Witam...
Moi rodzice i przyszli teście maja spotkać sie w weekend majowy. I jest problem, bo jadąc do nich na gościnę, kawe i obiad należy cos kupic. Tylko co? Kwiat chyba odpadają? Bombonierka, ciasto? Co Wy o tym myślicie? Jak zorganizować takie spotkanie rodziców z teściami, aby wszystko wypadło perfekcyjnie a cała otoczka organizacyjna wprawiła przyszłych teściów i rodziców w miły nastrój , który pozwoli na przełamanie lodów tak po jednej jak i po drugiej stronie ? Macie jakieś wypróbowane pomysły ? Jakieś rozwiązania ?
Podobne tematy
Cóż u mnie teściowa jak do nas miała przyjechać przywiozła ciasto, i kawę. Miły gest, kwiaty wprowadzają trochę za oficjalną atmosferę a ciasto to taki kobiecy pojednawczy gest.
Z ciastem bedzie problem bo u nas jest remont i nie ma gdzie je upiec a kupic to tez tak chyba nie bardzo? Jeszcze zostanie to jakoś zinterpretowane
Takie domowe ciasto to co innego, ale kupne to już chyba nie jest dobry pomysł na spotkanie rodziców i teściów.
Skoro macie remont to jest wytłumaczenie i spokojnie możesz kupić ciasto. Ciasta kupne sa teraz takie fajne, ze nie ma wstydu je komuś dać
Co tam
Na pewno nikt tego jakoś nie zinterpretuje - zwłaszcza, że powód niemożliwa samodzielne wypieki !
Właśnie warto wykorzystać moment i kupne dać, właściwie mniejszy stres ze coś w środku nie wyszło albo co.
Teraz w cukierniach można kupić ciasta prawie jak domowe, prześliczne na pewno tak będzie i miło i bezpieczniej ![]()
Uwierz wszyscy tego dnia będą w stresie lekkim i nikt nie będzie pytał czy domowe czy kupne bo zajmiecie się innymi rozmowami a gest będzie miły względem pani domu.
wszyscy tego dnia będą w stresie lekkim i nikt nie będzie pytał czy domowe czy kupne bo zajmiecie się innymi rozmowami
Nie byłabym tego taka pewna... jestem pewna, że przyszła teściowa zaraz poprosiłaby o przepis albo chociaż wyjaśnienie jak był zrobiony ![]()
dobrze,że ja nie mam tego problemu.
U nas nie będzie takich oficjalnych zaręczyn.
Pierścionek już kupilismy,teraz czekam aż mi się oświadczy,ale napewno nie przyrodzicach.
po prostu nie chciałabym tego.
Jesteście już zdecydowani na ślub, chcecie jak każda para na świecie, aby był to najpiękniejszy dzień Waszego życia. Będziecie się czuli bardziej komfortowo jeśli przed ślubem poznają się Wasi rodzice. Ale jak zaplanować takie spotkanie? Kto do kogo ma przyjść? Jak się zachowywać?
Oto kilka prostych zasad:
- pierwsze spotkanie rodziców przyszłych nowożeńców winno być powiązane z uroczystym obiadem tudzież kolacją;
- do spotkania powinno dojść w domu rodziców przyszłej panny młodej;
- zaproszenie na tę uroczystość powinno zostać skierowane przez rodziców dziewczyny do rodziców chłopaka;
- rodzice przyszłego pana młodego powinni na spotkanie wstawić się punktualnie z bukietem róż kwiatów dla matki przyszłej synowej (najczęściej to różowe róże) oraz z bukietem dla niej samej (róże w kolorze purpury), rodzice młodego powinni również przynieść butelkę szampana;
- na początek spotkania powinien zostać podany lekki aperitif (lekkie drinki) i drobne przekąski; tak aby skrępowani rodzice mieli zajęte dłonie;
- nie wypada, aby pani domu znikała do kuchni by przygotować gorący posiłek, dlatego powinien zostać on przygotowany wcześniej, tak aby wymagał jedynie podgrzania;
Pozostaje mi życzyć udanego spotkania.
Roskalinda jak dla mnie zasady, które podajesz są dość staromodne i chyba bardzo dawno wyszły z obiegu. Jeśli chodzi o wybór domu na spotkanie, kto na nie powinien zaprosić, prezenty dla młodej i jej mamy, a już tym bardziej kolor kwiatów (hmm... wg mnie to przyszły Pan Młody wręcza kwiaty a nie jego rodzice), butelka szampana, drinki i przekąski, podgrzanie posiłku - to zasadniczo brzmi mi jakimiś staromodnymi zasadami.
Najważniejsze jest to, że obie strony powinny się poznać przed ślubem - najczęściej jest tak, że to spotkanie wiąże się ustalaniem szczegółów wesela. Na spotkanie to Młody powinien przynieść podarunek dla swojej wybranki i jej rodziców. Przekąski i drinki - to zależy od zasad panujących w domu. Może być to równie dobrze herbata na sam początek czy coś do picia. A najczęściej jest tak, że obiad jest już po prostu w trakcie przygotowania. Do tego każda szanująca się gospodyni daje świeży obiad na stół a nie odgrzewany, żeby nie musiała znikać od stołu to zawsze młodzi mogą go podać na stół.
Lena zasady może się wydają staromodne, ale są zgodne z savoir-vivre oraz odpowiadają normą jakie w tej kwestii wyznaczają konsultanci ślubni. Wiadomo każdy może zorganizować takie spotkanie według swoich zasad. Jeśli chodzi o podarki, to młody zwykle przed takim spotkaniem zna już rodziców swej wybranki, a dobry ton nakazuje aby to ojciec młodego przyniósł kwiaty oraz szampana. Oczywiście każdy ma prawo do samodzielnej decyzji co do wyglądu takiej uroczystości. Zasady owe podałam po to aby nakreślić jak to powinno wyglądać zgodnie z normami ślubnymi.
witam
Moja córka za kilka miesięcy wychodzi za mąż, niestety jej przyszłego męża i jego matkę poznałam w dość niecodzienny sposób i naszego poznania się nie można zaliczyć do kategorii tych miłych, nie będę ukrywać- skrzywdzili mnie zarówno ona jak i jej syn. Teraz, kiedy znana jest już data ślubu mojej córci chowam urazę i staram się zapomnieć o tym co było dla mojej córki. Nie mieszkam w Polsce bywam w kraju kilka razy do roku. Moja córka i jej przyszły mąż mieszkają już razem, ostatnio moja córka zakomunikowała mi, ze jego rodzice chcą się ze mną spotkać aby porozmawiać na temat ślubu- jeśli mam być szczera nie widzę tematu do rozmowy- wszystko zostało już ustalone bez mojej obecności , koordynowałam wszystkim telefonicznie a na udawane uprzejmości z ich strony nie mam ochoty- to co przez nich zostało zrobione i powiedziane przeciwko mojej osobie nie zostanie cofnięte ani przez nich naprawione a ja nie muszę się chyba zmuszać do tego spotkania. Sama nie wiem jak się zachować, bo w stosunku do mojego przyszłego zięcia moje negatywne emocje opadły staram się z nim jakoś dogadywać udając ze nie pamiętam co mi zrobił i nie wracam do tematu jakby go nie było ale w stosunku do jego rodziców nie potrafię. Co zrobić jak wybrnąć z tej sytuacji - proszę o Wasze rady
Sytuacja jest dość ciężka. Jednak sądzę że dla swojej córki powinnaś się spotkać z rodzicami jej przyszłego męża. Rozumiem, że sprawili Ci oni dużą przykrość, jednak odmawiając spotkania z jego rodzicami może to zostać odebrane jako niegrzeczność. Bądź mądrzejsza. Zgódź się na to spotkanie i pójdź na nie z podniesioną głową. Wiem, że nie będzie to łatwe, ale zrób to dla córki.
A czy płacicie - Wy rodzice- za tą uroczystość? Jeśli tak, to musisz się z nimi spotkać w celu omówienia wszystkiego. Po prostu zrób to dla córki, mimo, że łatwe to dla Ciebie nie jest.
tak to my płacimy za uroczystość ale ta kwestia tez została już uregulowana ustalono ze ja pokrywam wszystkie koszty związane z przyjęciem, suknia i muzyka oraz zdjęciami, natomiast w ich gestii jest samochód, alkohol i napoje. Wiem , ze dla córki będę musiała się z nimi spotkać i zapewne tak tez zrobię ze spotkam się z nimi
Skoro wszystko jest ustalone to oni na pewno mają jakiś inny powód że chcą się z Tobą spotkać. Idź na to spotkanie dla dobra córki.