witam. jestem w zwiazku z moim narzeczonym juz od prawie 8 lat. w lipcu pobieramy sie. moim problemem jest brak ochoty na seks nie to ze wogoe go nie ma tylko moj narzeczony chcial by na okraglo a ja zwyczajnie nie mam na to ochoty czesto udaje orgazm zeby aby jak najszybciej skonczyc. ja lubie seks wtedy jak ma na to ochote i naprawde wdedy jest cudownie potrafimy sie zaspakajac godzine i wiecej robimy wtedy wszystko bo ja zawsze bylam otwarta na kazdy rodzaj seksu. mojemu narzeczonemu to nie wystarcza czesto sie o to klucimy raz mnie nawet zostawil z tego powodu wmawia mi ze zdradza mnie z kurwami bo potszebuje seksu a ja mu go nie daje ale ja mu nie wierze bo on zawsze sie brzydzil takimi dziewczynami mowi tak zeby mi dopiec i co potem sie okazuje ze mialam racje nie zdradzil. co mam zrobic zebym znowu miala ochote? bardzo kocham mojego narzeczonego nie wyobrazam sobie zycia bez niego co mam zrobic albo co mamy razem zrobic?
Podobne tematy
Z tą ochotą na zbliżenia masz tak od zawsze czy od niedawna? Bo może zaczęłaś przyjmować jakieś leki, które osłabiają libido? Ale jeśli tak nie jest to nie wiem czy da się coś z tym zrobić. Macie poprostu różne temperamenty co nie zdarza się tak rzadko. Najlepszym rozwiązaniem jest kompromis obydwojga. A i jeszcze kwestia udawania orgazmu, po co to robisz? Przynosisz sobie tym więcej szkody niż pożytku.
Ja też nie mam ochoty na seks i nie bardzo da się coś z tym zrobić,jakoś już pare lat z tym żyję,przyzwyczaiłam się do tego. Ale u ciebie może być tak , że np jesteś przemęczona itd.
4 2012-12-29 16:46:15 Ostatnio edytowany przez martinez (2012-12-29 16:51:11)
Ile to po świętach ludzie mają problemów?a może w święta mają czas na przemyślenie swojego życia i po, piszą, co im leży na sercu?:)
Przede wszystkim porozmawiaj z nim i powiedz jak to wygląda od Twojej strony. Brak chęci na zbliżenia może być spowodowany - jak już Barbie 14 wspomniała, przyjmowaniem leków. U Ciebie tak było? Może zmniejszenie ochoty zaczęło się od jakiegoś konkretnego wydarzenia, jakiejś sytuacji/rozmowy/kłótni, która Ci zapadła w głowie? Może stres w pracy, który również często się przekłada na problemy łóżkowe? A może na przykład nie czujesz się atrakcyjna jak kiedyś? Potrzebujesz więcej czułości, zrozumienia, rozmów, a nie samego ?przejścia do sedna?.
Jeszcze jedno nasunęło mi się na myśl...Twój facet skupia sie wyłącznie na sobie, czy Ty również czerpiesz przyjemność ze zbliżenia? Tak, wiem, pisałaś o udawanych orgazmach, ale może mimo wszystko jakoś się stara...no właśnie 'jakoś' ...
Szczerze? Rzuciłabym go! Co za baran gada takie rzeczy!
Nie dziwię się, że nie masz ochoty na seks. Też bym nie miała, będąc z kimś takim.