Cześć wszystkim ![]()
Nazywam sie Damian, mam 18 lat... I pewien problem.
Jestem ze swoją dziewczyna ( 17 lat ) od jakichś 3 miesiecy. Wiem ze krótko ale to co innego bo znamy sie juz prawie 4 lata. Nie wiem od czego zacząć... Może dlaczego jesteśmy. Zawsze czuliśmy ku sobie to takie " coś ". Zawsze jak sie spotkaliśmy było bardzo fajnie, taka atmosfera..no mniejsza. Czasem tam myślałem ze MOŻE mogslibysmy być razem. Tylko wiedziałem ze tak nie bedzie bo... Ona była z kimś. A mianowicie z inna dziewczyną ktora w miarę znałem. W sumie mnie to nie obchodziło w ogole, nie byliśmy razem ani nic wiec mogła robic co chce, jej zwariowane życie. Dobrze wiedziałem o tym ze ona uprawia z nią seks i tak dalej. Tyle ze jakos przed wakacjami one sie rozstały. Juz nie były " razem ". Trochę po tym.. Zaczęliśmy być my. Dobrze wiedziałem o jej przeszłośći , ale mało sie nad tym zastanawiałem, bo sie obydwie bardzo mocno pokłóciły. W sumie z mojego powodu.. Jej była nie potrafiła mnie zaakceptować co bardzo wkurw**lo moja dziewczynę tak ze całkowicie straciły ze sobą kontakt..:P do czasu. Pare dni temu moja przełamała lody i sie z nią jak tak jakby pogodziła. Nie są juz pokłócone, raz sie spotkały u mojej w domu, jakie moje zdziwienie było jak ona siedziała u mojej. A właściwie to jej była była bardziej zdziwiona i " zestresowana " mną? Nie wiedziała szczerze jak sie zachować. Ale to mniej ważne. Ważne jest to ze wiem ze one chcą wyjść gdzieś w tej weekend sie napić ( w sumie to najebac -.- ) i prawdopodobnie moja bedzie u niej spała.. I z jej wiadomość z nią na fb mam ciężkie przeczucie ze tej nocy napewno bedą razem w łóżku. I to napewno nie po to zeby iść grzecznie spać...
// strasznie mnie męczy ta myśl. Gdyby moja dziewczyna spała z inna, obca dziewczyna nie sprawilobymi to żadnego problemu. Tyle ze ja jej byłą traktuje jak chłopaka.. Obrzydza mnie i chce mi sie umrzeć na sama myśl ze ona wetknie te swoje palce w moja, jedyną na wyłączność komnate.. Wiecie o co chodzi
i w ogole ze jeżeli dojdzie do zbliżenia ze moja dziewczyna mogłaby mi to zrobic. Bo pewnie pomyśli sobie ze z dziewczyna to nie zdrada...ale dla mnie z NIĄ bedzie to zdrada jak najbardziej. Straszne źle mi z tego powodu, chodzę jak w innym wymiarze, jednocześnie mam ochotę sie załamac i na przemian zerwać z nią jeszcze tej samej nocy.. Bo nie moge znieść faktu ze kto inny wejdzie " w moja " dziewczynę
(( strasznie mi smutno z tego powodu. W sumie juz jestem trochę załamany, czuje sie zestresowany.. Ze może jednak mojej coś wejdzie głupiego do głowy i z powrotem poczuje tą więź do swojej eks, prawdopodobnie podsycaną jej namowami. I ze nie bedziemy razem z tego powodu chociaż ja naprawde zakochalem sie w niej bo jest świetną i piękna dziewczyna i niechce jej tracić. Wiem jak może brzmieć takie pisanie 18 latka, ale ja swoje w głowie juz mam i dobrze wiem jakie zaskakujące potrafi być życie, życie które najchętniej spędzilbym całe tylko z nią bo nie jestem typem faceta chociażby jak mój ojciec co dziewczyny zmienia co weekend. Strasznie sie czuje.. co ja moge zrobic w takiej chorej ( według mnie ) sytuacji? Jak na to spojrzeć? Co robic? Wiem ze ona mnie kocha i to chyba nawet bardziej z większa wzajemnascia bo to widze.. Ale ta myśl nie daje mi spokoju.