netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

relacje a odległość

56 odpowiedzi5 032 wyświetleniazałożony przez czekolada94, 24.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » relacje a odległość

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 57 ]

1

Temat: relacje a odległość

witam was, mogę z wami podzielić się moimi ostatnimi przeżyciami? a więc miesiąc temu poznałam pewnego chłopaka, było bardzo fajnie, polubilismy się i chyba coś zaiskrzyło, nawet zblizylismy się do siebie jednak on jest studentem i dzieli nas 500km. odkąd wyjechał początkowo było w porządku dużo dużooo pisaliśmy, nigdy tak super nie gadało mi sie z kolesiem jednak tydzien temu rozmowa przestała się kleić, olał mnie raz, drugi więc powiedziałam kilka niepotrzebnych zdań, nie do końca były to wyrzuty tylko mogło się obejść bez. powiedział mi, że teraz duzo myśli o sesji i w ogole ze jest "małomówny" tego totalnie nie zrozumiałam bo jak może być małomówny ktoś z kim zawsze miałam temat do rozmowy! Nagle nasza rozmowa nabrała całkiem innego charakteru, wręcz nie do poznania sad w poniedziałek po krótkiej niefajnej rozmowie już nawet mi nie odpisał sad:( strasznie się tym martwię bo zalezy mi na nim, jak wam się wydaje może akurat to prawda, sesja za pasem a on nie chce się rozpraszac? chociaż szczerze mówiąc wg mnie wyjście jest tylko jedno- znudziłam mu się sad
jak myslicie?

jestem załamana.....
'

2

Odp: relacje a odległość

Czołgiem !! Pani Sierżant smile to 94 przy nicku to rocznik ? big_smile

Sytuacja wygląda tak... sesja jest i niestety sam w tym siedfze po uszy, gdyż iż ponieważ rowniez jestem studentem smile
Zalezy jeszcze jaka to jest uczelnia smile
Bo jeżeli jakaś porządna, z "prestige" to sesja jest niemałym zagrozeniem bytu na danym kierunku smile albo i uczelni.. .

Uwierz mi... ze nawet z wlasną rodziną czesto nie mam ochoty gadać... okres przed sesja to amsakra, bo musisz wszystko pozaliczac smile więc... poczekaj.. bo u mnie np. sesja konczy sie pod koniec lutego smile

Uwierz mi dziewczyno smile, że to potrafi odebrac wszystkie chęci do życia... a może nie daj Boże... coś mu nie poszło ? to się martwi chłop... jeżeli mówi Ci, ze ma sesje... to znaczy ze coś powaznego.. ;]
Uszanuj to... nie atakuj tak od razu... smile

Chill ! Bo od razu zakładasz, ze mu się znudziłaś ... dlaczego... Ludzie często musza sobie poradzić z jakimiś problemami... dla niego akurat może być to sesja smile i ja ostatni tydzien np. głownie spędziłem przy nauce... nie wychodze nigdzie, juz wariuje, ale tak jest... może On sie przejmuje ;] Bo zależy mu na tych studiach...

Także... spokojnie, nie od razu Sama Siebie skreślasz smile 

"Why the sky is blue ? Cause The God loves Infantry!!"

3 Ostatnio edytowany przez czekolada94 (2013-01-24 17:36:56)

Odp: relacje a odległość
Gordon napisał/a:

Czołgiem !! Pani Sierżant smile to 94 przy nicku to rocznik ? big_smile

Sytuacja wygląda tak... sesja jest i niestety sam w tym siedfze po uszy, gdyż iż ponieważ rowniez jestem studentem smile
Zalezy jeszcze jaka to jest uczelnia smile
Bo jeżeli jakaś porządna, z "prestige" to sesja jest niemałym zagrozeniem bytu na danym kierunku smile albo i uczelni.. .

Uwierz mi... ze nawet z wlasną rodziną czesto nie mam ochoty gadać... okres przed sesja to amsakra, bo musisz wszystko pozaliczac smile więc... poczekaj.. bo u mnie np. sesja konczy sie pod koniec lutego smile

Uwierz mi dziewczyno smile, że to potrafi odebrac wszystkie chęci do życia... a może nie daj Boże... coś mu nie poszło ? to się martwi chłop... jeżeli mówi Ci, ze ma sesje... to znaczy ze coś powaznego.. ;]
Uszanuj to... nie atakuj tak od razu... smile

Chill ! Bo od razu zakładasz, ze mu się znudziłaś ... dlaczego... Ludzie często musza sobie poradzić z jakimiś problemami... dla niego akurat może być to sesja smile i ja ostatni tydzien np. głownie spędziłem przy nauce... nie wychodze nigdzie, juz wariuje, ale tak jest... może On sie przejmuje ;] Bo zależy mu na tych studiach...

Także... spokojnie, nie od razu Sama Siebie skreślasz smile 

"Why the sky is blue ? Cause The God loves Infantry!!"

dziękuję Ci za przeczytanie i odpisanie! tak ostatnio miał kolokwium i ponoc je oblał.... tak ci sie wydaje ze to wszystko przez sesje? nie mógł mi napisac po prostu, przeprosić czy coś a nie że jest małomówny i pozniej juz nawet nie raczył odpisac sad od kilku dni zero kontaktu. czyli jak mi radzisz? poczekać aż odezwie się pierwszy? ale gdyby mu zależało to napisał by nawet głupie cześć a tak to siedzi na fb i dodaje jakies durne piosenki itp itd

4

Odp: relacje a odległość

hehe tak 94 to rocznik, nie lata moje smile

5

Odp: relacje a odległość

Jak nie wybijam z domu to też tak robie... smile

Hmm... bo widzisz... ja się nie znam za dobrze.. Forumowicz Ban na pewno dałby dobrą rade..
Ale z mojego punktu widzenia... to chodzi tez o to, zeby nie być natrętnym .. Dlaczego ludzie nie lubią lektur ? Bo Cię do nich zmuszają... a książki z tego samego pokroju dobrowolnie czytaja z przyjemnością smile ... Taka już chyba Polska mentalność..

Fakt, zastanawiające jest to, że nie odpisał, ze sesja itd.  może był przybity ;/
Zdarza się, ale dobrze by było, zebyście sobie porozmawiali smile tak może troche poważniej.. co i jak... wyznaliście Sobie, że coś dla siebie znaczycie, czujecie ? Bo ... nie wywnioskowałem tego dokładnie  z Twojego postu... Wiesz... to "zbliżenie" to jak mam rozumieć.. bo to temat rzeka troche smile  Można jaśniej ? bo różne domysły się pojawiają, ale nie wiem który wybrać smile

Pozdro z Domu smile

6 Ostatnio edytowany przez czekolada94 (2013-01-24 17:49:14)

Odp: relacje a odległość
Gordon napisał/a:

Jak nie wybijam z domu to też tak robie... smile

Hmm... bo widzisz... ja się nie znam za dobrze.. Forumowicz Ban na pewno dałby dobrą rade..
Ale z mojego punktu widzenia... to chodzi tez o to, zeby nie być natrętnym .. Dlaczego ludzie nie lubią lektur ? Bo Cię do nich zmuszają... a książki z tego samego pokroju dobrowolnie czytaja z przyjemnością smile ... Taka już chyba Polska mentalność..

Fakt, zastanawiające jest to, że nie odpisał, ze sesja itd.  może był przybity ;/
Zdarza się, ale dobrze by było, zebyście sobie porozmawiali smile tak może troche poważniej.. co i jak... wyznaliście Sobie, że coś dla siebie znaczycie, czujecie ? Bo ... nie wywnioskowałem tego dokładnie  z Twojego postu... Wiesz... to "zbliżenie" to jak mam rozumieć.. bo to temat rzeka troche smile  Można jaśniej ? bo różne domysły się pojawiają, ale nie wiem który wybrać smile

Pozdro z Domu smile

przetanczylismy ze soba kilka imprez, w towarzystwie siedzielismy razem on mnie przytulał itp, wiesz tak miło dość smile jak pisał do mnie to takie szczere i kochane to bylo zebym przyjechała itp ze tęskni, jednak nie mogę, maturę mam w tym roku... tak wlasnie ale ostatnia moja wiadomosc to bylo 'nie wiem o co chodzi ale dobra nic na siłe smile' i już nie odpisał... ja jestem przekonana, ze mu się znudziłam sad ale powiem ci, że mądrze mowisz i dziękuję ci za chęci jednak ja nie mam komu sie zwierzyc sad cisnienie mi skoczyło bo z dnia na dzien rozmawialismy ze sobą jak nie my, od razu widziałam, że coś się święci, niestety... mam takie glupie przeczucie, że on juz nigdy sie nie odezwie

7 Ostatnio edytowany przez czekolada94 (2013-01-24 18:01:12)

Odp: relacje a odległość

gdyby jednak zależało mu to nie olał by mnie, a on ma to najwidoczniej gdzieś co ja myślę czy sie martwie itp... chodze taka przybita, odechciało mi się wszystkiego, jak pisalismy to byłam w siódmym niebie a teraz? teraz do niczego sie nie nadaje sad:(

8 Ostatnio edytowany przez Gordon (2013-01-24 18:09:44)

Odp: relacje a odległość

Hmm... no naprawde fajnie zapowiadająca się znajomość smile
I lubisz tańczyć big_smile Ja takiego szczęścia nie miałem... Moja partnerka nie cierpiała neutral

Jezeli masz ochote, to poczytaj... znajduje się tam pare fajnych wypowiedzi ... Nie bede przytaczał, które... smile
Po prostu poczytaj... może to nie Twoja sytuacja dokładnie... ale troszke czytając to co Napisałaś... przyszedł mi do głowy ten temat z tego forum :

http://www.netkobiety.pl/t48628.html

Ogolnie... to z tego co widze.. nie ma podstaw, żeby sądzić, ze Mu się znudziłaś... jak na "moj łeb" za krótko  się znacie... żeby mogł stwierdzić, ze była jakaś rutyna czy coś w tym rodzaju smile

A ze zwierzaniem to jest tragedia nie ?  jak nie masz do kogo... ale tak już jest.. cięzko komukolwiek w tych czasach zaufać.. ja to trzymam w sobie zazwyczaj smile dławie, dusze i w końcu ginie... Ale ja to ja... Futbolista Amerykański... wiec jestem dziwny smile Dlatego... na przykład jest to właśnie forum, gdzie ja też wylewam smutki czasem.. Jeżeli nie masz przyjaciela/ki to może być ciężko... ale nie mówie, o dobrym koledze/ance... zreszta Ty wiesz o co biega smile

Ja wiem, że łatwo tak mówić, żeby się nie przejmować... tak się po prostu nie da... może rzeczywiście potrzebujecie czasu..
NIECH SIE CI CO TO CZYTAJA TEŻ WYPOWIEDZĄ !!! BO JA MOGĘ TEŻ ŹLE RADZIĆ, JESTE TYLKO CZŁOWIEKIEM
(Z prochu powstałym)
Poczekaj do końca tej sesji - zmory studentów .. Na którym jest roku ? jak na I to "El Massacre" smile
Zastanów się również, czy Ty jesteś dobrze przygotowana do matury, że nie bedziesz reagowac tak samo.. że nie będziesz mieć chwil załamania smile Tylko tak szczerze... bo teraz możesz powiedzieć, ze przeciez ze wszystkim zdarze i zalicze... to za wczesnie, zeby tka mówić smile Wiem coś o tym big_smile big_smile
Powtarzam... że nie znam całej sytuacji, znam 50 % - Twoją strone i to jeszcze tyle co napisałaś smile

No hmm.... Pozwolę sobie na stwierdzenie w imieniu Forumowiczek/ów .. że Tutaj Przyjmiemy każdego z dowolnymi problemami, jeżeli nie są wulgarne i pasują do tematu... - jak ktos się nie zgadza to nie bijcie ! smile

aaa i znowu zarzucę Ciebie tym razem... słuchaj , bo może lubisz smile ! :

http://rockabilly-radio.net/menu.htm

Sir yes Sir !!

Dopiero teraz zobaczyłem II posta smile

Hmm... nie uzależniaj się też od Niego, bo ja teraz to tak odbieram... a to jest troche "toksyczne" ... Masz tez swoje życie .. Powinniście być razem szczesliwi, ale nie uzależnieni od własnych "humorów" smile
Może i olewa... ale nie masz pewności... masz niepewność ;/
To gorsze... ale nie powinnaś załamywac sie... tacy już niektórzy faceci są... Mordka do góry smile

9

Odp: relacje a odległość
czekolada94 napisał/a:

gdyby jednak zależało mu to nie olał by mnie, a on ma to najwidoczniej gdzieś co ja myślę czy sie martwie itp...

To jest, moja droga, BARDZO DOBRE myślenie. I zaraz się posypie na mnie grom "wyzwolonych i zapracowanych", że przecież on ma dużo pracy, a Ty też możesz się odzywać. Otóż, wyobraź sobie, że NIE. Ostatnio jestem dobitnie uświadomiona przez płeć męską osobiście i poprzez książkę. KAŻDY zaprzyjaźniony ze mną facet, a jest ich kilku i znamy się naprawdę dobrze, powtarza mi, "JAK facetowi zależy, to ZAWSZE znajdzie czas, żeby zadzwonić, czy napisać, ZAWSZE" i o tym mówią sami mężczyźni. Oczywiście to nie jest łatwe, gdy nagle uświadamiasz sobie, że jemu już nie zależy, ale lepiej wcześniej to przerwać niż potem babrać się w takim nie wiadomo czym. I z własnego doświadczenia Ci powiem, że jak mi zależy to nie wiem jaka bym nie była zapracowana czy zmęczona, z kamieniołomów mogliby mnie wywozić, a i tak tego jednego smsa bym napisała i z facetami pod tym względem jest TAK SAMO.

Dziękuję za uwagę smile

10 Ostatnio edytowany przez czekolada94 (2013-01-24 18:28:29)

Odp: relacje a odległość
Gordon napisał/a:

Hmm... no naprawde fajnie zapowiadająca się znajomość smile
I lubisz tańczyć big_smile Ja takiego szczęścia nie miałem... Moja partnerka nie cierpiała neutral

Jezeli masz ochote, to poczytaj... znajduje się tam pare fajnych wypowiedzi ... Nie bede przytaczał, które... smile
Po prostu poczytaj... może to nie Twoja sytuacja dokładnie... ale troszke czytając to co Napisałaś... przyszedł mi do głowy ten temat z tego forum :

http://www.netkobiety.pl/t48628.html

Ogolnie... to z tego co widze.. nie ma podstaw, żeby sądzić, ze Mu się znudziłaś... jak na "moj łeb" za krótko  się znacie... żeby mogł stwierdzić, ze była jakaś rutyna czy coś w tym rodzaju smile

A ze zwierzaniem to jest tragedia nie ?  jak nie masz do kogo... ale tak już jest.. cięzko komukolwiek w tych czasach zaufać.. ja to trzymam w sobie zazwyczaj smile dławie, dusze i w końcu ginie... Ale ja to ja... Futbolista Amerykański... wiec jestem dziwny smile Dlatego... na przykład jest to właśnie forum, gdzie ja też wylewam smutki czasem.. Jeżeli nie masz przyjaciela/ki to może być ciężko... ale nie mówie, o dobrym koledze/ance... zreszta Ty wiesz o co biega smile

Ja wiem, że łatwo tak mówić, żeby się nie przejmować... tak się po prostu nie da... może rzeczywiście potrzebujecie czasu..
NIECH SIE CI CO TO CZYTAJA TEŻ WYPOWIEDZĄ !!! BO JA MOGĘ TEŻ ŹLE RADZIĆ, JESTE TYLKO CZŁOWIEKIEM
(Z prochu powstałym)
Poczekaj do końca tej sesji - zmory studentów .. Na którym jest roku ? jak na I to "El Massacre" smile
Zastanów się również, czy Ty jesteś dobrze przygotowana do matury, że nie bedziesz reagowac tak samo.. że nie będziesz mieć chwil załamania smile Tylko tak szczerze... bo teraz możesz powiedzieć, ze przeciez ze wszystkim zdarze i zalicze... to za wczesnie, zeby tka mówić smile Wiem coś o tym big_smile big_smile
Powtarzam... że nie znam całej sytuacji, znam 50 % - Twoją strone i to jeszcze tyle co napisałaś smile

No hmm.... Pozwolę sobie na stwierdzenie w imieniu Forumowiczek/ów .. że Tutaj Przyjmiemy każdego z dowolnymi problemami, jeżeli nie są wulgarne i pasują do tematu... - jak ktos się nie zgadza to nie bijcie ! smile

aaa i znowu zarzucę Ciebie tym razem... słuchaj , bo może lubisz smile ! :

http://rockabilly-radio.net/menu.htm

Sir yes Sir !!

Dopiero teraz zobaczyłem II posta smile

Hmm... nie uzależniaj się też od Niego, bo ja teraz to tak odbieram... a to jest troche "toksyczne" ... Masz tez swoje życie .. Powinniście być razem szczesliwi, ale nie uzależnieni od własnych "humorów" smile
Może i olewa... ale nie masz pewności... masz niepewność ;/
To gorsze... ale nie powinnaś załamywac sie... tacy już niektórzy faceci są... Mordka do góry smile

tak, własnie znajomi stwierdzili na samym początku że przypadliśmy sobie do gustu, imprezy razem spędzone super bawiliśmy się! smile jejku jestem pod wrazeniem twoich wypowiedzi na prawdę DZIĘKUJĘ!!! to dużo dla mnie znaczy i podtrzymuje na duchu smile no ostatnio aż za dużo pisaliśmy, połowa nocy zarwana itp, on niezaliczył kolokwium. tak tak on jest na 1 roku, wiesz wcale nie musimy pisac dniami i nocami jednak miło mi było jak w wolnej chwili dostalam od niego calego smsa buziaków na przykład, aż się gęba sama śmiała! a teraz jestem pewna ze zły jest na mnie chociażby nawet za takie niemiłe teksty, ale jak ja widzę jak ktoś z dnia na dzien mnie olewa to momentalnie czarne myśli i odechciewa się pisac sad sesje bedzie mial ztego co pamietam w przyszlym tygodniu, jednak ja z ta porobiona glowa nie moge na spokojnie siąść do książek i się skupić bo siedzi mi strasznie ta sytuacja w glowie sad ile taka sesja trwa? no cóż, to w takim razie czekam....

albo moze jest tez taka opcja ze za bardzo się rozpraszał za duzo myslał moze? a to nie było dobrym sposobem na naukę i te egzaminy, gdyby zalezlo mu na znajomosci ze mną przeprosiłby, powiedział o tym a nie skonczyl rozmowę nieodpisując i znikął w pewnym sensie

11

Odp: relacje a odległość

Tak... Teo ! Moja inspiracja ! MI - SY - TRZ smile smile
Hmm... przyszła mi myśl na myśl ! smile "Jeżeli Chłopu zależy, to chocby skały srały, znajdzie sposób, żeby się z Toba spotkać" .. to prawda ! ... Ja tak robie... i Teo od razu napisała co i jak smile Ja to zawsze optymistycznie... Hmm. . . Nie chce pisać czegos w stylu : "Sprobuj jeszcze raz się odezwać", albo "Postaw Mu ultimatum" ... no sam nie wiem, Sesja trwa 3-4 tygodnie... zazwyczaj, ale problem w tym, ze w sesju jest ylko kilka egzaminów, a zeby byc dopuszczonym to trzeba miec wszystko pozaliczane smile Sesja to przyszcz w porownaniu z dopuszczeniem do niej smile Bo czasem trzbe się nieźle nagimnastykować smile

Hmm.. Teo Ci prawde powie big_smile Zgadzam się z Nią smile

12 Ostatnio edytowany przez czekolada94 (2013-01-24 18:54:57)

Odp: relacje a odległość

tak, ja myslę tak samo, nagle przestało mu zależeć, moze przez moje glupie gadanie? ehh ja zawsze cos zepsuje. a takie nieodzywanie sie tydzien oznacza jedno- koniec znajomosci .... jestem wiecej niz pewna! dam sobie spokoj, to logiczne nie bede sie narzucac i wypisywac bo to nie w moim stylu jednak strasznie ciekawi mnie o co tak na prawde chodzi i nie lubie zyc w nieswiadomosci! a szczerze mowiac na tej sprawie zalezy mi....  siedze z glupia nadzieją ze sie odezwie:( mialabym to gdzies gdybysmy nigdy nie mogli sie dogadac a bylo na prawde super... wczesniej nawet pytalam czemu sie nie uczy a on że zrobił przerwe specjalnie dla mnie

13

Odp: relacje a odległość

Ja jestem skłonna zrozumieć,że teraz sesja,bo sama studiuje ale bez przesady spotkać się z moim chłopakiem umiem a co dopiero żeby wysłać 1-2 smsy. To dużo wysiłku nie kosztuje. Owszem można mieć gorszy humor jak się obleje kolokwium czy egzamin ale max 1 dzień a potem powinno wszystko wrócić do normy. Nic go nie usprawiedliw. Ja bym na Twoim miejscu odpuściła i zajęła się swoimi sprawami

14 Ostatnio edytowany przez czekolada94 (2013-01-24 19:11:47)

Odp: relacje a odległość
czekoladka7 napisał/a:

Ja jestem skłonna zrozumieć,że teraz sesja,bo sama studiuje ale bez przesady spotkać się z moim chłopakiem umiem a co dopiero żeby wysłać 1-2 smsy. To dużo wysiłku nie kosztuje. Owszem można mieć gorszy humor jak się obleje kolokwium czy egzamin ale max 1 dzień a potem powinno wszystko wrócić do normy. Nic go nie usprawiedliw. Ja bym na Twoim miejscu odpuściła i zajęła się swoimi sprawami

eh tak wlasnie planuję, ale sama wiesz, że łatwe to nie jest bo wirują mi w głowie wyrzuty sumienia, że mogłam być milsza itp sad dodam wlasnie jeszcze, że jak w poniedzialek z łaską gadalismy to już pozniej nie odpisał

15

Odp: relacje a odległość

No i brawo smile Mamy rozwiązanie... Kobiety wiedzą lepiej jak to odezwać... bo ja nie potrafie np. nie odebrać od wroga swojego telefonu i 2-3 w nocy rano smile

Olewanie jest złe... mogłby przeciez napisać w dowolnym momencie smile
Pozdro z Domu.. Kto ? Ja ? Skąd ? z Nienacka !

16

Odp: relacje a odległość
Gordon napisał/a:

No i brawo smile Mamy rozwiązanie... Kobiety wiedzą lepiej jak to odezwać... bo ja nie potrafie np. nie odebrać od wroga swojego telefonu i 2-3 w nocy rano smile

Olewanie jest złe... mogłby przeciez napisać w dowolnym momencie smile
Pozdro z Domu.. Kto ? Ja ? Skąd ? z Nienacka !

no dokladnie moglby napisac! kurde nie rozumie czego tak nagle mu odwaliło sad sad

17

Odp: relacje a odległość

chociaż szczerze mowiac dalej mam GŁUPIĄ nadzieję!!

18

Odp: relacje a odległość
czekolada94 napisał/a:

jednak strasznie ciekawi mnie o co tak na prawde chodzi i nie lubie zyc w nieswiadomosci! a szczerze mowiac na tej sprawie zalezy mi....

O nic nie chodzi smile I TO musisz sobie uświadomić. Zwyczajnie, po prostu mu nie zależy, ot tak. To nie chodzi o Ciebie i o to co powiedziałaś. Porównaj to do... hmm... jakiejś piosenki nowej. Słyszysz piosenkę i podoba Ci się więc zaczynasz jej słuchać non-stop i za jakiś krótki czas przestaje Ci się podobać, albo o niej zupełnie zapominasz. Nie znaczy to, że piosenka była zła, nie znaczy to, że z Tobą jest coś nie tak. Po prostu, tak ot, i tyle, zdarza się, to wszystko. Ale pomyśl ile piosenek jest, które urzekają od razu i słucha je się przez lata nie mając nigdy dość! Na pewno takie masz i tak samo jest z chłopakami, związkami i "zależeniem" smile

19

Odp: relacje a odległość

Zobacz... bo to wiesz... tak mi jest troche głupio, bo Ty przedstawiasz problem, a my Ci tak jakby psujemy Wasza znajomość... ale taka jest prawda... tutaj są ludzie, ktorzy się znają ... także... na pewno wiesz więcej niż wcześniej smile

20

Odp: relacje a odległość

ehhh nic mi nie psujecie to już się zepsuło niestety sad przyznam, że bardzo mnie to dobiło nie moge sie skupic na niczym mysle co chwile o tej sytuacji ale dziekuje wam za wysluchanie! sad

21

Odp: relacje a odległość
czekolada94 napisał/a:

ehhh nic mi nie psujecie to już się zepsuło niestety sad przyznam, że bardzo mnie to dobiło nie moge sie skupic na niczym mysle co chwile o tej sytuacji ale dziekuje wam za wysluchanie! sad

Przejdzie Ci smile Machnij ręką i zajmij się czymś. Obejrzyj jakiś głupi serial, najedz się czekolady, albo wyskocz na miasto. Posmutasz kilka dni i wszystko wróci do normy. Poza tym związki na odległość nie mają racji bytu big_smile wiem coś o tym big_smile

22

Odp: relacje a odległość
Teo napisał/a:
czekolada94 napisał/a:

ehhh nic mi nie psujecie to już się zepsuło niestety sad przyznam, że bardzo mnie to dobiło nie moge sie skupic na niczym mysle co chwile o tej sytuacji ale dziekuje wam za wysluchanie! sad

Przejdzie Ci smile Machnij ręką i zajmij się czymś. Obejrzyj jakiś głupi serial, najedz się czekolady, albo wyskocz na miasto. Posmutasz kilka dni i wszystko wróci do normy. Poza tym związki na odległość nie mają racji bytu big_smile wiem coś o tym big_smile

wlasnie przypomnialo mi sie jak jeszcze na poczatku pisal mi, że nie chce zeby odleglosc cos zepsuła,a jednak sam to zespul.... na razie dziwnie się czuję bo mam jeszcze ciagle ta glupia nadzieje na pierwszy krok z jego strony, wiem bez sensu to i mam nadzieje ze za pare dni przejdzie mi ....

23

Odp: relacje a odległość

ja Ci powiem,że kiedyś dawno temu miałam taką sytuację,że poznałam chłopaka było super. Fajnie się pisało, gadało  ogólnie wszystko szło w tym kierunku,że coś z tego będzie. Nagle on przestał się odzywać. Też się próbowałam dowiedzieć o co chodzi. W końcu odpuściłam. Owszem  było mi smutno parę dni ale potem wszystko przeszło wink

24

Odp: relacje a odległość
czekoladka7 napisał/a:

ja Ci powiem,że kiedyś dawno temu miałam taką sytuację,że poznałam chłopaka było super. Fajnie się pisało, gadało  ogólnie wszystko szło w tym kierunku,że coś z tego będzie. Nagle on przestał się odzywać. Też się próbowałam dowiedzieć o co chodzi. W końcu odpuściłam. Owszem  było mi smutno parę dni ale potem wszystko przeszło wink

na prawdę tak mialas? ehh cięzkie to na początku jest a zwłaszcza jak się spędziło fajnie czas jak był w mieście sad

25

Odp: relacje a odległość

Poważnie tak miałam. I na prawdę nie masz się co przejmować. Jesteś młoda jeszcze nie jeden chłopak przed Tobą wink Im szybciej zajmiesz się swoimi sprawami tym lepiej dla Ciebie wink Nie ma co się oglądać wstecz. Ja też kiedyś byłam taka,że dużo analizowałam, rozmyślałam. W końcu przestałam. Jak związałam się z obecnym chłopakiem (a jesteśmy ponad rok) przestałam się przejmować tym,że nie odpisał mi w ciągu godziny,że nie odezwał się rano itp. Mój komfort życia bardzo się poprawił. Nie uzależniłam się od niego. Mamy czas na spędzenie razem ale i jest czas gdzie on się zajmuje swoimi sprawami a ja swoimi smile

26

Odp: relacje a odległość
czekoladka7 napisał/a:

Poważnie tak miałam. I na prawdę nie masz się co przejmować. Jesteś młoda jeszcze nie jeden chłopak przed Tobą wink Im szybciej zajmiesz się swoimi sprawami tym lepiej dla Ciebie wink Nie ma co się oglądać wstecz. Ja też kiedyś byłam taka,że dużo analizowałam, rozmyślałam. W końcu przestałam. Jak związałam się z obecnym chłopakiem (a jesteśmy ponad rok) przestałam się przejmować tym,że nie odpisał mi w ciągu godziny,że nie odezwał się rano itp. Mój komfort życia bardzo się poprawił. Nie uzależniłam się od niego. Mamy czas na spędzenie razem ale i jest czas gdzie on się zajmuje swoimi sprawami a ja swoimi smile

wy przynajmniej mowicie mi prosto z mostu, moja kolezanka twierdzi ze to przez zly humor sie nie odzywa, ale to się czuje czy chodzi o humor czy o cos innego smile szkoda mi bardzo bo po dwuletniej przerwie do kogoś coś mnie ciągnęło i na prawde super wydawał mi się i jeszcze ta glupia nadzieja, na prawde. tak masz racje dystans jest najlepszy mam nadzieję ze w przyszlosci i ja się go nauczę

27

Odp: relacje a odległość

I mimo,że ja mam teraz sesję i mam dużo nauki,bo ciągle jakieś kolokwia,zaliczenia itp itd to mam czas dla niego. Jak to mówią dla chcącego nic trudnego. Nie widujemy się codziennie. Ja mu np mówię "spotkamy się jutro czy za 2 dni bo muszę się uczyć na egzamin" albo to on mi mówi "kochanie spotkamy się jutro,bo dzisiaj się umówiłem z kolegami" ale nie olewamy siebie nawzajem wink

28

Odp: relacje a odległość
czekoladka7 napisał/a:

I mimo,że ja mam teraz sesję i mam dużo nauki,bo ciągle jakieś kolokwia,zaliczenia itp itd to mam czas dla niego. Jak to mówią dla chcącego nic trudnego. Nie widujemy się codziennie. Ja mu np mówię "spotkamy się jutro czy za 2 dni bo muszę się uczyć na egzamin" albo to on mi mówi "kochanie spotkamy się jutro,bo dzisiaj się umówiłem z kolegami" ale nie olewamy siebie nawzajem wink

tak,masz świętą rację. to nic ze my nie jestesmy parą ale jak komuś zależy to się stara i nie dopusci do sytuacji zeby ta druga osoba przestała z nami rozmawiać. szkoda bardzo mi szkoda, co chwile jak wlaczam fb to czekam, z telefonem tak samo. i po co? na darmo...

29

Odp: relacje a odległość

Teraz zajmij się sobą a zobaczysz jak się będzie zachowywał jak się sesja zakończy wink

30

Odp: relacje a odległość
czekoladka7 napisał/a:

Teraz zajmij się sobą a zobaczysz jak się będzie zachowywał jak się sesja zakończy wink

tak tak chyba bede musiala zrobic, dodam ze on mieszka na mieszkaniu z moim kuzynem ale nie chce pytac bo bede nachalna takze trudno zostalo mi jedno wyjscie- dac sobie spokoj

31

Odp: relacje a odległość

również zgadzam się z Gordonem, daj sobie spokój z tym typem, nie zawracaj sobie nim głowy. z doświadczenia wiem, że mężczyźni wykorzystują naszą naiwność i zaufanie do nich. lubią jak za nimi biegamy, staramy się o spotkania itd. DLATEGO musisz mu pokazać że nie jesteś na jego wyciągnięcie ręki, że musi zabiegać ON o Twoje zainteresowanie. a najlepiej dać sobie spokój. na jedną miłość najlepsza jest druga, pamiętaj:)) i głowa do góry, da się z takiego dołka wyjść i jeszcze zakochać:)

32

Odp: relacje a odległość

a tak w ogóle to jak na chłopaka GORDON mądrze myśli i wypowiada się w takich tematach:) fajnie wiedzieć, że faceci też rozmyślają na takie tematy:)

33

Odp: relacje a odległość

Hah ! # Malutka91 big_smile Cukier ! smile Ale miło mi smile
Jeżeli chodzi o "Na jedna miłość najlepsza jest druga " ... gdyby nie to ... to Najpierw 'koffin' potem 'graveyard' smile

A i owszem smile Faceci lubią jak się Kobiety o nich starają... ale to raczej ta próżna część... czasem chciałbym sie w takiej cześci znaleźć... bo nigdy nie doznałem czegoś takiego smile To na tym polega smile Ta cała gra..., że Facet zdobywa swoja ukochaną... ale Drogie Panie... nie bądźcie tak bardzo uparte ( tak nawiasem mówiąc ) .. bo czasem to odrzuca... zniechęca.. Ale to tak nawiasem mówiąc... może Faceci są tak mało wytrwali big_smile

smile smile Mam 0,5 oceny wyzej z egzaminu, bo na ostatnim wykładzie byłem (przed chwilą) !!! smile smile

34

Odp: relacje a odległość
Gordon napisał/a:

A i owszem smile Faceci lubią jak się Kobiety o nich starają...

Ależ kobiety też się starają! O ile dostaną staranie od faceta smile

Gordon napisał/a:

ale Drogie Panie... nie bądźcie tak bardzo uparte ( tak nawiasem mówiąc ) .. bo czasem to odrzuca... zniechęca.. Ale to tak nawiasem mówiąc... może Faceci są tak mało wytrwali big_smile

Jeśli mowa o normalnych kobietach (czyli nie takich co to się uważają za niewiadomo jakie bóstwo królewskie) to tak, faceci są za mało wytrwali, ale jeśli taki się napatoczy to czemóż mam tracić swój czas dla kogoś kto ma słomiany zapał?
W fizyce istnieje pojęcie akcji-reakcji. Jeśli mężczyzna wykaże odpowiednią akcję otrzyma odpowiednią reakcję smile

35

Odp: relacje a odległość

<3 !!! Biorę to  smile Kupuje big_smile
W sumie to... pewnie filozofia znana od "OGRODU EDEN" smile
Ale... ciężko czasem... No ja ogolnie, mam problemy ze spotykaniem właściwych Kobiet.. Ale nie szukam już ... moze sie znajdzie smile w myśl zasady "Miej wy..walone smile a będzie Ci dane" ... zobaczymy, czy dobrze robie, czy w końcu spotkam Tę jedyną smile i bede mógł zabiegac o jej względy smile

36

Odp: relacje a odległość
malutka91 napisał/a:

również zgadzam się z Gordonem, daj sobie spokój z tym typem, nie zawracaj sobie nim głowy. z doświadczenia wiem, że mężczyźni wykorzystują naszą naiwność i zaufanie do nich. lubią jak za nimi biegamy, staramy się o spotkania itd. DLATEGO musisz mu pokazać że nie jesteś na jego wyciągnięcie ręki, że musi zabiegać ON o Twoje zainteresowanie. a najlepiej dać sobie spokój. na jedną miłość najlepsza jest druga, pamiętaj:)) i głowa do góry, da się z takiego dołka wyjść i jeszcze zakochać:)

cholera ja na prawde co chwile o nim myśle! nie dam rady chyba sad sad

37

Odp: relacje a odległość
Gordon napisał/a:

<3 !!! Biorę to  smile Kupuje big_smile
W sumie to... pewnie filozofia znana od "OGRODU EDEN" smile
Ale... ciężko czasem... No ja ogolnie, mam problemy ze spotykaniem właściwych Kobiet.. Ale nie szukam już ... moze sie znajdzie smile w myśl zasady "Miej wy..walone smile a będzie Ci dane" ... zobaczymy, czy dobrze robie, czy w końcu spotkam Tę jedyną smile i bede mógł zabiegac o jej względy smile

tak ja tez tak mialam, wlasnie po 2 latach poznałam jego i.... mam wyrzuty sumienia bo moze zrazilam go moimi wahaniami nastroju jak pisalismy sad

38

Odp: relacje a odległość

tak mnie korci!! sad

39 Ostatnio edytowany przez Gordon (2013-01-24 23:13:48)

Odp: relacje a odległość

Zobacz... To ... hmm, ja wiem, ze teraz masz cięzkie chwile smile Ale musisz sie przemordować..
Jeżeli On w ogole nie odpisuje ... to .. Olej go smile Niech wie co traci ! Jakby za mną tak dziewczyna szalała.. to bym ją po stopach całował !

W ogole ... to o co chodzi : "tak mnie korci" .. smile

40

Odp: relacje a odległość
Gordon napisał/a:

Zobacz... To ... hmm, ja wiem, ze teraz masz cięzkie chwile smile Ale musisz sie przemordować..
Jeżeli On w ogole nie odpisuje ... to .. Olej go smile Niech wie co traci ! Jakby za mną tak dziewczyna szalała.. to bym ją po stopach całował !

W ogole ... to o co chodzi : "tak mnie korci" .. smile

korci mnie zeby napisac... moze jakoś się da po ludzku bez zgrywania sie? sad wtedy wyskoczylam do niego to nie odpisal no nie wiem mam tak glowe porobiona najgorzej jest wieczorami sad sad

41 Ostatnio edytowany przez Gordon (2013-01-24 23:24:58)

Odp: relacje a odległość

Ja wiem... a w łózku jak lezysz juz... to masakra, jak myslisz... Prośba tutaj do TEO  smile Mi pomogło smile
Ale dobrze by było jakby sie wypowiedziała smile
No musisz to przeboleć... daj sobie chociaz jeden dzień.. Jutro pomyslisz... "prześpij się z tym" ... Masz e-mail mój
(check skrzynke pocztową ) ... nie wszytskim dostepny smile haha :>
Jakby cos to pisz smile

42 Ostatnio edytowany przez czekolada94 (2013-01-24 23:26:52)

Odp: relacje a odległość
Gordon napisał/a:

Ja wiem... a w łózku jak lezysz juz... to masakra, jak myslisz... Prośba tutaj do TEO  smile Mi pomogło smile
Ale dobrze by było jakby sie wypowiedziała smile
No musisz to przeboleć... daj sobie chociaz jeden dzień.. Jutro pomyslisz... "prześpij się z tym" ... Masz e-mail mój... nie wszytskim dostepny smile haha :>
Jakby cos to pisz smile

gdzie ten e-mail bo ja slepa chyba jestem big_smile kurde i tak bedzie wkolko czekam jak glupia na wiadomosc od niego zwariuje

tak wczoraj jak leżałam to sobie myslalam; dobra ma te egzaminy sesje itp moze go rozpraszalam za bardzo niech sie uczy, a dzisiaj dotarło do mnie ze na sto procent to koniec znajomosci kontakt urwany!! sad

43

Odp: relacje a odległość

Sprawdź poczte smile

44

Odp: relacje a odległość

To przestań leżeć i myśleć tylko włącz tv i obejrzyj jakiś film. Posprzątaj w mieszkaniu, nie wiem, idź gdzieś.

45

Odp: relacje a odległość

Dokładnie tak,skoro nie chcesz wziac się w tym czasie za naukę,rozumiem rozbita jesteś,to znajdź sobie zajęcie smile ubrania wyrzuć z szafy poukładaj:) ja tak robię i dzień z głowy smile a chłopak,jak to chłopak,ja bym go dala na wstrzymanie, przestała się sama celowo odzywać,jak zatęskni to zadzwoni smile

46

Odp: relacje a odległość
żaba87 napisał/a:

Dokładnie tak,skoro nie chcesz wziac się w tym czasie za naukę,rozumiem rozbita jesteś,to znajdź sobie zajęcie smile ubrania wyrzuć z szafy poukładaj:) ja tak robię i dzień z głowy smile a chłopak,jak to chłopak,ja bym go dala na wstrzymanie, przestała się sama celowo odzywać,jak zatęskni to zadzwoni smile

tak tylko nasza rozmowa skonczyla sie ostatnio takim małym nieporozumieniem i on ucichł do dnia dzisiejszego czyli 4 dni, pisac pierwsza nie bede! chwilami juz prawie napisalam do niego, ale nie chce działać podczas emocji i nerwow

47

Odp: relacje a odległość
czekolada94 napisał/a:
żaba87 napisał/a:

Dokładnie tak,skoro nie chcesz wziac się w tym czasie za naukę,rozumiem rozbita jesteś,to znajdź sobie zajęcie smile ubrania wyrzuć z szafy poukładaj:) ja tak robię i dzień z głowy smile a chłopak,jak to chłopak,ja bym go dala na wstrzymanie, przestała się sama celowo odzywać,jak zatęskni to zadzwoni smile

tak tylko nasza rozmowa skonczyla sie ostatnio takim małym nieporozumieniem i on ucichł do dnia dzisiejszego czyli 4 dni, pisac pierwsza nie bede! chwilami juz prawie napisalam do niego, ale nie chce działać podczas emocji i nerwow

No i co z tego? W ogóle to podziel się co mu napisałaś i dopiero wtedy będziemy mogli rozprawiać nad wagą tych słów.

48

Odp: relacje a odległość
czekolada94 napisał/a:
żaba87 napisał/a:

Dokładnie tak,skoro nie chcesz wziac się w tym czasie za naukę,rozumiem rozbita jesteś,to znajdź sobie zajęcie smile ubrania wyrzuć z szafy poukładaj:) ja tak robię i dzień z głowy smile a chłopak,jak to chłopak,ja bym go dala na wstrzymanie, przestała się sama celowo odzywać,jak zatęskni to zadzwoni smile

tak tylko nasza rozmowa skonczyla sie ostatnio takim małym nieporozumieniem i on ucichł do dnia dzisiejszego czyli 4 dni, pisac pierwsza nie bede! chwilami juz prawie napisalam do niego, ale nie chce działać podczas emocji i nerwow

To przykre, ale moje zdanie jest takie: trafiłaś na niedojrzałego dzieciucha, który nie miał nawet odwagi wyłożyć kawy na ławę. Daj sobie spokój z nim dziewczyno, szkoda Twojej uwagi, jakby poważnie Cię traktował to by się starał utrzymać tą znajomość. Sama wiem bo mojego narzeczonego poznałam przez internet i prawie rok za mną "chodził" i nie odpuszczał ani na moment. Po tym zrozumiałam co do mnie czuje i że jego słowa to nie tylko "bajerka" że kocha,tęskni, srutututu.
Prawda boli, ale kłamstwo rani.

Zasłanianie się sesją i odległością to kiepska wymówka, on jakoś się nie przejął że Cię zostawił samą. Jeszcze raz skreśl go, bo tylko się zranisz bardziej !!!

49

Odp: relacje a odległość
Basia1994 napisał/a:
czekolada94 napisał/a:
żaba87 napisał/a:

Dokładnie tak,skoro nie chcesz wziac się w tym czasie za naukę,rozumiem rozbita jesteś,to znajdź sobie zajęcie smile ubrania wyrzuć z szafy poukładaj:) ja tak robię i dzień z głowy smile a chłopak,jak to chłopak,ja bym go dala na wstrzymanie, przestała się sama celowo odzywać,jak zatęskni to zadzwoni smile

tak tylko nasza rozmowa skonczyla sie ostatnio takim małym nieporozumieniem i on ucichł do dnia dzisiejszego czyli 4 dni, pisac pierwsza nie bede! chwilami juz prawie napisalam do niego, ale nie chce działać podczas emocji i nerwow

To przykre, ale moje zdanie jest takie: trafiłaś na niedojrzałego dzieciucha, który nie miał nawet odwagi wyłożyć kawy na ławę. Daj sobie spokój z nim dziewczyno, szkoda Twojej uwagi, jakby poważnie Cię traktował to by się starał utrzymać tą znajomość. Sama wiem bo mojego narzeczonego poznałam przez internet i prawie rok za mną "chodził" i nie odpuszczał ani na moment. Po tym zrozumiałam co do mnie czuje i że jego słowa to nie tylko "bajerka" że kocha,tęskni, srutututu.
Prawda boli, ale kłamstwo rani.

Zasłanianie się sesją i odległością to kiepska wymówka, on jakoś się nie przejął że Cię zostawił samą. Jeszcze raz skreśl go, bo tylko się zranisz bardziej !!!

powiem wam, że znamy się krotko bo miesiac a zdazylismy sie spotykac nieco ponad tydzien bo zaraz musial jechac na studia, znajomi mowili ze od razu bylo widac jak wpadlismy sobie w oko... chodzilo mi to ze ostatnio mialam nieciekawy humor wieczorami i jak pisal do mnie to zdeka odbijało się to na nim, niby fajna rozmowa itp ale jakieś niemiłe zdanie z mojej strony się wyrwało. moze to przez to? dodam ze na zywo super sie dogadywalismy i w ogole...

50

Odp: relacje a odległość

no pisałam różne rzeczy, np rozmawialismy godzinamiiiii na prawde chyba az za duzo bo nauka kompletnie nie szla ale miałam chęć do życia kurde to super uczucie... nie przejęłabym sie tym az tak gdybym wiedziala konkretnie o co chodzi czyli normalnie zakonczona rozmowa i mozna sobie zrobic przerwe jak najbardziej w koncu mamy wlasne zycie smile ale to się urwało tak że ja napisalam 'nie wiem o co ci chodzi mi sie z toba fajnie gadalo ale dobra nic na siłe, na razie smile' i tyle cisza....  a dzien przed tym wieczorem mu nie odpisalam bo znowu rano w ten dzien nie miał najmniejszej ochoty na rozmowe to pomyslalam ze raz ja sie wypne na niego a wyszlo jak wyszlo

51

Odp: relacje a odległość

a moze to jest jakies nieporozumienie i wszystko jeszcze będzie okej? jak myslicie? sad

52

Odp: relacje a odległość

Można tak sądzić smile  I nawet wierzyć w to smile
Ale... nie masz szansy nawet na chwile "przekminy" nad tym, jeżeli z jego strony nie ma żadnego odzewu neutral
Jak 200 lat temu smile Wysyłałaś list do kogoś z zaproszeniem na 'bal' ... lub z przeprosinami, a ta osoba (odbiorca) nie dała znaku, że otrzymała ten list... w ogole nie dała o sobie znać.. także możesz przypuszczać, że zaszło nieporozumienie.. lub
Tamta osoba nie ma ochoty (ciężkie słowa) angażowac się w tą znajomość.. Ja to zawsze jestem dobrej myśli i optymistycznie się nastawiam smile, ale
"I am What I am" big_smile dlatego... Panie będą znały lepsze rozwiązanie na tą "SYTUŁACYJE" big_smile

P.S Jeżeli można (DO WSZYSTKICH) to używajcie Państwo interpunkcji big_smile Po prostu łatwiej się czyta... i łatwiej można zrozumieć o co chodzi.. smile

53

Odp: relacje a odległość

moze napisac prosto z mostu dlaczego postanowil nagle kontakt urwac? zebysmy pogadali po ludzku jak sadzicie?

54

Odp: relacje a odległość

No ja nie wiem... Możesz porozmawiać smile Tylko, jezeli On sie nie odzywa to... w kropce jestes... Polecam solucje od TEO smile

55

Odp: relacje a odległość
czekolada94 napisał/a:

moze napisac prosto z mostu dlaczego postanowil nagle kontakt urwac? zebysmy pogadali po ludzku jak sadzicie?

Nie, zły pomysł. Daj spokój.

56

Odp: relacje a odległość

dogadalismy sie i jest raczej git smile autentycznie chodzilo o egzaminy i sesje

Posty [ 57 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » relacje a odległość

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026