netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

16 odpowiedzi3 966 wyświetleńzałożony przez gojka102, 11.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-02-11 18:09:12)

Temat: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Witam,
Mam fajną kuzynkę,która mieszka na drugim końcu Polski.Przed urodzinami mojego dziecka bywała u nas prawie co roku w wakacje z dziećmi.Ponieważ ja mieszkałam wtedy w dość małym mieszkaniu a moi rodzice sami w czteropokojowym więc mieszkała u moich rodziców.Często zabierałam ją i jej dzieci nad zalew,na kajaki,zwiedzałyśmy okolice.
Dziewczyna miała spore problemy psychiczne,popadła w depresję po porodzie,nie radziła sobie z emocjami.Dzwoniłyśmy do siebie,mailowałysmy.Kiedy ja urodziłam ona była w trzeciej ciąży.Przez siedem lat nie widziałysmy się ale doskonale wiedziałam co u niej.Przez kolejne trzy lata zapraszałam ją ale jakoś nie wychodziło by się spotkać.Kiedyś napisała do mnie,że bardzo kiepsko jej się wiedzie.Mąż pracujący na czarno za granicą po raz kolejny nie dostał wypłaty i nawet nie próbuje się o nią upominać,napisała,że dziś nie ma pieniędzy na przygotowanie obiadu.Że planuje podać męża o alimenty.Przytaknęłam,że to dobry pomysł,żeby się nie bała bo to przecież nie oznacza,że musi się rozwieść,tylko,że dba o to by miała jak się z dziećmi utrzymać.Zaproponowałam też by się zwróciła o pomoc do MOPSu.Warto jeszcze zaznaczyć,że tak dwa razy w roku dostawała ode mnie paczki z ciuchami dla niej,dla najmłodszego dziecka,z zabawkami a ostatnio zaproponowałam jej mało używaną,porządną spacerówkę po mojej córce.Wtedy twierdziła,że jej sytuacja jest na tyle dobra,że nie planuje pójścia do pracy.Powiedziała mi też,że ona opłaci koszty przesyłki.
Po mailu,w którym napisałam jej,że dobrze by podała męża o alimenty przestała się jakiś czas odzywać.Pomyślałam,że może niepotrzebnie jej przytaknęłam.Napisałam i przeprosiłam,że  niepotrzebnie się wtrącam i wierzę,że podejmie dobrą decyzję.
Po jakimś czasie odpisała mi i zaprosiła na forum dla mam.Jakoś nie kręcą mnie takie fora więc w sumie przez rok nawet tam nie zajrzałam.Gdy skręciłam kostkę znalazłam chwilę i się zalogowałam.Ale zauważyłam,że moja kuzynka raczej rzadko do mnie zagaduje,szuka raczej usilnie koleżanek ze swojej okolicy.Jako nowa osoba,mająca czasem "kontrowersyjne" poglądy(nie uważająca,że całe życie należy podporządkować dziecku,że trzeba je karmić piersią i nie pozwalać na to by dziecko płakało) byłam wiele razy atakowana przez stałe użytkowniczki- kobiety nudzące się w domu z dzieckiem,z którym nie spędzały za wiele czasu bo widziałam ich odpowiedzi wysyłane całą dobę.Na początku reagowałam.próbowałam coś tłumaczyć ale dałam sobie spokój bo kobiety mało były inteligentne i chodziło im li i jedynie o burdy- odreagowanie całodziennego siedzenia z dzieckiem w domu.Moja kuzynka albo nie reagowała albo robiła mi awanturę,że niepotrzebnie z nimi dyskutuję.
Warto jeszcze dodać,że przejrzałam archiwum tego forum i spotkałam się z wypowiedziami mojej kuzynki,że przysłałam jej jakiś beznadziejny wózek i ZAŻĄDAŁAM opłaty za przesyłkę.Natrafiłam też na wypowiedzi jak to moja kuzynka świetnie,odpowiedzialnie zajmuje się dziećmi,karmi je zdrowo i tak też wychowuje.O tym,że podaje chińskie zupki pięciolatkom,które się od nich uzależniły,poi je colą wie cała nasza rodzina.
Innymi słowy- kuzynka na tym forum stworzyła sobie własną rzeczywistość.Koleżanki,których na oczy nie wiedziała były dla niej tak ważne,że pewnego razu napisała mi,że się wstydzi mnie i żałuje,że mnie tu zaprosiła.Niewiele myśląc usunęłam konto bo przyznam,że byłam tam tylko dla niej bo jednak nie moje to klimaty.
Nic nikomu nie mówiłam o tym, bo i nie ma się czym chwalić,że tak wyszło i nie ma co jej obwiniać.
W wakacje przyjechała moja kuzynka do mojej mamy z dziećmi.Na zaledwie dwa dni bo skądś wracała i postanowiła wpaść.My byliśmy wtedy w naszym letnim domu.Zadzwoniłam do mamy z propozycją by jeśli ona nie chce przyjechać puściła do nas dzieci,że po nie przyjedziemy.Okazało się,że dzieci nie chcą jechać.Ale przyjechała do nas ciotka- nie jej mama-która była już wcześniej.Powiedziała mi,że ona wie co się miedzy nami dzieje bo podsłuchała rozmowę mojej mamy i mojej kuzynki.Ta mówiła,że ja jej na tym forum narobiłam wstydu,obraziłam jakąś jej przyjaciółkę podając się za kogoś innego i to do tego stopnia,że jej przyjaciółka chciała zgłosić sprawę policji ale moja kuzynka ją błagała by tego nie robiła.Moja mama i tato przestali się do mnie odzywać.
Było mi cholernie przykro i niedawno mama zapytała mnie o co tak naprawdę chodziło.Powiedziałam prawdę,że nic takiego nie miało miejsca,że nie mam zwyczaju podszywania się i obrażania i warto to sprawdzić zanim zacznie mnie oskarżać.Powiedziałam im też to co ona sama przyznała:że jest uzależniona od komputera,że zaniedbuje przez to swoje obowiązki i dzieci,że kreuje inną rzeczywistość na forum.
Mama i tato przeprosili mnie i byli zdziwieni,że mówię to dopiero teraz.Powiedziałam,że nie zamierzałam nic im mówić gdyby nie fakt,że ona sama zaczęła.

Ostatnio wpisałam sobie w wyszukiwarkę jej imię,nazwisko,nick i znalazłam ją i jej zdjęcia na kilku forach erotycznych i randkowych.
Naprawdę się zmartwiłam i niepotrzebnie powiedziałam to mamie,prosząc by nie mówiła o tym nikomu na razie ale z informacją,że tej dziewczynie chyba trzeba pomóc.
Mama "wsiadła" na mnie,że ja nic innego nie robię tylko szukam jej po forach bo na pewno chcę jakoś swoje zachowania wytłumaczyć,jakoś się usprawiedliwić.Nie wiem czy komuś z rodziny o tym powiedziała...

Okazało się,że moja kuzynka również wykreowała sobie rzeczywistość,którą mi przedstawiła.Otóż w kwestii maila,kiedy jej radziłam by zrobiłam tak zamierza- podała męża o alimenty powiedziała swojej mamie,że wtrącam się w jej życie.Ona  nie ma i nie miała nigdy kiepskiej sytuacji finansowej.

Nie wiem co mam z tym zrobić,choć mój mąż radzi mi bym z takim "czubem" nie utrzymywała żadnych kontaktów.
Może jest szansa by sobie pewne sprawy wyjaśnić? Naprawdę,nie lubię być z nikim skłócona,męczy mnie to...

2

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

gojka chyba najlepszym wyjściem, by wszystko stało się jasne, a przynajmniej jaśniejsze, byłaby konfrontacja z kuzynką. Nie przez maila (kto wie, jak go użyje?) ale osobiście lub telefonicznie.

3

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Gojko 102 ja bym zostawila to tak jak jest....niech sie dreczy,zostaw ja samej sobie,moze cos do niej dotrze sad Nie warto sie denerwowac,bo sa takie typy ludzi,ze beda zyli "zyciem"innych i za wszelka cene beda chcieli zwrocic na siebie uwage.........a do tego wszystko tak "powykrecaja"ze wyjda na "cierpiennikow"znam takich....mam ich kilka w rodzinie i kazdy chcialby,zeby jego prawda i jego "g...wno"prawda byla na wierzchu.Nie zawracaj sobie nia glowy,bo z takimi ludzmi sie nie wygrywa,ale traci sie zdrowie.Wszystko upieksza,zrobia sie cierpiennikami,aby im tylko wspolczuc,a pozniej obgadaja!Nie warto robic  w tej sprawie nic....po jakims czasie sie uspokoi i bedziesz miala ja z glowy,badz jej "cichym smile sad "wielbicielem! ;P big_smile

4

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?
Kryst54 napisał/a:

Gojko 102 ja bym zostawila to tak jak jest....niech sie dreczy,zostaw ja samej sobie,moze cos do niej dotrze sad Nie warto sie denerwowac,bo sa takie typy ludzi,ze beda zyli "zyciem"innych i za wszelka cene beda chcieli zwrocic na siebie uwage.........a do tego wszystko tak "powykrecaja"ze wyjda na "cierpiennikow"znam takich....mam ich kilka w rodzinie i kazdy chcialby,zeby jego prawda i jego "g...wno"prawda byla na wierzchu.Nie zawracaj sobie nia glowy,bo z takimi ludzmi sie nie wygrywa,ale traci sie zdrowie.Wszystko upieksza,zrobia sie cierpiennikami,aby im tylko wspolczuc,a pozniej obgadaja!Nie warto robic  w tej sprawie nic....po jakims czasie sie uspokoi i bedziesz miala ja z glowy,badz jej "cichym smile sad "wielbicielem! ;P big_smile

ZGADZAM SIĘ Z WYPOWIEDZIĄ W 100%!!

5

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?
gojka102 napisał/a:

Nie wiem co mam z tym zrobić,choć mój mąż radzi mi bym z takim "czubem" nie utrzymywała żadnych kontaktów.

Mąż ma świętą rację smile i tego bym się trzymała.

6

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?
Catwoman napisał/a:

gojka chyba najlepszym wyjściem, by wszystko stało się jasne, a przynajmniej jaśniejsze, byłaby konfrontacja z kuzynką. Nie przez maila (kto wie, jak go użyje?) ale osobiście lub telefonicznie.

Ona nie chce ze mną gadać bo twierdzi,że jej przyjaciółkę (wirtualną) baardzo obraziłam.
Po tej akcji jaką zrobiła mi na tym głupawym forum pisząc,że nie chce ze mną mieć nic wspólnego i współczuje mojej rodzinie i mamie(która niestety nie ma pojęcia o wychowaniu dzieci) napisałam do niej maila.
Zapytałam dlaczego tak mnie traktuje,że nawet jeśli odpowiadam czasem na chamskie zaczepki jej koleżaneczek to nigdy nie zniżam się do ich poziomu (wyzwisk i niezdrowych emocji) i nikogo nie obrażam- mam tylko odmienne zdanie.
Napisałam,że siedziałam cicho kiedy ona- wszechwiedząca matka- krytykowała mnie,że jestem nienormalna bo zabieram dziecku dzieciństwo najpierw ucząc ją czytać a potem posyłając ją do szkoły muzycznej w wieku 6 lat.Przypomniałam,że nigdy jej metod wychowawczych nie krytykowałam i zawsze mogła liczyć na moją pomoc,finansową także.

Ja już chyba nie mam czego z nią konfrontować.Wydaje mi się,że jej potrzebna pomoc psychologiczna i dopóki jej życiem będzie wirtual i samokreacja to nie dam rady z nią porozmawiać.
Gdybym była świnią zapytałabym jej męża czy wie o jej profilach na forach randkowych i erotycznych ale wiem,że on jej nie pomoże  od tego się odciąć tylko odejdzie...
Jedyne co mogę jej dać to spokój- czyli nie opowiadanie nikomu,nie wtrącanie się,nie komentowanie.
Martwię się jednak o nią i wiem,że ktoś musi jej pomóc.Tylko kto? Skoro ona jest postrzegana jako miła,fajna,normalna dziewczyna?

7

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Hm, może podsuń jej TO forum big_smile

8 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-02-11 18:02:54)

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Cat- to nie ma sensu. Dla niej rację mają jej wirtualne koleżanki.A mi się zdaje,że robią sobie z niej polewkę.
Poza tym- sama rozumiesz- ja nie mam mozliwości czegokolwiek jej zasugerowania.
Musi ktoś inny- nie wiem kto, tylko obawiam się,że jak zdiagnozuje jej problem to ona też nie będzie się do niego odzywać.

Kryst54- ona jest chora,to nie jest normalne co robi.Chyba dla dobra jej i trójki dzieci,z którymi przebywa sama,trzeba coś z tym zrobić.Tylko co? I jak?

9

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

gojka, to chyba jedynie zwrócić się z tymi obserwacjami do jej męża - ale oni nie żyją razem, czy tak?

10 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-02-11 18:15:34)

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Żyją razem- to znaczy wtedy jak mąż jest w kraju.Nie wiem jak często bywa ale jesli rzadko to on takich rzeczy nie dostrzeże a ja będę postrzegana jako ta co miesza w ich małżeństwie- rozumiesz- chciałam skłócić jej "przyjaciółki"- teraz biorę się za męża. Poza tym ja z jej mężem tak naprawdę tylko raz rozmawiałam.Kiedy przyjeżdżała do nas była zawsze tylko z dziećmi.
Myślałam o tym by powiedzieć jej mamie- mojej ciotce ale po tekście jaki od nie usłyszałam,że jest taka szczęśliwa,że ma córkę,że świetnie się dogadują- to zapał do robienia czegokolwiek mi przeszedł...

Właśnie problem jest w tym,że nie wiem do kogo się zwrócić...

11

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Hm, biorąc pod uwagę fakt, że kuzynka jest osobą dorosłą i odpowiedzialną za siebie...może trzeba ją zostawić w spokoju. Niech żyje, jak uważa.

12

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Witam,
postanowiłam wrócić do wątku.Otóż dowiedziałam się,że moja kuzynka przyjeżdża do mojej mamy i taty w odwiedziny z mężem i dziećmi.
Nie zamierzam nie odwiedzać mamy w tym czasie bo jakoś sensu w tym nie widzę.Nie wiem tylko jak się zachować w stosunku do kuzynki.Nie będę się z nią słodko ściskać na powitanie- bo udawać mi się za bardzo nie chce.A z drugiej strony-nie chcę sytuacji,że ona będzie mi tu jakieś foszki stroić kiedy ja puszczę w niepamięć jej wybryki.
Nie wiem czy warto stosować jakieś konfrontacje bo mam wrażenie,że ona i tak swoje wie a po co mi cokolwiek konfrontować- nie czuję się winna, ale nie chcę też żadnych awantur i obrażania a bez tego się pewnie nie obędzie.
Chcę zwyczajnie spokoju i uszanowania tego,że jest u moich rodziców i nie powinna na mnie gadać.Chcę też by nasze dzieci się zakumplowały,chcę je zabrać na jakąś wycieczkę,coś fajnego im pokazać prócz starówki- którą oglądają z mamą.
Jak byście to rozegrały?

13

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Nic na siłe , skoro kuzynka przewrotowiec , to i dzieci tak wychowa , albo już takie są . Ja bym się trzymała od niej z daleka . Takie osoby się nie zmieniają na lepsze , to są osoby które lubią konflikty . Napewno powiesz łatwo się mówi , ale uwierz Mi czasem z obcymi jest cudowniej i spokojniej .

14

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Agatan- mam przez tydzień czy tam nie wiem ile nie odwiedzać rodziców bo ona tam będzie? Nie uważasz,że to byłoby dziwne?
Nie ukrywam,że przyjaciółkami nigdy byśmy nie były- mamy inne poglądy,inne zainteresowania,inaczej lubimy spędzać czas.Nawet inaczej się odżywiamy:) To tak a propos faktu,że z obcym człowiekiem ale mającym podobne zainteresowania lepiej bym się dogadała.

15

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Nie to miałam na mysli , tylko napisałaś , źe chciałabyś żeby Wasze dzieci się zakumplowały . Dzieci szybko znajdą porozumienie , gorzej z dorosłymi .

16 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-07-16 13:35:50)

Odp: Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Dziś zamierzam odwiedzić mamę i kuzynkę z jej mężem i dziećmi bo u mamy mieszkają.Rozmawiałam wczoraj z mamą przez telefon mówiąc,że wpadnę po pracy.Mama od razu przedstawiła mi plan mojego spotkania z kuzynką: mam przyjść z mężem,córką i PSEM- koniecznie bo dzieci lubią psy.Córeczka kuzynki ma dostać beagle za dwa tygodnie.Powiedziałam mamie,że współczuję bo miałam kiedyś na DT beagle i był to jedyny pies jakiego nie mogłam nauczyć przychodzenia na dworze.Wiadomo- te psy mają niezwykły instynkt tropienia,który na dworze często jest nie do poskromienia.Nie poskromi go z pewnością 13 latka niewiele wiedząca o psach.Na co mama,że absolutnie mam się nie wypowiadać na temat ich wyboru rasy,mam pochwalić,że to fajne pieski.Z tego co wiem to moja kuzynka miała już ze trzy psy i wszystkie wylądowały "gdzieś" czyli zostały oddane bo sobie nie radzili.
Mama także powiedziała mi,że mam przekazać córce by przypadkiem nie wpadła na pomysł brania skrzypiec i urządzania koncertu bo kuzynce może być przykro,że jej dzieci nie umieją grać.A poza tym nie powinnam jej prowokować bo sama kiedyś powiedziała,że jestem nienormalna zapisując sześciolatkę do szkoły muzycznej (!).
Przygotowuję się małą farsę i jestem zszokowana tym co zaprezentowała mi moja własna mama.Mam nadzieję,że spotkanie będzie krótkie.Zastanawiam się tylko dlaczego nie mogę mojej kuzynki po prostu traktować normalnie- ona jest gościem więc także powinna się tak zachowywać bez żadnych komentarzy....

Mama zadzwoniła do do pracy godzinę temu z pretensją dlaczego mój mąż przywiózl do niej wnusię bez psa?? Przecież PIES miał być! I co ona teraz dzieciom powie? Wrr.....

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Kuzynka-może trzeba jej pomóc?Tylko jak?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026