Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 220 ]

Temat: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

tzn. wiem, że wg. dogmatów kosciola katolickiego tak, ale czesto sie spotykam z opiniami, ze jak dwoje ludzie sie kocha, no to o co chodzi??
Czy powinno sie czekac do slubu?
I jeszcze jedno : czy wg. KK ( bo juz nie wiem ) seks bez prokreacji nawet po slubie jest rowniez grzecheM ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Nie jest, jesli nie uzywa sie zabezpieczen (wylaczajac kalendarzyk) co jednak prawie zawsze oznacza prokreacje:D

Seks nie jest grzechem dla mnie, jesli tylko uklad jest jasny tzn. obydwie osoby sie kochaja / jesli nie kochaja i seks jest tylko jednorazowy to jest to jasne i ustalone.
I oczywiscie jesli biora na siebie ewentualne konsekwencje tego czynu.

3

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Wg mnie sex nie jest grzecham i nie ma o czym dyskutować(ale ja nie jestem zagorzałą katoliczką).
Wg KK wszystko co wiąże się z sexem przed słubem oraz z używaniem zabezpieczań wyłanczając metody naturalne(kalendarzyk) jest grzechem.Jednak te zasady ustalili ludzie dla ludzi czyli księża(to tak jak ze spowedzią która jest uzasadniona tylko i wyłacznie historią-ale nie o tym mowa). Wg mnie dużo rzeczy które kościół narzuca jako grzech nie jest grzechem a już napewno nie jest grzechem sex!!!!
Co do tego czy powinno czekać się do ślubu...przeczytaj wątek "dziewictwo do ślubu" a uzyskasz odppowiedź

4

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

moim zdaniem... seks jest grzechem tylko wtedy gdy zdradzasz męża/osobę która Cię kocha... zachowujesz się wtedy bardzo nie w porządku...
a przed ślubem/gdy jesteś sama? dla mnie to nie grzech:P poprostu robię to co lubię, pomyślcie logicznie... przyjemny kontakt dwóch ciał, nie ma sensu tego ograniczać czy dzielić... na dobrą sprawę można by powiedzieć, że 'wprowadzenie członka do pochwy to grzech' xD bo np 69 nie daje tak bezpośredniego kontaktu:)

reasumując: uważam że zdrada ukochanej osoby jest grzechem... robisz wtedy krzywdę jej i sobie... w życiu jest czas na zabawę, ale z biegiem czasu również na odpowiedzialność i zobowiązania:)

5

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Witam
Odpowiem Wam w ten sposób że KK sexem przed ślubem nazywa códzołustwem a moj S ma takie powiedzenie na to : códze żone w swoje łoże to nie códzołoże . Oczywiście to jest w formie żartu . a co do grzechu to zgadzam się z moimi poprzedniczkami

6

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Ale przecież na pewnym etapie poczucie bliskości i seksu staje się potrzebą. Więc to nielogiczne, że nie wolno wg mnie.
Może dla naszych babek to było dobre, ale czasy się zmieniają. Kościół niestety nie.

7

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

No to tak- z grzechem z semsem przedślubnym to jeszcze mniej czy bardziej mogę się zgodzić.....niech im będzie tongue


ale jeżeli chodzi o antykoncepcje po ślubie- to wogóle się z tym nie zgadzam smile i gdyby nastała taka sytuacja że poszłabym do spowiedzi to bym się z tego nie spowiadała:)
bo moje sumienie nie mówi mi że antykoncepcja jest dla mnie zła smile wręcz przeciwnie :)P

8

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Witam
Co do Twojej wypowiedzi o anty koncepcji po ślubie  to zgadzam się w stu procentach , ale podejście KK jest następujące: jeśli używasz prezerwatyw lub spiral to grzech  ludobójstwa , jeśli inne srodki to grzech zagłady chemicznej , a jeśli kończysz miłością francuzką z tzw. '' połykiem '' to grzech kanibalizmu . itd Oni wychodzą z założenia narób dzieci ale my w kosztach utrzymania nie partycypujemy chyba że sami je zrobimy !!!

9

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Moja Św Pamięci katechetka mawiała że nawet pocałunek przed ślubem jest grzechem... a co do antykoncepcji to mówiła że jak używamy prezerwatywy to zabijamy nienarodzone dziecko a właściwie nie dopuszczamy do zapłodnienia czyli zabijamy plemnika z którego byłoby dziecko a tak nie wolno!!!!
Heheheheehehe ksiądz ją do nas wysłał na religię bo sam nie mógł już z nami wytrzymać a dlaczego? dlatego że nie miał argumentów żeby odeprzeć nasze a ona się z argumentami naszymi nie liczyła i tak właśnie postępuje kościół (jako instytucja) wprowadzają swoje zasady dla własnych korzyści nie dla naszych. Przecież jak się urodzi więcej dzieci to będzie więcej chrzcin, komuni,ślubów a co za tym idzie więcej kasy w ich kieszeniach.
I tu ma zastosowanie święte powiedzenie: "JAk nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze"
Buźka dla zagorzałych katolików(bez urazy)

10

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

kasiulka czyli na tej zasadzie biorąc witaminę C zabijamy wirusa który w gruncie rzeczy też jest stworzeniem boskim wink

11

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?
kasiulka188 napisał/a:

dlatego że nie miał argumentów żeby odeprzeć nasze a ona się z argumentami naszymi nie liczyła i tak właśnie postępuje kościół (jako instytucja) wprowadzają swoje zasady dla własnych korzyści nie dla naszych.

i tak niestety to wszystko działa...

jesli deklarujesz się, że wierzysz w to co głosi kościół to seks przed ślubem jest grzechem. Cała sprawa wiary i Boga to dla mnie zagadka... nie wierzę w kościół... a Bóg jeśli jest to i tak nas rozliczy najlepiej.

12

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

marta_t dobre twierdzenie ja też nie wierze w kościół bo dla mnie to instytucja ale w Boga wierze i sądzę że dla Boga nie jest grzechem uprawianie sexu przed ślubem:)

13

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

ja nie wiem co on sobie o tym myśli... ja żyje po swojemu, nikomu krzywdy nie robię i jestem szczęsliwa...  tylko to się liczy.

14

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?
dru_ napisał/a:

Ale przecież na pewnym etapie poczucie bliskości i seksu staje się potrzebą. Więc to nielogiczne, że nie wolno wg mnie.
Może dla naszych babek to było dobre, ale czasy się zmieniają. Kościół niestety nie.

wtedy bylo inaczej.Po prostu ludzie sie poznali tzn
(rodzice wybierali dla corki meza),znali sie miesiac
i zaraz byl slub,a potem gromadka dzieci.

JEstem katoliczka,ale nie slucham slepo KK,
bo ta naprawde wszystko ulozyli tak,zeby im pasowalo,
a nie ludziom.MAm swoje zasady.Kocham swojego
partnera,'kochamy' sie,nie krzywdzimy przy tym
nikogo,wiec nie uwazam tego za grzech.To takie
dopelnienie milosci.

15

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

No sex przed ślubem to grzech według KK, ale jak ludzie trzymają dziewictwo do ślubu a później się okazuje, że albo się nie dobrali w łóżku albo chcą zobaczyć jak to jest z kimś innym to już nie ich wina...

My z R na początku chodziliśmy tutaj w Londynie do kościoła co tydzień. Ale przestalisśmy- jak nam nie chcą dawać rozgrzeszenia bo razem mieszkamy a to jest pokusa!!!! Mamy zamieszkać oddzielnie! I zawsze w każdym kościele się nas pytają więc już nie chodzimy do spowiedzi...

16

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Dziewczyny, uważacie, że seks przed ślubem nie jest jednak grzechem. W takim razie, jeżeli się spowiadacie, mówicie też o tym, że współżyjecie?

17 Ostatnio edytowany przez ikaa (2009-05-30 15:23:09)

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Wg mnie jest grzechem - taka jets jzu religia katolicka
ale ja nie jestem wierzaca, wiec mi to wisi

18 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-21 17:54:05)

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

...

19

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?
elviska18 napisał/a:

ikaa, ale to tak dziwnie nie wspominac o tym podczas spowiedzi...

Gdybym byla wierzaca, to pewnie bym sie z tego spowiadala, bo seks przed slubem wg KK jest grzechem
no ale ja nie jestem wierzaca, wiec tez nie spowiadam sie..

20

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?
Aline3ka napisał/a:

moim zdaniem... seks jest grzechem tylko wtedy gdy zdradzasz męża/osobę która Cię kocha... zachowujesz się wtedy bardzo nie w porządku...

Zgadzam się z tym smile Dla mnie też seks przed slubem nie jest grzechem. A poza tym jeśli ktoś mysli, że jest gzrechem i np nie uprawia go przed slubem to moim zdaniem potem z tego powodu m.in. jest większość rozwodów, gdyż dwie osoby nie mogą się ze sobą zgodzić, nie pasują do siebie itd. A rozwód jest chyba większym grzechem? smile

21

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

A ja się nie spowaiadma z tego i nie zamierzam się spowiadać chociaż jestem wierząca. Uzasadnienie leży w historii tzw "plucie do ucha księdzu" wzieło się stąd że kler chciał trzymać władze i wiedzieć co się dzieje a to był najlepszy sposób.
Owszem Chrystus powiedział do Apostołów że komu odpuszczą grzechy będą odpuszczone ale czy mówił coś o pluciu do ucha? bo jakoś sobie nie przypominam.
A ponad to nie zamierzam opowiadać o moich intymnych sprawach księdzu żeby później mieli się z czego na swoich spotkaniach napier....
Znam księży naprawde wrednych, mój kumpel raz się psowiadał pół godziny bo ksiądz go wypytywał właśnie o sex, o masturbacje itp. No bez jaj co można to można.
A drugi kolega był ppo ślubie cywilnym z żoną i ksiądz nie przychodził do nich po kolendzie bo nie mieli kościelnego a do kościoła chodzili ale chodziło o legalizacje kościelną...

22

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Według kościoła- sex przed ślubem jest grzechem,antykoncepcja jest grzechem, związek niesakramentalny - jest grzechem, a kiedyś wyczytałam z mądrej wypowiedzi jakiegoś duchownego,że nawet kładzenie się do łóżka w innym celu niż  robienie dziecka- też jest grzechem.

23

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

mam pełno przyjaciół, kolegów- księży.. i tych z młodą datą i tych starą.... kiedyś na jakimś spotkaniu z młodzieżą uczestniczyłam i tam zadali jednemu z księży pytanie o sex przed slubem. i co powiedział ksiądz...że nie zaprzecza i nie potwierdza. że jesli naprawde kocha sie tą osobę chce sie z nią być to nie jest grzech. ale jesli są to jednorazowe przygody, czy tylko aby zaspokoić swoje żądze to trzeba uznać za grzech. ale i tak to wszystko powinno wychodzić spod naszego sumienia.
tak więc grzechy grzechami, stanowisko kościoła swoją drogą, ale tak naprawdę to wszystko powinno być w obrębie naszego sumienia, naszych sumiennych granic co wolno a cio nie. każdy w sobie to umie odtworzyć i zadac sobie pytanie.

24

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

No tu masz Judith rację. Jeśli ktoś uważa, że seks przed ślubem jest w jego mniemaniu czymś złym, to czeka z tym do ślubu, tak, jak to Kościół nakazuje. Jeśli ktoś chce robić to z miłości i z kimś, z kim planuje resztę życia to też tylko jego własna decyzja i sumienie.

25 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-07 22:29:00)

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

...

26

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

A widzisz, elvska, ja jestem wierząca niepraktykująca i mam dokładnie odwrotne zdanie na temat spowiedzi. Tyle, że u mnie jest to spowodowane niechęcią do księży, a nie czymś o czym Ty myślisz pisząc, że powinno się o tym wspomnieć. Brakuje mi teraz słowa, żeby to określić.

27 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-07 22:29:03)

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

...

28

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Elviska, oczywiście, że uważam, że to jest zatajenie grzechu. Tylko pod warunkiem, że ktoś to uznaje za grzech. Bo jeśli uprawiam seks przed ślubem nie widząc w tym nic złego i nie uznając tego za grzech to logiczne, że się z tego nie spowiadam. A jeśli nadal uważam, że to nie jest grzech, ale spowiadam się z tego, no to ja nie widzę sensu, bo robię to tylko dlatego, że Kościół traktuje seks przed małżeński jako grzech. O tyle dobrze, że ja się nie spowiadam w ogóle, więc nie mam z tym problemu żadnego. Dla mnie to narzucanie pojęcia dobra i zła, a do rozgraniczanie i zrozumienia tego nie "potrzebni" mi są Księża.

Noelle, najpierw przeczytałam post Elviski i odpowiedziałam na niego, a dopiero później Twój, więc spójrz, że napisałyśmy to samo, tylko innymi słowami hehe, kurcze, aż dziwne smile
Ja u spowiedzi ostatni raz byłam w gimnazjum, przed bierzmowaniem, ale było za dużo ludzi i wyszłyśmy. Już później nie poszłam. Przeczytałam książki "Byłem Księdzem" i odechciało mi się bierzmowania. Wcześniej u spowiedzi byłam jakoś po komunii. Co do seksu z kimś dopiero poznanym i tak jak piszesz to oczywiście, jak zawsze się z Tobą zgadzam. Tak samo jak co do tego, co piszesz o parze kochających i będących ze sobą od jakiegoś czasu ludzi planujących wspólne życie.

noelle87 napisał/a:

wg mnie poczucie religijności każdy człowiek ma w sobie, każdy odbiera swoją wiarę w inny sposób, inaczej ją okazuje. tak naprawdę ksiądz nie ma nic do gadania, wg mnie Bóg jest najważniejszy i to wobec niego człowiek powinien być szczery i oddany.

I tak samo uważam.

29

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Dziewczyny a ja jak tak przeczytalam tą naszą rozmowę tu to musze powiedzieć jeszcze jedno. Wyglada na to że prawie wszystkie z nas nie są prawdziwymi katoliczkami(siebie też do tego grona zaliczam) ponieważ prawdziwy katolik uznaje za grzech to cokościół definiuje jako grzech i nie robi sobie innych interpratacji.
Nie ulega wątpliwości że wg kościoła sex przedmałżeński jest grzechem i tak powinien być postrzegany przez prawdziwych katolików.
Jednak większoć z nas nie jest zagorzałymi katoligami więc nieulega tez wątpliwości że nie uznajemy rzeczy dla nas oczywistych im poniekąd koniecznych za grzech. Bo iluz z nas spowiada się z sexu przedmałżeńskiego, iluz spowiada się ze stosowania antykoncepcji, iluż spowiada się z picia alkoholu czy palena papierosów? a przecież to wszytko jest grzechem.

Prawdziwy katolik stosuje się do zasad kościoła mimo że mu sie ona nie podobaja a katolik tylko z nazwy mówi właśnie tak jak my. Myślę że nie ma tu co rozgraniczać czy ten sex jest z osoba z którą jest sie w związku czy z osoba przypadkkową bo sex to sex i albo się go uważa za grzech albo nie. Zawsze przeciez ktoś mógłby powiedzieć w druga strone skor się tak bardzo kochacie to mozecie wytrzymac do ślubu...
Istota jest tylko jedna to czy sex jest grzechem dla nas czy nie zależy od tego w jak wielkim stopniu czujemy się katolikami i zarazem stosujemy się do zasad kościoła katolickiego:)

30

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

No masz rację Kasiulka i o to właśnie nam chodzi smile Że to zależy tylko i od naszej interpretacji i stopnia wiary smile

31 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-21 17:59:05)

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

...

32

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?
Delicious napisał/a:

A widzisz, elvska, ja jestem wierząca niepraktykująca i mam dokładnie odwrotne zdanie na temat spowiedzi. Tyle, że u mnie jest to spowodowane niechęcią do księży, a nie czymś o czym Ty myślisz pisząc, że powinno się o tym wspomnieć. Brakuje mi teraz słowa, żeby to określić.

to tak jak ja.... wink

kiedyś ktoś (niestety nie pamiętam kto i gdzie) napisał że: ..." katolicy bazują na 10 przykazaniach. a w nich nie ma słowa o seksie przed slubem. jest tylko nie cudzołóż... dlatego spowiadać się ze skoków w bok tak, ale gdy sie jest z jednym partnerem- to nie..."

moim zdaniem coś w tym jest. żyjąc np parę lat bez ślubu, współżyjąc z partnerem, nie miałabym sie z niczego spowiadać tylko z perypetii łóżkowych. wiem jak jest jak ktoś jest młódy, w gorącej wodzie kąpany!....;)

33

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Judith,w 10 przykazaniach jest mowa o tym,ze nie wolno
uprawiac seksu przed slubem,chodzi o przykazanie 'nie cudzoloz'
czyli mozna to zinterpretowac: nie wlaz do cudzego lozka w
celu innym niz spanie':)

34

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Tak może trochę z żartem, ale przypomniał mi się odwieczny tekst mojego chłopaka odnośnie postu Amelii...

Amelia* napisał/a:

czyli mozna to zinterpretowac: nie wlaz do cudzego lozka wcelu innym niz spanie':)

"Śpi się we dwoje, odpoczywa samemu" ;P

35

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

A mój mi zawsze wypomina jak rozmawiamy wieczorem i mówię mu, że idę spać smile Śmieje się, że nie całe pół roku go nie ma a już sobie innego do domu sprowadziłam.

Kasiulka popsułaś nam wątek ;P Podsumowałaś wszystko i już zboczyłyśmy z tematu, bo wyczerpałaś go do końca prawie wink

36

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

więc jestem grzeszną katoliczką, nie uważam seksu przedmałżeńskiego za grzech. niby dlaczego, coś co sprawia ludziom przyjemność ma byc grzechem...

37

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

hhmm no macie dziewczynki troszkę racji:(-za szybko podsumowałam hihihihi...ups niechcąco to było:)

A co do tego spania i odpoczywania u mnie też się tak mówi więc chyba coś w tym jest

38

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Wg. KK sex przed ślubem jest grzechem ale chyba to ludzie (księża) dorobili do tego głębszą ideologię bo 6 przykazanie wyraźnie brzmi NIE CUDZOŁÓŻ czyli w moim pojęciu chodzi tu o zdradę (nie zapraszaj do siebie osoby z cudzego łoża, bądź sam nie wchodź do cudzego łoża) . Nie tak dawno rozmawiałam  z księdzem i gdy powiedziałam mu co myślę na ten temat, to odpowiedział, że ludziom którzy żyją ze sobą bez ślubu grzech (czyli szatan) tak wypaczył  świadomość, że już nie potrafią odróżnić co jest grzechem a co nie , nie przekonał mnie jednak .

39

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

po pierwsze muszę stwierdzić, że jestem katoliczką, a nie prawdziwą katoliczką smile
a po drugie... nawiązałyście do spowiadania się z seksu. rozwinę ten temat.
jakiś czas temu cierpliwie czekałam w kolejce do konfesjonału, a że był to adwent i kościół akademicki - kolejka była spora i wypełniona studentami. starsze panie i dzieci "załatwiani" byli w parę minut, dziewczyny siedziały po parędziesiąt! kiedy ja się spowiadałam, wiedziałam już czemu tak długo wyznają grzechy smile
moja spowiedź: odklepałam formułki, wyznałam grzechy. ksiądz zaczął mnie pytać o używki, a potem, cytuję: "czy się pieścisz? czy się dotykasz? czy chłopak cie bodzie?" pomijając fakt, że to "bodzenie" po prostu mnie rozwaliło, powiedziałam, że nie życzę sobie takich pytań, a już na pewno nie tak sformułowanych. wywiązała się ostra kłótnia. w efekcie nie dostałam rozgrzeszenia. koleżanki przyznały się, że im także zadawał takie pytania. następnego dnia poszłam do innego kościoła i opowiedziałam przy spowiedzi jak przebiegała poprzednia. ksiądz uznał, ze jego kolega nie miał prawa pytać o te sprawy jeżeli o nich wcześniej nie wspomniałam, tym razem rozgrzeszenie otrzymałam. ale co z tego? od tamtej pory już nie chodzę do spowiedzi. czuję wstręt do tego sakramentu.
uważam, że wyznać należy to, co uważam za grzech, czego się wstydzę, a za coś, czego nie żałuję i co na pewno będę robić nadal po spowiedzi - spowiadać się nie będę.

40

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Dla mnie seks nie jest grzechem smile ale to pewnie dlatego ze nie wierze w małżeństwo takie do grobowej deski smile

41

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

blanche ja mam podobne zdanie... po co mam spowiadac się z sexu skoro go nie załuje i dalej będe to robic??? spowiedz polega przeciez na przyznaniu sie przed " BOGIEM" - księdzem do grzechu i żalu....
odnośnie Twojej przygody w konfesjonale to ja miałam podobna tylko nie chodziło o sex....powiedziałam ze nadużywałam alkoholu... ksiądz zapytał czy ktos mnie namawiał ja mówie ze nie ze sama z siebie piłam a on do mnie " widzisz jak nisko upadłaś? teraz jestes jak ta szmata do podłogi" odeszłam cała sie trzesłam... jak osoba duchowna moze tak mówic?! potem długo nie chodziłam do spowiedzi....teraz ide raz na rok...

42

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Ja ogólnie czuję uraz do księży.. Proboszcz w mojej parafii zrównał mnie kiedyś z ziemią mówiąc, że jestem oszustką i kłamcą.. a chodziło oto, że moi Rodzice nie byli po ślubie, a ja przyjęłam nazwisko Taty. W papierach taki bałagan był, że miałam wspisane nazwisko mamy.  Kiedy poszłam po zaświadczenie do bierzmowania i podałam swoje nazwisko okazało się, że nie ma mnie w księdze Kościoła. Zaczęłam szukać razem z księdzem i zauwazyłam siebie ale pod nazwiskiem mamy!! Powiedziałam mu to i się zaczęło.. a Wiecie co jest "najlepsze".. że jak szłam do komuni w tym samym kościele to miałam normalnie nazwisko Taty wpisane na obrazku. który się dostaje... a później nagle znów coś się zmieniło???!!!
To jest śmieszne co dzieje się w polskich parafiach...

43

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

właśnie księża spowodowali że coraz więcejludzi przestaje wierzyć w instytucje koscioła, jak taki ksiadz moze nam mówić o seksie jak gdzieś tam przykładowo ma na boku dziecko ... wiecie co miałam rok temu na studiach zajęcia z siostrą z zakonną(jakieś 70lat) zajęcia były na temat  chorób itd, mówila nam ludziom dorosłym że dzeci z zespołem downa rodzą się dla tego bo ich rodzice przed slubem uprawiają seks, brak słow. a wracając do tematu to lepiej przed ślubem sprawdzić co sie bierze niż potem żałować.

44

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Społeczeństwo w Polsce jest ogólnie zakłamane oraz nietolerancyjne. Większość ludzi uważa choroby za karę, sex za świętość nie do podważenia i nie do przyjęcia przed ślubem. too samo tyczy się księży.
Osobiście też znam historie kiedy ksiądz wypytywał przy spowiedzi o sprawy intymne. Mój chłopak bbył przy konfesjonale pół godziny teraz chodzi do spowiedzi tylko jeśli musi np jest chrzestnym.
A jak chodziłam do szkoły to ksiądz wypytywał przy spowiedzi kumpli czy się masturbują czy oglądają porno itp i prawił im morały jakie to nieetyczne i jaki to wielki grzech popelniają.
Nie zapominajmy jednak że spowiedź wymyślili księża czyli ludzie dla ludzi. Ja uważam że nie ma sensu plucie księdzu do ucha...

45

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Jak to jest, że wierzycie w boga o którym wam ksiądz powiedział, ale jak już przychodzi do przestrzegania zasad to je olewacie?

46

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Po 1. czy tylko ksiądz opowiada o Bogu?
Po 2. zasady spisali ludzie dla ludzi, w tym wypadku dekalog to zbiór reguł moralnych, aż 9 z nich może przestrzegać każdy:katolik, zielonoświątkowiec, żyd, ateista ....
Po 3. to ludzie spisali Biblię i  to ludzie ją interpretowali, wątpię czy współczesna analiza wielu wersetów Pisma Świętego odpowiada boskiej wersji. Wiele zapisanych historii, np. wątek o życiu kobiety i jej nienarodzonego dziecka, kłóci się z aktualną teorią KK nt. aborcji.
Po 4. jesteśmy grzesznikami i popełniamy błędy. Mamy własne zdanie i wolną wolę właśnie po to, by wyrażać także sprzeczne opinie na temat naszej wiary.

47

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?
blanche napisał/a:

Po 1. czy tylko ksiądz opowiada o Bogu?.

Mamusia, tatuś, katechetka itp. Przekazują to co im wpojono.

blanche napisał/a:

Po 2. zasady spisali ludzie dla ludzi, w tym wypadku dekalog to zbiór reguł moralnych, aż 9 z nich może przestrzegać każdy:katolik, zielonoświątkowiec, żyd, ateista .....

I co w związku z tym? Jeżeli deklarujesz, że jesteś katoliczką to znaczy, że Ci to odpowiada i postępujesz zgodnie z zasadami, które katolicyzm narzuca.

blanche napisał/a:

Po 3. to ludzie spisali Biblię i  to ludzie ją interpretowali, wątpię czy współczesna analiza wielu wersetów Pisma Świętego odpowiada boskiej wersji. Wiele zapisanych historii, np. wątek o życiu kobiety i jej nienarodzonego dziecka, kłóci się z aktualną teorią KK nt. aborcji..

Jeżeli masz tak duże wątpliwości to odrzucasz to do czego nie jesteś przekonana czyli w tym przypadku katolicyzm.

blanche napisał/a:

Po 4. jesteśmy grzesznikami i popełniamy błędy. Mamy własne zdanie i wolną wolę właśnie po to, by wyrażać także sprzeczne opinie na temat naszej wiary.

Albo wierzysz, albo nie. Albo nauki kościoła Ci pasują, albo nie

48

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Dziewczyny, bardzo proszę, trzymajcie się tematu smile

Jeżeli chcecie rozmawiać na inny temat, skorzystajcie z możliwości założenia osobneo wątku.

49

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?
masala napisał/a:
blanche napisał/a:

Po 1. czy tylko ksiądz opowiada o Bogu?.

Mamusia, tatuś, katechetka itp. Przekazują to co im wpojono.

blanche napisał/a:

Po 2. zasady spisali ludzie dla ludzi, w tym wypadku dekalog to zbiór reguł moralnych, aż 9 z nich może przestrzegać każdy:katolik, zielonoświątkowiec, żyd, ateista .....

I co w związku z tym? Jeżeli deklarujesz, że jesteś katoliczką to znaczy, że Ci to odpowiada i postępujesz zgodnie z zasadami, które katolicyzm narzuca.

blanche napisał/a:

Po 3. to ludzie spisali Biblię i  to ludzie ją interpretowali, wątpię czy współczesna analiza wielu wersetów Pisma Świętego odpowiada boskiej wersji. Wiele zapisanych historii, np. wątek o życiu kobiety i jej nienarodzonego dziecka, kłóci się z aktualną teorią KK nt. aborcji..

Jeżeli masz tak duże wątpliwości to odrzucasz to do czego nie jesteś przekonana czyli w tym przypadku katolicyzm.

blanche napisał/a:

Po 4. jesteśmy grzesznikami i popełniamy błędy. Mamy własne zdanie i wolną wolę właśnie po to, by wyrażać także sprzeczne opinie na temat naszej wiary.

Albo wierzysz, albo nie. Albo nauki kościoła Ci pasują, albo nie

A ja tam się uważam za katoliczkę chociaż twierdzę tak jak blanche.
Taka jest moja wiara i nie zamierzam sie tego wypierać a że mam własne zdanie na temat zasad wymyślonych przez kościół (księży-ludzi) dla ludzi to nie znaczy że nie wierze w Boga. Możemy nie wierzyć w organ, narzędzie jakim jest kościół ale wierzymy w podstawy, fundamenty czyli w Boga a więć w to co tworzy naszą wiarę w kwestę duchową a nie materialną.
Mój tata mówi że najgorzej jest nie wierzyć w nic i wiesz w sumie ma rację...

Ale wracając do tematu sex przed ślubem nie był, nie jest i nigdy nie będzie dla mnie grzechem więc po co się mam z tego spowiadać? może dlatego że tak każą zasady ustanowione przez księży.
P.S. Zakładam nowy wątek "Kościół(księża) a wiara katolicka" zapraszam do dyskusjji bo tu nie czas i miejsce:)

50

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Kasiulka, właśnie o to chodziło smile nie wszystko jest czarne lub białe. To dotyczy także wiary, a w tym seksu przedmałżeńskiego.
PS. Skorzystam z zaproszenia smile

51

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Witam
Przychodzi młodzieniec do spowiedzi , po wypowiedzianych formułach zwraca się w ten sposób
- cawołałem się z dziewczyną
ksiądz w konfesjonale
i co dalej ?
- głaskałem ją w tym miejscu gdzie ma biust
i co dalej ?
rozpiełem jej bluzkę
i co dalej ?
-zdjełem jej staniczek
i co dalej ?
- całowałem ją po piersiach
i, co dalej  , i, co dalej
- zdiełem jej spódniczkę
i, co dalej i, co dalej i, co dalej
- zdiełem jej majteczki
i, co dalej i, co dalej i, co dalej i, co dalej
- zacełem ja tam dotykać
i, co dalej i, co dalej i, co dalej i, co dalej
- i dopokoju weszła je mama
To ta stara k...a nie miała kiedy wejść

to tak dla rozluźnienia atmosfery i pokazania jak wygląda spowiedź u niektórych księży a ztakim miałam do czynienia

52 Ostatnio edytowany przez nokia (2009-06-25 14:01:04)

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

basia20 całowałaś się z Dziewczyną big_smile?

Ps. co do pytan na spodziedzi, zgodnie z prawem kanonicznym Ksiądz nie ma prawa zadawać pytań...jeżeli już je zada to spowiadający nie ma obowiązku na nie odpowiadać- to jest jego dobra wola smile ale w praktyce niektórzy duchowni tego nie przestrzegaja.

53

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Witam
Nokia nie rozumiem pytania tam wyraxnie napisane było '' przychodzi młodzieniec '' ten młodzieniec .
a tak wogóle odpowiem  Ci przysłowiem i jak to zinterpretujesz to Twoja sprawa : " żeby życie miało smaczek raz dziewczynka raz chłopaczek "

54

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Właśnie o to chodzi, że to jest każdego indywidualna sprawa jak odbiera seks przedmałżeński. Jeden uznaje to jako grzech i czeka do ślubu. Inny również twierdzi, że to grzech, ale seks uprawia i się z tego spowiada. Kolejny uznaje jako grzech, ale się nie spowiada, a jeszcze inny twierdzi, że to nie grzech i nie przejmuje się tym czy jest katolikiem czy nie.

55

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

jestem katoliczką,odrazu wspomne że nie świętą.Sex pozamałżeński jest grzechem, podobnie jak antykoncepcja. To nie my decydujemy czy to jest grzech czy nie, jeśli ktoś uważa się za katolika to nie może przystępować do komunii św. jeśli dopuszcza się wyżej wymienionych czynów, chyba że się z tego wyspowiada i postanowi poprawę.
Dlaczego sex pozamałżeński jest grzechem? Bóg chce nauczyć nas wstrzemięźliwości, chce byśmy żyli według ducha a nie według ciała, nasza dusza jest nieśmiertelna, nie nasze ciało, jeśli będziemy żyli według ciała skończymy marnie tak jak ono.Poza tym wszystkie przykazania są dla ludzi, dla naszego dobra. Gdyby ludzie współżyli tylko w małżeństwie, a więc mieli jednego partnera nie byłoby chorób wenerycznych, aids itd.
Dlaczego antykoncepcja jest grzechem? Wcale nie oznacza to ,,produkcje" dzieci. Kościół proponuje metodę naturalną PLANOWANIA RODZINY.Sama stosuję tą metodę, to nie kalendarzyk! Mierzy się temperaturę co rano,obserwuje śluz i organizm,gdy kobieta ma jajeczkowanie następuje wyraźny skok temperatury ciała,można wyznaczyć dni niepłodne i wtedy kochać się.
Bóg chce nauczyć nas wstrzemięźliwości, w końcu nie jesteśmy królikami, które parzą się kiedy tylko mają na to ochotę.
Bóg chce żebyśmy mu zaufali,czasami wydaje nam się,że nie jesteśmy gotowi na dziecko,ale Bóg jest wszechwiedzący,może ma dla nas plan,którego nie pozwalamy mu zrealizować, my widzimy tylko swoją bliską przyszłość, Bóg widzi całe nasze życie.
Pozdrawiam

56

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?
ina_2 napisał/a:

jestem katoliczką,odrazu wspomne że nie świętą.Sex pozamałżeński jest grzechem, podobnie jak antykoncepcja. To nie my decydujemy czy to jest grzech czy nie, jeśli ktoś uważa się za katolika to nie może przystępować do komunii św. jeśli dopuszcza się wyżej wymienionych czynów, chyba że się z tego wyspowiada i postanowi poprawę.
Dlaczego sex pozamałżeński jest grzechem? Bóg chce nauczyć nas wstrzemięźliwości, chce byśmy żyli według ducha a nie według ciała, nasza dusza jest nieśmiertelna, nie nasze ciało, jeśli będziemy żyli według ciała skończymy marnie tak jak ono.Poza tym wszystkie przykazania są dla ludzi, dla naszego dobra. Gdyby ludzie współżyli tylko w małżeństwie, a więc mieli jednego partnera nie byłoby chorób wenerycznych, aids itd.
Dlaczego antykoncepcja jest grzechem? Wcale nie oznacza to ,,produkcje" dzieci. Kościół proponuje metodę naturalną PLANOWANIA RODZINY.Sama stosuję tą metodę, to nie kalendarzyk! Mierzy się temperaturę co rano,obserwuje śluz i organizm,gdy kobieta ma jajeczkowanie następuje wyraźny skok temperatury ciała,można wyznaczyć dni niepłodne i wtedy kochać się.
Bóg chce nauczyć nas wstrzemięźliwości, w końcu nie jesteśmy królikami, które parzą się kiedy tylko mają na to ochotę.
Bóg chce żebyśmy mu zaufali,czasami wydaje nam się,że nie jesteśmy gotowi na dziecko,ale Bóg jest wszechwiedzący,może ma dla nas plan,którego nie pozwalamy mu zrealizować, my widzimy tylko swoją bliską przyszłość, Bóg widzi całe nasze życie.
Pozdrawiam

Mam wielki szacunek do tak wierzących ludzi jak Ty, ina_2. Głównie dlatego, że potrafią oddzielić naturalne dążenie człowieka do wiedzy i prawdy od bezwarunkowej wiary.
Kiedyś było t dużo łatwiejsze. Człowiek nie potrafił naukowo wyjaśnić większości zjawisk zachodzących w otaczającym go świecie więc wszystko tłumaczył działalnością Wyższego Bytu. Dziś poznajemy świat w imponującym tempie. Wiemy o nim znacznie więcej niż kiedyś, mamy prawo i moralność niekoniecznie wynikające z religii, choć fakt, że to właśnie one pierwsze zaczęły regulować ludzkie postępowanie.
Nie mogę o sobie powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że jestem katoliczką. Zostałam w tej wierze wychowana, ale im jestem starsza tym wyraźniej czuję, że moja wiara kłóci się z moim pojmowaniem świata. Jednak o tym musiałabym napisać naprawdę bardzo wiele żeby należycie to wyjaśnić i uargumentować, dlatego odniosę się w tej chwili tylko do tematu tego wątku.

Nawet gdyby moja wiara nie przeżywała kryzysu nie potrafiłabym się zgodzić z tym, że mój przedmałżeński seks z życiowym partnerem to coś złego. Nie krzywdzę nim siebie, ani nikogo innego. Daleka jestem od sformułowania "parzyć się" gdyż dla mnie seks oznacza przede wszystkim bliskość emocjonalną z drugim człowiekiem. Człowiekiem, któremu ufam, którego kocham. Dopiero potem przyjemność ciała. Stosuję antykoncepcję hormonalną, a mimo to nie czuję potrzeby "parzyć się" non stop albo chociażby codziennie. Często wystarczy przytulenie, pocałunek.Kiedy jestem z nim sam na sam nie oznacza to automatycznie seksu. Uwielbiamy ze sobą rozmawiać, wymieniać poglądy, śmiać się i zwierzać. Nie potrzebuję boskich zakazów aby mój związek i życie nie opierały się przede wszystkim na potrzebach ciała. Jestem z człowiekiem, z którym mam zamiar być już zawsze, choć wiadomo, że różnie jeszcze może być, nie wszystko da się przewidzieć. I gdybyśmy np jutro wzięli ślub nasze uczucie byłoby takie samo jak dzisiaj, zamiary te same, podejście do seksu również, ale dzisiaj to byłby grzech, a jutro już nie?
Co do antykoncepcji - zarówno metoda planowania rodziny jak i każda inna metoda antykoncepcji ma na celu niedopuszczenie do zapłodnienia. Dlaczego więc prezerwatywa czy tabletka z hormonami jest grzechem? Przecież nie zabija ani nie krzywdzi...

Nie mam na celu udowadniać, że racja jest po mojej stronie. Przedstawiam tylko swoje poglądy.

57 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-07-03 19:13:22)

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Cześć kjerski, wiesz życzę Ci z całego serca, aby twój partner życiowy okazał się tym właśnie jedynym i traktował Cię zawsze z szacunkiem i miłością.Wiesz ja też kiedyś myślałam podobnie jak Ty, niestety mój mąż nie traktuje mnie tak jak przed ślubem.Dużo dowiedziałam się o Bogu z czasopisma ,,Miłujcie się",gorąco Ci je polecam,porusza współczesne problemy jak antykoncepcja,sex przed ślubem itp.

58

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Przeniesiony post Lady/nnn/:

lady/nnn/ napisał/a:

Drogie Netkobiety!
    Chciałabym znać waszą opinię na temat stosunku kościoła do sexu przed ślubem, antykoncepcji i in vitro. Ja osobiście nie sądzę, że sex czy antykoncepcja to grzech. Przecież bez prezerwatywy, tabletek itp. miałabym już około... DUZO DZIECI, mówiąc prościej!
Poza tym, nie rozumiem, dlaczego grzechem jest korzystanie z in vitro! Jeżeli para chce mieć dziecko, a nie może, to w czym problem? Oczywiście, można adoptowac dziecko, ale czy to to samo, jak noszenie dziecka, poród i bycie z nim od samego początku, wtedy po prostu mozna zrozumieć co to znaczy być matką! A o sexie to w ogóle... Przecież teraz prawie nie ma takich ludzi, którzy wytrzymują bez sexu do ślubu! Bynajmniej ja takich nie znam!
    Nie spowiadam się z tego typu grzechów (dalej sądzę że to nie grzech), bo grzech to coś złego, jak się nie mylę, a czy sex to nie przyjemność, nawet przed slubem, czy antykoncepcja to nie przypadkiem zabezpieczenie? A in vitro?
    A więc dlaczego grzech?
    Co wy na to?

                                                                                                                                                                     Pozdrawiam
                                                                                                                                                                   i liczę na waszą opinię
                                                                                                                                                                               smile

59

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Przeniesiony post Stokrotka28:

stokrotka28 napisał/a:

Po prostu kościół nie ma co robić i zaprząta sobie głowę takimi sprawami,a przecież sex jest znany od wieków i nawet księża grzeszą z kobietami co powoduje przyrost naturalny ludności.A kiedyś oglądałam program w którym właśnie była mowa o zapłodnieniu in vitro i jakiś ksiądz powiedział,że kościół dlatego jest przeciwny takiemu sposobowi zachodzenia w ciążę,bo dziecko to jest dar od Boga,to taka nagroda dla nas ludzi za to jacy jesteśmy,jak postępujemy w życiu itd.tylko,że jest wiele przypadków niepłodności spowodowanych przez jakąś chorobę przebytą nawet w dzieciństwie,albo doznanie urazu w jakimś wypadku lub nawet po przebytym gwałcie.
Potępiają kobiety które zachodzą w ciążę które nie są w związku małżeńskim,bo przecież urodzą nieślubne dziecko,ale antykoncepcji nie popierają-jedna wielka głupota.Tak na prawdę to chyba sami nie wiedzą co jest grzechem a co nie.

60

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

dla mnie jest prosta zasada...nie bierze się kota w worku....

życie sexualne jest baaaardzo ważnym elementem związku jeżeli para nie może się porozumieć w tej kwestii życie z pewnością nie będzie usłane różami.... sex zbliża, rozluźnia atmosferę-łagodzi złe dni, dzięki czemu dwoje ludzi swoją miłość oddaje w pełni drugiej osobie.... jakby nie patrzeeć sex także jest wyrazem uczuc smile:)

61

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

jak dla mnie to nie wyobrażam sobie udanego związku bez seksu. Mam narzeczonego, spędzę z nim resztę życia, a gdyby nie sex to raczej nie czakał by ze mną jeszcze z 5, 6 lat aż skończę studia. Niemożliwością jest szybszy ślub bo nie skończyłabym szkoły albo mieszkała w kartonie,,,, nie bardzo.

Ostatnio moja zdewociała mamusia kupiła mi książkę porady dla narzeczonych. oczywiście sex to grzech, ale mniejsza o to. Połowa książki to są paramertry(!) wg których należy szukać narzeczonego. Więc tak: mama nie może być kłótliwa, ojciec alkoholik, nie może być rozwodów w rodzinie, jeżeli rodzeństwo żyje na kocią łapę, a rodzina nie zrywa kontaktu (! syn marnotrawny, w ogóle super), nie może być różnicy dużej w wieku, w wykształceniu(!) itd. Tego wszystkiego być nie może! Narzeczonego należy poprosić, aby udał się do lekarza i przyniósł zaświadczenie o braku chorób itd. A na końcu najważniejsze: NIE ZWIERAĆ MAŁŻEŃSTWA Z ROZSĄDKU TYLKO Z MIŁOŚCI. przykro mi, ale nie widzę tu logicznego związku. A metoda na sprawdzenie czy kobieta będzie dobrą żoną? Spytać ile chce mieć dzieci. Jak 1 albo 2 to się NIE NADAJE a jak więcej to tak. Aż się zdenerwowałam pisząc to. A potem ktoś tak nielogiczny jak ten ksiądz będzie mi mówił, że sex jest grzechem? A jakie on ma pojęcie o życiu, jeżeli pisze takie bzdury.

Jak jeszcze chodziłam do spowiedzi to rozgrzeszenia nie dostałam "bo nie żałuję". Jeżeli ktoś mówi, że tego żałuje, to raczej kłamie. Żałuję jednego razu. Pierwszego. Bo nie było to z mojej woli mówiąc delikatnie. Wychodzę z jednego założenia nie rób drugiemu co tobie nie miłe. Najprostsza skuteczna filozofia.

62

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Post przeniesiony:

a_normalna napisał/a:

Wiem, że jestem młoda,w porównaniu z większością kobiet na tym forum, i mam bardzo idealistyczne podejście do miłości, ale cóż zrobić...

Chcę się z Wami podzielić moimi przemyśleniami, bo trochę ich narosło i jestem zawsze chętna dyskutować i wymieniać się poglądami.

Po wszelakich forach wciąż atakowany jest Kościół Katolicki za to,że zabrania przedmałżeńskiego seksu i w ogóle większej intymności.Jakim prawem zabrania czegoś, co jest naturalne, normalne i zdrowe dla człowieka?
Po pierwsze: wychowywana byłam w duchu: najważniejsze to być dziewicą, bo inaczej żaden cię nie będzie chciał. I to było miod maleńkości wpajane. Że tylko dorośli (w domyśle: tylko małżonkowie)mogą coś tam robić pod kołderką (oczywiście konkretnych rozmów nikt nigdy ze mną nie przeprowadzał, sama musiałam do wszystkiego dojść i się dowiedzieć), że pewnych rzeczy młodym nie wolno itd,itp...zaakceptowałam. Tak uczy Kościół, tak mówią rodzice.
Z czasem stałam się bardziej krytyczna. Śmiałam się gdy matka wielce oburzona zabraniała mi stosować tampony "bo jak sobie coś urwiesz, to potem żaden cię nie będzie chciał!" Przecież to tylko kawałek skóry, który można nieświadomie zerwać na kilka różnych sposobów! No, ale dziewictwo ponad wszystko. Seks tylko po ślubie.Tylko to się liczy.
Do pewnego czasu nie wnikałam konkretnie"dlaczego". Skoro tak każą, to tak muszę robić. Zresztą, bez faceta toi tak niewiele mogę zmienić. Gdzieś dopiero w liceum ciut więcej zaczęłam o tym myśleć. Ok, dalej jestem za seksem po ślubie, ale nie dlatego, że tak każą, tylko dlatego, że to będzie świadczyć o dobrych intencjach faceta. Jak kocha, to poczeka. No i nie bardzo jeszcze mnie do tego ciągnęło. Nie myślałam o tym. Miałam zbyt dużo kompleksów,uważałam, ze i tak żaden za bardzo nie będzie chciał zaciągać mnie do łóżka. No i oczywiście sama sobie tego nie wyobrażałam.... tak leżeć NAGO z facetem... brrrrrrr.... Napawało mnie lękiem i wstydem, że kiedyś jakiś mężczyzna (nawet gdy już wiedziałam,który) będzie mnie tak oglądać. Przecież nie mam ciała modelki, jakiś cellulit się znajdzie, plus ukochane moje rozstępy, które pojawiły się przez za szybkie rośnięcie... jak ktokolwiek mógłby chcieć to oglądać?Skoro ja sama nie mogę na siebie patrzeć w lustrze, to co dopiero facet....
Długo tak myślałam. Zaczęłam wychodzić z tej skorupy bardzo powoli i bardzo nieśmiało. Gdybyśmy nie zaczęli zbliżać się do siebie fizycznie i intymnie przez pieszczoty, to ja nie wiem jak miałaby wyglądać nasza noc poślubna. Mimo całej miłości i radości, że w końcu jesteśmy razem ze sobą do końca życia, byłabym przerażona, onieśmielona i zawstydzona po końcówki włosów. Wyobrażacie to sobie? Chowałabym się pod kołdrę nie dopuszczając żeby zobaczył chociaż kawalątek mnie nagiej.A sam stosunek... bardzo długo by trwało zanim nauczylibyśmy się siebie nawzajem.
Wiem, że gdyby nasi rodzice wiedzieli co robimy, to byłby jeden wielki krzyk oburzenia. Ale dzięki tym miesiącom, ba! latom(bo to przecież prawie dwa lata trwało) poznawania się kroczek za kroczkiem, dotyk za dotykiem, spojrzenie za spojrzeniem, teraz wiemy co robić w noc poślubną. Nie wstydzimy się siebie, nie krępujemy. Z dumą staniemy nago przed sobą, chłonąc swój widok. Światło będzie mogło być zapalone,kołdra odrzucona. Niepewność na pewno będzie, ale w niewielkim stopniu. Przecież dawaliśmy już sobie tyle przyjemności, wiemy co lubimy, znamy siebie, ufamy sobie....
Rozumiem dlaczego wciąż wiele osób ze starszego pokolenia piętnuje pożądanie. Jest w tym wiele niebezpieczeństw - ciążą, szybkie wypalenie się i sprowadzenie wszystkiego tylko do tego jednego aktu, choroby... ale taka zatwardziałość też nie jest dobra. Przez X lat wolno tylko trzymać się za rękę, a potem nagle od Tego Dnia para ma zacząć żyć tak intymnie.Bez żadnego łagodnego przejścia. Od razu tak wielki skok. Może to dlatego tyle się narzeka, że kobiety są takie pruderyjne? Że tylko grzecznie pod kołderką przy zgaszonym świetle? Jakaś trauma pozostaje...
Jak mogę żałować tego co robimy, gdy tego nie żałuję? I to powoduje takie rozdarcie wewnętrzne i moralne...
Ja swojemu dziecko nie powiem: nie wolno ci. Powiem: wolno ci, ale to przemyśl i gdy podejmiesz decyzję, to do mnie przyjdź.
Bo to nie jest sztuka zabawiać się w dorosłego. Sztuką jest wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny i świadomość swojego wyboru.

Oczywiście,KK nie mówi, że trzeba zaraz w noc poślubną rzucać się na siebie, tak od razu. My mamy postanowienie, że w pierwszą noc razem po prostu idziemy spać. Bo po weselu raczej jest się zmęczonym, dodatkowo jak wróci się o 5 nad ranem, to nie wiem czy starczyłoby jeszcze sił na jakieś baraszkowanie w łóżku.
Inna sprawa, że jest podświadomie presja, że od momentu ślubu TRZEBA się kochać. Wiem, że głupie, ale człowieka może się zastanawiać czy to za długo nie trwa, czy to normalne itp... szczerze mówiąc nie widzę tego, że dopiero 2 lata po ślubie mielibyśmy zacząć współżyć. Sama siebie bym zmuszała (to dobre słowo) do tego, by szybciej się przemóc, powiedzmy w przeciągu tygodni już się kochać. Ile po drodze byśmy stracili nawet nie chcę myśleć...

I jeszcze jedno - gadanie o "wypróbowywaniu" się przed ślubem, żeby "nie kupować kota w worku", to mnie wkurza. Zawsze wtedy włącza mi się agresor - a bo to człowiek jest jakąś rzeczą, którą trzeba wyglądać z każdej strony czy przypadkiem nie jest wybrakowana? Owszem, ja mam to szczęście, że dobraliśmy się i spasowaliśmy (przynajmniej na to wygląda). Ale to wyszło dzięki godzinom rozmów i tym pieszczotom. Nie musimy uprawiać seksu żeby wiedzieć, że podoba nam się to, czy tamto i zgadzamy się w naszych preferencjach...
Takie gadanie i sprawdzaniu się, to wg mnie dorabianie ideologii. Czemu nie przyznać szczerze, że po prostu jest się gotowym psychicznie, że znalazło się TĘ osobę, której się ufa i właśnie z nią chce to zrobić, albo że po prostu ma się CHCICĘ i jest się ciekawym... zamiast tego jest gadanie o próbowaniu, czy przypadkiem wtyczka A pasuje do gniazdka B....

63 Ostatnio edytowany przez heke (2009-12-25 21:00:34)

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

osobiście jestem katoliczką i dla mnie współżycie przed ślubem połączone z antykoncepcją jest grzechem, dlatego się z tego spowiadam. Od ponad trzech lat jestem bardziej związana z Kościołem i znam co nieco, ale nie ze wszystkim się w pełni zgadzam.
Uważam, że jest to kwestia sumienia- jest mi źle z tym, że obrażam Boga (nie księży, bo Kościół to nie tylko księża), więc mimo, że "upadam" i grzeszę, to próbuję tą więź z Bogiem naprawić poprzez szczerą spowiedź i dalsze życie po niej. Nie zawsze wychodzi, ale jeśli się potknę to dalej idę do spowiedzi... księża to też ludzie, oni też grzeszą.
Nie jestem idealna, sama grzeszę, więc nie zamierzam nikogo nawracać ani krytykować. Współżycie przed ślubem i antykoncepcja to indywidualny wybór.

64

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Polecam lekturę tej strony: http://szansaspotkania.net/
Tutaj jest wszystko napisane na temat przedmałżeńskiego seksu, ale nie tylko. Również jest sporo o seksie w małżeństwie.
Prócz tego polecam jeszcze lekturę Seks jakiego nie znacie.

A tak od siebie napiszę, że chociaż nie podoba mi się wrzucanie do jednego worka parę, która robi to z miłości i już planuje wspólne życie i osoby, które robią to co rusz z kim innym tylko dlatego, bo to przyjemne, to jednak nic na to nie poradzę, że tak uczy KK.

65

Odp: Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Uważam, że sex przed ślubem nie jest grzechem. Współżyjąc z drugą osobą, którą kochasz pokazujecie swoją miłość. Ja przy spowiedzi mówię o tym, że współżyłam ale tak naprawdę nie żałuję więc spowiedź jest nieważna.
A co sądzicie o ślubie cywilnym i o wierze w Boga czy ślub kościelny jest konieczny?

Posty [ 1 do 65 z 220 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy dla Was seks przed ślubem jest grzechem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024