netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

ślub??

43 odpowiedzi5 289 wyświetleńzałożony przez neon, 08.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1

Temat: ślub??

Witam,
Mój związek z kobieta trwa 6 lat, jest między nami dobrze, choć wkradła się już dawno rutyna,wygląda to jak stare , dobre małzenstwo,jednak moja dziewczyna to anioł na ziemi, opiekuje się chorymi dziecmi, pomaga chorym w szpitalach,ma złote serce.
Odwlekam temat slubu, bo jestem niepewny czy tego chce.A bardziej nie chce a musze.
poznałem kogos, nie jestem swiety, zdradzam swoja kobiete od wielu lat, wszystkie te przygody były nieistotne, chodzilo tylko o jedno.czasem trwało to kilka dni , czasem kilka miesięcy.Kocham swoja dziewczynę, szanuje ją, nasze rodziny się przyjaźnią, mamy wspólnych znajomych jeszcze ze studiów, wspólne zainteresowania i pasje.Nie mieszkamy ze sobą ze względu na warunki mieszkaniowe.
Gdybym jej powiedział o tym wszystkim zabiłbym ja tym wyznaniem.
Problem polega na tym,że poznałem kogoś kogo na początku traktowałem jak kolejną partnerkę do łózka, ale z biegiem czasu przestało mi na tym zależeć, a zaczęlo zależeć na Niej.Trwało to miesiącami, uzależniłem się od Niej,chyba pierwszy raz nie chciałem seksu tylko patrzenia sobie w oczy przez cała noc, głupi się po prostu zakochałem, ona wiedziała,ze mam kogos, nie przeszkadzało jej to, bo nie myslala podobno o tym poważnie, ale potem tez się zaangażowała, był placz i mój i Jej,w złości zagroziła , że jej powie o wszystkim kiedy powiedziałem,że nie mogę zostawić tego związku, ale po prostu urwala ze mna kontakt.Nie mogę przestać o niej myśleć, nie spie,nie chodzę do pracy, moja dziewczyna nic nie podejrzewa.Wiem-trafiła kosa na kamień.Nie próbuje się z Nią kontaktować,bo wiem,ze ją zraniłem mówiąc rozne rzeczy, dawałem Jej nadzieję i wtedy myślałem,ze naprawdę nam się uda(mówiłem,ze zostawię moja dziewczynę, myslalem o tym poważnie,ale nie mogę)
Rozmawiamy o slubie, ale ja jestem wrakiem,chociaz wiem,że muszę ,tak muszę wziąć ten ślub, nie zostawię kobiety po 6 latach związku z niczym w wieku 31 lat.

2

Odp: ślub??

Ślub????
Kolego, ogarnij się- Ty nie nadajesz się na męża.
Notorycznie Ją zdradzałeś.

Chcesz w końcu postąpić uczciwie, to zerwij ze swoją narzeczoną. Nie zabijesz Jej, a wyświadczysz przysługę. Daj Jej szansę na poznanie kogoś, kto doceni tego Anioła, jak Ją określiłeś.

Zraniłeś wiele osób, także swoja kochankę. Jeżeli chcesz być facetem z jajami, to odejdź od narzeczonej i bądź z tą, w której się rzekomo zakochałeś. Choć gdy i w tym związku (hipotetycznym) wkradnie się nuda i rutyna, to pewnie, też znajdziesz kolejne kochanki, w tym w jednej znów się "zakochasz". Błędne koło.

3

Odp: ślub??

Kolego, chociaż jak to pisze na klawiaturze to klawisze jakoś tak dziwnie trzeszczą... ale do rzeczy... jestem prawie pewien, że nie kochasz swojego Anioła, gdybyś kochał nie zrobiłbyś jej rzeczy, które robisz. Nie będę Cię obrażał bo nie jestem dobry w te klocki, ale zgodzę sie w 100% z przedmówczynią Nie zabijesz Jej, a wyświadczysz przysługę. Daj Jej szansę na poznanie kogoś, kto doceni tego Anioła Daj jej szanse na prawdziwe szczęście... widzisz Twój Anioł nie kocha Ciebie, a jedynie wyobrażenie o Tobie. Dla dobra wszystkich, a przede wszystkim Twojej partnerki rozstań się z nią proszę!!
Pzdr

4 Ostatnio edytowany przez bags (2013-01-08 01:59:42)

Odp: ślub??

Czy ty chłopie czytałeś co piszesz??? I chcesz Nam wmówić, że "nie chcem ale muszem" wziąć ślub? Z kim?

Takie moje pytanie do Ciebie: co to jest zdrada?
Nie powiem, że nie wiem, bo doskonale to wiem co to jest i czym to "pachnie", lecz jest jedno fundamentalne "ale" w tym wszystkim... mój osobisty słownik tego pojęcia nie obejmuje i nigdy nie zawierał.

Los bywa okrutny i przewrotny ale jak sobie pościeliłeś teraz - tak się wyśpisz.

5

Odp: ślub??

Powiedz jej o wszystkich swoich zdradach a sama Cie zostawi i bedziesz mial ''ten przymus slubu'' z glowy.
A jak ty nie powiesz, mam wielka nadzieje, ze jakas litosciwa dusza sie nad nia zlituje i jej uswiadomi, z kim zyla 6 lat. I tez bedziesz slub mial z glowy.
Poza tym co ci ona takiego strasznego zrobila, ze chcesz ja pokarac na nastepne lata swoja osoba? Swoimi zdradami, klamstwami, a jak ja czyms zarazisz? Ale fakt, ciebie to nie interesuje, ciebie interesuja tylko wlasne przyjemnosci. I teraz biedny egoista ''zmuszany'' do slubu... Nie pasuje mi jedno do drugiego, chyba ze .... O tak! Przeciez trzeba zawsze miec przy boku gosposie, pielegniarke i zapatrzona wierna fanke smile Tak egoizm bije pelna piersia smile
A ten twoj szacunek i milosc do niej... Jakby kazdy w taki sam sposob wyrazal milosc i szacunek jak ty to wolalbym zostac wiecznym singlem

6 Ostatnio edytowany przez cachmir (2013-01-08 02:52:52)

Odp: ślub??

Jeżeli umiał byś zmienić swoje zachowanie i mocno postanowić poprawę
mógł byś być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie
W życiu każdy zasługuje na drugą szansę pod warunkiem,że jej pragnie
Zastanów się ile sam możesz stracić tylko dlatego,że Ci nudno
Człowiek żyje jakieś 80 lat więc wiele nudnych dni przed Tobą
Jak potrzebujesz wrażeń to może poczytaj bajki
bo życie niestety bajką nie jest

7

Odp: ślub??

Witaj smile no nawazyles piwa chlopaku.. Widze, ze troszke chowany byles na stary styl czyli wpedziles kobiete w wiek teraz badz odpowiedzialny.. Chcesz, musisz miec slub ale tak serio to poco? Usiadz przemysl to nie ma sensu zrobisz ten krok a po kilku latach czy msc zdradzisz zone, bo bedziesz szukal szczescia.. Zranisz wtedy bardziej wiem co mowie bo po 10 latach malzenstwa z moim mezem rozchodzimy sie w swoje strony.. Choc banalne to sie wyda ale powinienes sluchac serca nie rozsadku.. Wierze, ze podejmiesz dobra decyzje.. tylko badz facetem i nie boj sie odwaznych decyzji.. Pozdrawiam

8

Odp: ślub??

Ale po co  brac slub z kims kogo sie ani kocha ani szanuje, ani nawet lubi? Zdrada i kłamstwo jest zaprzeczeniem jakichkolwiek cieplych uczuc i lojalnosci, wiec nie oszukuj sam siebie.

9

Odp: ślub??

powiedz swemu anilowi ze sie wypalilo, ze nie czujesz milosci i nie mozesz dluzej byc z nia! ani dnia!! nie odbieraj jej szansy poznania kogos!!

a potem sobie skontaktuj sie z tamta kobieta i zacznij cos z 1 osoba

10

Odp: ślub??

Najgorsze jest to,ze we mnie toczy się walka postu z karnawałem, ide do innej, mam wyrzuty sumienia, wracam jak zbity pies, robię wszystko,zeby było miedzy nami dobrze, chociaż to bardziej robię dla siebie,zeby zagluszyc to co zrobiłem , mija jakiś czas i robię to samo.Z tą, która poznałem nie było zadnych wyrzutów sumienia.Nie wiem czy ja już go po prostu nie mam czy ją kocham.
Jeśli mojej kobiecie wyjawię,ze ją zdradzałem i będę się bardzo starał to ona mi wybaczy.
I tak jak ktoś napisał wcześniej, tak zostałem wychowany,ze nie mogę zostawić kobiety w tym wieku skoro planuje ze mna dzieci.

11

Odp: ślub??

ślub? człowieku nie krzywdź tej dziewczyny jeszcze bardziej,powiedz jej o wszystkim i się rozejdźcie
szanujesz ją? - przepraszam,ale jak?
prawda jest taka zmarnowałeś jej już 6 lat życia,nie marnuj więcej!

12

Odp: ślub??

Kiedy wezmiecie slub,bd to juz mege wyrachowanie z twojej strony!!!zdradzasz swoja kobiete ktora ma zlote serce od miesiecy i ty planujesz slub.. Jestes bezczelny. Powiedz jej o wszystkim,jesli ja kochasz,a ona ci wybaczy czego jestes pewien wtedy ukladajcie sobie zycie. Ja Ci powiem ze lepiej miec zmarnowane 6lat a nie cale zycie. Zawsze bd zdradzal bo bedzie ci czegos brakowalo,albo stwierdzisz ze jestes nie szczesliwy... Z taka,dobra osoba jak twoja kobieta nie jeden meczyzna marzy zeby sie zwiazac.

13

Odp: ślub??

mysle ze tu wszyscy uwazaja jednakowo ze najwieksza krzywde zrobisz swojej dziewczynie wlasnie biorac slub z nia!
popatrz na nia, co jej brakuje zeby sobie kogos znalazla?
daj jej na to szanse bo z toba bedzie nieszczesliwa!
zostales wychowany aby nie zostawiac kobiety w takim wieku(kurna starczym czy co??) ale nikt cie nie wychowal aby nie zdradzal??
uwazam ze bedziesz to robic takze po slubie, pojawia sie dzieci bo w koncu nei mozesz biedny robaczku ich nie dac jak ona by chciala i jestem pewna na 100% ze wyjda te twoje zdrady kiedys i co wtedy? nie dosc ze bedzie rozwodka to i z dzieckiem.

14 Ostatnio edytowany przez JustynaG (2013-01-08 16:48:45)

Odp: ślub??

i Ty twierdzisz,że ją szanujesz...
Jak wszyscy,tak myślę że wszyscy przynajmniej którzy udzielili się do tej pory,uważam że powinieneś ją zostawic. Weźmiesz ślub i dalej będziesz zdradzał.. Z reszta, bez sensu wybieganie w przyszłość. Zostaw ją,tym bardziej jeśli jest takim aniołem. zasługuje na kogos,kto to doceni.

15

Odp: ślub??
neon napisał/a:

Najgorsze jest to,ze we mnie toczy się walka postu z karnawałem, ide do innej, mam wyrzuty sumienia, wracam jak zbity pies, robię wszystko,zeby było miedzy nami dobrze, chociaż to bardziej robię dla siebie,zeby zagluszyc to co zrobiłem , mija jakiś czas i robię to samo.Z tą, która poznałem nie było zadnych wyrzutów sumienia.Nie wiem czy ja już go po prostu nie mam czy ją kocham.
Jeśli mojej kobiecie wyjawię,ze ją zdradzałem i będę się bardzo starał to ona mi wybaczy.
I tak jak ktoś napisał wcześniej, tak zostałem wychowany,ze nie mogę zostawić kobiety w tym wieku skoro planuje ze mna dzieci.

Fuuuuuuuuuuuuuuu ......
Gdyby Twój Anioł wiedział co wyprawiasz to kijem by Cię nie dotknęła smile
A Ty tu o dzieciach mówisz? smile
Żal mi ludzi-pajaców... Takich jak Ty smile

16

Odp: ślub??

Neon, bądź facetem i miej......... to co mieć facet powinien...
Przyznaj się swojej kobiecie do zdrad, chociaz tyle zrób dla niej...
Jeśli weźmiecie ślub, to zmarnujesz jej życie do reszty.
To żaden szacunek z Twojej strony, że "dobrodusznie"..."nie zostawisz jej w takim wieku"...jesteś albo idiotą albo tak bardzo niekumaty, że nie rozumiesz, iż ślub z kimś kto nie kocha, kto zdradza na każdym kroku, fizycznie i emocjonalnie, to najgorsza rzecz jaka może kobietę spotkać. Wolałabym zostać starą panną, niż "kisić" się w takim zakłamanym "związku"... Chamski egoista... i tyle...

17

Odp: ślub??

Bardzo dawno się nie udzielałam na forum...podczytywałam, ale nie pisałam...do dziś...

...bo niby jak przejść obojętnie wobec takich słów??!!

neon napisał/a:

... zdradzam swoja kobiete od wielu lat...Kocham swoja dziewczynę, szanuje ją ...

WTF ?? ja się pytam??!!

W którym to niby momencie Ty okazujesz Jej ten szacunek?? wtedy jak sypiasz co rusz to z inną kobietą??
Oszukujesz, kłamiesz, zdradzasz, kręcisz, upokarzasz, odzierasz Ją z godności...i mogłabym tak w nieskończoność...masakra jakaś.

...i że niby musisz się żenić?? ...bo zostawiasz ją z niczym w wieku 31 lat...orzesz kurka... o większym "altruizmie" jak żyje to nie czytałam Człowieku otrzasnij się, bo takich jak Ty - bezjajecznym samcom mowimy stanowczo NIE!!

Daj tej dziewcznie ulozyc sobie życie z Kims, kto w 100% na Nią bedzie zaslugiwał.

18

Odp: ślub??

powiedz swojej dziewczynie, ze nie byla ta jedna jedyna......sprawa sama sie rozwiaze,zobaczysz czy twoj Aniol  to zrozumie i bedziecie ciagnac ta farse pod rodzinke.....koniec kropka

19 Ostatnio edytowany przez ja_pogubiona (2013-01-08 23:20:16)

Odp: ślub??
bałałajka napisał/a:

Bardzo dawno się nie udzielałam na forum...podczytywałam, ale nie pisałam...do dziś...

...bo niby jak przejść obojętnie wobec takich słów??!!

neon napisał/a:

... zdradzam swoja kobiete od wielu lat...Kocham swoja dziewczynę, szanuje ją ...

WTF ?? ja się pytam??!!

W którym to niby momencie Ty okazujesz Jej ten szacunek?? wtedy jak sypiasz co rusz to z inną kobietą??
Oszukujesz, kłamiesz, zdradzasz, kręcisz, upokarzasz, odzierasz Ją z godności...i mogłabym tak w nieskończoność...masakra jakaś.

...i że niby musisz się żenić?? ...bo zostawiasz ją z niczym w wieku 31 lat...orzesz kurka... o większym "altruizmie" jak żyje to nie czytałam Człowieku otrzasnij się, bo takich jak Ty - bezjajecznym samcom mowimy stanowczo NIE!!

Daj tej dziewcznie ulozyc sobie życie z Kims, kto w 100% na Nią bedzie zaslugiwał.

I ja rzadko się wypowiadam, ale tym razem nie zdzierżyłam.
Może dlatego, że Autor do złudzenia przypomina mi człowieka z którym "związana" byłam (i nadal jestem jakoś tam) przez trzy lata. Z tej drugiej strony. Kochanki.

Bałałajka napisała chyba wszystko co i ja myślę.

Autorze, witaj w klubie totalnych mięczaków i złamasów. Poczytaj sobie moja "historię". Szkoda słów na ciebie.

20

Odp: ślub??
Margolinka napisał/a:

Neon, bądź facetem i miej......... to co mieć facet powinien...
Przyznaj się swojej kobiecie do zdrad, chociaz tyle zrób dla niej...
Jeśli weźmiecie ślub, to zmarnujesz jej życie do reszty.
To żaden szacunek z Twojej strony, że "dobrodusznie"..."nie zostawisz jej w takim wieku"...jesteś albo idiotą albo tak bardzo niekumaty, że nie rozumiesz, iż ślub z kimś kto nie kocha, kto zdradza na każdym kroku, fizycznie i emocjonalnie, to najgorsza rzecz jaka może kobietę spotkać. Wolałabym zostać starą panną, niż "kisić" się w takim zakłamanym "związku"... Chamski egoista... i tyle...

Zgadzam się w 100%! Neon Ty jesteś facetem bez jaj! Nie trawię tak zakłamanych ludzi jak Ty. Nie chcesz aby dziewczyna miała zmarnowanych 6 lat, a chcesz zmarnować jej całe życie?! Ogarnij się. Nie kochasz jej, nie szanujesz, zdradzasz... Podobnie jak Margolinka uważam, że jesteś egoistą, który myśli wyłącznie o sobie i nie chrzań, że chodzi Ci o dobro tej dziewczyny, bo żeniąc się z nią wyrządzisz jej tylko krzywdę.

21

Odp: ślub??

Kokoszko...i tchorz na dodatek. Radosnie biega do kolejnych panienek, bo biednemu misiowi rutyna przeszkadza. A przeciez "zrobic cos" ze swoim zwiazkiem aby go naprawic, albo zerwac, to wymagaloby wysilku i odwagi. Po co sie meczyc skoro wokolo pelno "swiezych i atrakcyjnych" celow. Lepiej zwalic wine na nude w zwiazku i partnerke. Co by bylo gadania, gdyby wszyscy sie dowiedzieli, ze cudowny, kochany i szanujacy swojego aniola misiu, zdradza od praktycznie samego poczatku? Przeciez wstyd i przyznac by sie wypadalo do swojego egoizmu i wyrachowania...

22

Odp: ślub??

Tak szczerze, to ja chłopaku ja*a bym ci wyrżnął.
Tu ci zależy,a tu zdradzasz systematycznie.
Proponuję zostaw ją niech się zajmie potrzebującymi, a ty skacz nadal z kwiatka na kwiatek i rób za trutnia.

23

Odp: ślub??
Lexpar napisał/a:

a ty skacz nadal z kwiatka na kwiatek i rób za trutnia.

hahahahahaha, szok
nie trudno nie pękać ze śmiechu po tak dobitnym wpisie
No,ale coż?

24

Odp: ślub??
neon napisał/a:

Mój związek z kobieta trwa 6 lat, jest między nami dobrze

Nie jest!! skoro ją zdradzasz!! Jest źle, bardzo źle.

neon napisał/a:

moja dziewczyna to anioł na ziemi, opiekuje się chorymi dziecmi, pomaga chorym w szpitalach,ma złote serce.

Szkoda, że o Twoim sercu nie można powiedzieć tego samego.

neon napisał/a:

Odwlekam temat slubu, bo jestem niepewny czy tego chce.A bardziej nie chce a musze.

neon napisał/a:

wszystkie te przygody były nieistotne

Nieistotne? Nieistotne?! Ciekawa czy Twoja partnerka również myślałaby, że Twoje puszczanie się po kątach jest nieistotne.


neon napisał/a:

Kocham swoja dziewczynę

Jesteś pewny, że wiesz co mówisz? Czy miłość nie oznacza przypadkiem także tego, że za nic nie chcę się zranić bliskiej osoby?

neon napisał/a:

szanuje ją

Szanujesz? Człowieku, Ty chyba nie wiesz co to słowo znaczy.

neon napisał/a:

poznałem kogoś (..) ona wiedziała,ze mam kogos, nie przeszkadzało jej to

No, czyli moralnie prezentujecie takie samo dno. Możecie do siebie pasować..

neon napisał/a:

był placz i mój i Jej,w złości zagroziła , że jej powie o wszystkim kiedy powiedziałem,że nie mogę zostawić tego związku

Bardzo ciekawe, że pisząc o kochance piszesz 'Jej', 'Nią' a wspominając o Bogu ducha winnej narzeczonej pojawia się 'jej' z małej litery.
Swoją drogą polecam doedukowanie się w kwestii poprawności pisania tych zwrotów.

neon napisał/a:

Rozmawiamy o slubie, ale ja jestem wrakiem,chociaz wiem,że muszę ,tak muszę wziąć ten ślub

Dlaczego musisz?
Tylko nie wyskakuj tu z tym, że się zdeklarowałeś, bo już jak widać powyżej udowodniłeś zdradą że Twoje słowo jest nie warte.

neon napisał/a:

nie zostawię kobiety po 6 latach związku z niczym w wieku 31 lat.

Ta kobieta zostanie z niczym, gdy będziesz pozostał przy niej.

Żałość. Brak słów.
Jedna rada - weź młotek i porządnie puknij się w łeb.

25

Odp: ślub??

Człowieku,czy Ty masz świadomośc jaką krzywdę wyrządziłeś partnerce??Zajrzyj do encyklopedii co oznaczają takie słowa jak miłość,szacunek,wierność,związek dwojga ludzi itp chociaż i tak nic z tego pewnie nie zrozumiesz.Nie bierz ślubu bo zmarnujesz jesli nie życie to na pewno kolejne lata dziewczynie...jeszcze nie jest za póżno.

26

Odp: ślub??

Nie chcę więcej tego robic.
Przestanę, będę się o nią troszczył i więcej nie zdradzę, chociaż uważam,ze jeśli ona o niczym nie wie to nie cierpi, dlatego nie powiem jej przed slubem o niczym.

27

Odp: ślub??

Próbuję się nie denerwować kiedy czytam podobne wpisy jak Twój powyżej Autorze wątku, ale aż krew mi się gotuje w żyłach na tego typu wypowiedzi.

Przed ślubem nie powiesz, a po ślubie zamierzasz to zrobić??!! ...że tak bezsensu piszesz.
Powiadasz, że już Jej nie zdradzisz?? żadna z udzielających się w tym wątku osób nie uwierzy Ci w to, że nie dopuścisz do zdrady ze swojej strony.
Wiem, że zdradzisz ponownie... i ponownie... i ponownie...Ty już masz to we krwi!!

Współczuje tej Bogu ducha winnej dziewczynie, na prawdę serdecznie mi Jej szkoda i żal...napisze więcej, mam głęboką nadzieje, ze do tego ślubu nie dojdzie, że dowie się o wszystkich Twoich oszustwach i kopnie Cie porządnie w z.d, chodź doskonale wiem, że będzie cierpiała niemiłosiernie, ale mimo to wyśle Cie tam gdzie pieprz rośnie.

28

Odp: ślub??
neon napisał/a:

Nie chcę więcej tego robic.
Przestanę, będę się o nią troszczył i więcej nie zdradzę, chociaż uważam,ze jeśli ona o niczym nie wie to nie cierpi, dlatego nie powiem jej przed slubem o niczym.

To zle uwazasz chlopaku... Nic nie wie, wiec jest jeszcze bardziej skrzywdzona, bo zyje w nieswiadomosci, jaka swinia jest jej facet. Jesli jestes na tyle zarozumialym tchorzem i egoista...ze nie chcesz sie przyznac do wielu lat klamstw, zdrad, braku szacunku, braku uczuc...to przynajmniej nie ran jej biorac z nia slub. Bo jesli ona dowie sie po slubie od zyczliwych osob, to calkiem sie zalamie. Teraz moglaby ulozyc sobie zycie i wyjsc za maz za normalnego, uczciwego, wiernego i kochajacego faceta. Jak ukradniesz jej ta szanse z wlasnej proznosci i strachu o swoj tylek, to bedziesz jeszcze gorszym draniem niz teraz.
Ty po 6 latach ciaglych zdrad, nigdy nie staniesz sie wartym zaufania czlowiekiem...sam jestes sobie winien...

29

Odp: ślub??

Neon, ty masz po prostu nasrane w bańce.
Postaw się na jej miejscu. Gdyby ona wycinała ci takie numery, chciałbyś z nią być??
Myslę, że ta kobieta jest wara więcej niż ty-kompletne zero jak dla mnie.

30

Odp: ślub??

Prawdopodobnie jesteś w wieku mojego syna i gdybyś nim był (dzięki Bogu nie jesteś), a ja dowiedziałabym się o takich numerach, jakie robisz tej biednej dziewczynie, to najpierw natłukłabym Ci po pysku, a potem za kłaki zawlokła, żebyś jej sam wszystko wyśpiewał. Brak mi słów - jesteś po prostu beznadziejny. Mam nadzieję, że nie dojdzie do tego ślubu, bo to byłaby tragedia dla tej dziewczyny. Przyszłość: ona z dziećmi w domu, przy garach, a Ty skaczący od panienki do panienki, niezadowolony z życia, wyładujący swoje frustracje na żonie i nie daj Boże dzieciach.

Chcesz, żeby była szczęśliwa? ZOSTAW JĄ!!!

31

Odp: ślub??
neon napisał/a:

Nie chcę więcej tego robic.
Przestanę, będę się o nią troszczył i więcej nie zdradzę, chociaż uważam,ze jeśli ona o niczym nie wie to nie cierpi, dlatego nie powiem jej przed slubem o niczym.

człowieku Ty nawet do związku nie dorosłeś,a gdzie tu mowa o ślubie !!!!!
Nie liczysz się z tym co ona czuje,ty myślisz tylko o tym aby wyjść z tego bez winy,dlatego nie chcesz się do niczego przyznać
dla mnie jesteś niedojrzałym dupkiem,któremu ktoś powinien chyba dokopać,mam nadzieję że Twoja dziewczyna jeśli nie dowie się od Ciebie o tych zdradach,to od innych jeszcze przed ślubem!
jesteś egoista zapatrzonym w siebie,szkoda że niszczysz komuś życie

32

Odp: ślub??
neon napisał/a:

Najgorsze jest to,ze we mnie toczy się walka postu z karnawałem, ide do innej, mam wyrzuty sumienia, wracam jak zbity pies, robię wszystko,zeby było miedzy nami dobrze, chociaż to bardziej robię dla siebie,zeby zagluszyc to co zrobiłem , mija jakiś czas i robię to samo.Z tą, która poznałem nie było zadnych wyrzutów sumienia.Nie wiem czy ja już go po prostu nie mam czy ją kocham.
Jeśli mojej kobiecie wyjawię,ze ją zdradzałem i będę się bardzo starał to ona mi wybaczy.
I tak jak ktoś napisał wcześniej, tak zostałem wychowany,ze nie mogę zostawić kobiety w tym wieku skoro planuje ze mna dzieci.

Ja to napisalam... I szczerze z wkasneggo doswiadczenia pisze Ci, ze nie warto poswiecac sie w imie przyslowiowych zasad .. Chlopaku tak serio to zmarnujesz sobie zycie bo nie bedziesz szczesliwy do konca.. Zawsze bedziesz czegos szukal.. Beda zdrady itd.. Bedziesz chcial poczuc sie wolny i pelen zycia a malzenstwo z rozsadku bedzie Ci ucinac skrzydla bedziesz gasnac ... Wiem cos o tym dlatego poki jeszcze masz szanse rozwaz to.. Nie mow o zdradach to za boli za bardzo... Czego oko nie widzialo temu sercu nie zal czy jakos tak... Pozdrawiam

33 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-01-11 10:17:59)

Odp: ślub??
neon napisał/a:

Nie chcę więcej tego robic.
Przestanę, będę się o nią troszczył i więcej nie zdradzę, chociaż uważam,ze jeśli ona o niczym nie wie to nie cierpi...

Boże facet, jaki Ty beznadziejny jesteś...
Nie dość, że egoista, to na dodatek dwulicowość i tchórzostwo od Ciebie bije.
Jak ja nie lubię takich ludzi!

Ty Jej nie zostawisz, ponieważ boisz się reakcji rodziny, że po przyznaniu wszyscy dowiedzą się, jaki jesteś naprawdę. To jest egoizm wynikający z Twojego tchórzostwa- obawy przed tym, że inni dostrzegą Twój prawdziwe oblicze, że wyobrażenia o Twojej osobie legną w gruzach.

Już widzę, jak to rodzina dziewczyny Cię uwielbia...A Ty przywdziewasz maskę osoby godnej swojej narzeczonej, która kocha Ją całym sercem...Okropne to jest.

Edit.

Nawet pisząc posty na forum, nie widać, żebyś miał wyrzuty sumienia. Natomiast obawa o to, że Twoje kłamstwa wyjdą na jaw, przebija z Twoich wypowiedzi. Jesteś wyrachowany, a jednocześnie działasz na swoją niekorzyść. Wiesz, że to małżeństwo nie będzie szczęśliwe i godzisz się na to, byleby ludzie myśleli, że jesteś brylantem, a nie sztucznym kamieniem, który udaje brylant. Obrzydlistwo...

Po prostu nóż mi się w kieszeni otwiera.

34 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-11 10:42:25)

Odp: ślub??
julita29 napisał/a:
neon napisał/a:

Najgorsze jest to,ze we mnie toczy się walka postu z karnawałem, ide do innej, mam wyrzuty sumienia, wracam jak zbity pies, robię wszystko,zeby było miedzy nami dobrze, chociaż to bardziej robię dla siebie,zeby zagluszyc to co zrobiłem , mija jakiś czas i robię to samo.Z tą, która poznałem nie było zadnych wyrzutów sumienia.Nie wiem czy ja już go po prostu nie mam czy ją kocham.
Jeśli mojej kobiecie wyjawię,ze ją zdradzałem i będę się bardzo starał to ona mi wybaczy.
I tak jak ktoś napisał wcześniej, tak zostałem wychowany,ze nie mogę zostawić kobiety w tym wieku skoro planuje ze mna dzieci.

Ja to napisalam... I szczerze z wkasneggo doswiadczenia pisze Ci, ze nie warto poswiecac sie w imie przyslowiowych zasad .. Chlopaku tak serio to zmarnujesz sobie zycie bo nie bedziesz szczesliwy do konca.. Zawsze bedziesz czegos szukal.. Beda zdrady itd.. Bedziesz chcial poczuc sie wolny i pelen zycia a malzenstwo z rozsadku bedzie Ci ucinac skrzydla bedziesz gasnac ... Wiem cos o tym dlatego poki jeszcze masz szanse rozwaz to.. Nie mow o zdradach to za boli za bardzo... Czego oko nie widzialo temu sercu nie zal czy jakos tak... Pozdrawiam

Yyyyyyyyyyyyyyyyy... że co proszę...? Kto tu chce się ożenić "z rozsądku"? Chyba z tchórzostwa, że jego kłamliwa i zdradziecka natura wyjdzie na jaw. Bieeeedny misiu...taki nieszczęśliwy był, że musiał zdradzać i szukać tego szczęścia u kolejnych panienek. A kto mu do licha kazał? Mógł się przyznać, że ma swojego anioła w dupie i odejść, bo mu za nudno było...
"nie mów o zdradach to za bardzo boli..." niby kogo...może jego boli...? Dziewczynę by pobolało i przestało...z czasem ułozyła by sobie życie. Boleć ja będzie jak taki bezczelny oszust zostanie jej mężem, a dowie sie o tym po latach...
Dziewczyno błagam Cie, nie mów że go żałujesz...
Jednak zgadzam się w całej rozciągłości ... szczęśliwy on w związku nigdy nie będzie, bo do związku on się nie nadaje.
On nawet nie wie co to związek dwojga ludzi.

35

Odp: ślub??
Margolinka napisał/a:
julita29 napisał/a:
neon napisał/a:

Najgorsze jest to,ze we mnie toczy się walka postu z karnawałem, ide do innej, mam wyrzuty sumienia, wracam jak zbity pies, robię wszystko,zeby było miedzy nami dobrze, chociaż to bardziej robię dla siebie,zeby zagluszyc to co zrobiłem , mija jakiś czas i robię to samo.Z tą, która poznałem nie było zadnych wyrzutów sumienia.Nie wiem czy ja już go po prostu nie mam czy ją kocham.
Jeśli mojej kobiecie wyjawię,ze ją zdradzałem i będę się bardzo starał to ona mi wybaczy.
I tak jak ktoś napisał wcześniej, tak zostałem wychowany,ze nie mogę zostawić kobiety w tym wieku skoro planuje ze mna dzieci.

Ja to napisalam... I szczerze z wkasneggo doswiadczenia pisze Ci, ze nie warto poswiecac sie w imie przyslowiowych zasad .. Chlopaku tak serio to zmarnujesz sobie zycie bo nie bedziesz szczesliwy do konca.. Zawsze bedziesz czegos szukal.. Beda zdrady itd.. Bedziesz chcial poczuc sie wolny i pelen zycia a malzenstwo z rozsadku bedzie Ci ucinac skrzydla bedziesz gasnac ... Wiem cos o tym dlatego poki jeszcze masz szanse rozwaz to.. Nie mow o zdradach to za boli za bardzo... Czego oko nie widzialo temu sercu nie zal czy jakos tak... Pozdrawiam

Yyyyyyyyyyyyyyyyy... że co proszę...? Kto tu chce się ożenić "z rozsądku"? Chyba z tchórzostwa, że jego kłamliwa i zdradziecka natura wyjdzie na jaw. Bieeeedny misiu...taki nieszczęśliwy był, że musiał zdradzać i szukać tego szczęścia u kolejnych panienek. A kto mu do licha kazał? Mógł się przyznać, że ma swojego anioła w dupie i odejść, bo mu za nudno było...
"nie mów o zdradach to za bardzo boli..." niby kogo...może jego boli...? Dziewczynę by pobolało i przestało...z czasem ułozyła by sobie życie. Boleć ja będzie jak taki bezczelny oszust zostanie jej mężem, a dowie sie o tym po latach...
Dziewczyno błagam Cie, nie mów że go żałujesz...
Jednak zgadzam się w całej rozciągłości ... szczęśliwy on w związku nigdy nie będzie, bo do związku on się nie nadaje.
On nawet nie wie co to związek dwojga ludzi.

Ja go nie zaluje zle mnie odbierasz zdrada przekresla go calego ...ale tu chodzi o to, ze powinien dac sobie spokoj z malzenstwem bo ewidentnie widac, ze chce tak zrobic bo mysle ze wpajano mu to w glowe znam wiele takich przypadkow ktore skonczyly sie zle... O zdradzie nie mowic jest to taki cios w serce, ze chociaz tego powinien oszczedzic po 6 latach bycia razem...

36

Odp: ślub??
julita29 napisał/a:

Ja go nie zaluje zle mnie odbierasz zdrada przekresla go calego ...ale tu chodzi o to, ze powinien dac sobie spokoj z malzenstwem bo ewidentnie widac, ze chce tak zrobic bo mysle ze wpajano mu to w glowe znam wiele takich przypadkow ktore skonczyly sie zle... O zdradzie nie mowic jest to taki cios w serce, ze chociaz tego powinien oszczedzic po 6 latach bycia razem...

Julitko, owszem widocznie źle zrozumiałam Twój post. Tutaj nawet nie o zdradę chodzi, a 6 letnie ciągle, notoryczne zdrady, kłamstwa i oszukiwanie swojej kobiety. Ten chłopak jest całkowicie pozbawiony uczuć. Myślał przez tyle lat, jedynie o zaspokojeniu swojego popędu. O nikim innym. To okropne i wielce niedojrzałe. Powinien choć raz w życiu zachować się jak facet i odejść. Niech nawet zachowa swój "honor" (który według mnie juz dawni stracił do reszty, wskakując do łóżka z kolejnymi pannami, zdradzając dziewczynę)...niech nic jej nie mówi...tylko da jej święty spokój i nie rujnuje życia, skazując ją na dalsze trwanie w tym zakłamanym "związku".

37

Odp: ślub??
Margolinka napisał/a:
julita29 napisał/a:

Ja go nie zaluje zle mnie odbierasz zdrada przekresla go calego ...ale tu chodzi o to, ze powinien dac sobie spokoj z malzenstwem bo ewidentnie widac, ze chce tak zrobic bo mysle ze wpajano mu to w glowe znam wiele takich przypadkow ktore skonczyly sie zle... O zdradzie nie mowic jest to taki cios w serce, ze chociaz tego powinien oszczedzic po 6 latach bycia razem...

Julitko, owszem widocznie źle zrozumiałam Twój post. Tutaj nawet nie o zdradę chodzi, a 6 letnie ciągle, notoryczne zdrady, kłamstwa i oszukiwanie swojej kobiety. Ten chłopak jest całkowicie pozbawiony uczuć. Myślał przez tyle lat, jedynie o zaspokojeniu swojego popędu. O nikim innym. To okropne i wielce niedojrzałe. Powinien choć raz w życiu zachować się jak facet i odejść. Niech nawet zachowa swój "honor" (który według mnie juz dawni stracił do reszty, wskakując do łóżka z kolejnymi pannami, zdradzając dziewczynę)...niech nic jej nie mówi...tylko da jej święty spokój i nie rujnuje życia, skazując ją na dalsze trwanie w tym zakłamanym "związku".

To wlasnie probuje przekazac tyle ze jeszcze uswiadomic mu, ze jesli ozeni sie nie tylko jej zrobi krzywde ale sobie rowniez nikt nie bedzie szczesliwy...

38

Odp: ślub??

Tylko Julitko, on już teraz ponoć nie był szczęśliwy i to od dawna. Jemu to rybka, bo przecież dalej będzie skakał z kwiatka na kwiatek(chociaż biedny żuczek przecież nie chce tongue). Nic by się nie zmieniło. Tylko nie pomyślał jeszcze dzieciak o tym, co będzie za 15-20 lat? Co byłoby jakby jego dziewczyna już jako żona, dowiedziała się o tych ciągłych zdradach. On w ogóle nie myśli o niej, tylko o sobie. Od początku do końca.

39

Odp: ślub??
Margolinka napisał/a:

Tylko Julitko, on już teraz ponoć nie był szczęśliwy i to od dawna. Jemu to rybka, bo przecież dalej będzie skakał z kwiatka na kwiatek(chociaż biedny żuczek przecież nie chce tongue). Nic by się nie zmieniło. Tylko nie pomyślał jeszcze dzieciak o tym, co będzie za 15-20 lat? Co byłoby jakby jego dziewczyna już jako żona, dowiedziała się o tych ciągłych zdradach. On w ogóle nie myśli o niej, tylko o sobie. Od początku do końca.

no troche o niej mysli w koncu zwrocil sie o pomoc sam nie umie podjac decyzji dlatego warto pokazac mu odpowiednia droge.. Juz nie patrzac przez pryzmat zdrady bo wszyscy sie na tym skupili.. Tylko spojrzec na to, ze tak naprawde przez te 6 lat nie uswiadczyl nic a ona bardzo ma plany na slub dzieci... Zdrada nie jest wymierzona bezposrrednio w nia .. zadna zdrada nie jest wymierzona w partnera raczej szuka ucieczki a jest za slaby zeby podejmowac jakiekolwiek decyzje... Moja rada taka niech sie nie wyglupia i niech nie krzywdzi dziewczyny tylko sie rozstac tyle ...

40 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-11 14:59:14)

Odp: ślub??

Julitko, słabi ludzie nie są w stanie zdradzić(bo zdrada to też podjęcie decyzji), bo wyrzuty sumienia by ich zjadły. On szuka usprawiedliwienia tylko. Żeby poklepać po pleckach i powiedzieć, że "szukanie szczęścia" to nic złego. Sam napisał, że uważa iż jeśli nie mówi o zdradzie to nie ma problemu, bo ona wtedy nie cierpi. On nie czuje się winny, jedynie pokrzywdzony. Zdrada uderza konkretnie w dziewczynę, bo to ona jest zdradzana. A planuje ślub i dzieci, ponieważ nie jest świadoma tego, że jej partner to niedojrzały gówniarz.

41

Odp: ślub??
Margolinka napisał/a:

Julitko, słabi ludzie nie są w stanie zdradzić, bo wyrzuty sumienia by ich zjadły. On szuka usprawiedliwienia tylko. Żeby poklepać po pleckach i powiedzieć, że "szukanie szczęścia" to nic złego. Sam napisał, że uważa iż jeśli nie mówi o zdradzie to nie ma problemu, bo ona wtedy nie cierpi. U niego nie czuje się winny, jedynie pokrzywdzony. Zdrada uderza konkretnie w dziewczynę, bo to ona jest zdradzana. A planuje ślub i dzieci, ponieważ nie jest świadoma tego, że jej partner to niedojrzały gówniarz.

wiec o tym mowa ... Zadnego slubu bo to jest bez sensu ..

42

Odp: ślub??
julita29 napisał/a:

wiec o tym mowa ... Zadnego slubu bo to jest bez sensu ..

Kompletnie bez sensu...

43

Odp: ślub??
Margolinka napisał/a:
julita29 napisał/a:

wiec o tym mowa ... Zadnego slubu bo to jest bez sensu ..

Kompletnie bez sensu...

smile

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026