netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Nie gniewam sie.

7 odpowiedzi5 145 wyświetleńzałożony przez Miss Heathcliff, 22.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Nie gniewam sie.

Traktuje ludzi zbyt poblazliwie, przymykam oko na wiele, wiele rzeczy, chocby mnie nie wiem jak ranily. Nie potrafie trzasnac w morde faceta, ktory probuje zlapac mnie za tylek. Nie mam odruchu wychodzenia, kiedy ktos mnie obraza, tylko traktuje to jako zarzut, ktory staram sie odeprzec w dyskusji. Nawet, kiedy sie to udaje i godze sie z ta osoba, to i tak mam pozniej wrazenie, ze mnie unika.

Kiedy mam jakies zastrzezenia , to owszem, mam ochote dowalic, ale tak raczej przez poduszke, delikatnie, zeby nie zranic. No i slowo "przepraszam" mnie paralizuje. Chocbym nie wiadomo jak sie wnerwiala, przeprosiny, nawet lakoniczne zamykaja mi dziob i choc czuje, ze sie we mnie gotuje, nie potrafie wyartykulowacdalszych zarzutow.

Zreszta w ogole nie jestem fanka zarzucania komukolwiek czegokolwiek, na nikogo sie nie obrazam, bo wiem, ze i tak wszyscy beda to mieli w tylku i na nikim moje obrazanie sie nie zrobi szczegolnego wrazenia. Co najgorsze, im dluzej sie na kogos gniewam, tym bardziej utwierdzam sie w slusznosci, ze to ja popelnilam blad i choc nie nalezaloby tej osoby od razu przepraszac i padac do kolan, mam niesmak raczej do siebie niz do niej.

W pewnych sytuacjach jest to troche meczace, nie wiem tez, czy taki styl postepowania nie jest troche naiwny, ale nie potrafie wyobrazic sobie sytuacji, w ktorej np. pijana kolezanka nawymysla mi w pubie, a ja wezme kurtke, zaplace za siebie i pojde sobie w dluga, zostawiajac ja na pastwe innych i siebie samej, wiedzac, ze na wlasnych nogach stamtad nie wyjdzie.

Nie wiem, czy nalezaloby to zmieniac ani jak to zmienic. Nie wiem, co sadzic o kopaniu w jaja facetow odnoszacych sie prostacko, darciu sie na kogos w miejscu publicznym czy powiedzeniu, ze nie chce sie kontnuowac znajomosci. Mimo, ze oczywiscie czasem mam ochote tak zareagowac, zawsze mnie cos powstrzymuje.

2

Odp: Nie gniewam sie.

Zupełnie jakbym czytała o sobie samej... Ciężkie mamy życie... Ale wiem, że swojego charakteru nie zmienię, chociaż nieraz bardzo bym tego chciała... Z drugiej strony cieszę się, że jako nieliczna mam jeszcze "dobre serce" (właściwie to ktoś mi to uświadomił, że powinnam się z tego mimo wszystko cieszyć, bo w dzisiejszym świecie to rzadkość). Tylko przy okazji posiadania dobrego, miękkiego serca, przydałby się nam twardy tyłek smile

3

Odp: Nie gniewam sie.

Można to wypracować, można zmienić postawę jeśli ta Ci przeszkadza w zyciu.

A tak poza tematem, z ciekawości, skąd wziął się nick 'Miss Heathcliff'

4

Odp: Nie gniewam sie.

Cóż, mam trochę podobnie. A na pewno miałam. Im więcej we mnie pewności siebie, tym łatwiej mi przychodzi stawianie na swoim otwarcie i bez żalu. Z kopaniem w jaja i scenami w miejscach publicznych bym nie przesadzała. Znacznie lepiej działa spokój, opanowanie i kilka chłodnych słów. Nie ma sensu robić przedstawień. Kop w jaja tylko, jeśli facet robi się agresywny i czujesz się zagrożona.
Jeśli się nie gniewasz, to chyba nie ma sensu za bardzo zmieniać Twoich postaw. To plus dla Ciebie, że nerwów sobie innymi nie psujesz. Problematyczne jest z kolei to, że po kłótni widzisz winę w sobie - wyjdź może z prostego założenia, że wina zawsze leży po obu stronach i nie ma sensu szukać winnego. Jak napisała NinaLafairy - pożądane postawy można wypracować. Jeśli chcesz reagować bardziej stanowczo i częściej mówić, co myślisz - to da się zrobić.

5

Odp: Nie gniewam sie.

Tak, też tak mam... Tylko szkoda, że jakoś nikt tego nie docenia, a rodzina uważa to za naiwność...

6

Odp: Nie gniewam sie.

Mam tak samo. Jak mi ktoś coś powie niefajnego, to przemilczę. Nie potrafię się odszczeknąć tak jak ktoś na to zasługuje, bo mi się od razu wydaje, że sprawie w ten sposób komuś ogromną przykrość. A, że ten ktoś mi sprawił przykrość - o tym zapominam. I naiwna jestem strasznie.

7

Odp: Nie gniewam sie.

Gniew to raczej atrybut mężczyzny. Kobieta jest z natury wyrozumiała i pobłażliwa. Niestety. smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026