Witam wszystkich-nazywam się Krystyna.
Z Waldkiem jestem od ponad 15 lat. To jest mój drugi związek,mąż mój zmarł.Mam już dorosłego syna oraz wnuczkę.
Bardzo dobrze nam się układało-kocham go i wiem , że on mnie również.
Po kilku latach naszego związku udałam się do szkoły.Tom zakochał się we mnie jeden zkolegów-Tomek.Zaczął ze mną częściej obcować niż z innymi.Odwoził mnie do domu-udawaliśmy się razem na spotkania klasowe poza szkołą(np. oblewanie zaliczonych egzaminów itd ).Wyznał ,że mnie kocha pomimo,że jest żonaty ale zaznaczyl,że z żoną nie żyje-tylko tyle ,że mieszka.Często dzwonił ,przysyłał SMS-y.Wirzyłam w to do tego stopnia,że sama wpadłam na chyba durny pomysł,żeby się Waldek o tym dowiedział-ot tak,żeby był zazdrosny.Napisałam SMS-a niby doTomka a wysłałam do Waldka(...wiem,że mnie kochasz......ale czas pokaże czy będe z tobą czy znim....).Dla Waldka ta wiadomość okazała się szokiem.Ja naprawdę nie wiedziałam ,że to oniesie taki skutek.Postawił sprawę na ostrzu noża-zabronił kontaktów z Tomkiem poza szkołą.... itd.
Dodam, że Tomek wyznawał mi miłość a miał już na boku drugą dziewczynę, z którą przyłapała jego żona.
Waldek czesto do tego wracał , robił mi wymówki,jak twierdził stracił do mnie zaufanie.Ale czas zrobił swoje-tak jakbyśmy o tym zapomnieli.
Trzy lata temu daleki kuzyn byłego męża zaprosił mnie na jakąś imprezę.Akurat to był dzień imienin Waldka. Zgodziłam się i poszłam nic nie mówiąc Waldkowi (bo napewno by śię na to nie zgodził).Wróciłam po 23-ciej.Waldek miał ogromną pretęsje oto do mnie. O mały włos nie zerwał ze mną.Twierdzil ,że nie mogłam tego zrobić a w dodatku w dniu imienin.Nawet wyrzucił różę , którą otrzymałam na spotkaniu.
Teraz po kilku latach widzę ,że Waldek przy byle okazji wraca do tych zajść, stał się podejrzliwy i wybuchowy-dawniej był zupełnie inny -wesoły , pogodny.Ma pretęsje nawet gdy jesteśmy na zabawie jakiś mężczyzna tańczy ze mną więcej niż z innymi itp...odpowiedzcie proszę czy to aby nie przesada.
Podobne tematy
2 2013-01-10 20:03:02 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-10 20:03:47)
Nie wiem ile masz lat, ale myślę że ok. 40 plus minus. I powiem Ci, żę przeraziłaś mnie swoją lekkomyślnością. Wysyłasz do adresowanego do kumpla ze szkoły smsa- mówiącego o tym, że łączy was coś niż przyjaźń, potem lekceważysz święto swojego ukochanego a potem robisz oczy, że on staje się podejrzliwy, nieufny ima do ciebie żal. Wyobraź sobie, że jesteś na jego miejscu a on wywija Ci takie numery jak Ty teraz. Jakbyś się czuła i zachowała w obliczu takich poszlak niewierności ?
ten sms to byla szczera glupota. Teraz sie nie dziw ze twoj chlopak jest zazdrosny ze tanczysz z innym chlopakiem. Mysli ze ciebie straci.
...to aby nie przesada.
A dziwisz mu się? Zrobiłaś wszystko - perfekcyjnie - by podciąć skrzydła własnemu facetowi. Przestał czuć się pewnie i sobą w tym związku. Dziwne, że tego nie rozumiesz. Gdybyś miała lat 17, 20, 26 - zrozumiałbym może, że wynika to z braku doświadczenia. Nie baw się uczuciami partnera. Skończ zabawy z jakimiś znajomymi i zajmij się naprawą związku. I najlepiej wyjaśnij mu wszystko "że z głupoty i chęci wzbudzenia zazdrości" (tylko PO CO?) i nawet pokaż ten swój wpis...
Dodam, że Tomek wyznawał mi miłość a miał już na boku drugą dziewczynę, z którą przyłapała jego żona.
Chcesz być kolejną seksualną zabaweczką dla tego Tomka? Co wami, kobietami kieruje w takich momentach? Wiecie, że facet ma żonę, zdradzą ją i to z nie jedną kobietą ale wam to pasuje i flirtujecie (a czasem i swoich partnerów zdradzacie). Niepojęte jest to dla mnie.
[...] twierdził stracił do mnie zaufanie.[...].
Oj, Krywald.1957, lubisz igrać z ogniem i bawić się uczuciami Mężczyzn. Uważaj, bo ogień nie zawsze jest do opanowania.
Nie podobał CI się pogodny i wesoły? Chciałaś mieć wybuchowego i podejrzliwego? No to masz.
Niektórzy ludzie nigdy chyba nie dorastają..
Zachowanie co najmniej dziecinne i głupie. Nie dziwię się wcale temu facetowi.
Ma pretęsje nawet gdy jesteśmy na zabawie jakiś mężczyzna tańczy ze mną więcej niż z innymi itp...odpowiedzcie proszę czy to aby nie przesada.
Przesada, ale sama sobie na to ciężko zapracowałaś.
Wolałabyś, żeby odszedł po numerze z Tomkiem..?