netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

chce do niego wrocic ale sie boje.

25 odpowiedzi5 277 wyświetleńzałożony przez beata15m, 01.12.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » chce do niego wrocic ale sie boje.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: chce do niego wrocic ale sie boje.

Bylismy razem ponad poltora roku i bardzo sie kochalismy. Byly to nasz obojga najdluzszy zwiazek jaki do tej pory i nikogo jak siebie do tej pory nie kochalismy. Miedzy nami bylo roznie, z czasem czesto sie klocilismy. Jestem osoba dosyc nerwowa co wynika z mojej sytuacji rodzinnej. Stanowczo bronie sie przed jakakolwiek krzywda jesli takowa wyczuje. Moj byly z czasem sie zmienil co bardzo wplynelo na nasz zwiazek. dostal switne mozliwosci rozwoju zawodowego jak i rowniez takie sobie z powodzeniem stworzyl. bardzo go przy tym wspieralam. w miedzy czasie przeszedl przez stany lekowe, przy ktorych go bardzo wspieralam, duzo z nim rozmawialam i mowil ze gdyby nie ja to nie mialby tak na prawde komu sie wygadac. To wszystko zaczelo rzutowac na jego psychike. stal sie bardziej pewny siebie jak i uwazal sie za kogos lepszego od innych. bardzo lubil sie przechwalac tym co aktualnie robi i czym sie interesuje. Kocham go nas zycie i jestem sklonna oddac za niego to co mam by byl szczesliwy.
Rozstalismy sie w burzliwych stosunkach, to ja zerwalam, bo nie moglam ogarnac jego zmiany oraz tego ze przez niego czulam sie jakby gorsza. czesto przed rozsaniem lapal mnie za slowka i sie czepial ze nie wspieram go tak jak on by tego chcial a ja nie wiedzialam juz jak. zdecydowalam o rozstaniu z tego powodu. staral sie pozniej walczyc ale dalam mu sygnal ze nie ma po co.
Mieszkalismy i nadal mieszkamy w tym samym akademiku. Po rozstaniu obiecal mi ze czesc od neigo uslysze ale znajomymi nie bedziemy. jego urazona duma zdecydowala ze nie bedzie mi mowil czesc. po czesci to rozumiem a po czesci mam pretensje i sie upomnialam o to i dzieki temi mowi mi czesc, Niby blachostka ale jednak. Z relacji naszych wspolnych znajomych wynika ze na poczatku bylo mu smutno. Mimo to udaje ze mnie nie zna a przy znajomych udaje ze kto to on jest. Ostatnio sie chyba obrazil, bo gdy przy naszych wspolnych znajomych to ja bylam tak zwana dusza towarzystwa on sie zmazal i burknal pod nosem cos niemilego w moja strone.
Oboje staramy sie zyc swoim trybem zycia. Ja nie mam ochoty na poznawanie nowych facetow ani na zwiazki on zas z tego co slyszalam od naszeh wspolnej znajomej zarywa do wiekszosci dziewczyn, baluje zajmuje sie tym co zaczal w czasie naszego zwiazku.
Mam wrazenie ze mnie nienawidzi albo ma do mnie zal. Bylam u niego i przeprosilam go za to jak sie rozstalismy w klotni i w wielkim zalu. Powiedzial ze chce zebym byla szczesliwa i ze on mi juz wybaczyl.
I teraz moje pytanie.
Czy myslicie ze jest jakas szansa na powrot? Boje sie ze mnie zbedzie jakims czyms blachym albo co gorsza powie ze mnie juz nie kocha. Chce sie zmienic i opanowac moje nerwy, pracuje caly czas nad tym.

2

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Jako niepewny siebie był ok, ale jako pewny siebie już nie. W tym momencie Twoja samoocena poszła w dół, bo kontrast już nie ten...
Pomijając ten szczególik, to on od czasu waszego rozstania nie zmienił się, powody dla których rozstałaś się nie zmieniły się. Co więc skłania Cię do zmiany decyzji?

3

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Ale przecież nie odpowiada ci to jaki on jest... mi się wydaje, że powrót to nie jest dobry pomysł.

4

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Wiecie, on sie zmienil, a ja go nie umialam zaakceptowac bo to bylo za szybko, co nie zmienia faktu ze go nie kocham. chce dac nam szanse zaadaptowac sie do nowych warunkow, ze tak powiem. On domyslam sie ze tez potrzebowal czasu by wszystko sobie ogarnac w swoim zyciu tak jak powinno byc.

5

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

To jest normalne ze ludzie z biegiem czasu sie zmieniaja. Nie przestal dbac o mnie tak jak to robil wczesniej czy kochac mniej z tego co widzialam. Ja po prostu nie wytrzymalam tej presji tego wszystkiego ale po tych kilku miesiacac mozliwe jest ze dojrzalam do tego bardziej. dlatego chce wrocic i zaczac od nowa

6 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-12-01 23:38:45)

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Bardzo miło z Twojej strony, że chcesz dać wam szansę, ale on o taką nie prosił, więc...

7

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Co nie zmienia faktu ze ja nie moge poprosic

8

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Poproś. Prośba być może zmieni status waszej relacji, ale nie załatwi niczego co doprowadziło do rozstania. Teraz dodatkowo macie na głowie rozstanie i jak zachowywaliście się po nim. Przy czym to jest dzielenie skóry na niedźwiedziu, bo nie wygląda na to, żeby palił się do powrotu.

9

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Z czego wnosisz, że on nie będzie zachowywał się tak samo, jak wtedy? I że tym razem nie będzie ci przeszkadzało to, że sprawia, że czujesz się gorsza, a on się wywyższa?

10 Ostatnio edytowany przez GabrielaKlym (2016-12-01 23:47:26)

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Ale jeżeli ci te jego cechy przeszkadzały to nagle nie zaczniesz ich akceptować.

Jakbyście się rzeczywiście tak kochali to przy rozstaniu by zaprotestował i próbował to naprawić.

11

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

chcial walczyc po rozstaniu ale ja wtedy nie chcialam i sie poddal.

12

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Jak chciał walczyć? Co dokładnie mówił i kiedy to było?

13

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Mowil ze go ranie tym rozstaniem i tym jak ono sie potoczylo, czyli w klotnia ale mimo to chce ze mna byc i mnie bardzo kocha

14

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

to bylo jakies 4 miesiace temu

15

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Moim zdaniem to bez sensu, ale jak już musisz to zamiast od razu mówić o powrocie to po prostu zaproponuj spotkanie i zobacz jak między wami będzie.

16

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

znam go i on na to sie nie zgodzi. jemu trzeba wylozyc kawe na lawe a nie robic podchody bo tego bardzo nie lubi

17

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

inaczej bym juz dawno to zrobila

18

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Nowe wcielenie "Pigmaliona". Tyle, że w odwrotną stronę
Widocznie, potrzebna mu byłaś do tego, do czego go zainspirowałaś. Teraz jest panem sytuacji, bo to Ty zerwałaś.
Chcesz wrócić? Do kogo?
Do człowieka, dla którego szukałaś prądów wstępujących, by mógł rozwinąć skrzydła, czy dla gościa, któremu przestałaś być potrzebną?
Bo to ważne rozgraniczenie.

19

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Wiem ze to jest ryzyko ale zdaje sobie z tego sprawe. chcialabym popracowac nad tym problemem razem z nim, moze jakos inaczej do niego podejsc. mam nadzieje ze po takim czasie cos sie jednak zmienilo i troche chlodniej podejdziemy do tej sprawy

20

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.
beata15m napisał/a:

Bylismy razem ponad poltora roku i bardzo sie kochalismy. Byly to nasz obojga najdluzszy zwiazek jaki do tej pory i nikogo jak siebie do tej pory nie kochalismy. Miedzy nami bylo roznie, z czasem czesto sie klocilismy. Jestem osoba dosyc nerwowa co wynika z mojej sytuacji rodzinnej. Stanowczo bronie sie przed jakakolwiek krzywda jesli takowa wyczuje. Moj byly z czasem sie zmienil co bardzo wplynelo na nasz zwiazek. dostal switne mozliwosci rozwoju zawodowego jak i rowniez takie sobie z powodzeniem stworzyl. bardzo go przy tym wspieralam. w miedzy czasie przeszedl przez stany lekowe, przy ktorych go bardzo wspieralam, duzo z nim rozmawialam i mowil ze gdyby nie ja to nie mialby tak na prawde komu sie wygadac. To wszystko zaczelo rzutowac na jego psychike. stal sie bardziej pewny siebie jak i uwazal sie za kogos lepszego od innych. bardzo lubil sie przechwalac tym co aktualnie robi i czym sie interesuje. Kocham go nas zycie i jestem sklonna oddac za niego to co mam by byl szczesliwy.
Rozstalismy sie w burzliwych stosunkach, to ja zerwalam, bo nie moglam ogarnac jego zmiany oraz tego ze przez niego czulam sie jakby gorsza. czesto przed rozsaniem lapal mnie za slowka i sie czepial ze nie wspieram go tak jak on by tego chcial a ja nie wiedzialam juz jak. zdecydowalam o rozstaniu z tego powodu. staral sie pozniej walczyc ale dalam mu sygnal ze nie ma po co.
Mieszkalismy i nadal mieszkamy w tym samym akademiku. Po rozstaniu obiecal mi ze czesc od neigo uslysze ale znajomymi nie bedziemy. jego urazona duma zdecydowala ze nie bedzie mi mowil czesc. po czesci to rozumiem a po czesci mam pretensje i sie upomnialam o to i dzieki temi mowi mi czesc, Niby blachostka ale jednak. Z relacji naszych wspolnych znajomych wynika ze na poczatku bylo mu smutno. Mimo to udaje ze mnie nie zna a przy znajomych udaje ze kto to on jest. Ostatnio sie chyba obrazil, bo gdy przy naszych wspolnych znajomych to ja bylam tak zwana dusza towarzystwa on sie zmazal i burknal pod nosem cos niemilego w moja strone.
Oboje staramy sie zyc swoim trybem zycia. Ja nie mam ochoty na poznawanie nowych facetow ani na zwiazki on zas z tego co slyszalam od naszeh wspolnej znajomej zarywa do wiekszosci dziewczyn, baluje zajmuje sie tym co zaczal w czasie naszego zwiazku.
Mam wrazenie ze mnie nienawidzi albo ma do mnie zal. Bylam u niego i przeprosilam go za to jak sie rozstalismy w klotni i w wielkim zalu. Powiedzial ze chce zebym byla szczesliwa i ze on mi juz wybaczyl.
I teraz moje pytanie.
Czy myslicie ze jest jakas szansa na powrot? Boje sie ze mnie zbedzie jakims czyms blachym albo co gorsza powie ze mnie juz nie kocha. Chce sie zmienic i opanowac moje nerwy, pracuje caly czas nad tym.


witajcie   Kochani  smile   moja   rada  to  zadbaj  o  siebie  ....  zrób  sobie   ładny  prezent   niech  to  zobaczy   i  poczekaj   nie  narzucaj  się   nie  jest  tego  wart   .....  nie  uciekaj  przed  ludźmi   nawet   wykorzystaj   moment  i  spotkaj  się  nawet  z  kolegą   aby  Twój  były  zobaczył   no  i  głowa  do  góry  .....  nie  przepraszaj  go  i  szanuj  siebie   smile   pozdrawiam  cieplutko   Kaśka

21

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.
beata15m napisał/a:

Wiem ze to jest ryzyko ale zdaje sobie z tego sprawe. chcialabym popracowac nad tym problemem razem z nim, moze jakos inaczej do niego podejsc. mam nadzieje ze po takim czasie cos sie jednak zmienilo i troche chlodniej podejdziemy do tej sprawy

Już zdecydowałaś, że do niego wracasz, tylko bardzo byś chciała, żeby ktoś ci obiecał, że nie ma czego się bać, że na 100% on się zmienił i ty się zmieniłaś i teraz będzie jak w bajce. Nikt ci tego nie obieca. A nawet jak obieca, to nie powinnaś w to wierzyć, bo mówić każdy potrafi. A trzeba patrzeć na czyny.

22

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.
danutajanik53 napisał/a:
beata15m napisał/a:

Bylismy razem ponad poltora roku i bardzo sie kochalismy. Byly to nasz obojga najdluzszy zwiazek jaki do tej pory i nikogo jak siebie do tej pory nie kochalismy. Miedzy nami bylo roznie, z czasem czesto sie klocilismy. Jestem osoba dosyc nerwowa co wynika z mojej sytuacji rodzinnej. Stanowczo bronie sie przed jakakolwiek krzywda jesli takowa wyczuje. Moj byly z czasem sie zmienil co bardzo wplynelo na nasz zwiazek. dostal switne mozliwosci rozwoju zawodowego jak i rowniez takie sobie z powodzeniem stworzyl. bardzo go przy tym wspieralam. w miedzy czasie przeszedl przez stany lekowe, przy ktorych go bardzo wspieralam, duzo z nim rozmawialam i mowil ze gdyby nie ja to nie mialby tak na prawde komu sie wygadac. To wszystko zaczelo rzutowac na jego psychike. stal sie bardziej pewny siebie jak i uwazal sie za kogos lepszego od innych. bardzo lubil sie przechwalac tym co aktualnie robi i czym sie interesuje. Kocham go nas zycie i jestem sklonna oddac za niego to co mam by byl szczesliwy.
Rozstalismy sie w burzliwych stosunkach, to ja zerwalam, bo nie moglam ogarnac jego zmiany oraz tego ze przez niego czulam sie jakby gorsza. czesto przed rozsaniem lapal mnie za slowka i sie czepial ze nie wspieram go tak jak on by tego chcial a ja nie wiedzialam juz jak. zdecydowalam o rozstaniu z tego powodu. staral sie pozniej walczyc ale dalam mu sygnal ze nie ma po co.
Mieszkalismy i nadal mieszkamy w tym samym akademiku. Po rozstaniu obiecal mi ze czesc od neigo uslysze ale znajomymi nie bedziemy. jego urazona duma zdecydowala ze nie bedzie mi mowil czesc. po czesci to rozumiem a po czesci mam pretensje i sie upomnialam o to i dzieki temi mowi mi czesc, Niby blachostka ale jednak. Z relacji naszych wspolnych znajomych wynika ze na poczatku bylo mu smutno. Mimo to udaje ze mnie nie zna a przy znajomych udaje ze kto to on jest. Ostatnio sie chyba obrazil, bo gdy przy naszych wspolnych znajomych to ja bylam tak zwana dusza towarzystwa on sie zmazal i burknal pod nosem cos niemilego w moja strone.
Oboje staramy sie zyc swoim trybem zycia. Ja nie mam ochoty na poznawanie nowych facetow ani na zwiazki on zas z tego co slyszalam od naszeh wspolnej znajomej zarywa do wiekszosci dziewczyn, baluje zajmuje sie tym co zaczal w czasie naszego zwiazku.
Mam wrazenie ze mnie nienawidzi albo ma do mnie zal. Bylam u niego i przeprosilam go za to jak sie rozstalismy w klotni i w wielkim zalu. Powiedzial ze chce zebym byla szczesliwa i ze on mi juz wybaczyl.
I teraz moje pytanie.
Czy myslicie ze jest jakas szansa na powrot? Boje sie ze mnie zbedzie jakims czyms blachym albo co gorsza powie ze mnie juz nie kocha. Chce sie zmienic i opanowac moje nerwy, pracuje caly czas nad tym.


witajcie   Kochani  smile   moja   rada  to  zadbaj  o  siebie  ....  zrób  sobie   ładny  prezent   niech  to  zobaczy   i  poczekaj   nie  narzucaj  się   nie  jest  tego  wart   .....  nie  uciekaj  przed  ludźmi   nawet   wykorzystaj   moment  i  spotkaj  się  nawet  z  kolegą   aby  Twój  były  zobaczył   no  i  głowa  do  góry  .....  nie  przepraszaj  go  i  szanuj  siebie   smile   pozdrawiam  cieplutko   Kaśka

Na imprezy chodze dosyc czesto smile jest zazdrosny o mojego kumpla. wczesniej sobie normalnie reke podawali a jak po rozstaniu moj kolega podal mu reke to moj byly mu jej nie oddal i sie odwrocil. zawsze go lustruje wzrokiem jak go widzi na uczelni.

23

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

spytalam go o ta sytuacje a on powiedzial ze nie wie nawet jak ten gosc wyglada...

24

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

a poradzicie moze jak przeprowadzic z nim rozmowe? smile

25

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

rozmawialam z nim i powiedzial mi ze juz mnie nie kocha ale nadal do mnie cos czuje. z tego co mowil to nie wyobraza sobie teraz tego zwiazku. dziwnie mu by bylo znowu zaczac byc jak dawniej, przytulac kochac calowac. potem pisalismy troche ale jak znim szczerze porozmawialam to mi powiedzial ze piszac do mnie zmusza sie do naprawy tej sytuacji. za drugim razem jak szczerze o tym rozmawialismy. powiedzial ze on chce byc znowu wolny ze zwiazek to dla niego ograniczenie. przypomnialam mu wszystkie piekne chwile razem, wspominal je razem ze mna. przytulilam go na koniec rozmowy, nie wytrzymalam. przyspieszyl oddech jakby zaraz mial sie rozplakac, chwile probowal byc obojetny ale potem polozyl mi glowe na ramieniu objal jedna reka i bladzil nia po moim tulowiu. jak odeszlam przez jakis czas zostal w tej samej pozycji jak sie przytulilismy. on sie boi ze znowu bedziemy cierpiec. napisal dzis pierwszy do mnie co tam u mnie.
Nie wiem co o tym sadzic i czy dalej o niego walczyc

26

Odp: chce do niego wrocic ale sie boje.

Witam:) liczę na to,że ktoś mi pomoże,bo sama  jus sobie nie radze:( sytuacja wyglada nastepujaco: pierwsza milosc 8 letni zwiazek troche klotni az wkoncu nie wytrzymalam no mialam dosc:( wspolne mieszkanie byl placz z obu stron ale oboje sie nie przyznalismy.  Zaufalam my bardzo go kochalam I kocham ,ale on od niedawna sie z Kims spotyka. Oznajmil mi to w smsie zrobilo mi sie slabo nie moglam jesc spac.  Spotkalosmy sie oboje plakalismy,przytulilsmy sie ale nie potrafilam mu zaufac nie zaryzykowalam nie wrocilam do domu(obecnie mieszkam u kol). Mecze sie do dzis.On mi pomaga odbiera tel a czasem nie pewnie jak jest u niej . wspieral mnie w trudnych sytuacjach. Dziewczyny czy jest szansa ze wroci gdy ja wroce do domu?? Czy odpuscic swoje wyplakac dodam ze trwa to rok:( pomocy

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » chce do niego wrocic ale sie boje.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026