No i stało się.
Zaraziłam się posiadaniem kwiatów od teściowej, tak jak jeszcze 2 lata temu znalazłybyście u mnie same suche badyle tak teraz non stop coś knuję- podlewam, przesadzam, obcinam itp.
Nie znam się na tyle, by znać wszystkie nazwy kwiatów ale górują draceny, juki, fikusy, jeden zamikulkas itp.
Storczyka mam jednego i na razie na nim poprzestanę.
A wy jakie kwiaty macie i polecacie?
Podobne tematy
Kocham rośliny pod każdą postacią, tylko nie pod doniczkową
Mogę szarżować na balkonie, ogrodowych rabatach, jednak w mieszkaniu rośliny u mnie nie uświadczysz - no poza ziołami w kuchni na parapecie ![]()
Niestety mam dość ciasne i ciemne mieszkanko, więc jak mam skazywać jakąkolwiek roślinę na katusze, wolę odpuścić.
W mieszkaniu preferuję zwisające rośliny, bo mi miejsca nie zabierają
I są doskonałym elementem dekoracyjnym - "wygładzają" ostre kontury mebli czy półek.
Moją osobistą miłością są paprocie, ale one bywają kapryśne w uprawie.
Na parapecie mam druga osobistą miłość - fiołki afrykańskie,
vinnga a czym się różni afrykański od takiego zwykłego? po zdjęciach zgaduję, że kolorem ![]()
Ja mam alpejskiego, ale drugi rok z rzędu nie chce wypuścić kwiatków:(
Bubuś nie wiesz ile dałabym za kawałek balkonu, o ogródku nie wspomnę. Widziałam ostatnio prześliczne rośliny na skalniak, ale mówi się trudno. Co do ciemnego mieszkania- są takie rośliny które wręcz nie znoszą światła i takie warunki są świetne dla wzrostu.
Szerek, a jaki to jest fiołek zwykły? ![]()
Tak naprawdę fiołek afrykański nie jest fiołkiem. To sępolia fiołkowa.
Fiołków alpejskich nie lubię, są bardzo trudne w uprawie i nie spotkałam się jeszcze, żeby komuś udało się przez kilka lat zachować urodę takiego fiołka jaka była tuż po zakupie
Roślinami, które dobrze znoszą mniejszą ilość światła są np. filodendrony i sansewierie.
6 2013-02-07 14:46:56 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2013-02-07 14:48:45)
Bubuś nie wiesz ile dałabym za kawałek balkonu, o ogródku nie wspomnę. Widziałam ostatnio prześliczne rośliny na skalniak, ale mówi się trudno. Co do ciemnego mieszkania- są takie rośliny które wręcz nie znoszą światła i takie warunki są świetne dla wzrostu.
Szereku nie chcę się wikłać w jakies ogrodnicze tyrady, ale wg moich wiadomości, nie ma roślin, które nie znoszą światła ![]()
Owszem jest grupa roślin (vinnga wymieniła dwa gatunki), które nie lubią bezpośredniego światła i tolerują cień,ale nie znam roślin, które nie lubią światła w ogóle ![]()
Bubuś, może faktycznie źle to określiłam- masz rację- rośliny które wolą cień
Co do sansewierii to sama mam dwie odmiany, jedna stoi przy oknie a druga na parapecie ( ale kupiona w listopadzie) jak na razie nic im nie ma, a okna wszystkie mam południowe, czyli w lato słońce cały dzień.
Zamiokulkas za to światła nie lubi i mam go w samym kacie pokoju, bo przy oknie żółkły mi liście ![]()
Mam wrażenie, że sansewieria rośnie wszędzie i w każdych warunkach. Lepiej jej jest w dość jasnym miejscu - w ciemnym nowe pędy stają się ciut anemiczne. Na południowym parapecie się czasem trochę "przypala". Ta odmiana z żółtymi brzegami powinna mieć jednak sporo światła, bo inaczej zamienia się w całkiem zieloną.
Z takich "cieniolubnych" roślin to jeszcze dracena nieźle sobie radzi w ciemnościach, kalia i difenbachia.
Difenbachie miałam za młodu i to ogromną- wyrzuciłam, sok za bardzo z niej kapał a małe dziecko lubiło się wokół niej kręcić.
Vinnga może Ty mi pomożesz w rozszyfrowaniu co to jest za kwiat?
Stal sobie u mnie przesuszony i miałam go zamiar wyrzucić, ale wsadziłam do doniczki i wypuścił liście tyle, że nie mam pojęcia co to jest? Coś mi się kojarzy, że moja mama miała podobnego i wypuszczał jej kwiaty z tym, że tamten miał bulwę a ten nie ma.


10 2013-02-07 16:48:07 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2013-02-07 16:49:28)
Mam nadzieję, że ja też mogę pomóc nie tylko vinnga ![]()
Mama pewnie miała hipeastrum albo amarylisa, a to może być kliwia pomarańczowa
Może jak weźmie się za siebie to będzie łatwiej stwierdzić ![]()
Jak zakwitnie jest piękna i w dobrej kondycji ma intensywnie zielone liści, ![]()
To ja jestem bardziej zdecydowana: najprawdopodobniej to hippeastrum .Hippeastrum często jest nazywane amarylisem (ta sama rodzina i są zresztą bardzo podobne).
Kliwię łatwo potwierdzić/wykluczyć - nie ma cebuli (chyba
).
Ten biduś ze zdjęcia wygląda na wybitnie niedoświetloną roślinkę... Skąd Ty go wyjęłaś? U mnie takie rosły na północnym oknie. Piękne i szczęśliwe...
Stał w rogu pokoju na dolnej półce- zakurzony, zasuszony... teraz to wygląda dosyć dobrze, mam nadzieję, że się odrodzi
Dziękuję za pomoc.
Dziewczynki, skoro tak dużo wiecie na temat roślin to ja poproszę o poradę
Jakie roślinki nadają się do domu osoby, która zwyczajnie nie ma ręki do kwiatów? Bardzo lubię zieleń,ale zawsze pomagała mi Babcia, a odkąd mieszkam zagranicą nie ma komu mi pomóc
Póki co mam w domu kaktusa, aloesa, paprotkę i dwie gardenie (które umierają). No właśnie, jak dbać o te poszczególne kwiatki i co jeszcze ewentualnie mogłabym dokupić łatwego w hodowaniu? Okna mieszkania wychodzą na obie strony-słoneczną i zacienioną więc to jakaś opcja.. Kompletnie nie wiem jak się za to zabrać, jak przesadzać, czym i kiedy podlewać...
Fumiko, dokup sobie kaktusów
Jak je zamordujesz to znaczy, że daruj sobie kwiaty ![]()
A tak serio - słyszałam opinię, że kaktusy nie działają korzystnie na człowieka. Nieodpowiednio jonizują powietrze czy coś w tym stylu?
Akurat gardenie mi też umierają... Zawsze się do nich jakieś szkodniki przyczepią... A że nie poświęcam moim roślinom zbyt dużo czasu, więc wyrzucam zanim szkodniki się rozprzestrzenią. Tu więc nie pomogę.
Paprocie - miejsce półcieniste, najlepiej w sumie jasne, ale bez bezpośredniego słońca. Ważna jest gleba - powinna być przepuszczalna, z duża ilością próchnicy (można kupić ziemię specjalnie do paprotek). Paprotki bardzo nie lubią "zalewania", więc ja je podlewam obficie i z ponownym podlewaniem czekam, aż ziemia będzie sucha. Nie wiem czy to profesjonalne podejście, ale u mnie działa.
Aloes i kaktus rosną zawsze. Byle nie potopić. No i to rośliny, które lubią słońce (aczkolwiek aloes na południowym oknie nieco mi brązowiał). Kaktusy zimą zaleca się przestawiać w chłodniejsze miejsce i nie podlewać w ogóle. Nigdy nie udało mi się wyhodować kwiatka na kaktusie, a kilka prób podejmowałam...
Z baaardzo wytrzymałych i łatwych w uprawie roślin polecam filodendrony, najlepiej te pnące:
To roślina praktycznie niezniszczalna i bardzo dekoracyjna. Może sobie zwisać, jak też piąć się po zamontowanej w doniczce podpórce.
Totalnie dla laika nada się też trzykrotka (roślina pnąca) i zielistka. Oj, dużo jest takich łatwych w uprawie.
Dzięki Vinnga, złośliwcu jeden ![]()
Tego kwiatka ze zdjęcia mają chyba wszyscy członkowie mojej rodziny w Polsce. Moja babcia kupiła go kiedyś biednego i zmarniałego w Netto za grosze i zaczęła o niego dbać, tak że się rozrósł na całe mieszkanie z wdzięczności
Co więcej, Babcia powiedziała mi że raz na jakiś czas przemywa jego liście.. piwem, na szmatce. Liście błyszczą się jak lustro! Są piękne i zdrowe! i chyba na to się sama skuszę (roślinę, nie piwo
)
Rada z piwem słuszna
no i mina mojego chłopa bezcenna jak mu piwo podkradłam i dowiedział się, że to dla kwiatków ![]()
U mnie w domu jest dużo kwiatków. ZA dużo. Ale mama je lubi, to na każdym parapecie jest 8-10 doniczek. Jest trochę storczyków, paproci, aloesów, geranium, kaktusy,fiołki, żyworódka, mięta dla zapachu. I jeszcze kilka takich, których nazw nie znam
Kiedyś była araukaria na pół pokoju, ale w końcu przestała się mieścić, to ją wywieziono. U nas wszystkie rosną dobrze, nie wiem w sumie dlaczego. Jest dość niska temperatura ok.19 stopni i duża wilgotność. Może dlatego.
Eh, a ja nie mam kompletnie ręki do kwiatków. Moja mama miała ich zawsze dużo. A ja? ja sobie o nich przypominam jak mają już żółte liście.
Ale ostatnimi czasy jest trochę lepiej. Zaczęłam od storczyków, które okazało się, że są bardzo wytrzymałe.
Mam trzy paprotki, ale takie, że wstyd na szafkach je trzymać, a ostatnio na jesień kupiłam fikusa, ale póki co jest na etapie odrastania liści.
Mam jeszcze skrzydłokwiat - również łatwy w utrzymaniu, za to gerbera na zmianę usycha i odżywa i nie wiem co jest tego winą. Podejrzewam, że kiepska ziemia......
Szeflera mi padła
Mam dwie, z czego jedna stała już jakiś czas przy zlewozmywaku i miała się dobrze i nagle zaczęły jej listki opadać
Ciemno to widzę ![]()
najłatwiejsze w utrzymaniu są zamie. rosną zawsze i wszędzie. a mnie marzy się ogród zimowy:)
MamaM mnie się jakikolwiek ogród marzy ![]()
Może być nawet ogródek z samą trawą
A jak byłam małą dziewczyną to chciałam mieć taki ogród jak w filmie "zapomniany ogród" z fontanną, sarenkami i króliczkami ![]()
MamaM mnie się jakikolwiek ogród marzy
Może być nawet ogródek z samą trawą![]()
A jak byłam małą dziewczyną to chciałam mieć taki ogród jak w filmie "zapomniany ogród" z fontanną, sarenkami i króliczkami
ogród zimowy to taka weranda obudowana szybą i można tam trzymać kwiatki. mam ich kilka sztuk w domu, takich większych też i bardzo bym chciała mieć coś takiego w domu. siedziałabym sobie, piła kawkę, podziwiała okoliczności zimowej przyrody zza szyb i doglądała moje kwiatki domowe. ja ogrodu też niestety nie mam. mieszkam w lesie i mąż pozwolił wyciąć tylko kilka drzewa wokół domu. przy tarasie mam kilka ozdobnych roślin, ale dalej to już raczej ciężko mi zapanować nad dziczą, co posadzę to i tak marnieję. więc mój ogród przemianowałam na podwórko, które też jest ok.
W moim pokoju królują: kalanchoe i kaktus bożonarodzeniowy. Są to rośliny zimowe. O tej porze roku aż do wczesnej wiosny ślicznie kwitną ![]()
MamaM- chodzi ci o taka loggię? taki zabudowany balkon ![]()
Gdybym przynajmniej działkę miała a tutaj lipa
Byłam dzisiaj w Leroy i kupiłam bluszcz i dwa sukulenty- podobają mi się skubane strasznie.
MamaM- chodzi ci o taka loggię? taki zabudowany balkon
Gdybym przynajmniej działkę miała a tutaj lipa![]()
Byłam dzisiaj w Leroy i kupiłam bluszcz i dwa sukulenty- podobają mi się skubane strasznie.
coś w tym stylu. mnie się marzy taka zabudowana z trzech stron, od góry do dołu szybą. nawet mam ścianę zostawioną, która jest przystosowana do tego, żeby dołączyć do niej ogród zimowy i to od południowej strony...może kiedyś.
w tym roku chcę posadzić glicynię może za 2-3 lata mi pięknie zakwitnie. to moje leśne podwórko trochę by się ożywiło.
a ja mam sporego ficusa benjamina, i taki bidny sie zrobil po przeprowadzce...mam juz go jakies 6-7 lat, zmarnial juz kedys, po podlaniu przez mojego psa,pozniej odyl,a teraz znow liscie sypia sie.Musze go przesadzic, jaka ziemie kupic? Szkoda,zeby calkiem mi padl:(
Monika, on Ci odżyje i nie będzie widać nawet, że jest po przejściach
Kup zwykłą ziemię uniwersalną, przesadź, postaw tak, żeby nie był narażony na przestawianie i poczekaj do wiosny ![]()
dzieki! przesadze go jeszcze w tym tygodniu, to jest duzy kwiat, ma jakies 160cm.
Ja miałam takiego głupiego fikusa, że każdej zimy tracił praktycznie wszystkie liście. A na wiosnę porastał nowymi tak, że nie było widać, że niedawno nie miał ich wcale. Od kilku lat stoi w jednym miejscu i jakoś przestał fiksować ![]()
Ja też zauważyłam, że benjaminy mają zimą tendencję do gubienia liści. Być może winę za to ponosi ogrzewanie i specyficzny mikroklimat, jaki wówczas powstaje w mieszkaniu. Zauważyłam też, że rośliny bardzo nie lubią przestawiania, dlatego jeśli jest to możliwe, to powinny stać zawsze w tym samym miejscu.
Cudowne domowe ogrodniczki! Czy któraś z Was słyszała o takim czymś jak hydrobox? Bo coś mi się obiło o uszy już nie pamiętam czy to reklama czy piskliwy głos sąsiadki, ale ponoć bardzo ułatwia roślinom rośnięcie i podlewać można rzadziej, co przy moim roztargnieniu całkiem duży plus ![]()
Witajcie,
jeśli ktoś tu jeszcze zagląda to proszę o pomoc
Dostałam w prezencie kwiatka, podobno fiołek karbowany, ale to wersja faceta, więc nie wiem czy na 100% w to wierzyć
i jakoże w ogóle nie mam ręki do kwiatków biedaczysko umiera. Nie wiem co mogę zrobić, żeby odżył. Czytałam, że może w kwiaciarni był za bardzo zmuszany do kwitnięcia i teraz musi odżyć. Pisałyście, że potrzebna może być wegetacja. Ale ja dostałam kwiatka 2 tygodnie temu i z dnia na dzień jest coraz gorzej, bo nawet liście robią się żółte. Podlewam go tylko jak mam sucho do podstawki, ma dostęp do słońca ale nie stoi na parapecie i zastanawiam się tylko czy w pokoju nie jest za ciepło bo panuje temp ok 22st. Proszę pomóżcie
Zakładam, że jest to fiołek afrykański o karbowanych kwiatkach
Grudzień nie jest naturalna porą kwitnienia tych roślin. Pozwól mu więc spokojnie zmarnieć - na tyle, żeby nie padł zupełnie. Przydałoby się chłodniejsze miejsce, niewiele podlewania. Wiosną przesadź go do nowej ziemi i zacznij podlewać trochę więcej. Szczęśliwy będzie na parapecie, trochę mniej jeśli to południowe okno
Powinien odżyć i zakwitnąć.
34 2015-08-31 18:18:14 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-08-31 21:04:23)
Ja lubię rośliny, ale kompletnie nie mam do nich ręki
W sumie cały dom zastawiony kaktusami i mchem (to drugie w wersji "obrazów"
) Chodzi o coś takie jak tutaj: [spam] Nie muszę przynajmniej pamiętać, żeby podlać, wystarczy, że raz na jakiś czas poszaleję ze spryskiwaczem ![]()
Od siebie bardzo polecam wrzos : )
Przyłączam się do grona miłośniczek kwiatów :-) Kiedyś nie lubiłam roślin, jedynie w naturze np. las, ale teraz nie wyobrażam sobie nie posiadać ich w domu. Obecnie mam paproć, kaktusa, zamioculcasa, fikus ginsensg, eszewerię i kalanchoe, ale moja kolekcja napewno się powiększy :-) Marzę o alokazji, epipremnum i wszelkich liściastych (nie sukulenty). Nie mam ręki do storczyków i tych unikam, oprócz tego to wszystko zielone jest mile widziane ;-)
Nie lubię roślin doniczkowych w mieszkaniu, nigdy nie widziałam pasujących, zawsze były trochę na siłę. Próbowałam się przekonać i miałam jaśmin, ale nie przycinany i bez odpowiedniego prowadzenia nowych gałązek szybko zrobił się brzydki (przy kupnie był uroczo zawinięty na półokrągły drut wbity w ziemię) i po ok. pół roku wylądowal na śmietniku.
Ale podobają mi Się kwiaty cięte, jednak nie mam ich w mieszkaniu.