Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać

Trochę czasu wolnego i wzięło mnie na przemyślenia.
Otóż doszłam do wniosku, że zawsze jak się z kimś spotykam to bardzo dbam o tę relację, staram się (niestety i szybko się angażuję, być może to wynika że jestem z rozbitej rodziny) i tak naprawdę nie wierze w to, że tej osobie się  podobam.
Oczywiście żyję sobie dalej, ale zawsze z tyłu głowy mam, że prędzej czy później zostawi mnie dla tej "ładniejszej, lepszej'.
Nie mam jakichś kompleksów. Brzydka raczej nie jestem. Nieśmiała też nie jestem, umiem szybko złapać kontakt, lubię poznawać nowe osoby.
Kilka związków dłuższych i krótszych też miałam, ale mam takie coś, że 'startuje' zawsze do facetów przeciętnych (oczywiście kwestie gustu), bo wkręcam sobie do głowy, że przecież ten przystojniejszy nawet na mnie nie spojrzy.
Być może ktoś z was też ma taki problem?
Jak sobie z nim poradził?
Co na to może wpływać?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać

Annle,
chyba sama sobie odpowiedziałaś - (być może to wynika że jestem z rozbitej rodziny),
czy słyszysz czasem komplementy od mężczyzn? albo od przyjaciół?

Być może wykształciłaś sobie taki pogląd "nie jestem atrakcyjna" który opiera się na jakichś niezweryfikowanych przypuszczeniach?
Staraj się coraz częściej myśleć i robić rzeczy które przekonują Cię do twierdzenia "jestem atrakcyjna i podobam się mężczyznom".
Możesz robić ćwiczenie w którym kilka razy dziennie w różnych porach mówisz do siebie na głos "jestem atrakcyjna i podobam się mężczyznom", z czasem coraz bardziej będzie to dla Ciebie oswojone.

znajdę Ci kilka argumentów, :
- jesteś atrakcyjna bo masz piękne długie włosy
- jesteś atrakcyjna bo masz piękne głębokie oczy
- jesteś atrakcyjna bo masz piękną gładką skórę
- jesteś atrakcyjna bo masz piękną sylwetkę, piękne nogi itp.
- jesteś atrakcyjna bo jesteś kobieca, delikatna, wrażliwa, uczuciowa, z poczuciem piękna
- jesteś atrakcyjna bo masz kobiecą intuicję i inteligencję
- jesteś atrakcyjna bo pięknie się ubierasz i elegancko wyglądasz
- jesteś atrakcyjna bo jesteś kobietą.

to może wydawać się zbyt ogólne, ale Ty sama znasz na pewno dużo więcej swoich dobrych stron, cech charakteru itp. które sprawiają że jesteś atrakcyjna, możesz także poprosić swoich znajomych aby napisali na kartce jakie oni widzą w Tobie cechy które sprawiają że ich zdaniem jesteś atrakcyjna - myślę że możesz się dowiedzieć w ten sposób o wielu rzeczach z których nie zdawałaś sobie sprawę - polecam Ci zrobić takie ćwiczenie.

możesz także sama pewnymi działaniami podnosić swoją atrakcyjność. piękny subtelny makijaż, zniewalające perfumy, piękna sukienka, zadbane i piękne włosy,
to nie tylko są rzeczy wizualne, może to być np. dobrze gotujesz, kochasz zwierzęta, uprawiasz sport, jednym słowem dbasz o siebie.

osobiście powiedziałbym że atrakcyjna kobieta to kobieta która dba o siebie.

3

Odp: Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać

Moim zdaniem potrzebujesz kontaktu z psychologiem, bo na tym tle lezy twoj problem.

4 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-06-10 17:53:33)

Odp: Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać

masz kompleksy, ktorych sobie nie uświadamiasz.
Fakt, że wydaje Ci się, iż przystojniak na Ciebie nie spojrzy, więc zadowalasz się tzw. średnią półką to potwierdza.
Zapamiętaj, że Twój stosunek do samej siebie decyduje o tym, jak widzi cię mężczyzna
To z książki dlaczego meżczyzni kochają zołzy. Uważam, że świetna lektura dla kobiet. A drugi, ktory też uważam za ważny - piękna kobieta może wydawać się mężczyźnie nieładna, jeśli jest zbyt niepewna siebie.
Możesz być śliczna jak z obrazka, ale niewerbalnie reagować jak niepewna siebie kobieta. Pewny siebie i swojej wartości facet jeśli ma wybór, też wybierze pewną siebie i swojej wartości kobietę. Mężczyzn bardziej pociąga w kobietach nie tyle ich uroda, co pewność siebie, seks appeal i wszystko to, czym emanuje kobieta, ktora czuje się cudownie w swojej skórze i sama ze sobą.
U Ciebie coś szwankuje, mimo, iż uważasz się za kobietę atrakcyjną, to w głębi wcale się taka nie czujesz. Nie dość dobra w oczach tych, ktorych uważasz za lepszych od siebie.
To, że się bardzo starasz w każdej relacji też wskazuje na to, że pragniesz akceptacji i czujesz się niepewnie. Nadrabia się na ogol jakieś niedostatki. Tak więc, gdy jesteś za miła, za dobra, za fajna to niedobrze :-) Logicznie, niby powinno to się podobać faceom, ale tylko na krotką metę, jeśli nie myślą o związku, na dłuższą odczytują to jako negatywny komunikat. Większość niezależnych i silnych facetow ma taką konstrukcję, że lubią  zdobywać i wtedy bardziej to doceniają, nadają temu wartość w zależności, ile włożą wysiłku w osiągnięcie celu. Jeśli coś im zbyt latwo przychodzi to traktują to jako coś normalnego i powszedniego. Tak więc ceń się wysoko, a uwierzy, że jesteś jego wygraną na loterii :-)
Tak, najczęściej  w związku zawsze jest strona, ktorej zależy bardziej, ktora, jak to się mówi, kocha bardziej czyli bardziej okazuje to. Najczęsciej tą stroną jest kobieta, ale uważam, z obserwacji i wlasnego doświadczenia, że lepiej dla relacji, gdy jest to mężczyzna. Wtedy związek ma szansę na długotrwały, szczęśliwy i namiętny.

5 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-07-01 19:29:51)

Odp: Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać
adiafora napisał/a:

Zapamiętaj, że Twój stosunek do samej siebie decyduje o tym, jak widzi cię mężczyzna
.


Święta, ale to święta prawda.\
Znam śliczną dziewczynę, ale z  bagażem bardzo ciężkiego dzieciństwa, poniewieraną i przez nikogo nie kochaną (w dzieciństwie). To odbiło się  na niej worem kompleksów. Jest naprawdę śliczna, nawet moi koledzy z pracy powiedzieli kiedyś, żę takie ładne dziewczyny mogą odwiedzać mnie w pracy i przeszkadzać w obowiązkach smile. Czy to nie wystarczające potwierdzenie? Ale ta dziewczyna tak zrosła się z negatywnym myśleniem o sobie, że może zapewniać ją o urodzie stu facetów - żadnemu nie uwierzy, przed każdą bliskością ucieknie. Jest moją rówieśnicą, a zachowuje się jak przestraszona życiem 15-latka - zawsze w jakiś szarych, bezkształtnych ciuchach, w tej samej od czasów średniej szkoły fryzurze (smętnej i bez polotu).
A jest też przecież wiele kobiet nie powalających urodą, ale przyciągających sposobem bycia, uśmiechem, poruszaniem się itd.
Sama byłam kiedyś przekonana o swojej niskiej kobiecej wartości, ale po pierwsze, miałam szczęście uwierzyć, że jednak mogę się podobać, a po drugie i przede wszystkim - raczyć to zauważyć. I zauważyłam, i uwierzyłam.
Wcale nie jestem pięknością, niespecjalnie celebruję swój wygląd (bardzo rzadko, właściwie wcale się nie maluję, często ubieram się po prostu wygodnie, choć zależy mi, żeby nie straszyć ludzi i nie wyglądać byle jak), mam kilka widocznych mankamentów na skutek choroby a jednak spotykam panów, którym się podobam, parę razy nawet dowiedziałam się, że bardzo.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

6

Odp: Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać

Nam facetom przeciętnym też się coś od życia należy. Jestem wzruszony, że nas tak "doceniasz". Zniżasz się do naszego poziomu. Urocze big_smile

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

7

Odp: Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać

Właściwie to zdanie, w którym wspomniałaś o byciu z rozbitej rodziny wiele mówi. Może tu nawet nie chodzi o postrzeganie swojej atrakcyjności, tylko zakorzenione w głowie schematy z relacji w rodzinie. Takie zdarzenia mogą wpływać nieświadomie na budowane relacji i często nawet wybieramy na partnerów osoby w jakiś sposób podobne, jeśli trauma jest nieprzepracowana. Jeśli między rodzicami doszło do rozstania lub rodzic był nieobecny, to zostawiło to ślad i podświadomie możesz się bać, że Ciebie też to spotka. Takie zdarzenia zaburzają zaufanie i zdolność do budowania tych naprawdę bliskich relacji. Można łatwo nawiązywać kontakty, ale jeśli chodzi o prawdziwą bliskość, to wielu ludzi ma problemy. Być może w związku bardzo się starasz i chcesz mieć kontrolę nad sytuacją, chcą uniknąć rozpadu związku, a jednocześnie nie możesz tak naprawdę zaufać? Warto także zastanowić się nad tym jaki mają do Ciebie stosunek faceci z którymi się wiążesz i czy coś się powtarza. Przykładowo: komplementują czy raczej są oziębli? Pokazują, że im zależy, jest w tym równowaga czy raczej Ty jesteś stroną starającą się bardziej, a facet to tak średnio? Rozmawiacie otwarcie o problemach i jest w tym empatia czy raczej jest unikanie rozmów i zmiatanie pod dywan? Jak ogólnie faceci reagują na to, że się starasz - nie wykorzystują tego przypadkiem jakoś? Warto się nad takimi rzeczami zastanowić i ogólnie postawić sobie więcej różnych pytań, żeby dociec przyczyn i schematów. Ogólnie sięgnij może też po jakieś książki z tego zakresu. Jeśli czujesz się atrakcyjna, a facet pokazuje, że mu zależy i jest w związku zbudowane poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, to powinnaś wierzyć w to, że facet nie zostawi Cię dla innej.

8

Odp: Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać

W sumie mam podobnie jak u ciebie.
Przez całe swoje życie nie usłyszałem ani jednego szczerego komplementu od kobiety nie wspominając o czymś więcej że już chyba nigdy nie uwierzę w to że mogę się podobać.
W twoim przypadku masz o tyle łatwiej że po facecie od razu widać czy jest zainteresowany a po kobiecie nie.

9

Odp: Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać
Tom94 napisał/a:

W twoim przypadku masz o tyle łatwiej że po facecie od razu widać czy jest zainteresowany a po kobiecie nie.

Dobre. Właśnie,  że nie widać.  Kiedyś miałam sytuację,  że był facet, zgadywal,  odprowadzal,  potrafiliśmy przegadac godzine, nawet nie wiadomo kiedy czas mijał  zaczepiał mnie gdy się spotykalismy, ale nic się dalej nie działo.  Znajomość utknela na pewnym poziomie. Poszlam  więc za radą,  że kobieta też może wykonać pierwszy krok,  że korona jej zglowy nie spadnie, no to zaproponowałam  kino. Usłyszałam,  że chetnie,  ale nie ma obecnie czasu.  Minal pewnien okres (kino do skutku nie doszlo). W tym czasie nadal sytuacja zmienię nie uległa,  t o znaczy nadal były długie rozmowy, spacerki, uśmiechy,  zaproponowałam kiec kolejny  kawe- powiedział,  że nie ma czasu bo coś tam.  Także  to zainteresowanie wcale nie jet tak oczywiste.może ktoś obie lubi bajerowac,  albo ogólnie jest gadula  i bez różnicy czy gada z emerytką,  czy z kolegą z pracy.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że mogę się komuś podobać

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018