czy da się to jeszcze uratować ... ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy da się to jeszcze uratować ... ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: czy da się to jeszcze uratować ... ?

Witajcie, mam 27 lat, jestem mężatką od pół roku, niedawno dowiedziałam się, że mąż mnie zdradził z koleżanką z pracy z innego oddziału. Na początku miesiąca po pracy po prostu przyszedł powiedział mi "nowinkę" i wyszedł z domu, abym mogła w spokoju pomyśleć. Załamałam się, wzięłam w pracy kilka dni na żądanie. Po kilku dniach się wyprowadził to tamtej. Spotkaliśmy się kilka razy żeby porozmawiać o tym co dalej, ale żadnych konkretów z tego nie było. Byłam zmęczona całą tą sytuacją, postawiłam ultimatum, albo ze mną, albo z nią... Powiedział, że chce wrócić. Problem w tym, że nie wiem czy będę w stanie o tym nie myśleć. Skąd mam mieć pewność, że mnie nie oszukuje i dalej nie spotyka się z tamtą?

Z jednej strony chciałabym żeby wrócił, nadal go kocham. Patrząc na to z drugiej strony skoro wyprowadził się do tamtej i przez miesiąc nie był w stanie się zdecydować to czy on kocha mnie tak samo jak ja jego? Zrobiłam nawet listę za i przeciw, równoważą się.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy da się to jeszcze uratować ... ?

ja bym go kopnęła w 4 litery..

jesteś jeszcze młoda.

3

Odp: czy da się to jeszcze uratować ... ?

Jesteś jeszcze młoda, po co już na początku chcesz pakować się w taki związek?
Przecież widać, że to niedojrzały facet.
Już sam fakt, że przyszedł i powiedział Ci o tym jakby nigdy nic - małe dzieci się tak zachowują. Nie mogą żyć z własną winą, więc mówią mamie co nabroiły, aby zrzucić z siebie ciężar i niech dalej mama się martwi... Na tym to polega kiedy facet sam z siebie mówi o zdradzie.

Ja nie dałabym rady dalej żyć w poczuciu, że facet mnie zdradził, zostawił z tym samą i dopiero zareagował na moje ultimatum. Po co Ci te napięcia, strach co on robi, z kim, gdzie... Za jakiś czas pojawi się w Tobie chęć kontroli, będziesz żyła wiecznie w domysłach. Jakaś masakra...

Uszanuj siebie w całej tej sytuacji. Jeśli sama siebie nie będziesz szanowała to nikt Cię nie uszanuje. Naprawdę, masz okazję to wiej. Uwierz mi, że istnieje jeszcze życie "po" i można się po tym otrząsnąć.

4

Odp: czy da się to jeszcze uratować ... ?

Skadi jakby na serio żałował to by do niej nie poszedł już....

5

Odp: czy da się to jeszcze uratować ... ?

Pół roku i już skok w bok...to jakaś masakra.
Nie ma sensu tkwić w takim związku kiedy Ty nie możesz mu ufać. Bo nie możesz...przecież zrobił to raz i nie okazał nawet skruchy więc zrobi i drugi,trzeci...
Szkoda życie marnować na takiego faceta,nie ma co ratować. To byłaby tylko strata czasu,jesteś młoda jeszcze z niejednym możesz od nowa życie ułożyć.
I nie pojęte dla mnie jest to że wyprowadził się do niej,tak normalnie,tak po prostu... I jak on to cobie wyobraża że będzie jak dawniej??? Jakby nic się nie stało??? Wróci do domu i będziecie udawać zakochanych świeżo po ślubie...? Zero rozsądku i dojrzałości do małżeństwa z jego strony...

"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

6

Odp: czy da się to jeszcze uratować ... ?

Ja tego w ogóle nie rozumiem jak można zrobić takie świństwo drugiej osobie.

o znajomych nie zapomina się dla kobiety .... rzuciłeś wszytko i co zostałeś sam... Najgorsza, rzecz jaką można zrobić to zaniedbać przyjaciół, hobby i własne życie dla kogokowliek, kto może Cię potraktować jak śmiecia na końcu.

7

Odp: czy da się to jeszcze uratować ... ?

Nie warto tracic czasu dla kogos kto nie jest wart tego...skoro sie wyprowadził to Cie nie kocha...widocznie cos mu tam nie pasowało,ze postanowił wrocic do swojego sprawdzonego gniazdka...ale pewnie,zeby przeczekac i dalej szukac wrazen...przerabiałam to sama i wierz mi,ze tylko straciłam czas...i nie badz naiwna,ze sie zmieni...ludzie sie nie zmieniaja.

8 Ostatnio edytowany przez tolkabezlolka (2013-03-24 16:22:00)

Odp: czy da się to jeszcze uratować ... ?

Masz dwa wyjscia:

- albo lecisz do adwokata, zakladasz sprawe z orzeczeniem jego winy
( i masz swiety spokoj)

- albo (jesli okaze skruche, bo jak na razie to perfidny gnoj) dajesz mu druga "ostatnia" szansę, zmieniasz sie o 180 stopni i to ty w tym zwiazku stawiasz warunki inaczej kiepsko to widze

O.o

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy da się to jeszcze uratować ... ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018