Czasem nachodzi mnie jedna myśl: atrakcyjny facet musi mieć przede wszystkim pasję, prawda? Coś, co go zajmuje, coś dzięki czemu się rozwija. Do tego musi byc zaradny inteligentny - objawia się to przede wszystkim dobrymi studiami, dobrym fachem w ręku, stabilnością finansową. hobby i inteligencja - chyba dwie najważniejsze rzeczy. A czy zastanawiał się ktoś nad tym, jak dużo czasu zajmuje kształcenie się? A ile czasu zajmuje hobby? Pytam się bo od tego roku (2 klasa liceum) jestem w takiej sytuacji, że żyję robiąc tylko te dwie rzeczy. Jeśli na pierwszym miejscu stawiam szkołę, a na drugim hobby, to na kobietę nie mam zwyczajnie czasu. Trzeciego prestiżowego miejsca na podium nie ma.
Jeśli zdecydowałbym się na kobietę (na razie żadnej na oku nie mam), to automatycznie pod nóż idzie jedna z dwóch pierwszych rzeczy. Ze szkoły nie zrezygnuję - po części ze względu na rodziców, po części dlatego, że nie potrafiłbym. Hobby - są święta, na razie mam przerwę, nie robię nic w kierunku rozwoju zainteresowań, ale na dłuższą metę nie wytrzymałbym tak (dobrze, że święta już się kończą). Raz, że hobby stanowi bardzo miłą odskocznię od konwencjonalnej nauki, dwa - wietrzę umysł, trzy - mogę jeść ile chcę, a i tak nie przybiorę na wadze, bo to, co zjadłem, to spalę.
Na związek nie mam aktualnie czasu. Nie ubolewam nad tym, ale wykres zabarwienia stanu emocjonalnego każdego człowieka to sinusoida. Zdarzają się też gorsze dni. Wtedy troszkę porozmyślam i znowu dojdę do sedna: "dziewczyna? nie w tej klasie, stary". Po prostu kobieta w ogóle nie czułaby, że jest ze mną w związku.
Staram się dążyć do ideału, uczestniczę w tym wyścigu szczurów. Rozwijam się dla siebie, ale podświadomie wiem, że chcę być atrakcyjny dla płci przeciwnej. Kobieta chce faceta wyróżniającego się z tłumu, stąd hobby i nauka. Jednakże im więcej inwestuję w rozwój (który naprawdę jest ciekawy, i chyba mógłby zastąpić kobietę) tym bardziej uświadamiam sobie, że sukcesja w rodzinie spada na barki siostry ![]()