Witam wszystkich, jestem z dziewczyna pol roku, poznalismy sie 2 lata temu, na poczatku probowalismy, ale nam nie wyszlo do tego sie poklocilismy, w pozniejszym czasie flirtowala z chlopakiem, w ktorym sie zakochala, ale ją olał.. i los po raz kolejny zrzucil nas na jedna droge, wszystko bylo idealnie do czasu, az skonczyla mi mowic o swoich problemach, smutkach.. wszystkiego dowiaduje sie od jej przyjaciolek, nie chce sie ze mna spotykac, gdy chce ja wyrwac na spacer, na jakiekolwiek spotkanie odmawia mi i mowi, ze nasz zwiazek jest bezsensu.. pozniej wszystko jest ok, nie wiem co mam przez to rozumiec. Od pewnego czasu powiedziala mi, ze nie wie co do mnie czuje, czy jeszcze cos czuje, ze wracaja jej wspomnienia, gdy fllirtowala z tam tym, nie chce sie ze mna spotykac, nie wie co do mnie czuje, wszystko jej obojetne, ale z drugiej strony jej zalezy i nie chce tego konczyc.. co w takiej sytuacji mam robic ? Na spotkanie nie mam co liczyc, ledwo co utrzymuje z nia kontakt telefonicznie, dalbym rade to jakos odbudowac ?
Co mam jej powiedziec ? ![]()
Podobne tematy
Moim zdaniem, dziewczyna bawi się Twoimi uczuciami. Gdy ma gorszy dzień albo jej się nudzi-nagle dostaje przypływów "miłości". Z tego, co opisujesz, nie wydaje mi się, żeby była w ten związek zaangażowana. Traktuje Cię jakbyś był umilaczem czasu. To, co zrobisz to Twoja decyzja, ale ja w takiej sytuacji dałabym sobie spokój z osobą, która nie dość, że ciągle ma wahania uczuć i nie mogę mieć do niej 100 % pewności, to jeszcze nie ma czasu chociażby na rozmowę telefoniczną. Wydaje się być bardzo niedojrzała.
Uważam że to samotna osoba, która chce być otoczona wianuszkiem adoratorów. Nie szukaj stałości w relacjach z takimi ludźmi.
Nie ma żadnego wyjścia ? Może jestem w stanie do niej jakoś dojść ? Próbowałem nie raz, ale być moze robie to źle ?
Nie ma żadnego wyjścia ? Może jestem w stanie do niej jakoś dojść ? Próbowałem nie raz, ale być moze robie to źle ?
Wydaje mi się, że nie. Znam mnóstwo takich toksycznych osób, nie tylko w związkach ale i w przyjaźniach-gdy potrzebują pomocy albo im się nudzi, nagle są wielkimi przyjaciółmi.
A gdy ich problemy się kończą-odchodzą. Trzymam się z daleka od takich ludzi, szkoda czasu i nadziei. Ludzie się nie zmieniają, a na pewno nie z dnia na dzień. Ale możesz próbować... Nie mi to oceniać. ![]()
Co racja to racja..
przejechalem sie
Jestem w takiej samej sytuacji.Tylko wkoncu moj chłopak(teraz byly) zebrał się i powiedział mi prawdę, ze ciągle mysli o byłej i wgl. Nie mam z nim narazie kontaktu, boli jak cholera.. ale wiesz co wkoncu nie jestem w kropce i wiem na czym stoje! postaw jej sprawę jasno, chcesz wiedzieć na czym stoisz masz ja zostawić w spokoju po prostu odejśc? czy walczyć o nią? Powiedz, ze brakuje Ci sił. Jesli nadal będzie unikala, po prostu odejdz.. wiem, ze to cięzkie! ale wkoncu ona zrozumie co straciła uwierz! sama trochę nie wierze, w to ze moj były wkoncu zrozumie.Ale bądzmy dobrej myśli.Jak chcesz możesz do mnie napsać, i wspolnie rozwiązemy TEN SAM PROBLEM!
Spróboj z nia po rozmawiać popros ja o tylko 1 spotkanie powiedz że masz juz dość tej nie pewności powiedz żeby sie okresliła czego chce bo ty nie możesz tak żyć z mysla co bedzie jutro czy bedzie z toba czy nie daj jej do zrozumienia że jak nic nie zrozumie to z wami koniec .Po czym wyjdz od niej . Nie dzwon do niej nie pisz jak bedzie pisać to odpisz że nie masz czasu teraz spróboj ja olewać żeby zobaczyła że może cie na prawde stracić zacznie myśleć o tobie i bedzie nalegac coraz bardziej ale nie dawaj jej zaraz satysfakcji że wrócisz do niej jak piesek bo to nie bedzie miec sensu .Jezdzij na imprezy z kolegami , niech poczuje że może cie stracic Jeśli zależy jej na tobie to zacznie walczyć a jak nie to niestety z wami koniec .