Podczas gotowania i jedzenia nasze zmysły mają swoistą ucztę. Kiedy rozmawiałam o tym z koleżankami mówiły głównie o smaku i wyglądzie potraw, nie zdając sobie sprawy jak ważny jest węch. Często wąchamy coś sprawdzając czy zapach jest świeży. Wąchamy, gdy wchodzimy do domu, w którym czuć zapach gotowanego obiadu lub upieczonego ciasta. Zaciągamy się zapachem świeżo zaparzonej kawy. Często jakiś zapach przypomina nam kogoś lub coś, szarlotka pieczona przez babcię, dziadka pijącego swoje ziółka, ulubiony deser przyjaciółki pachnący czekoladą i truskawkami.
Chciałabym, abyśmy w tym wątku podzieliły się swoimi ulubionymi zapachami. A może ktoś ma potrawę, na której zapach ma ochotę uciec gdzie pieprz rośnie. Może jakiś zapach budzi w was szczególne wspomnienia, miłe bądź przykre.