U mnie to chyba rodzinne, każdy szybko wpada w szał, ja byłam normalna ale życie w rodzinie w ktorej ciągle są nerwy, stres spowodowały że już sama siebie zaczynam uważać za waratke, albo conajmniej kopniętą osobe, ktoś mnie lekko zirytuje , ja w myślach od razu wiązanka przekleństw, trzaskam drzwiami a jak ktos mnie uderzy np dla zabawy lekko, ja po prostu nie kontroluje tego, ale oddaje i to duzo mocniej, krzycze tak glośno że mnie gardlo boli, nie wiem jak sie uspokoić, sprawic by troche lżej znosić nerwy. Ja po prostu nie kontroluje tego, ktos mnie zirytuje a mnie od razu krew zalewa...
Podobne tematy
... jest kilka sposobów, ale one wymagają wysiłku
i nie ma gwarancji sukcesu ![]()
Zacznij obserwować siebie, swoją rodzinę - być może uda się uchwycić schemat np. ktoś wychodząc z pokoju zostawia otwarte drzwi, więc ty wstajesz i z wielkim hukiem zamykasz je, ktoś słyszy trzaskanie... obie strony już są zagotowane, dalej wiadomo jak rozwija się akcja.
Jak już będziesz umiała to zauważyć spróbuj łamać schematy, uprzedzić niemiłą sytuację - od razu poproś, by osoba wychodząc zamknęła drzwi.
Pamiętaj, że zawsze jest akcja <--> reakcja. Spróbuj mówić cicho i spokojnie. Nawet w taki sztuczny sposób, jeżeli chcesz wyrzucić wiązankę przekleństw, na początek - spróbuj wypowiedzieć to jak wiersz na apelu, później możesz nawet spróbować bardziej cenzuralne synonimy zastosować
Pamiętasz zaklęcie ridiculous z Harry Potter? Druga strona konfliktu najprawdopodobniej osłupieje, jeżeli na spokojnie powiesz to, co zwykle wykrzykujesz.
Zastanów się, co jest takiego irytującego w sytuacji - czy nie zamknięte drzwi, czy powtarzalności sytuacji, może wcale nie warto denerwować się? Może nadmiar energii lepiej spożytkować na sport, sprzątanie, albo inne aktywności. Pamiętaj, że zmiana dotyczy tylko ciebie, nie oczekuj, że narzucisz innym domownikom wyciszenie, ale jest szansa, że z czasem "zarażą" się od ciebie i atmosfera zrobi się łagodniejsza.
Kiedyś spotkałam się z takim poglądem, że to co nas najbardziej irytuje w innych, to nasze wady u tej drugiej osoby.