netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

On myśli? Ja czekam...

23 odpowiedzi2 580 wyświetleńzałożony przez StopKlatka, 07.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » On myśli? Ja czekam...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: On myśli? Ja czekam...

Witajcie! Poczytałam Wasze posty i w końcu odważyłam się napisać.
Jestem od niedawna mężatką, ale... bez męża. Mój mąż stwierdził, że to nie jest to, czego oczekiwał, że uprzedzał, że jeśli się nie zmienię, to odejdzie... Były też obietnice, wspólne plany. Wierzyłam mu ślepo i bezgranicznie we wszystko, tylko nie w to, że odejdzie. Nie mogliśmy się dogadać, próbowałam mu wytłumaczyć, kończyło się awanturą. Mamy spory staż związku, dlatego ślub dał mi poczucie niejako bezpieczeństwa. Okazało się, złudne.
Życzył mi szczęścia z nowym partnerem... (wie, że jest miłością mojego życia). On też postanowił ułożyć sobie życie.
Wykrzyczał mi tak wiele win, że uwierzyłam, że to wszystko przeze mnie.
Potem zmienił "taktykę" prania mojego mózgu i stwierdził, że na razie musi pobyć sam.
Teraz czekam na niego, jego odzew, jakiś ruch, bo on wie, że ja czekam. I nic, cisza. Nie ma żadnego kontaktu.
Serce mi pęka, bo z Waszych wypowiedzi wynika, że zwykle kryje się za tym ktoś trzeci... Zarzekał się, że nie.
Dlaczego po prostu nie powiedział "nie kocham"?
Tkwię w zawieszeniu, nie wiem, jakie podejmować decyzje, bo mieliśmy to przecież robić razem. I trzyma mnie chyba jeszcze wiara, że wróci...
Czekam...
Proszę, pogadajcie ze mną, bo chyba wybuchnę od nadmiaru myśli, poczucia winy.

2

Odp: On myśli? Ja czekam...

podejrzewasz ze kogoś ma innego?

3

Odp: On myśli? Ja czekam...

Nie wiem. Znajomi mówią, że zwykle tak jest. Nic na to nie wskazywało, ale jego milczenie, obojętność na wszystko, na mnie, jest chyba dowodem na to, że jest teraz gdzieś szczęśliwy. Jestem zmasakrowana myśleniem, co on teraz robi...A nie mogę przestać.

4

Odp: On myśli? Ja czekam...

Jeśli jest obojętny to wg. mnie nie wrózy dobrze. Obojętność jest najgorsza, bo znaczy że już nie walczy o Was.
Ale też nie koniecznie od razu ze kogos ma.
Co mialaś w sobie zmienić, co bylo zle. Dalczego tego nie zmieniłaś?

5

Odp: On myśli? Ja czekam...

Rozumiem co czujesz. Przezywalam to pare miesięcy temu. Z tym ,ze ja wiedzialam ze kogoś ma. To okrutne uczucie, ale wierze, ze jesteś silna i dasz radę. Nie dzwon do niego o nic nie pytaj, nie pros, zeby wracał.  Pokaz mu swoją godność, choć Cię będzie sciskac w gardle i serce pękać nie poniżej sie. Wiem co mówię. Jak chcesz dam Ci maila to pogadamy?

6

Odp: On myśli? Ja czekam...

Pod koniec to już się okazało, że już wszystko we mnie jest złe. Za mało czułości. Starałam się jak mogłam. Owszem, mam czasem niewyparzoną gębę, ale ja jestem spontaniczna, palnę coś potem zaraz żałuję. Zwykle jednak, od dłuższego czasu hamowałam się, bo kończyło się obrazą ze strony męża. Mam wrażenie, że szukał powodu, by odejść.
On jest głęboko przekonany o swojej niewinności. Nigdy nie można mu było zwrócić na nic uwagi. Mnie natomiast często bardzo krytykował, pouczał.
Mówiłam mu o terapiach dla par, wyśmiał mnie.

7

Odp: On myśli? Ja czekam...

ewaonet będę wdzięczna za maila...

8 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-01-07 22:15:01)

Odp: On myśli? Ja czekam...

Napisz przykładowo jakie to winy? Za malo sexu? Czy on był idealny?
Może nie ma nikogo, wiec jest jeszcze szansa ze wroci.
Ja też odeszlam z 7 letniego związku do nikogo, dlatego ze się wypaliło uczucie i nie bylo checi spedzania czasu razem, zainteresowania sobą, chęci rozwiązywania problemó. Też stalam się zupełnie zupelnie rozczarowana i obojętna dla partnera.

9 Ostatnio edytowany przez ewaonet@onet.pl (2013-01-07 22:32:03)

Odp: On myśli? Ja czekam...

smile

10

Odp: On myśli? Ja czekam...

Za mało seksu, czułości, rozmów, przytulania, zabawy itd. Tu ma rację, ale po prostu byliśmy tak zajęci, że czasem już sił na nic nie starczało. To raz, a po drugie, ostatnio kłóciliśmy się o drobnostki, ale kończyło się na awanturze i groźbach, że odejdzie. Przyznam, że czasem, po wielu przykrych słowach, nie miałam ochoty wręcz się przytulać.
Tylko, że mój mąż objął taką taktykę zrzucenia wszystkich, absolutnie wszystkich win na mnie. Wypominał mi sprawy z przeszłości, wszystko, co tylko mu się przypomniało. Jeśli próbowałam tłumaczyć się znów z czegoś, czego nawet dokładnie nie pamiętałam, denerwował się, jeśli przepraszałam, wymyślał kolejne powody.
Nie docierało już nic. Jednego dnia był na tak, że kocha, staramy się itd. drugiego już sobie coś przypomniał i znowu to samo. I ciągle tylko: gdybyś zrobiła tak..., albo: gdybyś tego nie powiedziała/nie zrobiła...

11

Odp: On myśli? Ja czekam...

Zapisałam adres!!!

12

Odp: On myśli? Ja czekam...

Nie wytrzymal, za dużo "złego' się nawarstwiło i w końcu coś pękło i odszedł....

13

Odp: On myśli? Ja czekam...

To w sumie jego słowa...
Ale czy wróci? Dlaczego nie chciał pracować nad nami? W żaden sposób nie można było do niego przemówić... Jak można jednego dnia coś planować, potwierdzać, że się kocha, drugiego zostawić wszystko?? Po prostu jakby wyciął mnie ze swojego życia, jakbym nie istniała.

14

Odp: On myśli? Ja czekam...

wg mnie... juz mu się nie chciało walczyć, coś pekło w nim.......dlatego postanowil szukac szczescia gdzie indziej.

15

Odp: On myśli? Ja czekam...

Wie, że będę na niego czekać. Jest całym moim światem. I albo to dodaje mu sił, albo znalazł już swoje szczęście.
Nigdy nie zrozumiem tego, jak łatwo ludzie mogą wymazać kogoś ze swojego życia...

16 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-01-07 23:16:10)

Odp: On myśli? Ja czekam...

Możesz czekać, ale zajmij się też walsnym życiem. Bo różnie może być...
Mogą wymazać, bo przychodzi taki moment, o jakim wspomniałam, - coś pęka , a po tem nie ma już nic z tego co było, tzn. związku, miłości. Coś się konczy na zawsze. W moim przypadku tak było i nie czułam  już nic, prócz obojętności, pomimo ze kiedyś kochałam.
Zyczę jednak Tobie zeby Twoj maz wrocil.
Czy on się odzywa do Ciebie? Jeśli nie, to może powalcz, Ty się odezwij, przypomnij o sobie. Zobacz jaka bedzie jego reakcja? Czy to bedzie zlosc, czy bedzie spokojny, cze bedzie chcial rozmawiac. ?

17

Odp: On myśli? Ja czekam...

W tym sęk właśnie, że nie powiedział "nie kocham", tylko, że teraz to nie ma znaczenia.
Boję się wykonać jakikolwiek ruch w tej chwili. Zostawił kilka niedokończonych spraw, nie interesuje go, jak się owe sprawy mają. Odciął się zupełnie. A ja nie chcę podejmować tych decyzji bez niego, bo jeśli jednak wróci? Poczuje się urażony? I tak stoję w miejscu, chyba potrzebuję jakiegoś kopa w tyłek, żeby zrobić chociaż jeden krok do przodu. Bo będę tak tkwiła w tym zawieszeniu.
Cały świat się kręci a ja nadal czekam. Czy to ma jakikolwiek sens?

18

Odp: On myśli? Ja czekam...

jak dlugo czekasz juz?

19

Odp: On myśli? Ja czekam...

Niedługo. Kilka tygodni. Niestety, sprawy idą swoim tokiem a ja nie mogę, nie chcę bez niego nic. Tyle lat żyłam z poczuciem, że jest on, że będzie, teraz wszystko mi runęło. Wszystko co robiłam, było z myślą o nim, że dla nas, teraz nie mogę odnaleźć sensu w tym, co robię i co się dzieje wokół mnie. I nie chcę nic zmieniać do jego powrotu, który może nie nastąpić.

20 Ostatnio edytowany przez cachmir (2013-01-08 02:35:09)

Odp: On myśli? Ja czekam...

Przede wszystkim zdejmij męża z piedestału i spróbuj zastosować metodę 34 kroków
jest przeznaczona dla małżeństw w kryzysie:

1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe 
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj  ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w kontakcie z nim/nią  (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robił w ciągu dnia, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie partner.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z nim/nią, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Partner będzie wszystko negował, ponieważ jest zraniony i przestraszony.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

Nie ujawniaj się z tą metodą, bo jak dobrze je poczytasz i zrozumiesz, to one są skierowane na Ciebie i zmiany w Tobie a nie w nim.
Poza tym te pkt nie są po to by przełamać niechęć partnerki/partnera do ratowania związku, tylko o pokazanie Twojego szacunku do samej siebie, kreowania nowego, lepszego 'ja'.

Jeśli możesz to poszukaj i obejrzyj sobie film Ognioodporny - przysłuchaj się co mówią.

21

Odp: On myśli? Ja czekam...
StopKlatka napisał/a:

Wie, że będę na niego czekać. Jest całym moim światem. I albo to dodaje mu sił, albo znalazł już swoje szczęście.
Nigdy nie zrozumiem tego, jak łatwo ludzie mogą wymazać kogoś ze swojego życia...

To jest okrutne, ale można przekreślić człowieka, którego się kochało z dnia na dzień, bez mrugnięcia okiem.

22

Odp: On myśli? Ja czekam...

może postaraj się sobie ulozyc zycie na nowo? tak wiem proste gadanie, ale nie mozesz zyc cały czas z mysla od nim! badz dzielna i silna

23

Odp: On myśli? Ja czekam...

Cachmir
Nie mogę zastosować tej metody, bo jego nie ma. Wyjechał. Ale postaram się przynajmniej dla siebie. Postaram się... Spróbuję też znaleźć ten film...
noami24
Ja tak nie umiem, nigdy nie umiałam, więc tym trudniej to do mnie dociera. Ale może kiedyś dotrze... NA razie jeszcze łudzę się nadzieją.
derkez
Chwilowo to próbuję sama siebie ułożyć, a że topornie idzie, to życie pozostawiam na razie swojemu biegowi.
Jeszcze się nie otrząsnęłam.
Ale bardzo, bardzo dziękuję Wam za wsparcie.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » On myśli? Ja czekam...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026