Witam,
Mam fajną kuzynkę,która mieszka na drugim końcu Polski.Przed urodzinami mojego dziecka bywała u nas prawie co roku w wakacje z dziećmi.Ponieważ ja mieszkałam wtedy w dość małym mieszkaniu a moi rodzice sami w czteropokojowym więc mieszkała u moich rodziców.Często zabierałam ją i jej dzieci nad zalew,na kajaki,zwiedzałyśmy okolice.
Dziewczyna miała spore problemy psychiczne,popadła w depresję po porodzie,nie radziła sobie z emocjami.Dzwoniłyśmy do siebie,mailowałysmy.Kiedy ja urodziłam ona była w trzeciej ciąży.Przez siedem lat nie widziałysmy się ale doskonale wiedziałam co u niej.Przez kolejne trzy lata zapraszałam ją ale jakoś nie wychodziło by się spotkać.Kiedyś napisała do mnie,że bardzo kiepsko jej się wiedzie.Mąż pracujący na czarno za granicą po raz kolejny nie dostał wypłaty i nawet nie próbuje się o nią upominać,napisała,że dziś nie ma pieniędzy na przygotowanie obiadu.Że planuje podać męża o alimenty.Przytaknęłam,że to dobry pomysł,żeby się nie bała bo to przecież nie oznacza,że musi się rozwieść,tylko,że dba o to by miała jak się z dziećmi utrzymać.Zaproponowałam też by się zwróciła o pomoc do MOPSu.Warto jeszcze zaznaczyć,że tak dwa razy w roku dostawała ode mnie paczki z ciuchami dla niej,dla najmłodszego dziecka,z zabawkami a ostatnio zaproponowałam jej mało używaną,porządną spacerówkę po mojej córce.Wtedy twierdziła,że jej sytuacja jest na tyle dobra,że nie planuje pójścia do pracy.Powiedziała mi też,że ona opłaci koszty przesyłki.
Po mailu,w którym napisałam jej,że dobrze by podała męża o alimenty przestała się jakiś czas odzywać.Pomyślałam,że może niepotrzebnie jej przytaknęłam.Napisałam i przeprosiłam,że niepotrzebnie się wtrącam i wierzę,że podejmie dobrą decyzję.
Po jakimś czasie odpisała mi i zaprosiła na forum dla mam.Jakoś nie kręcą mnie takie fora więc w sumie przez rok nawet tam nie zajrzałam.Gdy skręciłam kostkę znalazłam chwilę i się zalogowałam.Ale zauważyłam,że moja kuzynka raczej rzadko do mnie zagaduje,szuka raczej usilnie koleżanek ze swojej okolicy.Jako nowa osoba,mająca czasem "kontrowersyjne" poglądy(nie uważająca,że całe życie należy podporządkować dziecku,że trzeba je karmić piersią i nie pozwalać na to by dziecko płakało) byłam wiele razy atakowana przez stałe użytkowniczki- kobiety nudzące się w domu z dzieckiem,z którym nie spędzały za wiele czasu bo widziałam ich odpowiedzi wysyłane całą dobę.Na początku reagowałam.próbowałam coś tłumaczyć ale dałam sobie spokój bo kobiety mało były inteligentne i chodziło im li i jedynie o burdy- odreagowanie całodziennego siedzenia z dzieckiem w domu.Moja kuzynka albo nie reagowała albo robiła mi awanturę,że niepotrzebnie z nimi dyskutuję.
Warto jeszcze dodać,że przejrzałam archiwum tego forum i spotkałam się z wypowiedziami mojej kuzynki,że przysłałam jej jakiś beznadziejny wózek i ZAŻĄDAŁAM opłaty za przesyłkę.Natrafiłam też na wypowiedzi jak to moja kuzynka świetnie,odpowiedzialnie zajmuje się dziećmi,karmi je zdrowo i tak też wychowuje.O tym,że podaje chińskie zupki pięciolatkom,które się od nich uzależniły,poi je colą wie cała nasza rodzina.
Innymi słowy- kuzynka na tym forum stworzyła sobie własną rzeczywistość.Koleżanki,których na oczy nie wiedziała były dla niej tak ważne,że pewnego razu napisała mi,że się wstydzi mnie i żałuje,że mnie tu zaprosiła.Niewiele myśląc usunęłam konto bo przyznam,że byłam tam tylko dla niej bo jednak nie moje to klimaty.
Nic nikomu nie mówiłam o tym, bo i nie ma się czym chwalić,że tak wyszło i nie ma co jej obwiniać.
W wakacje przyjechała moja kuzynka do mojej mamy z dziećmi.Na zaledwie dwa dni bo skądś wracała i postanowiła wpaść.My byliśmy wtedy w naszym letnim domu.Zadzwoniłam do mamy z propozycją by jeśli ona nie chce przyjechać puściła do nas dzieci,że po nie przyjedziemy.Okazało się,że dzieci nie chcą jechać.Ale przyjechała do nas ciotka- nie jej mama-która była już wcześniej.Powiedziała mi,że ona wie co się miedzy nami dzieje bo podsłuchała rozmowę mojej mamy i mojej kuzynki.Ta mówiła,że ja jej na tym forum narobiłam wstydu,obraziłam jakąś jej przyjaciółkę podając się za kogoś innego i to do tego stopnia,że jej przyjaciółka chciała zgłosić sprawę policji ale moja kuzynka ją błagała by tego nie robiła.Moja mama i tato przestali się do mnie odzywać.
Było mi cholernie przykro i niedawno mama zapytała mnie o co tak naprawdę chodziło.Powiedziałam prawdę,że nic takiego nie miało miejsca,że nie mam zwyczaju podszywania się i obrażania i warto to sprawdzić zanim zacznie mnie oskarżać.Powiedziałam im też to co ona sama przyznała:że jest uzależniona od komputera,że zaniedbuje przez to swoje obowiązki i dzieci,że kreuje inną rzeczywistość na forum.
Mama i tato przeprosili mnie i byli zdziwieni,że mówię to dopiero teraz.Powiedziałam,że nie zamierzałam nic im mówić gdyby nie fakt,że ona sama zaczęła.
Ostatnio wpisałam sobie w wyszukiwarkę jej imię,nazwisko,nick i znalazłam ją i jej zdjęcia na kilku forach erotycznych i randkowych.
Naprawdę się zmartwiłam i niepotrzebnie powiedziałam to mamie,prosząc by nie mówiła o tym nikomu na razie ale z informacją,że tej dziewczynie chyba trzeba pomóc.
Mama "wsiadła" na mnie,że ja nic innego nie robię tylko szukam jej po forach bo na pewno chcę jakoś swoje zachowania wytłumaczyć,jakoś się usprawiedliwić.Nie wiem czy komuś z rodziny o tym powiedziała...
Okazało się,że moja kuzynka również wykreowała sobie rzeczywistość,którą mi przedstawiła.Otóż w kwestii maila,kiedy jej radziłam by zrobiłam tak zamierza- podała męża o alimenty powiedziała swojej mamie,że wtrącam się w jej życie.Ona nie ma i nie miała nigdy kiepskiej sytuacji finansowej.
Nie wiem co mam z tym zrobić,choć mój mąż radzi mi bym z takim "czubem" nie utrzymywała żadnych kontaktów.
Może jest szansa by sobie pewne sprawy wyjaśnić? Naprawdę,nie lubię być z nikim skłócona,męczy mnie to...