netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Problem z gadatliwa kolezanka

14 odpowiedzi6 549 wyświetleńzałożony przez Pozytywna, 17.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z gadatliwa kolezanka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Problem z gadatliwa kolezanka

Witam wszystkie uzytkowniczki smile Jak w temacie mam problem z gadatliwa kolezanka, a raczej z jej czestymi telefonami do mnie. Kolezanka nalezy do osob, ktore lubia gadac o WSZYSTKIM, czyli wyprawie na spacer, zakupach na targu, rysie na talerzu, montowaniu zarowki przez meza, dialogach miedzy nia a mezem (takich codziennych). Nie byloby z tym problemu (w koncu ja tez jestem kobieta i sama czesto gadam o bzdurach wink), gdyby kolezanka nie dzwonila do mnie praktycznie codziennie, by poinformowac mnie wlasnie o tego typu bzdetach, wymyslanych na miejscu podczas rozmowy telefonicznej, poniewaz nasze rozmowy nie sa z rodzaju tych ?klejacych sie?. Mam wrazenie, ze dziewczyna uwielbia rozmawiac (moze dodatkowo przez telefon) i wykorzystuje kazda mozliwa okazje.

Nasze rozmowy nie trwaja krocej niz godzine, dlatego ze kolezanka dzwoni z jednym tematem, a potem rozwija kolejne 100 i opowiada naprawde nieistotne szczegoly. Ja sama jak mam problem to lubie sie wygadac i rozumiem innych, ale codzienne rozmowy telefoniczne o niczym, ktore trwaja ponad godzine zaczely mnie meczyc. Rozmowe koncze w 99,9% ja. Kolezanka konczy praktycznie tylko wtedy, gdy dziecko zaplacze. Doszlo do tego, ze zaczelam ignorowac jej telefony, a potem nie oddzwaniam majac nadzieje, ze A. moze sie ograniczy, ale niestety nie przynosi to skutku. Wiem, ze to niegrzeczne, ale naprawde mam dosc tracenia czasu na glupie rozmowy.

Ostatnio prawie wybuchlam, gdy spalam po nocnej zmianie (prosilam by zawsze dzwonila pod wieczor, bo wtedy wiadomo, ze jestem na nogach) a kolezanka zadzwonila o 10 na komorke. Nie odebralam, wiec zadzwonila na domowy hmm Myslalam, ze cos sie stalo, wiec odebralam. Kolezanka do mnie: ?Czy chcesz uslyszec cos smiesznego?? Powiedzialam, ze spie i czy mozemy porozmawiac pozniej. Zapytala czy ma zadzwonic za godzine, czy za dwie? Ustalilysmy, ze to ja oddzwonie, ale nie zrobilam tego, poniewaz rozmowy zaczynajace sie od takich pytan, sa takie jak wiekszosc ? o niczym. Kolezanka zadzwonila na nastepny dzien w zartach nazywajac mnie skleroza wink Otoz chciala sie ze mna podzielic tym, ze tak jak przewidywala, wraz z zapowiadana wizyta tesciowej zjawil sie rowniez tesc. Rozmowa znow trwala godzine, bo musiala mi opowiedziec, ze tesciowa ugotowala zupe, ona sama byla w sklepie i kupila uszczelke, bo ta w domu sie popsula, dzis jest ladna pogoda itp.
Jak zwykle to ja zakonczylam pogawedke.

Przed chwila znow dzwonila, ale nie odebralam...

Doradzcie mi prosze jak moge to rozwiazac. Dziewczyna procz swojej gadatliwosci jest naprawde w porzadku osoba.

2

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka

Powiem Ci co ja robię: proszę osoby by pisały do mnie smsy, zamiast dzwonić. Wtedy odpisuję wtedy kiedy mam czas, ochotę no i treściwie.

3

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka
Catwoman napisał/a:

Powiem Ci co ja robię: proszę osoby by pisały do mnie smsy, zamiast dzwonić. Wtedy odpisuję wtedy kiedy mam czas, ochotę no i treściwie.

Catwoman, swietne rozwiazanie! Dzieki smile

4

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka

Proszę smile Gdy powiesz koleżance, by zamiast tyle dzwonić, pisała, uzasadnij krótko, że nie zawsze masz czas na długie rozmowy, a smsie i ona się streści (wątpię, by wtedy pisała do Ciebie w sprawie wyglądu zastawy kuchennej) no i napisanie go zajmuje mniej czasu niż rozmowa tel. smile

5 Ostatnio edytowany przez Pozytywna (2013-02-21 16:19:41)

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka

Zastosowalam Twoja rade i podzialala doslownie na chwile... sad Kolezanka opisala kolejne wydarzenie w wiadomosci na FB, odpisalam dzisiaj, wiec kolezanka jak tylko odczytala moja wiadomosc to dzwonila juz 4 razy by je dokladnie przeanalizowac... Potem wyslala sms, teraz znow dzwonila. Telefonow nie odbieram. Zastanawiam sie, czy nawet jesli konsekwentnie bede ja prosic o pisanie to podziala. A moze znalezc jej kogos do gadania? Tylko jak...? smile

6

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka

Brrrr... aż się spiełam w środku na myśl o tym, co przeżywasz wink Mam alergię na takich ludzi jak Twoja koleżanka i staram się od nich trzymać jak najdalej - raz, że nie znoszę gadać o pierdołach i marnować na to pół dnia, dwa, że nie lubię rozmawiać przez telefon. Czasem nawet muszę przywoływać do porządku mojego własnego faceta, który potrafi do mnie zadzwonić wracając skądś i opowiadać o tym, co się działo na spotkaniu - muszę mu wtedy delikatnie przypomnieć, że może mi to opowiedzieć za godzinę w domu wink Rozumiem Twoją niechęć do codziennego wysłuchiwania koleżanki przez telefon i sądzę, że najlepiej będzie, jeśli powiesz jej wprost, że nie lubisz takich pogaduszek. Owszem, koleżanka pewnie się nadąsa (albo w najlepszym wypadku nie przejmie się tym i będzie dzwonić dalej), ale nie ma innej metody na ludzi kompletnie niewrażliwych na subtelne sugestie. Skoro koleżanka nie rozumie aluzji, to trzeba jej powiedzieć prosto z mostu, bo inaczej się nie uwolnisz. Innym rozwiązaniem (ale też polegającym na domyślaniu się, więc niekoniecznie skutecznym) jest konsekwentne nieodbieranie telefonów od niej wtedy, kiedy nie masz czasu lub ochoty rozmawiać. Niemniej samo ustawiczne dzwonienie telefonu także jest uciążliwe - próbowałam tego kiedyś z moją ciocią, która również lubiła wydzwaniać po kilkanaście razy np. o ósmej rano w sobotę, tylko po to, żeby zapytać się mnie gdzie jest moja mama... która także ma komórkę, ale nie odbierała (z tych samych powodów co Ty od koleżanki) wink

7

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka

Też nie lubię rozmów przez telefon i moim znajomym powiedziałam to wprost- a mam koleżanki, które uwielbiają na telefonie wisieć.
Wiesz co, jak nie podziałały te smsy, to po pierwsze nie odbierałabym telefonów, a z pytaniem, czemu tego nie robię, jednak pora na strategię STRONG: czyli otwarcie powiedzieć. Obrazi się? I co z tego.

8 Ostatnio edytowany przez Pozytywna (2013-02-21 17:52:02)

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka

Dziewczyny, problem w tym, ze ona nie zapyta, czemu nie odbieram... Dzwonila kolejne 3 razy. Nie odebralam, wiec wyslala sms-a: "Spisz, czy wyszlas na spacer?" Ja zaczelam czasami ignorowac jej telefony juz jakis czas temu, teraz ignoruje je non stop, do tego nie oddzwaniam. Glupio mi, bo dziewczyna najwyrazniej nie podejrzewa mnie o swiadome dzialanie i nie zastanawia jej, ze nie oddzwaniam, ani nie odbieram polaczen wykonywanych kilka razy przy roznych porach dnia.

Probuje dac jej do zrozumienia w inny sposob, niz powiedzenie wszystkiego prosto w oczy (choc to sposob najskuteczniejszy), ale nie chce jej dodatkowo ranic, bo dziewczyna ma problemy z mezem, jego siostra i matka i podejrzewam, ze po prostu potrzebuje kogos bliskiego (i tak to juz sie ciagnie od miesiecy). Ale ja juz mam dosyc roli misia...

Sprobuje jakos naklonic ja, by pisala mi na FB, a pogaduchy zostawila na czas spotkan przy kawie. Zobaczymy jak to wyjdzie... Jak nie wyjdzie, to nie pozostanie mi nic innego jak bezposrednie rozmowienie sie z nia.

9

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka
Pozytywna napisał/a:

Dziewczyny, problem w tym, ze ona nie zapyta, czemu nie odbieram... Dzwonila kolejne 3 razy. Nie odebralam, wiec wyslala sms-a: "Spisz, czy wyszlas na spacer?" Ja zaczelam czasami ignorowac jej telefony juz jakis czas temu, teraz ignoruje je non stop, do tego nie oddzwaniam. Glupio mi, bo dziewczyna najwyrazniej nie podejrzewa mnie o swiadome dzialanie i nie zastanawia jej, ze nie oddzwaniam, ani nie odbieram polaczen wykonywanych kilka razy przy roznych porach dnia.

Wtedy warto odpisać np. "jestem teraz zajęta" albo "nie mam teraz ochoty z nikim rozmawiać". Jeśli koleżanka nie jest w stanie zrozumieć, że ktoś czasem może nie mieć ochoty słuchać o pogodzie, to dlaczego Ty musisz rozumieć, że ona ma potrzebę o tej pogodzie poopowiadać?

10

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka

... zwłaszcza, że to wygląda tak: Ty dajesz, ona bierze. Można posłuchać o czyichś problemach, doradzić, pomóc- ale nie być czyjąś wyżymaczką negatywnych emocji.

11 Ostatnio edytowany przez Pozytywna (2013-02-21 22:08:35)

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka

Dzieki dziewczyny. Sprobowalam ostatniej deski ratunku, napisalam na FB, ze mnie dzis zdenerwowala (bo 1. telefon byl znow po 10. a ja po 8. wrocilam z pracy). Napisalam jej, zeby do mnie pisala, nie dzwonila. Dzisiejsze nieodbieranie zwalilam na bolace ucho. Na FB sobie zaczelysmy pisac, doszlam do wniosku, ze dziewczyna ma za duzo czasu na myslenie o bzdetach. W ktoryms momencie zaczela mi pisac o kolezance i znow zadzwonil telefon. Na FB napisala mi: "Odbierz to ci opowiem". No nic tylko sie pociac... Przypomnialam jej o bolacym uchu.

Widze, ze lekkie metody aluzji nie skutkuja i bede musiala sie zebrac na powazna rozmowe. Tylko co i jak jej powiedziec, by jej nie zranic. Ech...

A moze ustalic jakis limit rozmow, np. "mam tylko 5 minut"?

12

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka

Primo: źle, że kłamiesz. Co powiesz jutro i za miesiąc? Pomyśl o tym.
Nie bój się tej konfrontacji: przecież nawet nie musisz patrzeć jej w oczy!
Jeśli nie rozumie prostej prośby, to znaczy, że masz do czynienia z osobą mało inteligentną.

13 Ostatnio edytowany przez Szarlot (2013-02-22 10:13:01)

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka

Pozytywna, ale w sumie czemu zależy Ci na podtrzymywaniu takiej znajomości, gdzie jak sama piszesz "gadka się nie klei"? za karę? pokutę masz jakąś? wink
To Twoje życie, Twój czas i masz prawo sobie tak dobierać znajomych, jak Ci pasuje. Twoja koleżanka przypomina mi takie panie co się dosiadają do mnie czasem w autobusie, mówią coś, opowiadają o swoich dzieciach, wnukach (oczywiście widzą mnie pierwszy raz na oczy), ja potakuję głową, myślę sobie 'o co kaman?', ale na szczęście zawsze przychodzi moment, że trzeba już wysiąść i się uwalniam...
No ale to w autobusie, gdzie nie ma dokąd uciec. Ale w życiu, w relacjach z koleżankami, kolegami, po co Ci coś takiego? smile
Poza tym, że się nie dogadujecie dochodzi jeszcze kwestia jej totalnego braku wyczucia, bo każdy średnio inteligentny człowiek jest w stanie się domyślić, że jak ktoś nie odbiera telefonu przez pół dnia, to chyba jest zajęty, albo nie ma ochoty i jeśli to nie jest sprawa życia albo śmierci, że muszę dzwonić, to sam oddzwoni jak będzie chciał...
W ogóle jak do kogoś dzwonię raz, ewentualnie drugi i on nie odbiera, to więcej już w ogóle nie dzwonię, bo przecież wyświetliło mu się, więc czekam aż on oddzwoni...
Zastanawiam się, gdzie ta koleżanka się uchowała, że tego nie ogarnia smile

Ale jeśli chodzi o radę, co ja bym zrobiła na Twoim miejscu... chyba bym w ogóle nie odbierała, na pewno nie kłamałabym i nie siliła się na wymyślanie wymówek, że źle się czułam albo coś mnie boli. Nie chciałoby mi się. W końcu sama by zrezygnowała z kontaktu i znalazłaby sobie podobnego do siebie wampira energetycznego, który może ją zrozumie i będzie im obojgu w tej relacji dobrze wink

14

Odp: Problem z gadatliwa kolezanka
Pozytywna napisał/a:

Sprobowalam ostatniej deski ratunku, napisalam na FB, ze mnie dzis zdenerwowala...

A jeszcze co do tej metody, czyli tłumaczenia, mówienia, że Cię zdenerwowała... to to już jest wchodzenie w emocje, w relacje... ja bym w to nie brnęła... bo w tym przypadku to chyba nic nie da.

Ja mam taką zasadę, że tłumaczyć, że coś mnie wkurza, boli, denerwuje, mogę tylko osobom bliskim, przyjaciołom, bo wiem, że one zrozumieją i że w ogóle warto im tłumaczyć, bo żyjemy w bliskich relacjach, gdzie szczerość jest niezbędna.

Natomiast w takiej relacji z mało kumatą koleżanką, z którą nie jesteś blisko zaprzyjaźniona i która się Ciebie uczepiła, żeby rozładowywać swoje złe emocje, to ja bym sobie dała spokój z tłumaczeniami. Po prostu urwałabym kontakt.

Ale to ja. Ty zrób jak uważasz i jak czujesz smile

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z gadatliwa kolezanka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026