Witajcie,
Postanowiłam tutaj napisać gdyż uważam, że mam problem z asertywnością, przez to często jestem wykorzystywana przez ludzi.
Jestem za dobra, chce chyba na siłę przypodobać się ludziom, być bezinteresowna bo liczę, że ktoś to odwzajemni i mi pomoże.
Nie mogę narzekać na chłopaka i na rodzinę - są naprawdę cudowni i mogę na nich zawsze liczyć.
Mam problem na studiach, nie jest związany z ocenami bo jestem pilna, staram się zawczasu łatwić porządne skrypty czy niezbędne książki do nauki.
Dużo rozmawiam z osobami ze starszych roczników, dzięki temu mam informacje na temat egzaminów.
Problem się pojawił niedawno, zarejestrowałam się na forum grupowym mojego roku na fcb - potrzebowałam notatek z pewnego przedmiotu, więc napisałam tam prośbę o notatki a w zamian mogłabym podzielić się testami z zeszłego roku z prawa pracy.
Oczywiście znalazły się 2 osoby, które podesłały mi na skrzynkę te notatki - no ale za moment ludzie z całego roku zaczęli do mnie pisać abym też im podrzuciła te testy.
Prawdopodobieństwo, że te pytania się powtórzą nie było 100% - bo prawo pracy to jest obszerna dziedzina i wykładowca ma wielkie pole do popisu.
Poza tym uznałam, że nie powinnam być chciwa bo ja za jakiś czas mogę potrzebować notatek i wtedy ktoś bezinteresownie pomoże.
Wysłałam 2 tygodnie temu chyba ze 100 maili -> ludzie mi strasznie dziękowali.
Byłam z siebie dumna, że mogłam komuś pomóc i zrobiłam dobry uczynek.
Nie chciałam żałować im tych testów, bo nie chciałam źle w ich oczach wypaść, bo skoro 2 dziewczynom te testy to one by się i tak podzieliły z innymi - a do mnie przylgnęła łatka chciwusa.
Tak się stało, że kilka dni temu potrzebowałam notatek z 2 przedmiotów - nie było mnie na ostatnim zjeździe i chciałam aby ktoś mi podesłał te wykłady - oczywiście nie za darmo, ja bym podesłała wykłady z innego przedmiotu (zaznaczyłam, że mam wszystkie bo dostałam od koleżanki z roku wyżej).
Nie znalazła się żadna osoba, która chciałaby podzielić się ze mną brakującymi notatkami - co gorsze, ludzie zaczęli mieć prośby, że skoro mam notatki to oni chętnie je przygarną.
Jedna dziewczyna napisała do mnie na priv, że aktualnie nie ma notatek - ale jak będzie miała to odrazu się ze mną nimi podzieli ( nie ściemniała, powiedziała że nie chodzi na wykłady, ale ma zaufaną koleżankę od której cały czas skseruje to na następnym zjeździe będzie miała notatki).
Ja bezmyślnie napisałam na tym wątku, odp że podesłałam dziewczynie te notatki.
Oczywiście każdy to przeczytał - i zaczął się robić łańcuszek - każdy wstawia adres mailowy i prosi też o podesłanie.
Wysłałam jeszcze jednej dziewczynie, ale jak wczoraj weszłam na forum tej grupy to już kolejne osoby piszą z prośbami ( oczywiście jak wysłałam do tej 2 laski to powiadomiłam ją już na priv a nie na wątku).
I teraz moje pytanie, czy nie będzie o mnie świadczyło źle , jeśli nie podzielę się z resztą ??
Znając życie - wyślę następnym 2 osobom i zaraz będą kolejni chętni - i wyjdzie na to, że cały rok odemnie notatki weźmie -> a ja nic w zamian nie dostanę.
Bo jak ja potrzebuję notatki - to każdy ma to gdzieś.
Jak to teraz odkręcić -> nie wysłałam tym osobom notatek, które pisały wczoraj wieczorem prośby( tylko 2 laski dostały, z którymi się dogadałam w sprawie tego co mi brakuje).
Jak powinnam postępować na przyszłość aby nie czuć się z tym źle ?
Powinno się pomagać ludziom bezinteresownie na studiach ?