Sama nie wiem czemu się tutaj zarejestrowałam
to było już jakiś czas temu, ale do tej pory się nie przedstawiałam
Mam prawie 19 lat a już nie wiem co ze sobą zrobić
nie wiem czemu tutaj jestem, może już bardziej zdesperowana być nie mogłam, skoro szukam jakiegoś ukojenia w necie również nie wiem po co
Może kiedyś do tego dojdę
Pozdrawiam
Podobne tematy
Sama nie wiem czemu się tutaj zarejestrowałam
to było już jakiś czas temu, ale do tej pory się nie przedstawiałam
Mam prawie 19 lat a już nie wiem co ze sobą zrobić
nie wiem czemu tutaj jestem, może już bardziej zdesperowana być nie mogłam, skoro szukam jakiegoś ukojenia w necie również nie wiem po co
Może kiedyś do tego dojdę
Pozdrawiam
A co się takiego dzieje,że szukasz ukojenia? Daczego jesteś taka zdesperowana?
Już wiem. Przeczytałam Twoje posty:( Ale skoro tutaj jesteś tzn,że tu chcesz być. Ja też tu jestem i zostanę jeśli chcesz. Nigdy nie pojmę tego jak się czujesz ale wysłuchać mogę. Pewnie masz dość współczucia więc nie będę pisać tekstów typu WSPÓŁCZUJĘ bo chyba normalne jest ,że tak.
Ja chcę po prostu zapomnieć. Zamknąć się na wszelkie uczucia.
Czesc .....
tak samo jak koleżanka wyżej tez nie wiem co tu robie. Desperacko szukam pomocy ? Rozmowy , zrozumienia ....Mam problem z własnym zyciem , wszystko mnie przerosło. Zdawałam sobie sprawe ze łatwo nie bedzie , ale nikt mi nie powiedział ze bedzie az tak ciezko....
dlaczego?
nie wiem czy to zapytanie do mnie czy do wcześniejszego postu "Agijagi" hmm w ogolę chyba "wcielam" Wam sie w rozmowę ... czytałam regulamin forum i chyba powinnam stworzyć własny post , bo to Wasza prywatna rozmowa.....no i przepraszam za swoje maniery nazywam sie Dagmara mam 20 lat i chyba pogubiłam sie w życiu
jesli wtrąciłam sie w waszą konwersacje powiedzcie mi to po prostu
Pozdrawiam
nie wiem czy to zapytanie do mnie czy do wcześniejszego postu "Agijagi" hmm w ogolę chyba "wcielam" Wam sie w rozmowę ... czytałam regulamin forum i chyba powinnam stworzyć własny post , bo to Wasza prywatna rozmowa.....no i przepraszam za swoje maniery nazywam sie Dagmara mam 20 lat i chyba pogubiłam sie w życiu
jesli wtrąciłam sie w waszą konwersacje powiedzcie mi to po prostu
Pozdrawiam
Co sie takiego dzieje,że się pogubiłaś?
9 2013-03-17 19:47:09 Ostatnio edytowany przez Agajaga (2013-03-17 19:51:03)
Ja chcę po prostu zapomnieć. Zamknąć się na wszelkie uczucia.
Pewnie słyszałaś to już nie raz ale bez fachowej pomocy możesz sobie z tym nie poradzić. Przede wszystkim zgłoś się do psychologa. Oni mimo wszystko wiedzą co robić w takiej sytuacji. Oglądałam ostatnio program o zespole stresu pourazowego i tam naukowcy twierdzili,że ,żeby zatrzeć wspomnienia i je zmodyfikować należy przejść terapię polegającą na braniu odpowiednich leków i rozmowie z terapeutą o tym co się stało. Podobno jak się wraca myślami ciągle do tego co się stało to stres związany z całym,, zajściem'' się zmniejsza. Brzmi strasznie bo kto przy zdrowych zmysłach chciałby wracać do tego jeszcze raz ale to działa podobno. Może zbyt chaotycznie to przedstawiłam ale naprawdę istnieją rózne terapie które pomagają się uporać z trudnymi sprawami. Jeśli czujesz,że musisz się wygadać to ja chętnie wysłucham choć wiem że to mało.
Dagmara - pogubiłaś się w życiu? to podobne jak ja .. Mam 20 lat i czuje totalną pustke, nie mam zrozumienia, nie mam komu sie zwierzyć, wszystko trzymam w sobie, czasami brakuje mi sił, mam dość wmawiania samej sobie, że jest dobrze badź bedzie lepiej ..
Ja też sie pogubiłam, jest mi źle i nie daje sobie rady sama ze sobą a co dopiero z licznymi problemami i całym światem
Ale jakos trzeba funkcjonować, wiem jedno
teraz jest ciężko ale kiedyś było pięknie
żyję nadzieją, że ten czas kiedyś powróci, że znowu będę czuła sie szczęśliwa
Jak to mówi mój znajomy, zawsze po burzy wychodzi słońce.
Tylko czasami długo każe na siebie czekać
Jakbyś chciała pogadać, to pisz
Pomogę jeżeli tylko będę mogła
Pozdrawiam
Czasami brakuje osoby, która by nas od początku do końca wysłuchała, pomogła wyrzucić z siebie różne rzeczy. Ludzie mają swoje sprawy i swoje problemy. Czasami pomaga być samemu taką osobą jakiej się potrzebuje. Pomóc komuś bezinteresownie
Witaj. Czekaliśmy na Ciebie...
hmmm ....jejku dużo tego po raz pierwszy od dłuższego czasu mimo ze jeszcze nic nie napisałam konkretnie ,juz otrzymałam o Was tyle wsparcia . Mam w koło siebie tyle bliskich mi osób a jednak nie czuje teo wsparcia, zrozumienia . Nie chce byc "pępkiem świata " chciałabym tylko zostać wysłuchana mieć możliwość poradzenia sie kogoś i najważniejsze chciałabym poczuć ,że ktoś szczerze mnie słucha nie ocenia stara sie zrozumieć szczerze wyciąga wnioski , nie boje sie krytyki wręcz ja cenie . Urodziłam sie po to by pomagać , kocham słuchać lubie doradzać pomagać ale tym razem ja potrzebuje pomocy. Ale niestety ludzie którzy mnie otaczają juz sie przyzwyczaili , że zawsze mogą na mnie liczyć , zawsze jetem kiedy mnie potrzebują służę radą dobrym słowem bądź po prostu wysłucham ,nie oceniam. Ale nie mam im tego za złe bo taka już jestem.Ale sama chyba nie potrafię sie tak otworzyć. Dlatego zarejestrowałam sie tutaj , nie wiem co myślałam , napisze coś o sobie może sie ktoś odezwie ( ale szczerze nie wiązałam z tym dużych nadziei) a jednak....odezwaliście sie. Jak juz pisałam mam na imie Dagmara mam 20 lat i....... nawet nie wiem od czego zacząć . Tak sobie myśle że każdy z Was ma pewnie dużo swoich problemów i po co brać na siebie jeszcze problemy innych osób. Chociaż ja tak własnie robie , tłumacze sobie że to mi własnie pomaga bo chociaż na chwile zapominam o swoich. Od prawie 6 lat mam faceta ( tak mój pierwszy facet , młodzieńcza miłosc która przerodziła sie w prawdziwe uczucie , jest dla mnie partnerem w życiu , przyjacielem i tak naprawdę jedyną osoba jaką mam i może dlatego obawiam sie że jak go stracę to zostanę sama). Dobra nie mam chyba nic do stracenia w skrócie opowiem Wam swoja historie ....