Mam taki mały problem . Mieszkam z kolezanka w jednym pokoju w akademiku. Wczesniej jej nie znałam . Wszystko było by dobrze gdyby nie podbierała moich rzeczy. ONa jakby nigdy nic bierze bez pytania moje ubrania , kosmetyki, nawet jedzenie mi podkrada. Otóz ostatnio zrobiłam sobie zakupy na kolacje i zostawiłam to wszystko w pokoju bo sie spieszyłam. Gdy wróciłam wszystko znikneło. Hm nawet po raz czwarty zgineła mi kasa w pokoju. To troche dziwne zwłaszcza ze tylko ja i moja kolezanka mamy klucze do tego pokoju. Nie wiem juz co mam robic.
Podobne tematy
Wyprowadź się do kogoś innego.
Jak ci kradnie juz pieniądze to rozmowy nie pomogą. Będzie sie wyrzekać i kłamać. Lepiej wyprowadź sie i nie będziesz musiała się denerwować.
To akademik - ludzi tam jest mnóstwo. Złóz jakieś podanie z prośbą o zmianę współlokatorki.
Nie zastanawiałabym się ani dnia nawet. Na pewno ktoś się znajdzie. Chociazby dlatego, że zapewne nie ona jedna podkrada jedzenie
i założę się, że są też pokoje gdzie spokojne dziewczyny trafiają na imprezowiczki i mają dość takiego egzystowania.
Działaj:) powodzenia