Jak w temacie...
Znamy się już 18 lat. Byłyśmy nierozłączne, a ona w łatwy sposób wskoczyła mu do łóżka. Najpierw standard.. sms, rozmowy.. Zakochała się, bo on zakochał się niby pierwszy. Nie powiedziała mi, że on jej to wyznał, moja intuicja nie zawiodła kolejny raz mnie. Domyśliłam się, po prostu. Ale najbardziej chodzi o to, że między mną a tym facetem dochodzi czasem do zbliżeń. Nie wiem czy mam wyrzuty, coś mnie gryzie.. Czasem chciałabym jej o wszystkim powiedzieć, ale z drugiej strony ona bez skrupułów mi go odebrała jakiś czas temu. Chciałabym się na niej zemścić, a z drugiej strony pamiętam o naszej przyjaźni...
Podobne tematy
Jak w temacie...
Znamy się już 18 lat. Byłyśmy nierozłączne, a ona w łatwy sposób wskoczyła mu do łóżka. Najpierw standard.. sms, rozmowy.. Zakochała się, bo on zakochał się niby pierwszy. Nie powiedziała mi, że on jej to wyznał, moja intuicja nie zawiodła kolejny raz mnie. Domyśliłam się, po prostu. Ale najbardziej chodzi o to, że między mną a tym facetem dochodzi czasem do zbliżeń. Nie wiem czy mam wyrzuty, coś mnie gryzie.. Czasem chciałabym jej o wszystkim powiedzieć, ale z drugiej strony ona bez skrupułów mi go odebrała jakiś czas temu. Chciałabym się na niej zemścić, a z drugiej strony pamiętam o naszej przyjaźni...
Według mnie jeśli "przyjaciółka" wie że łączy mnie coś z konkretnym mężczyzną.. mamy razem dziecko, jakimiś tam uczuciami darzymy się i zaczyna z nim sypiać, i to jeszcze za moim plecami (bo jeśli nie ma nic do ukrycia, i była by fair to by ci powiedziała prawda?) to taka osoba na pewno przyjaciółką nazywać się nie może bynajmniej nie dla mnie.. co do faceta. Jesteście parą? Byliście? Macie tylko dziecko i czasem seks? Czy próbujecie coś z tego stworzyć bądź próbowaliście ? Napisz coś więcej na temat swojej sytuacji
.
A co z tym dzieckiem?
Dziecko mieszka ze mną. My byliśmy razem prawie 5 lat. On każdego dnia u nas jest, każda wolna chwila to my.. Wiadomo, wieczory nie są już dla nas i z tego co mówi nie zawsze spotyka się z nią... Kocha Juniorka, wiem to. My probowaliśmy od nowa, nie udało się i ona znów "wygrała", a mimo to, nie mieszkają razem, nie wiem co myśleć. Kiedy się spotykamy jest fajnie... a do zbliżen dochodz, bo po prostu nie umiemy z tego zrezygnować
kobiety są głupie, w dużej mierze. Facet Cie zdradził, ma Cie gdzieś, a przychodzi bo ma z tobą dziecko i jeszcze darmowy seks. Potem wychodzi i idzie inne obracać. Jak chcesz się tak nie szanować dalej, to droga wolna. Ja osobiście bym go kopnęła w dupę, żeby zakrętu nie złapał.
6 2013-03-06 00:01:24 Ostatnio edytowany przez betina2 (2013-03-06 00:01:47)
No i generalnie najlepiej urzadzil sie facet - dwie kobitki na skinienie, dziecina sie hoduje -czego chciec wiecej.
Gorzej jak pojawi sie jeszcze trzecia, moze byc troche niezgody..................
Mowi sie, ze zycie jest gladkie i proste jak niemiecka autostrada... ale jak widac na wielu scenariuszach - do czasu.
Pojawia sie zza krzakow i innych zarosli ostry zakret a na nim roboty drogowe, koparka i 40 tonowy tir na przeciwnym pasie. Niekiedy mozna wyjsc z tego zakretu bez szwanku albo z niewielkimi zadrapaniami. Lecz Twoj facet pojdzie w takim zakrecie po tej pokancerowanej bandzie na czolowke z rzeczonym tirem. Oj posklada sie chlopina jak scyzoryk na wlasne zyczenie wychodzac na prosta... o ile wyjdzie.
Ktos tu kiedys taki tok myslenia, jaki prezentuje Twoj luby chyba najlepiej podsumowal, ze zwoje mozgowe priorytetow mu sie pod deklem poprzestawialy. Nic dodac, nic ujac.
Nie bez kozery tez slowa jednego z utworow mowia, ze "od przyjaciol Boze strzez, z wrogami sobie poradze".
Masz szacunek dziewczyno do siebie??? to ogranicz mu dostep do Twojego "krolestwa", bo nawet seks od chuci czy pomrocznosci jasnej po alkoholu tu nie jest wymowka.
Facet nie jest Ciebie wart a przyjaciolka na takowe miano w gronie znajomych i na miejsce w ksiazce telefonicznej w komorce co tu duzo mowic... nie zasluguje.
("Przyjazn nie kooorestwo wyciaga z klopotow" - Chada i PIH "mow prawde")
8 2013-03-06 00:58:20 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-03-06 00:59:18)
Jak mu zalezy na dziecku to niech płaci na nie i uczestniczy w wychowaniu dziecka, a Ty kobieto znajdz sobie innego Pana swojego życia.
Dla mnie byłoby upokarzające....seks z byłym... po tym co zrobił...
A Ty jeszcze piszesz że uprawiacie seks bo nie umiecie z tego zrezygnować no smieszne.... Facetowi bym powiedziała żeby sobie penisa na supełek zawiązał skoro tak sobie poczyna.
Tobie moge doradzić abyś sie wiecej przed nim się nie upokarzała,miała jakąś dumę i zaczęła życie naprawdę bez niego. Zero byłego szczególnie w łóżkowych sprawach.
Co jest dla mnie najdziwniejsze , jak kobieta obwinia drugą za wybryki faceta -bo odebrała , no przecież na siłę na niego nie wlazła .
zazwyczaj w wypowiedziach zdradzonych kobiet całkowita wina jest tej drugiej , jedna drugą wyzywa od różnych .
a facet ? no tak biedne stworzenie nie wie co robi .