mój narzeczony to hazardzista... gra w zakłady bukmacherskie, całe dnie, noce jak tylko ma okazje siedzi na kompie i tylko sprawdza mecze i obstawia, mamy dług 30 tys w banku przez to... nie wiem co robić, jak z tym sobie poradzić, nie umiem go zostawić, jak pytam o gry denerwuje sie, jak loguje się na konto bankowe to ukrywa się, boje się że jakies kolejne długi narobi, mamy dzień wolny to komputer włącza jak tylko wstanie i siedzi do późnej nocy ;( juz nie daje rady
pomóżcie, doradźcie
Podobne tematy
Znałam jednego hazardzistę; z nim nie ma życia. Czemu piszesz : mamy dług"- dopóki nie jesteście małżeństwem to jego dług. No, chyba że Ty zaciągałaś kredyt.
Najlepsza rada: wymusić na nim leczenie- znajdzie pomoc przy najbliższym punkcie AA. To tak jak alkoholizm, jest uleczalne.
A inna, gdyby nie chciał: odejść. Nie ma innej rady.
mamy bo ja też zaciągnęłam dług co prawda on go spłaca ale jest na moje nazwisko.... muszę z nim poważnie pogadać o tym leczeniu bo czasami jest tak że rano się budzi i mówi "wiesz co (ten i ten- tu podaje nazwisko" przegrał mecz", on żyje tym wszyskim, jeszcze jakby żył meczami ok ale oby tylko nie grał nie tracił kasy a teraz pokazuje mi że np dostał bon i za niego gra, ale nie wiem czy nie przelewa sobie jakieś kasy swojej na granie dodatkowo
witaj sowka,pracuję w branży hazardowej i tyle tragedii co się naogladałam ciężko opisać w jednym poście.To straszna choroba,wyniszcza hazardzistę i jego najblizszych.to uzależnienie które trzeba leczyć.prawdopodobnie twoj partner jest juz uzależniony,ma długi i jego świat zaczyna się i kończy na obstawianiu i sprawdzaniu na live wyników.jeżeli nie podejmie leczenia to się tylko będzie pogłebiać.nie chcę ci radzić ale zastanów się czy chcesz żeby twoje zycie tak wyglądało.ciągłe kłamstwa,długi,partner nerwowy i skupiony tylko na hazardzie?
mój narzeczony to hazardzista... gra w zakłady bukmacherskie, całe dnie, noce jak tylko ma okazje siedzi na kompie i tylko sprawdza mecze i obstawia, mamy dług 30 tys w banku przez to... nie wiem co robić, jak z tym sobie poradzić, nie umiem go zostawić, jak pytam o gry denerwuje sie, jak loguje się na konto bankowe to ukrywa się, boje się że jakies kolejne długi narobi, mamy dzień wolny to komputer włącza jak tylko wstanie i siedzi do późnej nocy ;( juz nie daje rady
pomóżcie, doradźcie
Skorzystaj z pomocy dla wspoluzaleznionych.Prwadopodobnie jestes wspoluzalezniona
Trudno samej poradzic sobie z takimi uczuciami i emocjami.Po mimo destrtukcyjnego zwiazku jestes w nim.
Sówko, "ultimatum" o którym napisałaś w innym wątku, dla hazardzisty nic nie znaczy. W niczym nie pomoże i nic nie zmieni. Ja bym raczej uświadomiła chłopakowi, że jeśli nie pójdzie z tym do specjalisty i nie podejmie terapii, to nici ze ślubu. Nie wiązałabym się z chłopakiem uzależnionym od hazardu. Uwierz mi, przy uzależnieniu uczucia i prośby w niczym nie pomagają.
Powiedzialam mu ze jezli z tym nie skonczy to odwolujemy slub poprosil bym mu dala czas do czerwca zgodzilam sie wiec za niedlugo sie okaze. Pow ze nie umialby zyc beze mnie ale ja nie wierze ze bedzie umial zrezygnowac z gier