Nie mam kogo zaprosić na ślub - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Nie mam kogo zaprosić na ślub

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Kochane mam wielkie zmartwienie.
Chciałabym z moim chlopakiej pobrać się, ale marzę o duzym ślubie, o pieknej białej sukience itp

Ale nie wiem co zrobić sad bo nie utrzymuję kontaktu z rodzicami, gdy związałam sie z chłopakiem, powiedzieli że jestem za młoda by mieć chlopaka, że jest nieodpowiedni i mieli tysiące innych uwag (miałam wtedy 22 lata), kazali mi wybierać albo oni albo chłopak. Spakowałam sie i przeprowadziłam do chłopaka, mieszkamy razem 2 lata i nasz związek kwitnie, chcemy załozyć rodzinę, budujemy wspólnie dom smile
Mam siostrę, pisałam do niej, powiedziała że na pewno by na tym slubie się nie pojawili, że już mnie nie znają ;(
Ja mam do nich wielki żal, sama nie chciałabym już chyba kontaktu z nimi po tym wszytskim (2 lata nie widziełam ich, a mieszkamy w jednym malym mieście)
Z rodziną nie utrzymuję kontaktu, rodzice na pewno naopowiadali im róznych nieprawdziwych historii, o których słyszałam na mieście. Watpię by ktos przyszedł, kuzynki mnie na swoje sluby nie zapraszały. Dziadków juz nie mam.
Chłopak ma małą rodzinę.
Gdy obliczyłam te trochę osób które moglibysmy zaprosić wyszło 30 z obu stron. A ja chciałabym większe wesele sad
Nie wiem co zrobić, poradzicie coś?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Zastanów się, czy na pewno chcesz tego ślubu. Dlaczego tak pisze? Bo jeżeli twoim problemem jest zbyt małe wesele to najwyraźniej do ślubu po prostu nie doroslas.

3

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Nie chodzi tu o ilość, tylko o to że nie mam za bardzo z kim się tym dniem dzielić. Mój chłopak uważa że mały i skromny ślub byłby najlepszym rozwiązaniem. Nie biorę ślubu bo tak mi sie podaba, tylko od zawsze wiedziałam, że gdy będę chciała założyć rodzinę to tylko z kimś kto będzie ze mną za zawsze, na dobre i na złe. Chcę by mi slubował miłość w kościele. Człowiek raz w życiu wychodzi za mąż, chcę by ta chwila była wyjatkowa. Skoro mamy zamieszkać razem w nowym domu chciałabym zrobić to jako mąż i żona

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub
szkocki22 napisał/a:

Nie chodzi tu o ilość, tylko o to że nie mam za bardzo z kim się tym dniem dzielić. Mój chłopak uważa że mały i skromny ślub byłby najlepszym rozwiązaniem. Nie biorę ślubu bo tak mi sie podaba, tylko od zawsze wiedziałam, że gdy będę chciała założyć rodzinę to tylko z kimś kto będzie ze mną za zawsze, na dobre i na złe. Chcę by mi slubował miłość w kościele. Człowiek raz w życiu wychodzi za mąż, chcę by ta chwila była wyjatkowa. Skoro mamy zamieszkać razem w nowym domu chciałabym zrobić to jako mąż i żona

No ale dokonałaś już wyboru. Teraz są jedynie tego skutki. Tak wygląda dorosłe życie. Ale Ty oczekujesz czegoś innego. Rozumiem Cię ponieważ obecnie mam podobną sytuację (choć po śłubie jestem już dawno) tylko w innym sensie. Coż, możemy wtedy zrobić? Zaklinać rzeczywistośc.

Owszem możesz coś zrobić. Możesz pojechać do rodziców osobiście z misją pojednawczą. Możesz im powiedzieć, pokazać, że Twoja decyzja była słuszna bo dowodem tego jest to, że się jej trzymasz. W końcu chyba stać Cię na taki gest? A potem możesz im wysłać zaproszenia bo niewysłanie ich byłoby z Twojej strony afrontem (a nic się nie stanie jeśli dwa miejsca zarezerwujesz). Wszyscy jesteście dorośli a przecież dorosłość polega na podejmowaniu własnych decyzji. Ty je podjełaś, widać skutecznie, rodzice mogą to tylko zaakceptować. Jeśli nie akceptują z nieracjonalnych powodów to jest to ich własny wybór (który z kolei Ty musisz zaakceptować). Jeśli nie utrzymuja z tego powodu z Tobą kontaktu, to tylko nad tym ubolewać.

Co dalej? Niezaleznie od tego czy sie pojawia na slubie czy nie co jakis czas powinnas podejmowac proby kontaktu. Moze kolejnym krokiem byc wnuczek/wnuczka, moze kupno mieszkania, moze cos jeszcze innego? Musisz probowac co jakis czas az do skutku i az do ich smierci. Nie odbieraj tyko tego jakos osobiscie. Z ich strony to jakies glupie zapatrzenie w siebie, niepojeta upartosc zupelnie bez sensu chyba.

5

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Byłam pod moim byłym domem wiele razy, wiele razy gdy poszłam po swoje ubrania i rzeczy i ich nie dostałam, wiele razy waliłam w drzwi, wiele razy próbowałam policję wezwać, ale mnie wymeldowali i nie miałam wstępu sad
u rodziców wyremontowalam sobie pokój, kupiłam meble, ciuchy itp. Pracowałam na czarno po 4zł na godz, by sobie coś kupic, to wszystko wzieli oni sad
Jednego dnia zostałam się w tym co stałam bez domu sad

Chcialabym utrzymywać kontakt z ciotkami, wujkami. Ale często na ulicy nie odpowiadają nawet na dzień dobry sad nie wiem co moi rodzice im nagadali, jakos nie miałam odwagi by ich odwiedzić, chyba z depresi która mi wcześniej towarzyszyła, nikt też sie mną nie przejął. Chciałam sie z nimi spotkać, ale czuję strach sad

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub
szkocki22 napisał/a:

Byłam pod moim byłym domem wiele razy, wiele razy gdy poszłam po swoje ubrania i rzeczy i ich nie dostałam, wiele razy waliłam w drzwi, wiele razy próbowałam policję wezwać, ale mnie wymeldowali i nie miałam wstępu sad
u rodziców wyremontowalam sobie pokój, kupiłam meble, ciuchy itp. Pracowałam na czarno po 4zł na godz, by sobie coś kupic, to wszystko wzieli oni sad
Jednego dnia zostałam się w tym co stałam bez domu sad

Chcialabym utrzymywać kontakt z ciotkami, wujkami. Ale często na ulicy nie odpowiadają nawet na dzień dobry sad nie wiem co moi rodzice im nagadali, jakos nie miałam odwagi by ich odwiedzić, chyba z depresi która mi wcześniej towarzyszyła, nikt też sie mną nie przejął. Chciałam sie z nimi spotkać, ale czuję strach sad

Strach jest zrozumiały. Ale dopóki nie zaczniesz odwiedzać, że zaczniesz wyjasniać to się nie dowiesz co za tym wszystkim stoi i się nie obronisz. To nie oznacza, że ktoś przyzna Ci rację ale będzie miał dylemat słysząc dwie sprzeczne ze sobą wersje. Bo i chyba stając się dorosłą chciałabyś chodzić z podniesioną głową a nie ją schylać spotykajać rodzinę. Ty chyba nie masz żadnego powodu do wstydu. Wiec moze zacznij rozmawiać to moze sie czegos dowiesz. Sprobowac nie zaszkodzi w koncu juz sobie zaszkodzic nie mozesz.

7 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-09-30 19:25:46)

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Masz 24 lata? Od dwóch lat prowadzisz dorosłe, samodzielne życie. Poszłaś za głosem serca, umiałaś stworzyć ze swoim chłopakiem dom. Jesteś porządnym człowiekiem. Nie zrobiłaś nic złego. Zostaniesz Panią Xińską i powinnaś zaprosić kuzynów. Tak jak wymaga tego kultura. Ubierzcie się ładnie, ładne zaproszenie do ręki, grzecznie do każdego po kolei. A już jak oni się zachowają ile mają kultury i ogłady? Zrobisz im mały test ( nie oczekuj zbyt wiele ale dopóki tego nie zrobisz, zawsze będziesz się zadręczać). To jest świetna okazja żeby odnowić kontakty, wyjaśnić wszystko osobiście. Ty zachowaj się kulturalnie, tak żebyś potem mogła spokojnie chodzić z podniesioną głową. Z rodzicami też próbuj.
Jak nie to nie, trudno. Powodzenia

8

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

słowo nie kij !! próbowała bym porozmawiać z nimi , jak to nie pomoże zamknęła bym rozdział i układała życie po swojemu , czas leczy rany -sami przyjdą .

9

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

A ja nie rozumiem takiego podejścia do ślubu. Rozumiem, że duże wesela chcą mieć osoby, które mają dużą rodzinę i wielu znajomych, ale żeby chcieć dla samego chcenia? Bez sensu. Zróbcie skromne wesele albo nawet tylko obiad dla najbliższych i wystarczy. W czym masz problem? To nie przeszkadza ślubowi kościelnemu ani białej sukni. Najważniejsze, że wyjdziesz za mąż za mężczyznę, którego kochasz. Lepiej, by świadkami tego było 30 bliskich osób, niż 100 osób, które słabo znasz albo z którymi się nie dogadujesz.

10

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Dobrze powiedziane, po co autorce 100 osób, jeśli 70 z nich ma ją gdzieś lub otwarcie źle jej życzy? Na ślub zaprasza się te osoby, z którymi jest się blisko, o które się dba i które o nas dbają. Nawet gdy ma się ogromną rodzinę. Po co przywlekać jakichś niemal obcych obcych ludzi, którzy nie odpowiadają na dzień dobry na ulicy, bo uwierzyli w plotki? Nie chciałabym takich na moim ślubie.

11

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Dokładnie..! Tez nie rozumiem takiego parcia na wielkie wesele ( bardziej to wygląda tak jakbyś chciała im naocznie pokazać jaka to jesteś szczęśliwa) a już tym bardziej jak rodzina nie jest z Tobą zżyta. Po co Ci masa gości którzy przyjdą z ciekawości lub dlatego że tak wypada? Uważasz że taka rodzinka będzie szczerze Ci kibicować i cieszyć się Twoim dniem? Bo ja nie.. skoro nawet dzień dobry ciężko na ulicy odpowiedzieć. Nie zawsze ślub wygląda jak w bajce trzeba przyjąć rzeczywistość a nie na siłę się upierać jak księżniczka(bez obrazy).

12

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

mnie możesz zaprosić wink

13

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Eh... bo chciałabym by mój ślub odbyl się taki jaki sobie wymarzyłam... piekna biała suknia ksiezniczki, dorożka z końmi, mam wielką salę, i jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić bez ludzi. To powinien być radosny dzień, powinno być glosno, radośnie, wszyscy powinni tanczyć i bawić się do białego rana...

14

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Jak zaprosisz bandę wrednych typów, to nie będzie radośnie....

15

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Powiem tak.
Dziewczyny mają rację. Skoro rodzina się że tak powiem wypięła to nie ma sensu ich zapraszać.
Zróbcie małe przyjęcie lub obiad weselny dla osób z którymi się dogadujecie. Którzy wam dobrze życzą. Może was być nawet czworo ale będzie przynajmniej miła atmosfera a nie udawane szczęśliwe wesele z rodziną smile

16

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

A ja myślę że rodzinę zapraszać i szukać sojuszników.
Jezeli rodzice odwrócili się się od Ciebie bo w wieku 22 lata byłaś za młoda na chłopaka to są chorzy psychicznie. Tsk uważam chorzy.

A życie jest długie i potrafi być piekne, rodzina jest często potrzebna, Na pewno ktoś się znajdzie kto jest Tobie życzliwi w pozytywnym sensie.

może i rodzice się kiedyś złamią i będą żałować?
Myślę że bądź bardzo silna i walcz o swoje szczęście.
szkoda że masz takich rodziców ale to nie koniec świata żyjesz dla siebie.

17

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

A czy 30 osób nie moze tańczyć i bawic się do białego rana? Przynajmniej będzie mila i serdeczna atmosfera a nie zerkanie z ukrycia i szeptanie po kątach. Trochę przesadzasz. Konie i bryczka tez mogą być, to nie jest zakazane przy mniejszej liczbie osób.. Chodzi Ci o ilość czy jakość zaproszonych gości? Bo jesli tylko o ilość i wolisz wydac na osoby, ktroe nawet Wam dobrze nie życzą kupe pieniędzy, to droga wolna. Ja wolałabym wydac wiecej na podróż poślubną i spędzić piekne chwile w wwyjątkowym miejscu z  ukochanym mężem.

18

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub
szkocki22 napisał/a:

Kochane mam wielkie zmartwienie.
Chciałabym z moim chlopakiej pobrać się, ale marzę o duzym ślubie, o pieknej białej sukience itp

Ale nie wiem co zrobić sad bo nie utrzymuję kontaktu z rodzicami, gdy związałam sie z chłopakiem, powiedzieli że jestem za młoda by mieć chlopaka, że jest nieodpowiedni i mieli tysiące innych uwag (miałam wtedy 22 lata), kazali mi wybierać albo oni albo chłopak. Spakowałam sie i przeprowadziłam do chłopaka, mieszkamy razem 2 lata i nasz związek kwitnie, chcemy załozyć rodzinę, budujemy wspólnie dom smile
Mam siostrę, pisałam do niej, powiedziała że na pewno by na tym slubie się nie pojawili, że już mnie nie znają ;(
Ja mam do nich wielki żal, sama nie chciałabym już chyba kontaktu z nimi po tym wszytskim (2 lata nie widziełam ich, a mieszkamy w jednym malym mieście)
Z rodziną nie utrzymuję kontaktu, rodzice na pewno naopowiadali im róznych nieprawdziwych historii, o których słyszałam na mieście. Watpię by ktos przyszedł, kuzynki mnie na swoje sluby nie zapraszały. Dziadków juz nie mam.
Chłopak ma małą rodzinę.
Gdy obliczyłam te trochę osób które moglibysmy zaprosić wyszło 30 z obu stron. A ja chciałabym większe wesele sad
Nie wiem co zrobić, poradzicie coś?


Nie wiesz co zrobić? Pojechać do rodziców,może wreszcie zmienią zdanie,czy całe życie masz się do nich nie odzywać? rodzice z pewnością nie chcą dla Ciebie źle, a to, że Ci wcześniej zabraniali, widocznie mieli powód,a teraz może przemyśleli wszystko i tylko czekają na Twój pierwszy krok. Wiedz, że rodzice błogosławią swoje dzieci do ślubu, czy chcesz bez Ich błogosławieństwa wstępować na nową drogę Twojego życia???? Rodzice zawsze chcą dobra swojego dziecka,z całą pewnością źle Ci nie życzą.Przełam się i jedź z chłopakiem do rodziców,przekonasz się jak będzie,pamiętaj, że rodziców ma się tylko jednych.

19 Ostatnio edytowany przez natolinka (2015-10-28 15:46:10)

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Jedź do nich. Najlepsza z rad, w przeciwnym razie ślub będzie bardzo smutną uroczystością

20

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Ja mam również bardzo okrojoną rodzinę, bo z większością nie utrzymuję kontaktu, za to mój narzeczony ma milion kuzynów, każdy po 3-4 dzieci-jest ich sporo.
Na swój ślub zaprosiłabym znajomych, skoro nie mam rodziny.. ale szczerze?
Wolałabym piękny ślub w białej sukni tylko we dwoje, wręcz potajemny!

21

Odp: Nie mam kogo zaprosić na ślub

Ciekawe jest, dlaczego Twoi rodzice byli czy też nadal są tak wrogo do Ciebie i Twojego faceta nastawieni... Czyżby to On może coś kiedyś "przeskrobał"? Może jego rodzice są jakimś "problemem"? Może jest coś, o czym nawet Ty sama nie wiesz?
Wysłać zaproszenie rodzicom - myślę że tak. Należało by jednak też wziąć pod uwagę możliwość, że mogą oni całą ceremonię ślubu/wesela zniszczyć, pojawiając się w ten dzień nadal wrogo nastawieni. Dzień, który ma być tym najpiękniejszym w życiu, mógł by się zakończyć straszną porażką ( mam na myśli jakieś nagłe awantury odn. przeszłości gdy goście pod wpływem alkoholu nie są w stanie nad sobą panować). Najlepiej może wysłać zaproszenia, jednak być (bardzo) dobrze przygotowanym na najgorsze (jakiś plan "B").

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Nie mam kogo zaprosić na ślub

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024