netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Czuję się napastowana przez znajomego

22 odpowiedzi5 257 wyświetleńzałożony przez tagaa, 29.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czuję się napastowana przez znajomego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Czuję się napastowana przez znajomego

Moje drogie, od pewnego czasu mam problem. Kilka miesięcy temu poznałam chłopaka. On- zakochał się we mnie, ja- kompletnie nic. On nie podoba mi się po prostu fizycznie, nic mnie w nim nie pociąga i z racji tego, chciałabym zachować między nami jakiś cielesny dystans. Niestety kompletnie nic z tego nie wychodzi. Mamy wspólnych znajomych więc widujemy się dosyć często. Pomimo moich usilnych starań zawsze ląduje na krześle obok niego i wtedy zaczyna się zabawa. On doskonale wie, że nic do niego nie czuje, ale generalnie non stop szuka pretekstu żeby mnie dotknąć. Przechodząc obok mnie łapie mnie za talie, drapie delikatnie po plecach. Kiedy siedzimy obok siebie i on chce zacząć ze mną rozmowę, a ja akurat patrze gdzieś w inną stronę, to nie wystarczy mu zwrócenie się do mnie po imieniu. Zaczyna swoje głaskanie po ramieniu, ręce, odgarnianie mi włosów z szyi i szeptanie czegoś na ucho. Koszmarnie mnie to męczy. Ja nie jestem z natury jakaś niedotykalska, sama nie zwracam uwagi na to jak ktoś tam mnie dotknie czy wykona jakiś tego typu gest, ale w jego wydaniu po prostu koszmarnie mnie to irytuje. Jego dotyk chyba mnie po prostu brzydzi, ale zastanawiam się czy ja nie robię z igły widły? Ale to dochodzi do tego, że nie wychodzę z domu ze znajomymi, kiedy on też ma być, bo nie mam ochoty przez cały wieczór czuć na sobie jego łapska. Mam z nim pogadać, a jeżeli tak, to co mu powiedzieć? Czy po prostu wyolbrzymiam sobie jakiś problem, związany z czymś tak naturalnym jak ludzki dotyk?

Nie wiem, czy dobrze umieściłam wątek, jak źle to sorry sad

2

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Kiedyś znajomy jeszcze na studiach zachowywał się tak wobec dziewczyn, które mu się podobały...bardzo to irytowało większość . Kiedyś dosiadł się do mnie i próbował zwrócić moją uwagę naruszając moją przestrzeń...więc mu powiedziałam w twarz, żeby usiadł dalej i przestał się kleić bo mnie to wkurza i żeby łapska trzymał przy sobie ...i miałam święty spokój- może mało kulturalnie, ale typ był natrętny i delikatniejsze sugestie nie skutkowały. Jak do niego delikatne sygnały nie docierają, to niestety trzeba do chłopa konkretnie tak by dotarło...przecież nie będziesz dawała się obłapiać żeby mu przykrości nie zrobić.

3

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Tagaa świetnie Cię rozumiem, nic nie wyolbrzymiasz, niechciany dotyk jest bardzo nieprzyjemny. Zrób tak jak napisała Alextymia tylko najlepiej na osobności i w miarę delikatnie ("Słuchaj nie sprawiają mi przyjemności Twoje zaczepki, nie chcę żebyś mnie dotykał, obejmował przysiadał się, trzymaj się z daleka"). On nie jest winny temu że się zakochał, ale Ty nie musisz z tego powodu cierpieć!

4

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

sprzedaj mu liścia i po sprawie najlepiej przy znajomych:)

5

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Goldenn nie za ostro? ja bym tak zrobiła dopiero gdyby mnie nie posłuchał.

6

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego
alaclaudie napisał/a:

Tagaa świetnie Cię rozumiem, nic nie wyolbrzymiasz, niechciany dotyk jest bardzo nieprzyjemny. Zrób tak jak napisała Alextymia tylko najlepiej na osobności i w miarę delikatnie ("Słuchaj nie sprawiają mi przyjemności Twoje zaczepki, nie chcę żebyś mnie dotykał, obejmował przysiadał się, trzymaj się z daleka"). On nie jest winny temu że się zakochał, ale Ty nie musisz z tego powodu cierpieć!

Popieram Alexytymie. Przede wszystkim zrób to w cztery oczy - po co sobie robić wroga. Jeśli jego zachowanie bardzo cię wkurza - ja bym sie nie zawahała i wygarnęłabym  nie dbajac o delikatność. On może po prostu inaczej nie zrozumieć. To powinien byc szok dla niego. Możesz dodać, ze jeśli się to powtórzy - zrobisz mu aferę publicznie przy najbliższej okazji, kiedy będzie razem w jakims dużym towarzystwie. To może najlepiej zadziałać. Mało kto lubi publiczne upokarzanie.

7

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Hm, po prostu porozmawiaj z nim szczerze, żeby nie oczekiwał niczego więcej, niż tylko zwykłej znajomości. Powinien zrozumieć, że nie jesteś nim zainteresowana.

8

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Na następny raz zwróć mu uwagę dość dosadnie, jeśli mimo to nie przestanie, uderz go w twarz i powiedz mu że jego dotyk jest dla Cibie tym co dla niego to uderzenie, i dodaj że nie życzysz sobie obmacywania Cię, bo w momencie kiedy nie masz na to ochoty to już (w sumie) molestowanie.

Ja jestem wybuchowa, podziwiam Twoją cierpliwość, bo ja już dawno bym dała mu w twarz.

9

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Ja by,m grzecznie zwróciła uwagę i powiedziała, że nie życzę sobie takiego dotykania z jego strony. Każdy ma swoje granice, jeśli ktoś ją przekroczy, to możesz go grzecznie z poza niej wycofać, nie ma w tym nic złego. Tym bardziej, że nic do niego nie czujesz i jego dotyk przysparza Cię o dyskomfort. Nie pozwól sobie na to, nabierz pewności siebie i powiedz mu to prosto w oczy przy najbliższej okazji aby potraktował Cię poważnie.

10

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Dziękuję wam wszystkim za radę! Skoro niczego sobie nie ubzdurałam i faktycznie mam prawo czuć się tym zmęczona i zażenowana to pogadam z nim. Tylko na pewno nie dam rady tego zrobić tak jak niektórzy z was mi radzą. Szczerze, to jest mi go trochę żal, poza tym całym obłapianiem to miły i kulturalny chłopak. Po prostu powiem mu, ze nie lubię być tak bez przerwy dotykana i żeby zachował większy dystans. Jak to nie podziała to już nie będę miała wyjścia i określę to wszystko dosadniej. Oby się udało... Dzięki raz jeszcze! smile

11

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

A co jeśli dotyczy to własnego męża? Zaczęło się od unikania przeze mnie pocałunków, uścisków i seksu. Teraz nawet złapanie za rękę doprowadza mnie do szału. Mąż sie złości, że nie potrzebuję jego bliskości, a ja wściekam się, że ciągle się do mnie łasi. Czasem zmuszam się do stosunku, bo wiem, że to moja powinność ale jak już zaczyna mnie dotykać to normalnie zbiera mi się na wymioty.

12

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Maja to, że twój mąż okazuje ci bliskość i czułość to normalne...Problem chyba leży w tobie. Może czas udać się na terapie i pogadać szczerze z mężem. I od kiedy seks to obowiązek?? to jakiś chory, skrzywiony pogląd rodem ze średniowiecza. Seks ma być przyjemnością dla obojga...a ty się dajesz walić jak materac...sic. Może czas iść do seksuologa? rozwaliłaś mnie tym tekstem o powinności..

13

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Zgadzam się z wypowiedziami. Tagaa, astertywnie musisz powiedzieć mu nie. Zaczynając od słowa NIE, patrząc mu w oczy. Najlepiej bez świadków, choć jesli to nie pomoże możesz poprosić o wsparcie (choć niesie to za sobą ruzyko powstania samoistnej intrygi). Jeśli będziesz się niepewnie zachowywać, on odbierze to jako ciche przyzwolenie. Musisz wyćwiczyć pewność. Wcześniej warto sobie poćwiczyć przed lustrem lub psiapsiółą jesli to może być jakiś problem.
Mam takiego kolesia w pracy, jest szalenie miły, żonaty i uwielbia łapać dziewczyny w tali i zakręcić jak w tańcu. Bardzo szybko dałam mu d zrozumienia werbalnie, że nie życzę sobie tego. Nadal bardzo się lubimy, a na imprezach służobych nie odmawiam mu tańca. Ale wie, gdzie sa granice.

Maju, czas przedefiniować sobie co czujesz do męża wink Nie jest dobrze, że jego dotyk tak na Ciebie działa. Może cos spowodowało takie Twoje ochłodzenie lub jesteście na etapie kryzysy, któy od czasu do czasu nachodzi większośc związków. Poza tym np. na początku małżeństwa po chwili zauroczenia ze wspólnego bycia razem zaczyna się weryfikacja i wściek związany z nielubianymi przyzwyczajeniami faceta. Ale to da się przejść wink.
Porozmawiałabym z mężem Majeńko na Twoim miejscu smile.
Ja jestem wniebowzięta, gdy mój z nienacka mnie przyciąga kilka razy dziennie.

Trzymam za Was kochane !

14

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Alexytymia wiem, że to pogląd ze średniowiecza ale niestety mój mąż tak uważa. Świetnie trafiłaś z tym materacem, bo tak to właśnie wygląda. Wiem, że źle to brzmi ale dla świetego spokoju, raz na jakiś czas "udostepniam się" mężowi. Teraz już mu nawet nie przeszkadza to, że jestem wtedy obojętna i nieobecna. Oczywiście ta sytuacja zaistniała nie bez powodu. Mąż ciągle powtarza, że mnie kocha ale z mojej strony wiele sie zmieniło. Jest strasznym awanturnikiem, traktuje mnie jak służącą i ustawia po kątach. Pozwoliłam sobie na to na początku małżeństwa, bo chciałam być przykładna żoną. Po 2 latach nie mam już nic do powiedzenia. Do tego miesza nam w życiu teściowa, która wtrąca się we wszystko i pieści sie nad synkiem jak nad małym dzieckiem. Jemu to oczywiście odpowiada, bo wie, że mama zawsze stanie po jego stronie i jeśli powie, że mam zrobić to, czy tamto, to ja to zrobię. Normalnie boję sie tej kobiety. Tak stopniowo zaczęłam sie od niego odsuwać i jest coraz gorzej. Powiecie, że powinniśmy się rozstać. Myślę o tym coraz częściej ale trudno jest zdecydować się na taki krok.

15

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Ja zawsze robie wyklad o dystansie indywidualnym i potem tlumacze, ze ignorowanie tego dystansu sprawia, iz czuje sie bardzo niekomfortowo.
Koncze zawsze: "Prosze uszanuj moja potrzebe komfortu"
O dystansie indywidualnym znajdziesz duzo informacji w necie big_smile

16

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

To nie seks to bardziej brzmi jak gwałt...nie możesz pozwalać mu na to bo niedługo nic z twojej psychiki nie pozostanie. Może rzeczywiście wizyta u psychologa pozwoliła by ci znaleźć wyjście z sytuacji...wiem jedno nie możesz mu ani swojej pierd.. teściowej pozwala się tak traktować. Postaw chłopu sprawę jasno, a co do "powinności"...nie rób sobie tego.

17

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Maju wyobrażam sobie jak musi Ci być ciężko w tej sytuacji. Żyjesz z człowiekiem, którego bliskość jest dla Ciebie czymś zupełnie niechcianym, denerwującym i odpychającym. Dla mnie jest to denerwujące jedynie podczas naszych spotkać, a w dodatku u mnie chodzi jedynie o sam dotyk, u Ciebie jednak wygląda to dużo straszniej, z tego względu, ze jesteś żoną i chodzi też o inny kontakt. Rozumiem jak musi Ci być ciężko zaprotestować, powiedzieć nie, i po prostu w końcu odpuszczasz, zaciskasz żeby i pozwalasz mu na to wszystko. Swoja drogą faceci to są albo ślepi albo bez serca i myślą tylko o swoich potrzebach...

18

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Nie wytłumacze mężowi, że nie będziemy się kochać, bo ja tego nie chcę. Tym bardziej, że mogłabym przetrzymywać go tygodniami. Zawsze mówi mi, że wychodząc za mąż wiedziałam, że seks jest częścią życia małżeńskiego więc nie powinnam dziwić się, że oczekuje tego ode mnie. Z jednej strony ma rację ale skąd mogłam wiedzieć, że w pewnym momencie zacznie mnie to obrzydzać. Specjalista powiedział, że sprawa jest jasna: nie kocham go i już. Nie potrafię stanowczo powiedzieć, że go nie kocham (chociaż juz to usłyszał) ale nie twierdzę też, że kocham. Jeśli chodzi o teściową, to temat rzeka. Widzi tylko siebie, teścia i synów. Reszta świata mogłaby nie istnieć. Mąż niestety słucha jej we wszystkim i pozwala na decydowanie o wielu naszych sprawach. Moje protesty na nic sie nie zdają, bo to przecież jego mama. Teściowa uważa mnie za zło konieczne i próbuje za wszelką cenę przerobić na swoje kopyto. Usilnie stara się odsunąć mnie od mojej rodziny i wpoić mi swój chory światopogląd. Na to oczywiście nie pozwolę ale we wszystkich innych sprawach robi ze mną co chce. Jestem strasznie cichą i wypłoszoną osobą więc nie odzywam się nawet jeśli mówi mi jakieś przykre rzeczy. Wyładowuję się dopiero po powrocie do domu. Mąż uważa, że wszystko wyolbrzymiam i nigdy nie staje  po mojej stronie. Ale dość o teściowej, bo zaczęłam nowy wątek. Wracając do mojej niechęci do męża, to przede wszystkim jego wina. Ciągle jestem wściekła na niego, na teściów, na to jak mnie traktuje. Wiadomo, że to nie zbliża nas do siebie. Doszło do tego, że od ok 3 m-cy sypiamy w osobnych łóżkach. Przychodzi do mnie wtedy, gdy mu się chce i gdy na to pozwolę, bo nie jest tak, że zmusza mnie do tego. Tak długo marudzi i wierci mi dziurę w brzuchu, że w końcu zgadzam się, a potem niecierpliwie wypatruję okresu, bo wtedy mam święty spokój.

19

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Ciesze się bardzo że ten temat został poruszony.Kiedyś często byłam tak dotykana I zawsze czułam że ktoś coś narusza i powinnam reagować.Dziś potrafię to nazwać - to się nazywa przekraczanie moich granic i  dziś umiem też zdecydowanie ich bronić.
  Pojawił się jednak inny problem -  czasami kiedy mąż mnie obejmuje w mojej głowie słyszę
''Nie dotykaj mnie".Kiedyś wypowiedziałam to na głos ,usłyszałam wtedy od niego "to się z tąd wynoś".Tak,kiedyś nie potrafiłam zdecydowanie się bronić.Powaliła mnie męska siła i szok że mężczyzna który jest ojcem mojego dziecka potrafi wyrządzić mi taką krzywdę.Kiedyś tak lubiłam jego zapach,zasypiać w jego ramionach,lubiłam jego dotyk.Teraz może powinnam zamienić się w furiatkę i wykrzyczeć,przypomnieć, opowiedzieć co czuje kobieta z której zdziera się bieliznę,powala na łóżko.Co ja czułam gdy siedział mi na klatce piersiowej ,kolanami uciskał nadgarski i mówił "weż go do buzi"Czułam potworny wstręt.

20 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-01-02 09:26:28)

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Maja jesteś taka młodziutka, nie marnuj sobie życia.
Ile jeszce wtrzymasz w takim zawieszeniu - w końcu stracisz do siebie szacunek. Nie doczytałam czy macie dzieci. Wydaje mi się że powinnaś poważnie się zastanowić czy zechcesz być z tym facetem do końca życia. Wy się we dwójkę musicie nad tym zastanowić. Bez awantur, może ktoś trzeci móglby Wam pomóc - ale na pewno nie teściowa.

Daria - strasznie mi przykro. Twój mąż zdaje sobie sprawę ze zrobił Ci krzywdę? Wiem że jest paskudna obiegowa opinia wśrod niektórych mężczyzn, że "baby czasem tak lubią", niektórzy pornosy traktują jak dokument.
Kochana przytulam Cię mocno.

21

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Z tymi dotykami to jest różnie w moim przypadku zakończenie wyglądało by podobnie http://www.youtube.com/watch?v=lwDZ9CpH … ated' big_smile

22

Odp: Czuję się napastowana przez znajomego

Droga tago! Patrząc z punktu psychologicznego, to masz tak zwany po chłopsku "wstręt" Bardzo często wiąże się to z urazami z przeszłości. Bardzo często bywa tak, że chłopak rani dziewczynę, a ta zapamiętuje jego wygląd zewnętrzny i ma uraz do podobnie wyglądających osób. Dam przykład: jeśli zrani Cię umięśniony, krótko ścięty kulturysta, to każdy inny mężczyzna wyglądający podobnie budzi w Tobie wstręt. Taki przypadek nie jest niczym złym, potrzeba tylko czasu, aby zagoić zaistniałe rany. Pozdrawiam i wytrwałości życzę w przezwyciężaniu samozaparć.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czuję się napastowana przez znajomego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026