netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

19 odpowiedzi7 572 wyświetleniazałożony przez Catwoman, 12.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-02-12 13:58:44)

Temat: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Problem wygląda następująco:

Pani B. mieszka sobie z mężem w niewielkim mieście. Oboje mają lat 37. Od niedawna mają sąsiadkę, panią S., w podobnym wieku; singielka, pracuje, przyjechała niedawno i czuje się samotna. Zatem dzień w dzień odwiedza panią B. i jej męża, a zadomowiła się tak doskonale, że często nie dzwoni, nie uprzedza, po prostu przychodzi (święta, rocznica, walentynki itp.) zajmuje miejsce, korzysta z internetu, ogląda filmy i nie patrzy na zegarek.

Pani B. ma nie lada problem z tym faktem, bo na swoje barki wzięła "opiekę" nad panią S. dopóki ta się nie zadomowi, zatem dawała jej swój czas, uwagę, wsparcie, którego potrzebowała. Dla pani S., pani B. i jej mąż była swoistym antidotum na problemy i dzięki tym kontaktom odżyła.
Pani S. czuje się w porządku, bo ilekroć przychodzi, przynosi a to ciastka, których nie dojadła, a to jakieś badziewie kupione na bazarku po drodze, a nikomu do szczęścia niepotrzebne.

Jak wybrnąć z takiej sytuacji? Dodam, że one mieszkają blisko siebie..... nie sposób do końca życia szukać wymówek, ryglować się w domu i udawać, że nikogo nie ma, a jednocześnie sąsiadki nie obrazić bo tu nie chodzi o odcięcie się całkowite, ale o ograniczenie tych wizyt.

2

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Niby to proste, wystarczyłoby powiedzieć pani S. że jej tak częste wizyty są uciążliwe i ustalić, że będą się spotykać raz na tydzień, na miesiąc czy na rok big_smile, ale do zrealizowania to pewnie jednak trudne.

3

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Zanim nastepnym razem obiecasz opiekę, to się dobrze zastanowisz.

4

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Trzeba było zastanowić się zanim okazywało się opiekę... teraz radzę postarać się ją polubić.

Pani B jest okropną arogantką i egoistką! Nie życzę nikomu takich przyjaciół... pani S stara być się miła, a tu proszę...

5

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Należy wprost powiedzieć - potrzebuję trochę czasu dla siebie i męża - jeżeli to jest dobra przyjaciółka to powinna zrozumieć.
Można użyć fortelu :-)  zapytać się czy masz romans z moim mężem? Albo nie widziałaś mojego złotego naszyjnika? Albo o jak fajnie, że jesteś miała właśnie robić pożądki w piwnicy, skoro już jesteś, to chyba pomożesz.

6

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Powiedzieć jej "Słuchaj! Kochałam się ostatnio z mężem, a Ty przyszłaś i nam przerwałaś. Od dzisiaj się umawiamy, że będziesz co najmniej godzinę wcześniej dzwonić, ok?"

7

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?
Gosha1990 napisał/a:

Trzeba było zastanowić się zanim okazywało się opiekę... teraz radzę postarać się ją polubić.

Pani B jest okropną arogantką i egoistką! Nie życzę nikomu takich przyjaciół... pani S stara być się miła, a tu proszę...

goska to nie jest tak, ze pani B jest egoistką!!!
zdrowy egoizm-to asertywność, przede wszystkim ja-a potem reszta świata.
ja po prostu bym wychodzila z domu, kurs angielskiego, drugi etat-a potem tekst widzimy sie w niedziele(przy wyjsciu np)
mialam takie kolezanki, ktorych nie sposob bylo sie pozbyc, nawet jak sie uczylam to przychodzily, potem ja dostalam pałę, a one piątkę, nauczyły się wcześniej....

8

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Nokia, masz wiele racji, co nie zmienia faktu, że Gosha też jej trochę ma - trzeba się było zastanowić na początku, jakiej relacji chcemy i na samym początku zacząć stawiać granice. Teraz to trochę jakby się psa przez Xmcy przyzwyczaiło do tego, że mieszka w domu, z rodziną, śpi w naszym łóżku, a potem nagle się go wykopało do budy - jakby się nie postarać, psa to zaboli.

Z twórczych pomysłów przychodzą mi do głowy dwa, w zasadzie nawet 1,5.
Po pierwsze - zorganizować koleżance czas, pomóc znaleźć hobby. Człowiek, który ma wiele pasji, ma mniej czasu na bezproduktywne przesiadywanie u znajomych.
Po drugie - otworzyć ją na ludzi i pomóc jej znaleźć znajomych. Aktualnie ma jedną koleżankę, jak będzie miała ich 5, to im też będzie poświęcać czas i automatycznie będzie go miała mniej na wizyty.

9 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-02-13 05:33:42)

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Sprawa nie dotyczy co prawda mnie, a koleżanki i z dzwonieniem, jak ban radzi to nie jest tak, że nie dzwoni wcale; często zadzwoni! Tylko że uznaje za rzecz oczywistą, że może przyjść każdego dnia- kwestia godziny.

Z tym, że najpierw trzeba było ustalić.... no wiecie, ja też miewałam znajomych, których jeszcze tak dobrze nie znałam, potrzebowali mojego czasu więc im go poświęcałam. Ale natręci poza jednym DZIECIĘCYM wyjątkiem mi się nie zdarzyli; a osoba niemalże 40-letnia chyba już powinna wiedzieć, co jest na miejscu, a co nie.

10

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Ja bym zrobiła tak:
Przede wszystkim zamykałabym drzwi na klucz, żeby nie było tak, że puk, puk i wchodzi bez zaproszenia, bo wtedy już trudno ją z domu wygnać, bez poobrażania się nawzajem.
Potem, gdy zapuka, staję w drzwiach bez zapraszającego gestu, ale w sposób taki, by moja osoba stanowiła naturalną barierę między koleżanką a mieszkaniem (mowa ciała) i mówię "...przykro mi (o ile mi przykro), nie poświęcę ci dziś czasu. Chcę poczytać/popracować/porozmawiać z mężem/odpocząć (zależy od tego czym chcę się zająć), ale chętnie spotkam się z tobą w piątek o 17. Pasuje? No to do piątku..." Uśmiech i zamykam drzwi bez wdawania się w dłuższe tłumaczenia. I w ten piątek rzeczywiście byłabym do dyspozycji, jeśli nie chodzi o odcięcie się od koleżanki, ale tylko o ograniczenie jej wizyt. Nawet bym zadzwoniła z przypomnieniem, że jesteśmy umówione.
Żegnając się z nią w piątek, powiedziałabym "...wiesz, chciałabym się znów spotkać z tobą, fajnie się gadało. Co powiesz na środę?...".

I tak aż do skutku, chociaż normalny i wrażliwy człowiek rozumie już po pierwszym razie.

11

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?
Catwoman napisał/a:

Z tym, że najpierw trzeba było ustalić.... no wiecie, ja też miewałam znajomych, których jeszcze tak dobrze nie znałam, potrzebowali mojego czasu więc im go poświęcałam. Ale natręci poza jednym DZIECIĘCYM wyjątkiem mi się nie zdarzyli; a osoba niemalże 40-letnia chyba już powinna wiedzieć, co jest na miejscu, a co nie.

Bo Ci znajomi poza jednym dziecięcym natrętem nie byli widać chronicznie samotni.

12

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?
Vian napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Z tym, że najpierw trzeba było ustalić.... no wiecie, ja też miewałam znajomych, których jeszcze tak dobrze nie znałam, potrzebowali mojego czasu więc im go poświęcałam. Ale natręci poza jednym DZIECIĘCYM wyjątkiem mi się nie zdarzyli; a osoba niemalże 40-letnia chyba już powinna wiedzieć, co jest na miejscu, a co nie.

Bo Ci znajomi poza jednym dziecięcym natrętem nie byli widać chronicznie samotni.

Jak to rozumieć?

13

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Ale czego nie rozumiesz..? Co to znaczy ktoś "chronicznie samotny"?

14

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

No....co to ma do tej sprawy?

15

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Eee... wszystko..?
Osoba, która nie ma potężnego problemu z samotnością rzadko kiedy bywa takim natrętem z tej prostej przyczyny, że ma czas wypełniony różnymi znajomymi i zajęciami, a nie tylko tą jedną osobą. Do tego osoba samotna nie robi tego, bo jest chamska, tylko wierzy, że jest w porządku - ktoś ją polubił, zaakceptował, a ona chce z tego korzystać, bo za tym pewnie długo tęskniła! Osobie chamskiej można postawić nagle tamę w postaci "słuchaj, ja sobie nie życzę.." a osobę chronicznie samotną prawdopodobnie takie działanie bardzo zrani itd.

16

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

No to tu właśnie chodzi o to, by jej nie ranić.
A co do znajomych.... ona ma już kilku znajomych w tej miejscowości, ale nadal odwiedza panią B., bo mieszka najbliżej.

17

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Ja powiem tak - jeśli jesteście pewne, że ona nie jest samotna a jedynie się zmrowiła, bo tak jej wygodnie, to można spokojnie zastosować metodę wprost, o której pisała marena. Ale jeśli jest samotna, to w ten sposób prawdopodobnie bardzo ją zranicie. smile

Jakby nie patrzeć warto pamiętać, że granice tego, na co wobec siebie pozwalamy, trzeba stawiać od samego początku znajomości, bo im później, tym trudniej.

18

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

To się tak czy siak raczej zakończy rozmową w cztery oczy z nią, bo sytuacja jest na dzień dzisiejszy niefajna, a moja koleżanka się z tym już męczy.

19

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

a ja mam tako przemdralo sasiadke zenie idzie do siebie na dorzynki bonie moze patrzec ze pijoki rzeijajo nasze pieniodze nie wiem o jakie jej chodzilo chyba o zapomogi a przepraszam a te pieniodze zamienione na winko to ddzie potem trafiajo chcialam jejvto powiedziec dacie wiar jutro jedzue na chmielaki dacie wiareco to za typ czlowieka ponoc ma magistra

20

Odp: Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

jedzie tam krytykowac ludzi

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Natrętna koleżanka - jak ograniczyć jej wizyty?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026