Hej dziewczyny!
Mam na imię Agnieszka, jestem samotna matką 8 letniego Jakuba, którego od samego początku wychowuję sama ponieważ jestem chora na RZS tatuś nas zostawił zanim syn się urodził. Zdecydowałam się do Was napisać ponieważ mam do wykonania zadanie, a właściwie spełnienie marzenia mojego syna a sama nie dam rady. Mieszkamy kontem u moich rodziców w jednym pokoju. Jakub to fajny chłopak, bardzo mi pomaga w mojej ułomności zarówno fizycznie ale jest również dużym wsparciem dla mnie. Żyjemy skromnie ponieważ chcemy się usamodzielnić i kupić małe mieszkanie ponieważ Jakub marzy o własnym pokoju. Niestety do tej pory udało mi się zebrać 2/3 potrzebnej kwoty i już wiem że sama nie dam rady.Na władze miasta nie mam co liczyć, bo nie mają wolnych lokali komunalnych. Na wynajem mnie nie stać a kredytu nie dostanę i kółko się zamyka. Dlatego postanowiłam napisać do Was drogie samotne matki o pomoc w rozpowszechnieniu akcji "Zbieram piątaka na pokój dla dzieciaka". Choroba nauczyła mnie, że w życiu mimo wszystko trzeba być twardym i zawsze chodzić z podniesioną głową. A prosić o pomoc to nie wstyd. Jeżeli znajdzie się ktoś chętny to proszę o kontakt.
Podobne tematy
Dlaczego nie zgłosisz się z tą prośbą do jakiejś fundacji? Będziesz wtedy mogła zupełnie legalnie zbierać środki na własne subkonto.
Wszystkie fundacje jakie znalazłam w necie pomagają w spełnianiu marzeń tylko dzieci chorych, a mój syn na całe szczęście jest zdrowy. A może Ty znasz taką fundację chętnie skorzystam.
Wybacz, ale nie będę za Ciebie odwalać Twojej roboty. W Polsce działa prawie 100tysięcy organizacji pozarządowych. Duża ich część obejmuje swoim działanem osoby ubogie i znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej.
Dzięki nie musisz za mnie odwalać roboty, prosiłam tylko o wskazówkę, a nie wymądrzanie się.
Sama nie znam tez żadnej fundacji zajmującej się takimi sprawami...jedyna z jaka mam częsty kontakt to Fundacja Spełnionych Marzeń i oni pomagają dzieciakom chorym - i to chorym na nowotwory, czego nie życzę Twojemu synkowi.
Ale jeśli tylko gdzieś coś usłyszę, coś się dowiem to oczywiście dam znać. Tu. Jeśli to nie problem. Poza tym z moich wskazówek, poszukaj jakiejś fundacji/organizacji pomagającej ludziom zmagającym się z twoją chorobą. Może tam Ci pomogą. Poza tym daj jakiś namiar na stronę czy informacji więcej o tym co chcesz zrobić i na co zbierasz pieniądze. Tak dla uwiarygodnienia...
Dzięki za zainteresowanie moją sprawą. Może faktycznie masz rację z tymi organizacjami pomagającymi ludziom z RZS spróbuję poszukać. A propo tego co chcę zrobić dla mojego syna to usamodzielnić się. Jak już wspomniałam mieszkam kontem u moich rodziców w jednym pokoju. I jest nam ciężko. Syn nie ma własnego miejsca do nauk i dochodzi do spięć Trzy pokolenia w jednym mieszkaniu to za dużo. Kiedyś obiecałam mu że zrobię wszystko aby miał własny pokój. Do tej pory uzbierałam ok 2/3 kwoty potrzebnej na kupienie małego dwupokojowego mieszkania do remontu i wiem że sama nie dam rady tego zrobić do tego dochodzą koszty mojego leczenia. Nie jestem naciągaczką. I chcę uzbierać te pieniądze legalnie. Tylko nie mogę znaleźć fundacji, która by mi pomogła.