mam problem, jestem rozbita i nie wiem co zrobic.
a wiec moj facet mieszka ze mna za granica od roku i wczoraj poklocilosmy sie o drobna ssume pieniedzy poniewaz on zarabia wiecej to placi mieszk a ja jedzenie kiedys mu braklo i z odlozonej 100 na mieszk wzial 20 rano jak bylam zaspana powiedzial mi ze m dolozyc 10 do mieszk a on mi zwroci ale nie kontaktowalam i zrozumialam ze 20 oddal mi tego dnia 10 wczoraj upomnialam sie o drugie 10 a on stwierdzil ze dalam je dobrowolnie bo on mi mowil o 10 a nie 20. Jak sie upieralam ze ma mi oddac to sie wkurzyl i powiedzial nie zaczal mi wypominac ze jak raz w tyg jezdzimy cos zjesc na miescie to on placi i ze on to uwaza za zapozyczanie sie u niego. Udobruchalam go ale dzis mam dola i mysle ze to nie sprawiedliwe.Poza tym ja myslalam o powrocie do pl i o tym zeby odkladac kase na remonty a on ma to gdzies. Dzis wroci z pracy i chce z nim pogqdac i nie wiem co zrobic. Mysle o odejsciu i wroceniu samej do pl chociaz wiem ze to mnie zrujnuje bo go kocham i jjuz teraz na sama mysl wyje w poduszke. Co byscie zrobili na moim miejscu?
Podobne tematy
Czy to jest głowny powód mysli o rozstaniu ?
nie ma innych powodów cierpię bo go kocham a on się w stosunku do mnie tak zachowuje
nie ma innych powodów cierpię bo go kocham a on się w stosunku do mnie tak zachowuje
Hej! Powiem tak....madrze pomyslałaś..resztę musisz zdecydować sama, aczkolwiek pamiętaj...jak przed slubem 2 paczki chipsów przed tv, tak po slubie razy dwa..i to się tyczy całości. Jedno jest pewne, nawet jak z nim zostaniesz..to kwestia czasu, długo nie dasz rady..egoista, który widzi tylko siebie, bądz pewna.
Jak powiedział, że da tyle a tyle, to dać powinien. Słowo jest święte.
Ciekawe by było, gdy on zarabia więcej, jest wesele wasze. Ty zapraszasz 60 osób, a on 20 osób. Kto płaci w jakim zakresie - On za 20, czy po równo?
jak ja bym chciała mieć tylko takie problemy
Jeżeli mieszkacie obydwoje za granicą i obydwoje pracujecie to powinniście koszty ponosić do połowy,chyba nie chciałabyś być
jego utrzymanką. Proste, człowiek cały czas stara się poznać drugiego człowieka i nigdy mu się to nie udaje.
Emoevelyn - jak sobie wyobrażasz rozwiązywanie poważniejszych problemów życiowych? Nie jesteś w stanie dogadać się z facetem o finansowanie wspólnego życia, nie możesz sobie poradzić z emocjami po, zdawałoby się, banalnej sytuacji, myślisz o jakiś wielkich krokach (powrót do Polski).
Proponowałabym Ci porozmawiać z facetem. W dobrych związkach równość niekoniecznie oznacza 50/50. Może musicie przedyskutować podział kosztów utrzymania. Być może dla niego jesteś najważniejsza i podejdzie ze zrozumieniem do tego, że zarabiasz mniej i musicie radzić z tym, co macie.
Niezależnie od tego spróbuj przypisać wagę różnym życiowym sytuacją, zastanów się, czy nieporozumienie o drobną kwotę jest tak ważną życiową sprawą, żeby myśleć o rozstaniu, jeżeli ocenisz to niżej - to pomyśl może znajdziesz inne wyjście z sytuacji.