netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

beznadzieja istnienia.. nieuleczalnie chora

5 odpowiedzi3 348 wyświetleńzałożony przez lilo_, 14.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » beznadzieja istnienia.. nieuleczalnie chora

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: beznadzieja istnienia.. nieuleczalnie chora

Witam serdecznie

Nie wiem po co tu opisuję moją historię, może potrzebuję wsparcia, porady, "cudownego leku" na bolączki duszy... nie wiem sama, może to próba wołania o pomoc, marna próba.
Pogubiłam siebie, gdzieś w tym wszystkim życie przestało być ważne, rodzina przestała być ważna, nic się nie liczy, jestem tylko ja i moja choroba, mój "współtowarzysz niedoli".
Wiecznie zapracowana, wydawało mi się, że szczęśliwa, wcześniej zakochana, kiedy zachorowałam kilka lat temu wszystko przestało się dla mnie liczyć, mąż zszedł na dalszy plan, rodzina również, praca, dom, po prostu wszystko. Czułam niesamowitą złość na cały świat, nadal ją czuję, nienawidzę życia, nienawidzę siebie, boga. Wszystko kojarzy mi się z tą chorobą, najchętniej bym od tego uciekła,  zmieniła wszystko  i może wtedy gdybym rozpoczęła życie na nowo coś by się we mnie zmieniło. Czuję się nic niewarta, taki "wadliwy produkt", trędowata...
Wszyscy pocieszają, mówią, że z tą chorobą da się żyć. Ja jednak nie potrafię z nią żyć, świadomość jej nieprzewidywalności po prostu mnie dobija. Ciągła apatia, brak apetytu, niechęć i obojętność.
Nie znoszę słów innych, wsparcia, udawanej troski. odnoszę wrażenie, że bliscy boją się poruszać temat mojej choroby, obawiają się usłyszeć złe wieści więc zwyczajnie nie pytają, słyszę zdawkowe "jak się czujesz" ale odnoszę wrażenie, że pytają profilaktycznie, ze strachem i mają nadzieję, że usłyszą "dziękuję, dobrze"- zawsze to słyszą, a kiedy już zdobywam się na coś więcej, to słyszę, że przecież są poważniejsze choroby! Może i są.. ale co mnie to obchodzi? to jest moje życie, moja choroba i z nią właśnie muszę żyć, nie wybrałam jej, nie chcę, boję się!

2

Odp: beznadzieja istnienia.. nieuleczalnie chora

a jaka to choroba?

3

Odp: beznadzieja istnienia.. nieuleczalnie chora

Wybacz, że pytam, ale jaka to choroba? Z twoich słów wynika, że nieuleczalna. Może ktoś z naa Forumowiczów też na to cierpi?... Będzie nam łatwiej, gdy będziemy wiedzieć o jaka chorobę chodzi.

4

Odp: beznadzieja istnienia.. nieuleczalnie chora

No chyba depresja.

5

Odp: beznadzieja istnienia.. nieuleczalnie chora

Jaka choroba... Prosta depresja. Też na nią cierpie. Są dni lepsze i gorsze. Ale serio da się przeżyć. Ja choruje już od 13 lat- z próbą samobójczą w tle. Miałam ciężkie życie i dzieciństwo... Teraz też nie jest lżej ale da się żyć. Ostatnio przez rok jadłam tabletki na depresje. Teraz w grudniu odstawiłam wszystkie.
Zapisz się do psychologa idź do psychiatry jeśli myślisz że sama wygrasz z chorobą to się mylisz. No niestety depresja to nie choroba duszy tylko głowy. Coś się psuje i nie działa- zdarza się i tak ale tak jak mówią Ci bliscy da się z nią żyć. Ja ostatnio dokładnie 3 lata temu miałam atak nawrót mocnej depresji z powodu mobbingu w pracy. 4 miesiące lekarz mnie wyciągał z tej beznadziei- nie spałam dokładnie 3 miesiące. Nie mogłam się pozbierać ale pozbierałam. Dziś mam córkę jestem mamą i czuje się dobrze. Nie idealnie ale dobrze.
Problem tkwi w Tobie. Najłatwiej odbić się od dna. Jeżeli czujesz że je dosięgłaś idź do lekarza i się lecz! A jak się leczysz to zmień lekarza bo ten Ci nie służy i tyle. Nie ma leku na depresje są wspomagacze by walczyć z nią ale jaki będzie finał- zależy od Ciebie.... Powodzenia wink

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » beznadzieja istnienia.. nieuleczalnie chora

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026