje że za szybko?
Za miesiąc prawdopodobnie pojadę do Francji, do mojego chłopaka? Naiwnie liczę na to, że będąc tam, uda mi się to wszystko jakoś poukładać? Tyle że z moich chłopakiem mamy już naprawdę konkretne plany na najbliższą i trochę dalszą przyszłość? On jest taki?realny, mimo że nie mieszkamy blisko siebie. Daje mi prawdziwe poczucie bezpieczeństwa? A co do tamtego, powiedziałam mu o tym wszystkim? Powiedział że on też da mi to wszystko, a nawet więcej, że możemy zobaczyć się już w wakacje, że jego uczucia się nie zmienią?
Moja głowa to jeden wielki chaos? Nie można przecież być zakochanym w dwóch mężczyznach w tym samym czasie, prawda? Jestem za słaba żeby podjąć jakieś konkretne kroki, ale nie chcę nikogo zranić? Oboje są dobrymi facetami, wiem to? Tylko ja, egoistka, nie zasługuję na ani jednego?