netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

19 odpowiedzi6 424 wyświetleniazałożony przez cherry1988, 07.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Dostałam właśnie propozycje MOJEGO NARZECZONEGO, który stwierdził, że chce poznać jakąś inną, przespać się z nią....tak, żebyśmy byli "kwita" w sensie : Ja zdradziłam GO więc ON zdradził mnie.....Nie ukrywam jestem zaskoczona tym faktem. Chociaż może 3 tygodnie temu sama mu to proponowałam bo czułam się źle, miałam straszne wyrzuty sumienia....w sumie dalej je mam....Ale teraz po głębszym zastanowieniu wiem, że finał tej całej sytuacji jest nie do przewidzenia. On może się zakochać w tej dziewczynie a mnie olać.....Wszystko wydaje mi się bez sensu sad  Myślałam, że już jest między nami dobrze, że będzie jeszcze lepiej. Widać myliłam się,bo chyba bardziej On ceni to, żeby się zemścić niż naszą "miłość". Jestem załamana i w kropce sad

2 Ostatnio edytowany przez cytrynaa (2010-10-07 23:04:23)

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Jeśli Kodeks Hammurabiego byłby taki cudowny i zasada oko za oko coś dawała działał by do dziś .
Chociaż źle postąpiłaś to pomysł z "kontrolowaną zdradą " nie jest za dobry.

3

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Ja bym się bardzo poważnie zastanowiła czy ten facet dorósł do małżeństwa. Takie zagrywki "oko za oko, ząb za ząb" sąna poziomie przedszkolaków i młodzieży, która nie wie co to poważny związek.
Albo wybacza się zdradę, albo odchodzi. Podejrzewam, że on może chcieć mieć Twoje pozwolenie na zdradę, żebyś nie mogła mu nic wypomnieć, a od jakiegoś czasu chciał to zrobić, tylko nie miał wystarczająco dużych jaj. A, ze trafiło się usprawiedliwienie, to skwapliwie z tego skorzysta.
Miej świadomość, ze jak raz tego zakosztuje, to potem nie będzie pytał o pozwolenie.

4

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Nie wiem co mam robić:( wydaje mi się, że jeśli też mnie nie zdradzi to nigdy mi nie wybaczy tego i nie będzie ze mną szczęśliwy. Z drugiej strony godząc się na takie coś nie jestem pewna czy on mnie w ogóle kocha....i czy później ze mną jeszcze będzie

5

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Ja bym się nie zgodziła

6

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Ale co to za rozważania w ogóle?
No ja czasami oczy wybałuszam...
Zdradzę sobie Ciebie, bo Ty mnie zdradziłaś?
No żesz orzeszek...
To ma być miłość? Narzeczony? MONż?
Normalnie pusty śmiech ogarnia.

Nie dość, że pozwolenia nie powinien dostać - to powinien iść precz.
Żerowanie na czyimś błędzie to najgorsze co może być... szantażów się kruca emocjonalnych zachciewa... No co za młokosy niedobyte...

7

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Dziewczyny heeeelllooooł smile nie ma czegoś takiego jak "pozwolenie na zdradę", bo nie można być zdradzonym wiedząc o tym (w tym przypadku zdrada może istnieć jedynie jako fakt dokonany) smile

Można powiedzieć więc, że Twój narzeczony zasugerował przespanie się z inną w "nagrodę" za Twoją zdradę. To całkiem miło z jego strony nie sądzisz? W końcu Ty dopuściłaś się zdrady, a On uczciwie pyta czy może zrobić to samo co Ty zrobiłaś bez pytania, kiedy w związku zapewne zasady co do tej kwestii były jasne, czyli wierni sobie bezapelacyjnie i do samego końca.

No szczyt egoizmu:
Zdradzić narzeczonego, a potem nie pozwolić mu się przespać z inną z powodu obawy, że się w niej zakocha i odejdzie (jakby do tego sama zdrada nie wystarczyła) tongue

Moim zdaniem powinnaś mu pozwolić, bo jeśli tego nie zrobisz to znaczy, że wcale nie żałujesz swojej zdrady. Człowiek, który prawdziwie żałuje czegoś chce się ukarać za swoje czyny, szuka cierpienia, bo jeśli kocha to chce cierpieć tak samo jak osoba którą zranił. W moich oczach więc takie przyzwolenie byłoby wyrazem prawdziwej skruchy.

Jest też takie powiedzenie: "Naprawdę niebezpieczny człowiek nigdy nie grozi." a więc, gdyby chciał się "odgryźć" to by to po prostu zrobił, bez żadnych propozycji i albo by Ci o tym powiedział albo nasycił by się zemstą samotnie. Wtedy to by była zdrada i byłoby to równoważne z tym co Ty zrobiłaś.

Skoro proponuje jednak to oznacza to, że zmaga się z bólem jaki mu zadałaś. Na szali warzą się: chęć zemsty, gniew, nienawiść, ból i po drugiej stronie miłość do Ciebie, wybaczenie. Pytanie na którą stronę szala w końcu się przechyli (a dobrze by było, aby się przechyliła przed ślubem niż po).
Zdradziłaś Go, a więc daj mu teraz wolną rękę, niech wybierze ścieżkę którą chce pójść, jeśli prześpi się z inną będzie oznaczać to, że wybrał drogę zemsty i nienawiści, która niestety przyniesie tylko więcej bólu i zaprowadzi do samotności albo po prostu odejdzie, bo nie będzie umiał wybaczyć albo wybaczy i wtedy....żyli długo i szczęśliwie...:)

W jednym jednak masz rację, gdyby On skoczył w bok i się zakochał w tej dziewczynie i Ciebie olał, to nie byłoby to chyba równoważne z Twoim skokiem w bok, bo przecież Ty go nie olałaś (skok w bok i powrót). Znalazłem jednak na to rozwiązanie, Twoja kontroferta do jego propozycji, czyli postawienie numerku albo całej nocy (Ty stawiasz) w agencji towarzyskiej. Prześpi się z inną, ale na 99% się nie zakocha - Voil? smile

8 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-10-08 08:54:07)

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO
cherry1988 napisał/a:

...chyba bardziej On ceni to, żeby się zemścić niż naszą "miłość".

No a Ty swoją zdradą pokazałaś jak Ty cenisz Waszą miłość...

Nie zgodziłabym się na zemstę, z drugiej strony nie dziwie się mu, że targają nim takie myśli. Jak dla mnie istnieje tylko jedno rozwiązanie: ROZSTANIE ! Jakbyś go prawdziwie kochała to byś go nie zdradziła, możesz mieć pretensje tylko do siebie, że jest teraz tak jak jest. I wiesz co, nawet jak On w końcu obieca Ci, że się nie zemści, bo się na to nie godzisz, to i tak w końcu Cię zdradzi.

9

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Tak mi się wydaje, że twoja zdrada niebyła dla niego aż tak bolesna skoro to samo chce zrobić. Bo pomyśl jeżeli sprawiło by muto ogromny ból , to nie chciałby sprawiać takiego samego bólu ukochanej osobe.
bo jeśli kogoś naprawdę się kocha to człowiek woli sam cierpieć niż patrzeć jak cierpi jego ukochana/y.

10 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-10-08 09:12:45)

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

"Dziewczyny heeeelllooooł smile nie ma czegoś takiego jak "pozwolenie na zdradę""
    -tak samo jak nie ma wyrównywania rachunków zaczyna się liczenie kończy się miłość.
"Można powiedzieć więc, że Twój narzeczony zasugerował przespanie się z inną w "nagrodę" za Twoją zdradę. To całkiem miło z jego strony nie sądzisz? W końcu Ty dopuściłaś się zdrady, a On uczciwie pyta czy może zrobić to samo co Ty zrobiłaś bez pytania, kiedy w związku zapewne zasady co do tej kwestii były jasne, czyli wierni sobie bezapelacyjnie i do samego końca."
    - lol
"Zdradzić narzeczonego, a potem nie pozwolić mu się przespać z inną z powodu obawy, że się w niej zakocha i odejdzie (jakby do tego sama zdrada nie wystarczyła) tongue"
    -on już odszedł tak jak i ona
"Moim zdaniem powinnaś mu pozwolić, bo jeśli tego nie zrobisz to znaczy, że wcale nie żałujesz swojej zdrady. Człowiek, który prawdziwie żałuje czegoś chce się ukarać za swoje czyny, szuka cierpienia, bo jeśli kocha to chce cierpieć tak samo jak osoba którą zranił. W moich oczach więc takie przyzwolenie byłoby wyrazem prawdziwej skruchy."
    -tak ma zrobić z siebie cierpiętnicę haha po co ? niech się nauczy 1 dziurka = 1 facet ( z związku z związkiem),
     którego dopiero znajdzie.
"Jest też takie powiedzenie: "Naprawdę niebezpieczny człowiek nigdy nie grozi.""
   -Mareczku ale  naiwny jesteś smile Nic nie znaczy to że powiedział - zrobił to ponieważ chce żeby ona cierpiała.
"Skoro proponuje jednak to oznacza to, że zmaga się z bólem jaki mu zadałaś. Na szali warzą się: chęć zemsty, gniew, nienawiść, ból i po drugiej stronie miłość do Ciebie, wybaczenie. Pytanie na którą stronę szala w końcu się przechyli (a dobrze by było, aby się przechyliła przed ślubem niż po)."
   -dlatego lepiej się przeprosić i rozstać. Nie przebaczy jej nigdy na moje oko i co jakiś czas będzie sobie zadośćuczyniał ( z lub bez jej wiedzy).
"Zdradziłaś Go, a więc daj mu teraz wolną rękę, niech wybierze ścieżkę którą chce pójść, jeśli prześpi się z inną będzie oznaczać to, że wybrał drogę zemsty i nienawiści, która niestety przyniesie tylko więcej bólu i zaprowadzi do samotności albo po prostu odejdzie, bo nie będzie umiał wybaczyć albo wybaczy i wtedy....żyli długo i szczęśliwie...:)"
   -może wybaczyć i odejść - co oznacza nie chcę być z panną która nie potrafi utrzymać żądzy na wodzy.
    Nie wierzę w happy end- ona nie zbiła jego ulubionej figurki.
"W jednym jednak masz rację, gdyby On skoczył w bok i się zakochał w tej dziewczynie i Ciebie olał, to nie byłoby to chyba równoważne z Twoim skokiem w bok, bo przecież Ty go nie olałaś (skok w bok i powrót). Znalazłem jednak na to rozwiązanie, Twoja kontroferta do jego propozycji, czyli postawienie numerku albo całej nocy (Ty stawiasz) w agencji towarzyskiej. Prześpi się z inną, ale na 99% się nie zakocha - Voil? smile"
  -haha masz pomysły- chyba niezle wczoraj zabalowałeś smile czy w prostytutce nie da się zakochać? może lepiej jakby na jej oczach   wsadził penisa do sztucznej pochwy i wił się z rozkoszy? - w takim sprzęcie na pewno się nie zakocha wink

11

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Przestańcie z tym zakochiwaniem... A seks bez uczuć to nie istnieje? A zakochać się bez seksu w sąsiadce nie można? Cherry - a co Ci za różnica czy odejdzie teraz, bo Ty go zdradziłaś czy też odejdzie do dziewczyny, z którą się prześpi?

Ktoś wcześniej napisał - jeśli zrobi to raz za Twoim przyzwoleniem to potem o pozwolenie pytał nie będzie. Sumienie ludzkie to taki specyficzny twór, który łatwo znajduje usprawiedliwienie dla siebie. Nie łudź się, że jeśli prześpi się z inną to nie będzie Ci wypominał zdrady. Każde nieporozumienie, każdy zgrzyt może wykorzystać do tego, żeby Ci przypomnieć, że to Ty pierwsza zdradziłaś, teraz on nie ma do Ciebie zaufania itp., itd.

Ten związek już nie istnieje. I Ty mu, Cherry, zadałaś śmiertelny cios. Teraz tylko możesz decydować w jaki sposób związek dobić, żeby się w nim wzajemnie długo nie męczyć.

12

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

ja mysle ze to nie ma sensu jesli on jest w stanie zdradzic, niby ze co ze jego osmielila twoja zdrada?? mysle ze poprostu juz macie ochote byc z innymi, czy porobowac czegos innego.
bez sensu jest zdradzac sie, ty to zrobilas bo wymieklas, no i przede wszytskim zalowalas, a jemu co to ma dac?? chce cie ukarac zadajac taki bol jak ty jemu? a moze tak jak ktos tu powiedzial chce miec nagrode za to.
dziwne to wszystkie, nie wazne kto zdradzil, mysle ze druga osoba JESLI KOCHA nie pomysli nawet o tym zeby zdradzic a jesli mysli to mysle ze miedzy wami jest nie halo.
mysle ze on poprostu nie umie ci wybaczyc a nawe ten zapowiedziany jego sex nic nie zmieni.
mysle ze to koniec was i to nie teraz, nie gdy zdradzalas, tylko duzo wczesniej gdy sie juz przed twoim wyjazdem niedogadywaliscie sie.

13

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Z jednej strony rozumiem Twojego narzeczonego. On po prostu chce Ci pokazać jak to boli. Jednak, na Twoim miejscu, nie dałabym mu zgody, o którą prosi. Uważam, że skoro zdecydował się z Tobą zostać i wybaczyć Ci, to co zrobiłaś, to nie powinien się mścić. Wydaje mi się, że takie "zdrady kontrolowane" mogą wpędzić Was w błędne koło. Jeśli oboje będziecie mieć po jednej zdradzie na koncie, będzie łatwiej o kolejne, ponieważ Twoje wyrzuty sumienia nie będą już takie silne (bo przecież on też to zrobił) a on ciągle będzie czuł się jako ofiara (bo to Ty pierwsza zdradziłaś). Do niczego dobrego to nie doprowadzi.

14

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO
vinnga napisał/a:

Przestańcie z tym zakochiwaniem... A seks bez uczuć to nie istnieje? A zakochać się bez seksu w sąsiadce nie można? Cherry - a co Ci za różnica czy odejdzie teraz, bo Ty go zdradziłaś czy też odejdzie do dziewczyny, z którą się prześpi?

Ktoś wcześniej napisał - jeśli zrobi to raz za Twoim przyzwoleniem to potem o pozwolenie pytał nie będzie. Sumienie ludzkie to taki specyficzny twór, który łatwo znajduje usprawiedliwienie dla siebie. Nie łudź się, że jeśli prześpi się z inną to nie będzie Ci wypominał zdrady. Każde nieporozumienie, każdy zgrzyt może wykorzystać do tego, żeby Ci przypomnieć, że to Ty pierwsza zdradziłaś, teraz on nie ma do Ciebie zaufania itp., itd.

Ten związek już nie istnieje. I Ty mu, Cherry, zadałaś śmiertelny cios. Teraz tylko możesz decydować w jaki sposób związek dobić, żeby się w nim wzajemnie długo nie męczyć.

Chciałam coś napisać,ale vinngo wyręczyłaś mnie. Zgadzam się z twoję wypowiedzią w 100%

15

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Matko jaki ten świat jest zakłamany. Na pewno powiedzieliście sobie chociaż raz KOCHAM prosto w oczy. Szczerze. Tak poprostu. A tu nagle ..zdradziłam, zdradziłem.
Jak do Ciula jasnego można spieprzyć coś co dla dwojga ludzi jest najważniejszą Sprawą. To sie w głowie nie mieści. Kiedyś sprawą bardzo przykrą była zdrada. Coś co nie jest do przeskoczenia. Może udaje sie to nielicznym.
A teraz wchodzimy na jeszcze bardziej popieprzone etapy: Ty mu dałaś Tyłka, to i ja jej dam coś swojego środkowego. MASAKRA JAKAŚ!!!!!!!
Ludzie opamiętajcie sie bo kurde słów brak. Zwierzęta też nie patrzą komu dają i ile dają. Czy chcemy sie upodobnic do nich. Nie sądze.

Ale pierwszy raz o czymś takim słysze, że tyłek za tyłek. I jeszcze czekać na przyzwolenie. MASAKRA!
Cherry daj sobie już spokój z nim. On niech da sobie spokój z Tobą. Bo to nie wypleni sie z niego już Nigdy. Tak podejrzewam. Tobie bedzie przykro, jemu też wspólnie bedziecie sie krzywdzić. STOP i tyle.

Pzdr. Paweł

16 Ostatnio edytowany przez november (2010-10-08 10:49:20)

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Ja jego ofertę zaliczyłabym do irracjonalnych, które stawia się, kiedy rzeczywiście nie wiadomo już co zrobić ze swoim bólem, rozczarowaniem i pretensjami. Ty go zdradziłaś i on szuka teraz - jak dla mnie - nie tyle odwetu, co próby znalezienia upustu dla tych negatywnych uczuć, które w nim tkwią. Wybaczenie zdrady nie jest łatwe, a ponoć zapomnieć jej nie można nigdy. jego roszczenie jest oczywiście absurdalne, ale nie wiem, czy pozostało Wam cokolwiek innego.
Najpierw porozmawiajcie, co jego zdaniem to może przynieść. Dopiero wtedy zdecydujcie co chcecie zrobić. Np. postawić kreskę i spróbować żyć ze świadomością przeszłości, ale budując wszystko od nowa. Ale wiadomo, łatwe jest gadanie, a o zdradzie trudno zapomnieć. Tylko czy ten związek w ogóle ma jakąkolwiek szansę? Czy to można jeszcze nim nazwać?
Osobiście chyba nie wybaczyłabym zdrady.

17

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

dla mnie sytuacja chora...z tego związku nic nie będzie a ....i na pewno nie zalecam ślubu

co do pozwolenia na zdradę to chyba jakieś kpiny? dziecinada..słowo daje...

zalecam terapeutę rodzinnego
i ratowanie związku który według mnie długo bez tego nie pociągnie

pozdrawiam

18

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

W ogóle rozstańcie się. Po co się ranić? To co chcecie zrobić jest chore... Takich rzeczy się nie zbiera i nie próbuje sklejać, bo to nie ma najmniejszych szans...
W ogóle to co chcecie zrobić sobie jest po prostu Waszą sprawą, ale nie mieszajcie w to osób trzecich. On może skrzywdzić inną dziewczynę, ona będzie miała nadzieje na coś więcej, a on ją zbajeruje po to, by się na Tobie odgryźć. To nie fair.

19

Odp: Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Zdaje sobie sprawe, ze zaraz posypia sie gromkie glosy na moja glowe ale powiem tak  :JESLI MOWI SIE O ZDRADZIE OSOBIE UKOCHANEJ TO TRZEBA  LICZYC SIE Z KONSEKWENCJAMI DALEKOIDACYMI I BARDZO BOLESNYMI. Uwazam, ze nie nalezy w tej akutat kwestii informowac ze sie dopuscilo zdrady. Bo co chcemy  usprawiedliwienia swojego czynu ,czy moze chcemy uciszyc i uspokoic nasze wyrzuty sumienia ? Jesli o tym mowimy to WSZYSCY cierpia ,a pytam sie niby dlaczego? Bo jedna ze stron okazala sie nieodpowiedzialna  .?Oczywiscie uwazam , ze propozycja narzeczonego jest okrutna i chora.Zwiazek ten przy takim rozumowaniu nie jest ani nie bedzie ZADNYM ZWIAZKIEM bo ZDRADA polozyla sie cieniem na tej MILOSCI. Wiec oboje powinniscie to zrozumiec i dac sobie spokoj z ta ZRANIONA miloscia i METODAMI ktore niby maja to uleczyc. Wiekszej BZDURY  jak ODWET w postaci propozycji na ew zdrade partnerki NIE WIDZIALAM ANI NIE SLYSZLAM. Z pewnoscia w tym zwiazku milosci nie bylo i nie bedzie. Zycze troche wiecej rozsadku i odpowiedzialnosci w ew. nastepnych zwiazkach.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja zdradziłam go więc on zdradzi mnie-propozycja NARZECZONEGO

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026