netkobietyWszystkie działy
Samotność

beznadziejna samotność

444 odpowiedzi20 543 wyświetleniazałożony przez Oberżyna, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » beznadziejna samotność

Strony 1 2 3 … 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 445 ]

1 Ostatnio edytowany przez alice in wonderland01 (2013-02-24 18:43:58)

Temat: beznadziejna samotność

Witam. Trafiłam tutaj być może z desperacji, może z potrzeby innych ludzi.
A więc mój problem tkwi w tym że mam 18 lat i jestem beznadziejnie samotna. Nie potrafię nawiązać wartościowych kontaktów. Ostatnia moja 'przyjaźń' opierała się na tym że ja byłam dla niej ale jej nie było dla mnie. Jestem zupełnie sama. Moje życie jest nudne. Bardzo nudne. Wiem że większość z was powie: wyjdz z domu, idz na impreze itd ale samej mi się Nie chce.  Widać kieruje sie desperacja szukania znajomości w internecie ale może ktoś będzie Mial ochotę że mną popisać...
Pozdrawiam.

2

Odp: beznadziejna samotność

No hej,ja mam 19 i uwierz mi ze mam to samo,nie mam ani fb ani nk ani gg nie mam nic czyli jakby ujelo to pare osob,,nie istnieje"w dodatku moj chlopak okazal sie(zreszta od dawna)zadna podpora,cale dnie jesli nie chodze do szkoly spedzam jak staruszka,obijam sie od sciany do tv i tak w kolko,czekam az mina trzy miesiace,skoncze szkole i chce stad wyjechac bo tu nie licze sie dla nikogo nawet samej siebie

3

Odp: beznadziejna samotność

Książki, filmy? Czemu sądzisz, że Twoje życie jest nudne? Pozbawione ludzi, nie oznacza nudne, ale bardziej osamotnione. wink
Pozdrawiam.

4 Ostatnio edytowany przez alice in wonderland01 (2013-02-24 19:37:11)

Odp: beznadziejna samotność

Dziękuje za odpowiedzi smile książki owszem- jak mam 'fazę' to czytam, rysuje trochę ale też jak mnie napadnie... Filmy- ilez tego mozna ogladać.... hmm
Moja klasa to porażka kompletna. Nie pasuje do tych ludzi. Nie mam do kogo sie odezwac.

5

Odp: beznadziejna samotność

badzmy oryginalne,kazdy ma to badziewie my nie musimy jestesmy inne i absolutnie nie przejmuj sie zdaniem innych,skoro ktos nie moze pokochac siebie pokochaj sie sama,ja chyba zaczne sie o to starac smile

6 Ostatnio edytowany przez alice in wonderland01 (2013-02-24 19:56:36)

Odp: beznadziejna samotność
Nastka19 napisał/a:

badzmy oryginalne,kazdy ma to badziewie my nie musimy jestesmy inne i absolutnie nie przejmuj sie zdaniem innych,skoro ktos nie moze pokochac siebie pokochaj sie sama,ja chyba zaczne sie o to starac smile

Dokładnie! Chciałabym być bardziej pewną siebie, też nie chciałabym się przejmować tym co ludzie powiedzą. Bardzo długo byłam wyśmiewana, szkola średnia miała być wyjściem na prostą a okazalo się że start mam do d*** nienawidzę tej szkoły. Tych ludzi. Jeszcze rok i matura.
Jestem już wszystkim zmęczona. Chce zmienić swoje życie, tylko sama nie potrafię...

7

Odp: beznadziejna samotność

Ja tez nie,ta szkola i toksyczny zwiazek mnie zniszczyl,moje poczucie wlasnej wartosci spadlo do minimum,ale wiem ze jak juz napisze ta mature to wyjade,wole przezywac ciezkie dni ale gdzies indziej gdzie nie bedzie wspomnien niz tu tkwic i dolowac...

8 Ostatnio edytowany przez alice in wonderland01 (2013-02-24 20:13:09)

Odp: beznadziejna samotność

Też o tym myślałam ale nie mam punktu zaczepienia. Nie wiem gdzie się zaczepić hmm


Tak pomyślałam teraz o tym że chciałabym być tak kochaną jak moja kotka. Żadnych pretensji, głaskana... Kochana..
. Ja nie miałam osoby która mnie kochała... Nie ma chlopaka dla którego byłam/ jestem ważna...
Brakuje mi bliskości, milosci i uczucia.
To kolejne co sprawia że się załamuje.

9

Odp: beznadziejna samotność

Ja moge wyjechac do Niemiec,bedzie tam tez ciezko ale o wiele dalel w pewnym sensie emocjonalnie lzej...tez chcialam byc kochana i co mi z tego przyszlo,toksyczny zwiazek,przeczytaj sobie moj watek:(jest mi strasznie ciezko mam ochote nie plakac a ryczec:(ale wspieraja mnie tu i zaczynaja otwierac mi sie oczy...znajdziesz swoje szczescie jestes tego warta,nie jestes na pewno ani puszczalska ani niedojrzala,jestes wartosciowa i Bog trzyma dla ciebie odpowiedniego mezczyzne i da ci go w odpowiednim czasie smile

10

Odp: beznadziejna samotność

Tobie Nastko także :-)

11 Ostatnio edytowany przez alice in wonderland01 (2013-02-24 20:45:53)

Odp: beznadziejna samotność
Nastka19 napisał/a:

Ja moge wyjechac do Niemiec,bedzie tam tez ciezko ale o wiele dalel w pewnym sensie emocjonalnie lzej...tez chcialam byc kochana i co mi z tego przyszlo,toksyczny zwiazek,przeczytaj sobie moj watek:(jest mi strasznie ciezko mam ochote nie plakac a ryczec:(ale wspieraja mnie tu i zaczynaja otwierac mi sie oczy...znajdziesz swoje szczescie jestes tego warta,nie jestes na pewno ani puszczalska ani niedojrzala,jestes wartosciowa i Bog trzyma dla ciebie odpowiedniego mezczyzne i da ci go w odpowiednim czasie smile

Dziękuje Ci Nastka!!
Dziękuje że odwiedziłaś mój post, potrzebuje się mocno wygadać...
Nie za wiele mogę Ci pomóc jeżeli chodzi o związki..   
żyje już ponad rok w platniczej milosci. Bo 'nie możemy być ze sobą' są pewne czynniki ale jednak zapewne zwyczajnie mnie nie chce.
Czuje się Tak bardzo samotna że myślałam nawet o samobójstwie. Nie mam sily żyć tylko dla siebie.
Do puszczalskich nie należę.... A jednak wszyscy omijają mnie szerokim łukiem.
No tak- gdzie mam kogoś spotkać skoro moje życie to kolejne:szkola-dom. Zero imprez, spotkań. Nic.
W szkole też mi nie idzie, musiałam zmienić szkole bo nie dawałam rady...
W dzieciństwie byłam molestowania.
Przeszłam też wypadek przez który moja psychika została zniszczona..

12

Odp: beznadziejna samotność

Jestes taka mlodziutka i juz tyle przeszlas to straszne...chociaz powiem ci ze moj byly raz mnie zgwalcil ale nie tak jakby sie wydawalo,po prostu tego nie chcialam nie mialam ochoty lezalam i czekalam az skonczy z lazami w oczach a on nie wiedzial ze nie chce,to bylo straszne uczucie:(masz jak i ja,szkola dom szkola dom zglupiec idzie,ale musimy sie wziac w garsc i gdzies w koncu wyjsc,ale nie z mysla zeby rzucic sie na pierwszego lepszego i na kazdym rogu szukac milosci,milosc sama przyjdzie a my chcemy tylko zapomniec o klopotach:)i absolutnie nie mysl o samobojstwie tez myslalam ale pomysl o tym co cie czeka,pomysl o swoim przyszlym mezu ze gdzies jest cos robi czeka na ciebie,mi to osobiscie pomaga...porusz swoja wyobraznie gdy bedziesz zasypiac,wyobraz sobie wymarzonego mezczyzne wraz z Toba,zobaczysz od razu ci sie mordka usmiechnie:)

13

Odp: beznadziejna samotność

Dzięki za obecność smile
Ty też swoje przeszłaś...
Jednak masz ta wewnętrzna siłę... To dobrze wink

14

Odp: beznadziejna samotność

Mam,ale pewnie nieraz zwatpie,pekne bede tesknic i sie zalamie,jezu nie rozumiem zycie naprawde,ale przeciez ciagle nie bedzie zle,bedzie dobrze przeciez zaslugujemy na cudowne zycie,dobro powraca:)jak sie jutro obudzisz do szkoly jak i ja niestety to pomysl sobie ze jest ktos komu tez sie nie chce i tez cierpi,nie jestes sama,mamy siebie wirtualnie a w realiach jest jak jest,musimy miec twarde tylki...

15

Odp: beznadziejna samotność
Nastka19 napisał/a:

Mam,ale pewnie nieraz zwatpie,pekne bede tesknic i sie zalamie,jezu nie rozumiem zycie naprawde,ale przeciez ciagle nie bedzie zle,bedzie dobrze przeciez zaslugujemy na cudowne zycie,dobro powraca:)jak sie jutro obudzisz do szkoly jak i ja niestety to pomysl sobie ze jest ktos komu tez sie nie chce i tez cierpi,nie jestes sama,mamy siebie wirtualnie a w realiach jest jak jest,musimy miec twarde tylki...

Dokładnie tak!
Siła musi być w nas...

16

Odp: beznadziejna samotność

I bedzie,potrzeba czasu...kiedys bedziemy sie z tego smiac OBY:)

17

Odp: beznadziejna samotność

OBY! smile

Mam koleżankę z która chyba byłyśmy przyjaciolkami.  Chyba byłyśmy. Teraz napewno nie jestesmy...
Nie chce z nią nawet rozmawiać. Ja jej oddalam całe swoje życie a ona mi nic nie daje.... Nie pomaga, nie była przy mnie kiedy byłam w szpitalu, teraz jestem chora- mam problemy ale ja nie istnieje dla niej.. Nie ma mnie. Byłam fajna kiedy coś chciała.
Za wszystko potrafi mnie obwiniać..
Kontakt z nią to był kiedy byłam na fb. Zniknęłam w poniedzialek zobaczyła w czwartek. Widocznie nie byłam jej potrzebne przez ten czas.
Ja mam jej dosyć.
Płakać mi się dzisiaj chce bo Ty masz dla mnie chwilę żeby odpisać na post a ona przez tyle lat znajomości o mnie nie pamięta.

18

Odp: beznadziejna samotność

Widzisz sa ludzie nie warci naszego czasu i ty to teraz widzisz i mi sie otworzyly oczy,czasem obcy czlowiek jest blizszy niz swoj...nie trac na nia czasu,nie ponizaj sie,naprawde nie warto

19

Odp: beznadziejna samotność

Nastka !
Ale zróbmy to razem... Ty zapominasz o tym chlopaku a ja o niej!

Nie będzie łatwo, i nie ma co porównywać tych dwóch spraw ale zróbmy to!

Obie na tym dobrze wyjdziemy!

20

Odp: beznadziejna samotność

Bedzie ciezko ale to musi tak wygladac,ja musze uciez z toksycznego zwiazku a ty z wypalonej przyjazni ktora pewnie nigdy nie istniala,musimy byc silne,ale wyplakac  tez sie musimy bo czuje ze juz mnie lapie ten smutek i tesknota...ale jak nie zrobimy kroku do przodu bedziemy nadal tkwic w szarym swiecie:(

21

Odp: beznadziejna samotność

Dokładnie....
Ja nie wiem jak być silna.
I opadłam z sił

22 Ostatnio edytowany przez Nastka19 (2013-02-24 22:05:29)

Odp: beznadziejna samotność

Jutro bedzie jeszcze ciezej,szkola itd ale niedlugo bedziemy z siebie bardzo dumne,ze dalysmy rade ze odbilysmy sie a na pewno tak bedzie zobaczysz,wpadniemy niedlugo w dobre meskie ramiona ktore otworza nam,,zdrowy"swiat:)

23

Odp: beznadziejna samotność

Piękne marzenia oby były możliwe do spełnienia.

Powrót po feriach będzie ciężki.

'jest jak jest i będzie jak będzie, byle tego nie spiep*zyć'

24

Odp: beznadziejna samotność

To ty tez po feriach:)no bardzo ciezki juz wole nie myslec o tym nawet ale razem sobie poradzimy i pamietaj marz przed zasnieciem o takich dobrych rzeczach jak i ja,chociaz pokochasz zasypianie,ja czekam zawsze na wejscie do lozka wtedy przenosze sie w cudowny swiat,tego tez ci zycze:)

25

Odp: beznadziejna samotność
Nastka19 napisał/a:

To ty tez po feriach:)no bardzo ciezki juz wole nie myslec o tym nawet ale razem sobie poradzimy i pamietaj marz przed zasnieciem o takich dobrych rzeczach jak i ja,chociaz pokochasz zasypianie,ja czekam zawsze na wejscie do lozka wtedy przenosze sie w cudowny swiat,tego tez ci zycze:)

Dziękuje! Mam nadzieję że będzie coraz lepiej u nas wink
ktoś musi nas pokochać... Zaslugujemy na to!

Niestety też po feriach hmm ale za miesiąc znowu wolne wink mniej niż 2 tyg ale jednak wink

26 Ostatnio edytowany przez Nastka19 (2013-02-24 22:28:57)

Odp: beznadziejna samotność

na to czekam,potem tylko kwiecien i koncze no jeszcze matura w maju i uciekam stad zeby nie zwariowac i ty sobie dasz rade,jestes silna to widac,wyplaczmy sie jutro robmy dobra mine do zlej gry a w domu znow badzmy soba dajmy wszystkim zlym uczuciom sie z nas wydostac:)Powodzenia jutro,bede tu teraz czesto zagladac;)

27

Odp: beznadziejna samotność

Dzięki za obecność wink
mam nadzieję że dla nas obu jutrzejszy dzień nie będzie straszny ...
Damy rade... Koło fortuny się odwróci i będziemy szczęśliwe wink zatem spokojnej nocy i do następnego wink

nie poddawaj się!! I nie dawaj się żadnym idiotom wchodzić na głowę!!

Pozdrawiam wink

28

Odp: beznadziejna samotność

A może spróbuj poznać nowych ludzi, dołączyć do jakiejś organizacji? Jeśli chcesz pogadać na żywo, to nie ma problemu smile

29

Odp: beznadziejna samotność

Aktualnie siedzę w Gdyni, tak mnie wypędziło za uczelnią.

Panie, czy też Dziewczyny... Zwrócę wam uwagę tylko na jedną rzecz. Im facetowi jest łatwiej "podrywać", głównie z powodu swojej "urody", tym bardziej jest wyprany moralnie. Unikajcie takich!
Z drugiej strony unikajcie też takich "bardzo męskich", siłownia, szybkie samochody... i te sprawy.
No chyba, że to wasz klimat..... Ale wtedy stąpacie po cienkim lodzie.

Jest sporo facetów godnych uwagi, natomiast nie błyszczą oni na plakatach, na co dzień nie wyróżniają się z tłumu. Są jednak bardzo dojrzali emocjonalnie i mają swoje wartości i cele. Patrzcie tam gdzie większość nie rzuci okiem. "Prawdziwy mężczyzna" nie będzie super przystojny, nie będzie też jednak bardzo brzydki. Normalny.
Rozejrzyjcie się tam gdzie większość dziewczyn nie patrzy, a nie pożałujecie.
Znam wielu facetów godnych uwagi. Naprawdę godnych uwagi.
Natomiast to co nam serwują media i obecny styl życia, nie pozwala wygrywać szczerości, prawdomówności i uczuciom.

Z kolei sam próbuję udowadniać sobie, że istnieją jeszcze Kobiety z określonymi uczuciami, które pragną prostej i szczerej miłości. Bez tej nagonki na "seks", "nagość" i bycie "top". Zwyczajnie. Tak jak umiano ok. 40 lat temu.

30

Odp: beznadziejna samotność

ale Kapitan! ja to wszystko rozumiem.. owy On nie był urodziwy fizycznie ale psychicznie i duchowo..
wspanialy, dal mi wiele dobrego,.byl przy mnie kiedy potrzebowalam bliskiej osoby jrdnak znikl kiedy powiedzialam :'zakochalam sie...'
i tak tkwie w samotnosci....
do tego dochodzu problem hmm w przyszłym roku mam studniówke. I co? nie mam z kim pójść czyli nie pójde....
nie chce być stara panną.... sad

31

Odp: beznadziejna samotność
Oberżyna napisał/a:

ale Kapitan! ja to wszystko rozumiem.. owy On nie był urodziwy fizycznie ale psychicznie i duchowo..
wspanialy, dal mi wiele dobrego,.byl przy mnie kiedy potrzebowalam bliskiej osoby jrdnak znikl kiedy powiedzialam :'zakochalam sie...'
i tak tkwie w samotnosci....
do tego dochodzu problem hmm w przyszłym roku mam studniówke. I co? nie mam z kim pójść czyli nie pójde....
nie chce być stara panną.... sad

Hahaha w tym wieku przejmujesz się staropanieśtwem? Jeszcze przed studniówką kogoś poznasz, a zawsze można i z kolegą iść:)

32

Odp: beznadziejna samotność

tak !! przejmuje się staropanienstwem....
to takie straszne kobiety... nie za bardzo zdrowe na umyśle (te które ja obserwuje) ale nie podsumowuje ich wszystkich że takie są/ może są wyjątki...


ale cóż.... mam 18 lat i myślę o staropanienstwie wink Hahaha aż się zaczęłam śmiać choć miałam ochotę płakać....

jakim kolega!!!!??????? ehhh no i jestem w du*ie

33 Ostatnio edytowany przez mada95 (2013-02-25 19:28:58)

Odp: beznadziejna samotność

Oberżyna wczoraj w nocy przypadkiem trafiłam na to forum, przypadkiem zaczęłam czytać Twój post...i wiesz co, przeraziłam się- twoje życie jest jak lustrzane odbicie mojego: samotność, fałszywa przyjaciółka, poczucie beznadziei. Wiesz, na dodatek zawsze byłam trochę inna niż pozostali, ciężko mi ufać ludziom, nie potrafię nawiązywać kontaktów. Co z tego, że zamienię z kimś parę słów-na tym się kończy. Boję się, chociaż nie wiem dlaczego, pokazać ludziom moją prawdziwą twarz. Jestem(przynajmniej moi bliscy to wiedzą) dość wesołą, skorą do żartów osobą, mam swoje pasje, którym kocham się poświęcać bez reszty-muzyka, malowanie-kocham to, to właśnie mój mały świat). Ale co z tego, skoro nie potrafię pokazać tego ludziom. Zamiast tego ludzie postrzegają mnie jako taką bucowatą, wyniosłą osobę, która się wymądrza-a to zabawne bo zazwyczaj boję się wyrazić swoje zdanie, powiedzieć co myślę. Takie przekonanie o mnie wynika z mojej postawy- jestem cicha, introwertyczna-ludzie mnie nie znają i zaszufladkowali po pozorach, które nie są prawdziwe ;< Jestem zawsze spięta gdy przebywam w większej grupie osób, często palnę głupotę...nienawidzę się, nie potrafię się otworzyć, być sobą...miałam przyjaciółkę-to otwarta na ludzi, pewna siebie dziewczyna- ale powiedziała że przez to że nie potrafię się zmienić(choć wytykała mi błędy) nie chce się więcej przyjaźnić...Ty chyba kiedyś miałaś chłopaka, widzisz ja nawet nie mam kolegów , już nie mówiąc o chłopaku a mam 18 lat...niedawno miałam strasznego doła...myśli samobójcze...na szczęście(po odrzuceniu przez przyjaciółkę) ale nabrałam wiatru w skrzydła, postanowiłam pokazać sobie że potrafię być szczęśliwa, choć samotna...ale to się kończy, znów się wypalam. Chcę się zmienić, ale chyba nie potrafię...szkoła, dom...rozumiem Cię...gdzie szukać szczęście, jak poznać miłość życia...niewykonalne...

34

Odp: beznadziejna samotność

witaj Kochana wink
na początku powiem Ci że nie miałam chlopaka, on był super, świetnym, najlepszym kolegą... aż go pokochalam... kiedy o nim myślę zaczynam płakać, kiedy miałam z nim kontakt byłam choć trochę szczesliwa.

a więc obie w tym samym wieku, w takiej samej beznadziejnej sytuacji....
nienawidzę siebie i tej samotności.
brakuje mi ludzi.

wkurza mnie dosłownie wszystko!


------------------------------------------------------
jak chcesz to zawsze możemy popisać na priv.

35

Odp: beznadziejna samotność

Eh...najgorsze jest to, że chcę się otworzyć na ludzi, wyjść z tej samotności, ale kurde, nie da się zmienić z dnia na dzień. Co do facetów...można pomyśleć, że może też nie wyglądam zbyt dobrze...ale wydaje mi się, że aż taką paskudą też nie jestem...podobam się, ale uwodzicielka ze mnie żadna, każdy facet który zagada, pyta czy jestem zła, albo co mnie wkurzyło...chyba takie miny robię XD I tak samo u mnie już za kilka minut studniówka...aż mam ciarki...nawet nie chcę o tym myśleć ;p Także nie wiem jak to będzie...hmm, jeszcze to kim kiedyś byłam( zawsze najlepsza uczennica w szkole- kto coś o mnie słyszał opinie ma wyrobioną...masakra, zjebałam sobie życie, kiedyś zawsze chciałam być najlepsza...a teraz chce bliskości...bratniej duszy, kogoś kto będzie dla mnie, kto mnie zrozumie...tja marzenia, nie ja, bo ja to "ta Magda" ;<

36

Odp: beznadziejna samotność

ja Cię dobrze rozumiem. też zwalniam sobie życie przez pewne zachowanie itd...

ludzie mówią że jestem zamknięta, że się zmieniłam , tylko oni nie widzą tego że to przez nich taka jestem....
mam wrażenie że nie umiem się śmiać, a nawet jeżeli próbuje to mi nie wychodzi...

37

Odp: beznadziejna samotność

A staram się śmiać, kiedy wypada, kiedy towarzystwo w którym się obracam się śmieje...ale czuję się jak idiotka, która oszukuje sama siebie. Śmieję się ale myślę sobie to nie są ludzie, którzy mnie rozumieją, którym na mnie zależy, czy jestem z nimi czy nie- bez różnicy. Chyba że jestem potrzebna...właśnie czuję że nie mam celu w życiu, nikt mnie nie potrzebuje, nie mam po co żyć...to sprawia, że pozwalam by inni traktowali mnie jak popychadło, uważam że nie jestem nic warta...też tak masz?

38

Odp: beznadziejna samotność

Ja na swojej tez nie bylam chociaz mialam chlopaka,smiej sie kochana smiej,czasem bol wewnetrzny trzeba oszukiwac smiechem ja tak dzisiaj zrobilam,boli mnie dusza cierpie niesamowicie a jednak sie usmiecham,mam smutne oczy ale gdyby nie choc odrobina nadziei to bym sie zalamala,wiem ze to przetrwamy,jestesmy mlodziutkie damy rade,mlodosc doda nam skrzydel smile

39

Odp: beznadziejna samotność

tak sad też tak mam... niestety. to jest odbijające...
widzisz ja już nawet nie obracam się w żadnym towarzystwie.
było minęło...
o imprezach też się dowiaduje po... Kurde! chce być jakąś konkretna!

albo samotnik albo towarzyska....

40

Odp: beznadziejna samotność

Nastka!! chciałabym mieć tyle wiary i nadziei co Ty wink
ale zrywam silną ... może dobrze gram a jak nie to trudno.
Ludzie i tak mają mnie głęboko....

41

Odp: beznadziejna samotność

Też sobie powtarzam, że jeszcze całe życie przede mną, ale mam tak kiepski start w to życie i na dodatek nic nie zapowiada zmian, czy poprawy...nie wiem jak to będzie...nie mam celu, nie mam sensu życia...moja była przyjaciółka, która nadal jest w moim życiu-wszystko jej mówiłam, najskrytsze tajemnice...a ona opowiadała to trzeciej osobie i wyśmiewała...nawet nie jestem w stanie znaleźć bezinteresownej przyjaźni...bo co to za przyjaźń, w której przyjaciółka publicznie wytyka Ci żenujące błędy, a potem się śmieje z innymi( ja też sie śmieję, ale mam ochotę mordować płacząc)...

42

Odp: beznadziejna samotność

Co z tego, że mam to towarzystwo, skoro kiedy mówię że nie idę na imprezę oni na to-a rób sobie co chcesz- ale kiedy jednemu z nich coś się dzieje- o boziu! źle się czujesz, choć ,nie będziemy szaleć, spokojnie posiedzimy, żebyś się nie męczyła...a mnie w dupie mają...no i jestem zazwyczaj poza najciekawszymi wydarzeniami...

43

Odp: beznadziejna samotność

Jestesmy mlode i chyba trudno nam uporzadkowac jeszcze swoje emocje a wiele w nich nas,ja czuje raz tesknote,raz zal a raz ogromna nienawisc,raz mam ochote sie zemscic och wiele tych emocji we mnie ale musimy walczyc,wyplaczmy sie jak bedziemy same przed snem,w dzien jakos sobie poradzimy nie mozemy sie zalamac

44

Odp: beznadziejna samotność

Mada- dobrze wiem co czujesz.
Ale nie skreslaj każdej koleżanki która chce być stale obecna w Twoim życiu.
Nie każda jest taka sama... Ale.... Chyba dystans jest potrzebny...

45

Odp: beznadziejna samotność

Tak myślę, że jak nie mamy dla kogo żyć, to żyjmy dla siebie...ja tam czerpie radość z muzyki, kocham jej słuchać, czy moje hobbi: malowanie, potrafię wtedy zapomnieć o całym świecie i się wyluzować, bo to jest ta chwila, kiedy jestem tu, dla siebie samej, nikogo nie obchodzi co robię ale kocham oglądać to, co wychodzi spod mojego pędza, to mnie napędza wink

46

Odp: beznadziejna samotność

Na już nie próbuje wykupić się w nowe towarzystwo... Oni poradza sobie beze mnie a ja nie chce się angażować zbyt bo potem znowu będę płakać....
Ale nie chce być sama- i oto matnia....
Chce normalnych znajomych dla których będę coś ważna. Czasem usłyszeć : 'dobrze że jesteś'

47

Odp: beznadziejna samotność

Właśnie dystans alice- a ja popadam w skrajności: albo w ogóle siebie nie daję, albo na full...po zakończeniu tej przyjaźni cierpiałam tak jakby polowa mnie umarła...osoba która była bratnią duszą...skreśliła mnie...aż budzi się we mnie żal...znów...Nastka ty się rozstałaś z chłopakiem, alice ty z przyjaciółką także...rozumiem po części jak się czułyście, czujecie...jak tu być optymistką skoro zawsze jest tak samo...zero nadziei na lepsze...nastka-też podziwiam wink

48

Odp: beznadziejna samotność

Właśnie...raz przyjaciółka po pijaku powiedziała: dzięki że jesteś, ale słuchaj, bo po trzeźwemu tego nie powiem O.o Co to miało znaczyć? Nie mogę do tej pory rozkminić...kim dla niej byłam...jak potrzebna jesteś to choć, jak nie to rób co chcesz...

49

Odp: beznadziejna samotność

Wiesz co!?
Czuje się jakbym rozmawiała sama że sobą....
Dosłownie to samo miałam z moja...

50

Odp: beznadziejna samotność

Ej, ja kocham hardrock'a, rock i heavy metal w połączeniu...a jak maluję to tylko muzyka klasyczna xD takie dziwadło ze mnie ;p Trochę też rysuję...ołówek, węgiel, ale olejne to mój świat ^^ No i tak samo sport, tyle że nie gry zespołowe...lekkoatletyka...tak to mnie napędza i to kocham...wtedy zapominam że potrzebni mi ludzie...czasem odnajduje się w samotności...ale tak się nie da ;<

51

Odp: beznadziejna samotność

Mówiłam Ci, normalnie bym nie napisała, ale jest tyle zbieżności...dwie różne osoby...ale podobne historie...ale myśle że takich jak my jest więcej...alice, Nastka będziemy kiedyś prawdziwie szczęśliwe? hmm...

52

Odp: beznadziejna samotność

Dziewczyny wink ja myślę że będziemy wink musimy

53

Odp: beznadziejna samotność

Chyba każdy w końcu odnajduje szczęście...w różnych formach...chyba powinnyśmy słuchać co nam gra w duszy, zrozumieć siebie...może wtedy, nie być jak reszta społeczeństwa- gra pozorów, fałszywość, ja tak nigdy nie będę- będę dostawać po dupie ale będę szczere i w zgodzie ze sobą, może ktoś dojrzy we mnie to coś, pokocha doceni...to samo się tyczy was...każdy ma w sobie to "coś" musimy tylko poczekać na kogoś kto to dojrzy i stanie się dla nas "kimś"

54

Odp: beznadziejna samotność

Oby to nie trwało do 40 wink

55

Odp: beznadziejna samotność

Haha...kto wie...stare panny z kotami? Uh! nie, to już wolę po 30 w łeb wpakować sobie kulkę i ulżyć światu XD

56

Odp: beznadziejna samotność

Dziewczyno! Jestem na dobrej drodze żeby zostać starą panną .... Mam kota już nie:/ Ojoj ....... Hahahahahaha

57

Odp: beznadziejna samotność

Ja mam psa który robi za kota więc...o zgrozo też się kwalifikuje...no jeszcze menopauzy nam brakuje do szczęścia ;p Dobra jak dobijemy do tej 40-stki i nic się nie zmieni to...no właśnie-zbiorowy samobój?! xDD

58

Odp: beznadziejna samotność

Ja jestem za XD.
I nikt nie przyjdzie na pogrzeb hmm
hehe

59

Odp: beznadziejna samotność

Pogrzeb, hmm...może pies z kotem nad nami się zlitują i powyją trochę xD

60

Odp: beznadziejna samotność

3TG <3 ojoj
dosyc mocna muzyka ale jak ktoś lubi screamo to pójdzie wink
Dzieki tej muzyce nie czuje sie samotna

61

Odp: beznadziejna samotność

Uh...dzięki za rozmowę, muszę powiedzieć że to dla mnie coś nowego, żadko kiedy mówię komukolwiek co mnie dręczy, może dlatego że nikogo to nie interesuje...

62

Odp: beznadziejna samotność

To ja dziękuje wink jak coś to napisz jeszcze kiedys zeby pogadać yo pisz nawet na priv wink

63

Odp: beznadziejna samotność

Odezwę się, myślę że nie raz, a teraz na mnie czas, muszę zadbać o tego psa co ma jako jedyny na moim grobie siedzieć, bo jeszcze i on się na mnie wypnie ;p Do następnej rozmowy, żyjmy dla siebie, pierdolić innych lamusów, jak cos im nie pasuje ich problem! ;p Pa

64

Odp: beznadziejna samotność

oj dziewczyny nie bierzcie zycia zbyt powaznie,bo was zje wink

65

Odp: beznadziejna samotność
carousel napisał/a:

oj dziewczyny nie bierzcie zycia zbyt powaznie,bo was zje wink

Już pożera....

<nikt mnie nie kocha>

Posty [ 1 do 65 z 445 ]

Strony 1 2 3 … 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » beznadziejna samotność

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026