Hmm... no naprawde fajnie zapowiadająca się znajomość
I lubisz tańczyć
Ja takiego szczęścia nie miałem... Moja partnerka nie cierpiała 
Jezeli masz ochote, to poczytaj... znajduje się tam pare fajnych wypowiedzi ... Nie bede przytaczał, które...
Po prostu poczytaj... może to nie Twoja sytuacja dokładnie... ale troszke czytając to co Napisałaś... przyszedł mi do głowy ten temat z tego forum :
http://www.netkobiety.pl/t48628.html
Ogolnie... to z tego co widze.. nie ma podstaw, żeby sądzić, ze Mu się znudziłaś... jak na "moj łeb" za krótko się znacie... żeby mogł stwierdzić, ze była jakaś rutyna czy coś w tym rodzaju 
A ze zwierzaniem to jest tragedia nie ? jak nie masz do kogo... ale tak już jest.. cięzko komukolwiek w tych czasach zaufać.. ja to trzymam w sobie zazwyczaj
dławie, dusze i w końcu ginie... Ale ja to ja... Futbolista Amerykański... wiec jestem dziwny
Dlatego... na przykład jest to właśnie forum, gdzie ja też wylewam smutki czasem.. Jeżeli nie masz przyjaciela/ki to może być ciężko... ale nie mówie, o dobrym koledze/ance... zreszta Ty wiesz o co biega 
Ja wiem, że łatwo tak mówić, żeby się nie przejmować... tak się po prostu nie da... może rzeczywiście potrzebujecie czasu..
NIECH SIE CI CO TO CZYTAJA TEŻ WYPOWIEDZĄ !!! BO JA MOGĘ TEŻ ŹLE RADZIĆ, JESTE TYLKO CZŁOWIEKIEM
(Z prochu powstałym)
Poczekaj do końca tej sesji - zmory studentów .. Na którym jest roku ? jak na I to "El Massacre" 
Zastanów się również, czy Ty jesteś dobrze przygotowana do matury, że nie bedziesz reagowac tak samo.. że nie będziesz mieć chwil załamania
Tylko tak szczerze... bo teraz możesz powiedzieć, ze przeciez ze wszystkim zdarze i zalicze... to za wczesnie, zeby tka mówić
Wiem coś o tym

Powtarzam... że nie znam całej sytuacji, znam 50 % - Twoją strone i to jeszcze tyle co napisałaś
No hmm.... Pozwolę sobie na stwierdzenie w imieniu Forumowiczek/ów .. że Tutaj Przyjmiemy każdego z dowolnymi problemami, jeżeli nie są wulgarne i pasują do tematu... - jak ktos się nie zgadza to nie bijcie ! 
aaa i znowu zarzucę Ciebie tym razem... słuchaj , bo może lubisz
! :
http://rockabilly-radio.net/menu.htm
Sir yes Sir !!
Dopiero teraz zobaczyłem II posta
Hmm... nie uzależniaj się też od Niego, bo ja teraz to tak odbieram... a to jest troche "toksyczne" ... Masz tez swoje życie .. Powinniście być razem szczesliwi, ale nie uzależnieni od własnych "humorów" 
Może i olewa... ale nie masz pewności... masz niepewność ;/
To gorsze... ale nie powinnaś załamywac sie... tacy już niektórzy faceci są... Mordka do góry 