Jestem zdesperowana.
Mam 19lat i jestem sama. Nigdy nie miałam nikogo. Wiadomo, propozycje się zdarzały, ale żadne nie były warte zainteresowania (nie mam dużych wymagań, proszę tak nie myśleć). Jestem sama ale zupełnie nie z wyboru. 19 lat to nie jest dużo, wiem, ale ja jestem dojrzała i w pełni gotowa na związek. Na każdej imprezie rodzinnej dziadkowie, ciotki itd pytają kiedy w końcu kogoś przyprowadzę! Tłumacze im, że mam dopiero 19 lat a nie 40 więc nie będę brała pierwszego lepszego, bo nie grozi mi staropanieństwo .... i oczywiście kłamię. Marzę o kimś kto mnie pokocha. Teraz wygląd, bo wiem, że to jest ważne. Nie mówcie, że nie, bo do cholery dla facetów wygląd jest ważny ! Więc mam 176 jestem szczupła ale nie chuda- lubię moją figurę. Jedyny malutki kompleks to biust, trochę mały, ale trudno. Jestem brunetką ciemne włosy, duże ciemne oczy, ładne pełne usta (ale nie wielkie wary:)) kocham moje usta. Nos zgrabny, nie mini mini ale nie duży. Więc z wyglądem nie jest źle jak sami widzicie. Aby bardziej Was uświadomić, powiem, że rodzina niejednokrotnie namawia mnie na wybory miss, czy zawód modelki, albo różne castingi. Od razu powiem, że nigdy na takie coś nie pójdę, bo np modelki- nie ulega wątpliwości, że one pracują ciałem, a ja preferuję podbój świata innym elementem ludzkim
- mózgiem
O i charakter teraz, miła (nie tylko w moich oczach) z miękkim i "dobrym serduszkiem" jak to moja mama mówi. Jestem wrażliwa a nawet za wrażliwa jak na dzisiejsze czasy, wiem o tym, ale co z tego jak ja tego nie potrafię zmienić? Nie mogę oglądać filmów typu Lessi czy Król Lew bo po takim 2godzinnym seansie przeżywam cały weekend, jak taką biedną Lessi je**** chuligani mogli skrzywdzić ?! (bo był taki wątek) I już mi się łza kręci. Dopra inne cechy: pomocna BARDZO ! i to za bardzo, czasami czuje się wykorzystywana a nie pomocna.... ale nie zmienię tego więcej cech nie piszę, bo już i tak się rozpisałam. Jak Ty, droga osobo czytająca mój post, dotarłaś do tego momentu, to gratuluję i proszę doczytaj do końca
:)
Więc teraz tak, brakuje mi kogoś, brakuje mi drugiej osoby, brakuje mi dotyku, brakuje mi faceta, brakuje mi miłości !
Wszyscy znajomi mówią mi, że powinnam być szczęśliwa, bo mam wszystko kochającą rodzinę, wspaniały dom, kiedy chcę dostaję pieniądze na zakupy więc nie powinnam narzekać ale ja jestem bezczelna i narzekam, bo mi mało! tak dokładnie nikt z tych wszytskich mówiących mi albo uświadamiających mnie ludzi nie pomyśli, że mi nie brakuje rzeczy materialnych tylko miłości. Po prostu, miłości !
Nie uważam, że moja uroda onieśmiela facetów (nie chciałam tego pisać,bo świadczy to o mojej nieskromności, ale chcę zebyście wczuli się lepiej-jeżeli ktoś w ogóle to przeczyta) nie sądzę tak. Może faceci jak mnie widzą to myślą, że mam kogoś. Jak jakiś mężczyzna to czyta to proszę do cholery nie myślcie tak !!!!!
:) Nie jestem nieśmiała, odważna też nie. Wydaje mi się, że ja po prostu boję się odrzucenia. Oczywiście, że się boję, dlatego nigdy nie zgadam pierwsza do faceta. Oni od tego są ... prawda ?
Nie wiem co mam robić... nie piszcie mi tu zebym czekała na 'jednego jedynego mi przeznaczonego' bo ja nie mam czasu. Z tym czasem i jego brakiem to nie chodzi o to, że mam jeszcze 3 dni zeby podać nazwisko osoby z którą idę na studniówkę, bo tak mam niedługo studniówkę. Zapłaciłam za 2 osoby, we wrześniu myślałam ze znajdę kogoś, ale nie ! Więc pogodziłam się z tym, że idę sama, po nieudolnym szukaniu kolegów kolegów, bo właśnie kolega chciał mi pomóc znaleźć kogoś (sam chciał iść ale nie stać go na garniitur i nie ma a studniókę ma za rok a nie chciał żebym mu kupiła, wiadomo nie dziwię się, ale mógł przyjąć taki prezent urodzinowy i przy okazji mnie wybawić z opresji i problemu) ale szukanie kogoś się nie udało. Pogodziłam się z tym i idę sama i będę się super bawić.
Wracając do głównej myśli postu; brakuje mi miłości. Mam ogromną potrzebę bycia z kimś. Chodzenia z kimś do kina, parku, na zakupy. Potrzebuję faceta, który będzie o mnie dbał i do którego zwrócę się z każdym problemem. Co mam robić ?! Jak zachęcić faceta do mnie...?
Nawet łańcuszek przyciągający miłość nie działa ... chakra miłość taki znak ... wiem trochę to śmieszne,ale ja naprawdę w to wierzyłam jak go kupowałam... a noszę go już ponad miesiąc ....
Co mam robić ?
GRATULUJĘ I BARDZO DZIĘKUJE TYM, KTÓRZY PRZECZYTALI WSZYTSKO CO NAPISAŁAM.
PROSZĘ, PORADŹCIE COŚ !!