netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

20 odpowiedzi8 368 wyświetleńzałożony przez dave007, 30.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Cześć. Długo się zastanawiałem nad napisaniem tu, ale w końcu brat mnie namówił.
Moja sytuacja wygląda następująco. 7 miesięcy temu rozstałem się z dziewczyną, którą bardzo kochałem. W zasadzie to ona mnie rzuciła, w dodatku w dość nieelegancki sposób(oficjalny powód, to było "chce być sama, nie potrafię z nikim być", natomiast po kilku dniach już ją widziałem na ulicy z innym), przez który bardzo się nacierpiałem i zmieniłem się z towarzyskiego faceta w odludka, który unika nie tylko kobiet, ale też nie daje się nigdzie wyciągnąć kumplom. Od niedawna jednak powolutku zacząłem wychodzić na prostą, aż tu nagle znowu ona.
Kilka dni przed świętami nocą, obudził mnie dzwonek do drzwi, a tam ona zapłakana, prosząca, żebym ją przenocował. Brak kontaktu przez bite 2 miesiące i nagle ona się pojawia... Zgodziłem się i żałuję, że nie zamknąłem jej wtedy drzwi przed nosem. Czego się od niej wtedy dowiedziałem? Że mnie kocha, że cały czas kochała, a tamten gość to chwilowa słabość i czy dam jej szanse. Wcisnęło mnie w fotel. Mimo tego, że tyle przeszliśmy i ja chyba jeszcze do końca nie wyleczyłem się z uczucia do niej, naturalnie nie wyobrażam sobie, żebym mógł być z człowiekiem, który tak postępuje. Niestety to nie koniec, bo wcisnęło mnie w fotel 100 razy mocniej, kiedy mi powiedziała, że jest w ciąży, a on ją zostawił. Zatkało mnie. Powiedziałem wtedy, żeby jechała już do domu do rodziców, cieszyła się świętami, że nie chce, żeby u mnie była gdy się obudzę. Gdy się obudziłem, nie było jej, nie zostawiła żadnej wiadomości, więc trochę zacząłem się martwić. Zadzwoniłem i dopiero się zaczęło. Ona chce usunąć ciąże(w sumie to mnie nie zdziwiło ani trochę, gdy jeszcze byliśmy ze sobą zawsze mówiła, że gdybyśmy wpadli, to by usunęła), ja mam zupełnie inny pogląd na sprawę. I "najlepsze"! Szantażuje mnie, że jeśli nie dam jej szansy, to skończy ze sobą i pewnie nie brałbym tego aż tak poważnie gdyby nie fakt, że ona już raz w dzieciństwie próbowała to zrobić!
Co ja mam robić w takiej sytuacji?

2

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Przecież was już nic nie łączy. To jakaś furiatka,w dodatku potraktowała cię teraz jak wyjście awaryjne,bo z tamtym jej nie wyszło. Nie reaguj na ten szantaż, jestem pewna,że nic sobie nie zrobi.Ba,może za dwa dni znajdzie kolejną "słabość".

3

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż
kasjana1 napisał/a:

Przecież was już nic nie łączy. To jakaś furiatka,w dodatku potraktowała cię teraz jak wyjście awaryjne,bo z tamtym jej nie wyszło. Nie reaguj na ten szantaż, jestem pewna,że nic sobie nie zrobi.Ba,może za dwa dni znajdzie kolejną "słabość".

No niestety, ale tak - podpisuję sie pod słowami kasjany...
Zagranie ze strony byłej bardzo nie fair wczesniej i obecnie... Nie wspomniałes Autorze jak długo byliscie ze sobą, co było powodem (jesli nie kręcenie na boku z innym) rozstania... Ale w sumie cokolwiek by to nie było, jak długo byście nie byli ze sobą - takie zagrania (zostawienie Cię, po kilku dniach już z nowym kolesiem, ciąża z nim, teraz nagle "przypomnienie" sobie o Tobie, szantaż...) całkowicie taką kobietę dyskwalifikują jako partnerkę...

4

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż
dave007 napisał/a:

Cześć. /.../
Co ja mam robić w takiej sytuacji?

Po pierwsze - zastanowić się z jakiego powodu to Ty masz ponosić konsekwencje jej błędnych decyzji.
Po drugie - w żadnym wypadku nie ulegać szantażowi, bo na tym jednym się nie skończy.
Po trzecie - w żadnym wypadku nie wierzyć w słowa o miłości do Ciebie. Jakby Ciebie kochała, nie odeszła by nie mówiąc już o sypianiu z kim innym...
Po czwarte - zacząć pracę nad sobą w celu odbudowania swojego poczucia wartości. Wszystko jest w tym wątku: http://www.netkobiety.pl/t67911.html

5

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

kasjana1
No tak nic nas, nie łączy, ale gdy ktoś, kto wiele dla Ciebie znaczył przypomina o sobie to ciężko być obojętnym

kosmiczny nick
Byliśmy razem troszeczkę 14 miesięcy. Powód rozstania? Przez jakiś czas zachowywała się jak rozkapryszone dziecko, więc zacząłem rozmawiać o jej bardzo przeciągających humorkach. Wtedy z jej ust padły słowa: "nie potrafię z nikim być, nie nadaje się do związku, chce być sama". Myślałem, że nie mówi tego serio chciałem zawalczyć. Po 4 czy 5 dniach od tej rozmowy wybrałem się do niej porozmawiać i przed jej blokiem zobaczyłem ją z nim w pocałunkach i uściskach. Także nie wiem jak traktować faktyczny powód rozstania.

starr nie, ja nie chce ponosić konsekwencji jej decyzji, ja chcę tylko, żeby żyła sobie spokojnie i w końcu zniknęła z mojego życia, a w jej słowa o miłości oczywiście nie wierzę odkąd po tych kilku dniach od rozstania zobaczyłem ich razem i nie chodzi wcale o to, że odeszła czy zakochała się w innym, tylko o brak szczerości, gdzie właśnie o tą szczerość zabiegała najbardziej.

6

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Po co Ci taka puszczalska ? Niech szantaźuje tego , który ją zaciąźował .

7

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

"ja nie chce ponosić konsekwencji jej decyzji,"
tego się trzymaj
To nie ty decydowałeś o tym jak wygląda jej życie.
Ale bądź łaskawy. Nie wykorzystuj tego. 

To ona z jej partnerem ma zdecydować czy usunąć ciąże .
Jeśli partner spieprzył, a dziewczyna ma rozterki moralne, a ty chcesz być Józefem to brnij w to dalej , jeśli ona tego chce naprawdę.
Pomyśl co musiał czuć Józef, a jednak wszedł w to. Dlaczego? Moim zdaniem bo kochał , a Maryja zaakceptowała taki stan rzeczy.

8

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Nie ponosisz żadnej odpowiedzialności za jej stan psychiczny, nie daj się szantażować. Jednak koniecznie zawiadom jej rodzinę o groźbie samobójstwa i dobrze byłoby gdybyś miał na to jakiś dowód.

9

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Jest taka zasada ze szantażom się nie ulega. Dziewczyna widać uważa Cie za słabego, skoro w tej sytuacji tak się zachowuje. Co do ciąży zawsze możesz powiadomić rodzicow i policje jeśli zależy Ci na nieusuwaniu ciąży a jest niepokoj ze może tak zrobić. Najlepiej jednak by było jakbys powiadomil rodzicow o sytuacji i zachowaniu dziewczyny. Cala odpowiedzialność, decyzje spoczną na dziewczynie i rodzicach. Wiesz, doroslosc również polega na tym ze się daje innym możliwość decydowania o sobie, nawet jeśli się z tym nie zgadzamy. Jeśli chodzi o dziewczyne to rozumiem ze szukala schronienia u Ciebie ale nie rozumiem jej późniejszego zachowania. Wobec tego ja bym z nia już nie utrzymywal kontaktow, tak będzie lepiej i dla Ciebie, i dla niej. Chyba ze umiesz się zdystansować do tego wszystkiego i być człowiekiem ponad to wszystko, wtedy wszystko może być. Roznie się w zyciu układa.

10

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż
dave007 napisał/a:

Cześć. Długo się zastanawiałem nad napisaniem tu, ale w końcu brat mnie namówił.
Moja sytuacja wygląda następująco. 7 miesięcy temu rozstałem się z dziewczyną, którą bardzo kochałem. W zasadzie to ona mnie rzuciła, w dodatku w dość nieelegancki sposób(oficjalny powód, to było "chce być sama, nie potrafię z nikim być", natomiast po kilku dniach już ją widziałem na ulicy z innym), przez który bardzo się nacierpiałem i zmieniłem się z towarzyskiego faceta w odludka, który unika nie tylko kobiet, ale też nie daje się nigdzie wyciągnąć kumplom. Od niedawna jednak powolutku zacząłem wychodzić na prostą, aż tu nagle znowu ona.
Kilka dni przed świętami nocą, obudził mnie dzwonek do drzwi, a tam ona zapłakana, prosząca, żebym ją przenocował. Brak kontaktu przez bite 2 miesiące i nagle ona się pojawia... Zgodziłem się i żałuję, że nie zamknąłem jej wtedy drzwi przed nosem. Czego się od niej wtedy dowiedziałem? Że mnie kocha, że cały czas kochała, a tamten gość to chwilowa słabość i czy dam jej szanse. Wcisnęło mnie w fotel. Mimo tego, że tyle przeszliśmy i ja chyba jeszcze do końca nie wyleczyłem się z uczucia do niej, naturalnie nie wyobrażam sobie, żebym mógł być z człowiekiem, który tak postępuje. Niestety to nie koniec, bo wcisnęło mnie w fotel 100 razy mocniej, kiedy mi powiedziała, że jest w ciąży, a on ją zostawił. Zatkało mnie. Powiedziałem wtedy, żeby jechała już do domu do rodziców, cieszyła się świętami, że nie chce, żeby u mnie była gdy się obudzę. Gdy się obudziłem, nie było jej, nie zostawiła żadnej wiadomości, więc trochę zacząłem się martwić. Zadzwoniłem i dopiero się zaczęło. Ona chce usunąć ciąże(w sumie to mnie nie zdziwiło ani trochę, gdy jeszcze byliśmy ze sobą zawsze mówiła, że gdybyśmy wpadli, to by usunęła), ja mam zupełnie inny pogląd na sprawę. I "najlepsze"! Szantażuje mnie, że jeśli nie dam jej szansy, to skończy ze sobą i pewnie nie brałbym tego aż tak poważnie gdyby nie fakt, że ona już raz w dzieciństwie próbowała to zrobić!
Co ja mam robić w takiej sytuacji?

Pooglądaj PSY. dowiesz się że kobiety po prostu takie są. Nie wierz w ani jedno słowo z jej ust. A jak mineło pare tygodni i już prawnie nie może dokonać aborcji to zgłoś na policje zawiadomienie o tym. Pewnie nic by nie dało ale jak sie dowie bedzie miała stracha i znormalnieje.

11

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż
dave007 napisał/a:

kasjana1
, ja nie chce ponosić konsekwencji jej decyzji, ja chcę tylko, żeby żyła sobie spokojnie i w końcu zniknęła z mojego życia, a w jej słowa

To bardzo proste, nie odbieraj telefonów, nie odpisuj na sms-y, nie spotykaj się. Wszystkie próby kontaktu ignoruj. Jeśli będzie nękać, powiedz, ze zgłosisz na policję. I nie poddawaj się szantażowi emocjonalnemu.

12

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Nie chcę być żadnym Józefem, nie chce być częścią jej życia, rodziców zawsze miała w poważaniu, więc nie wiem czy oni coś zmienią, poza tym czy to ja powinienem być osobą, która powiadamia ich o tym, że ich córka jest w ciąży? Ja absolutnie staram się ją ignorować, ale gdy ktoś dzwoni z różnych numerów, nachodzi w mieszkaniu, to trochę ciężko. Mam na nią policje nasłać?

Jednocześnie nie chcę, żeby usuwała, bo wiem, ze potem będzie tego żałowała. To taki typ człowieka, który najpierw robi, a potem dopiero myśli. Chciałbym mieć obojętny stosunek wobec niej, ale chyba nie potrafie.

13 Ostatnio edytowany przez bullet (2015-01-01 14:41:35)

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Ty się ciesz, ze to się stało zanim Ci założyła obrączkę

dave007 napisał/a:

... ona mnie rzuciła ... w dość nieelegancki sposób(oficjalny powód, to było "chce być sama, nie potrafię z nikim być", natomiast po kilku dniach już ją widziałem na ulicy z innym),...

To było wierutne kłamstwo, ona cały czas kręciła na dwa fronty, było was dwóch: Ty i gość. ONA WYBRAŁA jego bo prawdopodobnie się zadeklarował ale ostatecznie ja kopną w d...ę i z podkulonym ogonem wróciła. Będzie kolejna okazja odejdzie znów. Tonęła i złapała się gałęzi (Ciebie), sądzisz, że ma jakiekolwiek plany w związku z Tobą ? NIE !! Jesteś zapchajdziurą, logika nie ma z jej postępowaniem nic wspólnego. To co Tobie wydaje się logiczne bądź nielogiczne przez nią nie jest wcale analizowane na tym poziomie.

dave007 napisał/a:

... nie chcę, żeby usuwała, bo wiem, ze potem będzie tego żałowała....

to nie Twój problem, ona Cię szantażuje, jest pewna, że ja kochasz i nie ma skrupułów by to wykorzystać. To postępowanie jest nieszczere, kieruje nim strach.

dave007 napisał/a:

..Chciałbym mieć obojętny stosunek wobec niej, ale chyba nie potrafie.....

Jeśli jednak wrócisz do niej wiedz, że ten typ tak ma, wcześniej czy później będziesz miał to samo, lecz w bardziej bezwzględnej odsłonie i nie będzie miało znaczenia, czy będzie żoną, czy będzie potomstwo, wieloletni straż małżeński, to nie będzie miało znaczenia. Pójdzie jak w dym i z Tobą wcale się nie będzie liczyć. Wtedy będziesz miał wiele lat więcej i większe trudności z akceptacją tego wszystkiego. Wtedy trudniej ogarnąć świat przewrócony do góry nogami.

Puki jesteś młody nie rujnuj sobie życia, znajdź sobie porządną dziewczynę, jest ich ogromna większość na świecie, a Ty akurat za nieporządną tęsknisz ? Ona już pokazała kim jest.

14 Ostatnio edytowany przez MoonMary (2015-01-01 16:33:22)

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż
stokrotka1978 napisał/a:

To bardzo proste, nie odbieraj telefonów, nie odpisuj na sms-y, nie spotykaj się. Wszystkie próby kontaktu ignoruj. Jeśli będzie nękać, powiedz, ze zgłosisz na policję. I nie poddawaj się szantażowi emocjonalnemu.

Bardzo prosta i jedynie słuszna taktyka.

Jeżeli dzwoni z różnych numerów to musisz odbierać, bo nie da się tak ignorować wszystkich połączeń z nieznanych kontaktów, ale jak raz, drugi, trzeci zakomunikujesz jej, że nie masz czasu rozmawiać, bo ciężko pracujesz by uzbierać kasę na jej wieniec pogrzebowy, to - o ile jest inteligentna - zrozumie, że nie bierzesz jej szantażów na poważnie, nie masz do niej żadnych sentymentów, dzięki którym mogłaby znów zrobić z Ciebie głupka, a wtedy raz na zawsze odwali się i poszuka innego jelenia do ustrzelenia.

15

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Dla mnie to tragiczna sytuacja.
Dziewczyna została skrzywdzona, jej życie się sypie, więc panicznie szuka u Ciebie pomocy i pocieszenia licząc na to, że Twoje uczucie do niej jeszcze się tli. I w sumie nie pomyliła się, bo nie jest ona Tobie zupełnie obojętna.
Na szczęście wiesz, co w rzeczywistości kryje się za jej wyznaniami miłości i zachowaniem. Fajne, że dbasz o siebie, o własny spokój i emocje. To zdrowe i tak trzymaj smile

Ale wracając do dziewczyny...
Ja jestem osobą bezstronną i gdyby ona zwróciła się do mnie o pomoc, to chciałabym jej pomóc, bo zakładam, że faktycznie jest w trudnej sytuacji życiowej i stanie psychofizycznym.
Czy jesteś w stanie pomóc jej w jakikolwiek inny sposób niż własne zaangażowanie i konieczność kontaktowania się z nią?
Znasz jej przyjaciół?
Może warto dać im znać, że ona jest w kiepskiej formie i sytuacji oraz potrzebuje pomocy i wsparcia z zewnątrz.

Aha, masz rację, że nie Ty poinieneś informować kogokolwiek o jej ciąży.

16

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż
dave007 napisał/a:

Nie chcę być żadnym Józefem, nie chce być częścią jej życia, rodziców zawsze miała w poważaniu, więc nie wiem czy oni coś zmienią, poza tym czy to ja powinienem być osobą, która powiadamia ich o tym, że ich córka jest w ciąży?

Nie, ale powinieneś poinformować, że grozi samobójstwem.

17

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Nie, nie chce do niej wracać, i w obecnym momencie nie tęsknie za nią, ale nie potrafię mieć wywalone na osobę, która dała mi tyle radości i szczęścia przez ponad rok, mimo iż cierpiałem przez nią. Wiem też, że teraz ona cierpi, bo to fatalne uczucie gdy ktoś daje ci kopa w dupę i to jeszcze z rozbiegu , a w jej wypadku dochodzi jeszcze ciąża. Ja żeby zacząć choć trochę normalnie funkcjonować potrzebowałem kilku miesięcy.

Co do przyjaciół, to ma dwójkę, w każdym razie tak się o nich zawsze wyrażała, lecz oni są daleko, na drugim końcu Polski, więc raczej o kontakt fizyczny raczej będzie ciężko. Widziałem ich 4 razy w życiu, świetni ludzie, ale nie wiem czy da się pomóc w takiej sytuacji na odległość. Poza tym zawsze powtarzała, że to ja jestem jej największym przyjacielem(zanim pojawiło się uczucie była prawie 2 letnia ścisła relacja przyjacielska). W zasadzie ona chciała, żebyśmy się dalej kumplowali, po tym jak mnie zostawiła, ale raczej niełatwo sobie to wyobrazić gdy ludzie rozchodzą się w dobrych stosunkach, a co dopiero po numerze jaki mi wywinęła. Czułem się po prostu oszukany, to nie wchodziło w grę i myślę, że chyba zwraca się z tym do mnie właśnie na nasze relacje przyjacielskie.

18 Ostatnio edytowany przez Volver (2015-01-02 12:05:36)

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż
dave007 napisał/a:

Jednocześnie nie chcę, żeby usuwała, bo wiem, ze potem będzie tego żałowała. To taki typ człowieka, który najpierw robi, a potem dopiero myśli. Chciałbym mieć obojętny stosunek wobec niej, ale chyba nie potrafie.

Moim zdaniem prostowanie innym na siłę ich ścieżek nie popłaca. Szczególnie gdy owy "ratowany" ma wyjątkowe skłonności do wpadania w różne tarapaty. W ujęciu długookresowym nie jest to dobre  dla tego, który ratuje z opresji jak  również dla "uratowanego". Nie chcesz być częścią jej życia, to nie angażuj się w ten temat dla własnego dobra... Ona jest dorosła. Nawet jeżeli na razie tylko metrykalnie, to mentalnie też kiedyś musi dojrzeć.

19 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-01-02 13:54:31)

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Żal dziewczyny. Ma kłopot. A Twoją litość wzmaga każdego dnia... i dziecko. Ono nie jest Twoje. Dlaczego to Ty masz ponieść konsekwencje jej czynów?

Skrzywdziła Cię w przeszłości.  Dobrze, że nie ma w Tobie chęci zemsty. Wydaje mi się, że pod tą Twoja obojętnością wobec niej, kryje się zwyczajne ludzkie współczucie.

Tym się jednak nie kieruj, bo źle skończysz. Dziewczyna poradzi sobie. Owszem. Potrzebuje wsparcia. Dlaczego to jednak masz być Ty? bo co? Zabezpieczyła się kiedyś na taką ewentualność i prosiła byście byli przyjaciółmi? Wystarczy, że jej krzywdy nie zrobisz. I tyle.

A ona... Pognała do Ciebie, bo widzi, ze nikogo nie masz? Czy próbowałeś może tędy? - powiedzieć jej, że na horyzoncie jest ktoś inny? A jeśli nie ma, to otwarcie przyznaj przed nią, że nie zamierzasz układać sobie z nią życia. Bywają kobiety w o wiele większych tarapatach aniżeli ona. Da sobie radę...

Tobie radzę odizolować się od niej. Nawet za cenę niemożności kontynuowania znajomości. Bo i po co? Będzie się kiedyś zwierzała Tobie ze swoich problemów w związku?
Że tez nie ma godności ta dziewczyna... Cwana łzawica...

20

Odp: Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż
Agatan43 napisał/a:

Po co Ci taka puszczalska ? Niech szantaźuje tego , który ją zaciąźował .

Dobre.
Wparowała.
Zostawiła cię rano.
Obciążyła cię swoimi problemami i co, uciekła do kochasia do ciebie jak do hotelu.

Szanuj się chłopie, masa atrakcyjnych lasek wkoło.
Wyjdź z jaskini i już.

Nie bądź opcją awaryjną dla kogoś takiego.
Stać cię na bycie numerem 1.
!!!

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chora sytuacja, odeszła i chce wrócić, dziecko, szantaż

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026